Kontakt:

magda_girsztowt@wp.pl

piątek, 25 lutego 2022

Brownie z masłem migdałowym

Zawsze kiedy  robię brownie to czuję się jak Nigella Lawson. Nieco jak czekoladowa bogini. Co prawda urodowo, jak i umiejętnościowo do Nigelli mi daleko, ale każde upieczone przeze mnie brownie, przybliża mnie do ideału. To jest zaś genialne, i myślę, że sama Nigella zjadłaby je z wielką przyjemnością. To niby klasyczne brownie, z pysznym twistem, w postaci kleksów z masła migdałowego. Zdecydowanie wynosi to brownie na wyższy poziom! Jestem nim zachwycona, i szczerze zakochana. Bardzo intensywne, głębokie w smaku, o niesamowitej konsystencji. To ciasto, które pokochają czekoladomaniacy i wszyscy fani deserów. Nie lubię dodawać do brownie dużej ilości cukru, wolę nie przykrywać smaku czekolady. To ciasto idealne na leniwy weekend. Rozpieszcza, dodaje blasku każdej, nawet zwykłej chwili. Mam nadzieję, że ten weekend nie będzie tak deszczowy jak poprzedni, i w końcu pojadę nad morze. I zmęczona, po powrocie ze spaceru, zjem solidną porcję tego ciasta. I poczuję się niezwykle błogo...

Tej błogości brakuje Naszym sąsiadom. Wiem, że to blog kulinarny, ale zachęcam do pomocy:

                                                                          Ukraina




Składniki:

100 gramów gorzkiej czekolady 70%

2 duże jajka

150 gramów masła

200 gramów mąki pszennej

3 łyżki mleka

50 gramów brązowego cukru

1 łyżka kakao

Szczypta soli

3 łyżki masła migdałowego

Dodatkowo: masło i kasza manna do formy



Rozpuszczam czekoladę z masłem i mlekiem, zostawiam na kilka minut, do lekkiego przestudzenia. Następnie dodaję do masy cukier i jajka, mieszam. Na koniec dodaję kakao, mąkę i sól, mieszam trzepaczką do osiągnięcia gładkiej konsystencji. 

Rozgrzewam piekarnik do 180 stopni. Formę smaruję masłem i wysypuję kaszą manną. Wylewam ciasto, na wierzchu w kilku miejscach wykładam masło migdałowe. Następnie wykałaczką robię z kleksów wzorki. Brownie piekę 25 minut. Można posypać cukrem pudrem. 

środa, 23 lutego 2022

Najprostsze poranne bułeczki

Podzielę się z Wami przepisem, ale najpierw historią. W 1 dzień Świąt wpadli do nas sąsiedzi i jednocześnie ukochani  przyjaciele. Ja częstowałam sałatkami, barszczem, ciastem, a Ania przyniosła śledzie i  chleb. Domowy, cieplutki i pachnący. Nigdy bym nie sądziła, że Ania wypieka domowy chleb.  Zawsze narzekała na swoje umiejętności w pieczeniu, a  tu proszę, chleb idealny. Oczywiście wzięłam przepis i następnego dnia zabrałam się za pieczenie. Napotkałam opór w postaci piekarnika, który przestał grzać od dołu, to dlatego pierwszy bochenek poszedł  w niepamięć, jak i świąteczna pieczeń, która pomimo 5 godzin w piecu, nie chciała się za nic upiec! A ja myślałam,że to wina marynaty i mojego kombinowania z przyprawami.  Szybko więc kupiliśmy nowy nabytek. Jako, że poczułam powołanie, wybrałam piekarnik parowy, ze specjalnym programem do pieczenia chleba. Zakochałam się w nim i mogłabym piec codziennie! Przepis na idealny chleb, wciąż dopracowuję, ale za to mam przepis na najlepsze i najprostsze bułeczki. Owe bułeczki wychodzą bajeczne! Miękkie w środku, obłędnie chrupiące z wierzchu. Delikatne, pięknie pachnące, po prostu idealne. Genialne w swojej prostocie, wystarczy masło i już. Ja najbardziej lubię je z miodem, mąż zaś z domowym dżemem z czarnej porzeczki. Zła wiadomość jest taka, kto raz upiecze, i posmakuje domowych bułeczek, nie sięgnie już po te ze sklepu. Śmiało zróbcie od razu większą ilość, na drugi dzień są cudownie miękkie, jak i również świetnie się mrożą. Oto i one, bułeczki idealne. W sam raz dla początkujących adeptów wypieku pieczywa. 



Składniki:

180 ml wody ( może być pół na pół z mlekiem, robię i tak i tak)

300 gramów maki pszennej chlebowej 750 

1 paczka suszonych drożdży ( 7 g)

1 łyżka miękkiego masła

1 łyżeczka cukru pudru

1 płaska łyżeczka soli


Do posypania:

garść ziaren sezamu



Zaczynam od rozczynu, suche drożdże mieszam z 80 ml letniej wody i cukrem pudrem, zostawiam na 10 minut. Jeżeli drożdże nie zaczną pracować, to należy zrobić nowy zaczyn, z nowych drożdży. 

Do dużej miski wsypuję mąkę, dodaję sól, wodę, zaczyn i masło. Zagniatam ciasto, tak, by przestało kleić się do rąk. Trwa to do 10 minut. Ciasto jest bardzo plastyczne i ładnie się z nim pracuje. Formuję z ciasta kulę, przykrywam ściereczką i zostawiam na godzinę, do podwojenia objętości. 

Po godzinie odrywam z ciasta 7-8 kulek, formuję bułeczki. Przekładam je na papier do pieczenia, wierzch nacinam w krzyżyk, smaruję bułeczki odrobiną wody i posypuję sezamem. Zostawiam na kwadrans. 

W międzyczasie rozgrzewam piekarnik do 200 stopni, na dnie warto postawić naczynie z wodą. Bułeczki piekę 22-25 minut, powinny się ładnie zarumienić.



Po wyjęciu z piekarnika przekładam je na kratkę do wystudzenia. 

poniedziałek, 21 lutego 2022

Nowy sposób na pudding ryżowy.

Czy pudding ryżowy może mnie jeszcze czymś zaskoczyć? Ano może! Wystarczy dodać do ryżu kilka przypraw, a także na sam koniec zagęścić masę mąką ziemniaczaną. Podałam też pudding z sałatką owocową. Efekt? Egzotyczne i pyszne śniadanie, które zapewnia kolory i radosny poranek. Chyba nigdy nie jadłam tak aromatycznego ryżu. Bardzo ważne jest, by użyć ryżu jaśminowego. Dzięki niemu danie ma wyjątkowy smak. Ten ryż jest lekko słodki, delikatny, ale i lekko miodowo-kwiatowy smak, który ciężko porównać z czymś innym. Po prostu trzeba go spróbować. Wracamy do śniadania. Ten wyjątkowy pudding, idealnie nadaje się, by powitać z nim nowy tydzień. I coraz bardziej kusić wiosnę! Zobaczcie  te słoneczne kolory, od samego patrzenia mamy lepszy humor. Porcja owoców i ryż na mleku, to opcja nie tylko na śniadanie, ale i na zdrową wersję deseru. Ja jednak wybrałam pudding na poranny posiłek. I wiecie co? To chyba najlepsza ryżu na mleku, jaki kiedykolwiek jadłam. Kremowy, mleczny, gęsty.  Z porcją odświeżającej sałatki. Po prostu pycha! Mam nadzieję, że i Wy zaczniecie ten tydzień tak radośnie i kolorowo, jak ja!







Składniki:
200 gramów ryżu jaśminowego
250 ml wody
250 ml mleka
1 płaska łyżeczka cynamonu
Pół łyżeczki mielonego kardamonu
Pół łyżeczki mielonej gałki muszkatołowej
1 łyżeczka mąki ziemniaczanej
1 banan
1 duża mandarynka
1 jabłko
1 gruszka
1 pełna łyżka miodu
1 łyżeczka soku z cytryny




Szykuję sałatkę owocową. Owoce myję, obieram ze skórki, kroję w kostkęp-jabłko, gruszka i mandarynka, banana zaś w półplasterki. Owoce polewam miodem i sokiem z cytryny, chłodzę.
Ryż przepłukuje na sitku. W garnku podgrzewam wodę i mleko, dodaję cynamon, kardamon i gałkę, wsypuję ryż. Gotuję pudding na małym ogniu przez 15 minut-często mieszając. W międzyczasie łączę mąkę ziemniaczaną z 4 łyżkami wody, dodaję do ryżu, dokładnie mieszam i podgrzewam kilka minut, aż ryż będzie odpowiednio miękki. 
Pudding przekładam do miseczek, podaję go z sałatką owocową.





piątek, 18 lutego 2022

Ciasto Puszek

 Postanowiłam, że dziś będę Was kusić. A czym kusić będę? Tym oto wyjątkowym ciastem. Niezwykłym i cudownym. Czyli niesamowicie delikatnym i aksamitnym puszkiem. To ciasto rozpieszczalne! Takie leciutkie, puchate, tak delikatne. Wprost rozpływa się w ustach. Lekko cytrynowe, z pysznym kokosowym, mocno chrupiącym wierzchem. Ten deser wyjątkowo polecam Wam na nadchodzący weekend. Radzę zrobić go już dziś wieczorem, pracy przy cieście niewiele, ale jednak musi ono postać całą noc w lodówce. Po nocy ciasto zyskuje idealną konsystencję i niezwykły smak. Nieważne co planujecie na ten weekend, znajdźcie chwilę by się porozpieszczać. Może to być spacer, może domowe spa, może dawno odkładana lektura książki? Znajdźcie też miejsce na ciasto Puszek, które skradnie Wasze serce. Tak jak skradło moje serce. Już nie wspomnę o sercu i żołądku męża, który zjadł je w ekspresowym tempie. Ja na pewno nie zapomnę się w weekend porozpieszczać. Będzie spacer nad morzem, i niedzielne lenistwo. Będzie też miejsce na to przepyszne ciasto. 







Składniki:

1 kg twarogu sernikowego

350 ml śmietanki 30 %

2 galaretki cytrynowe

50 gramów cukru pudru

1 opakowanie biszkoptów ( u mnie Savoiardi)

3 łyżki wiórków kokosowych

1 pełna łyżka masła

2 łyżki cukru trzcinowego






Dno tortownicy wykładam biszkoptami. 

Galaretki zalewam w sumie 500 ml wrzątku, zostawiam do przestudzenia.

Śmietankę ubijam z cukrem na sztywno.

Do dużej miski przekładam twaróg, chwilę miksuję i dostaję galaretkę. Następnie dodaję śmietankę, i delikatnie mieszam szpatułką. 

Masę serową przelewam na biszkopty, najlepiej to robić na 2 razy, tak aby biszkopty nie wypłynęły na wierzch. Ja najpierw przelewam 1/3 masy, i wkładam na 10 minut do lodówki,  a następnie wylewam resztę. 

Ciasto przekładam do lodówki i chłodzę, najlepiej całą noc. 

Szykuję kokosową posypkę. Na patelni rozgrzewam masło z cukrem trzcinowym, dodaję wiórki i smażę, aż wiórki staną się brązowe i intensywnie pachnące. Chwilę studzę i posypuję nimi wierzch ciasta.

środa, 16 lutego 2022

Vege makaron po azjatycku

 Dziś przybywam z przepisem na obiad. Na szybki i smaczny obiad pełen warzyw. Orientalny sos łączy w sobie kilka ciekawych smaków i sprawia, że danie jest wyjątkowe. A przy tym banalnie proste. To zdecydowanie mój ulubiony pomysł na obiad, w takie dni, kiedy po prostu brakuje mi czasu. Ostatnio kilka razy w drodze powrotnej do domu, spotykam wypadki na obwodnicy i bach, ląduję w korku na godzinę. W brzuchu burczy, człowiek by zjadł kierownicę i lusterka za jednym zamachem. Nie mam więc ochoty na długie gotowanie, ale jednocześnie wiem, że chcę domowego obiadu. Ten makaron jest ekspresowy, idealny na środek tygodnia. Syci i kusi smakiem. Będzie świetnym obiadem dla całej rodziny. Czy tylko ja nie mogę się doczekać weekendu? Jakoś nie po drodze mi z tym tygodniem, i już jestem nim zmęczona. Ostatnio w żaden sposób nie mogę naładować moich wewnętrznych baterii. Chyba dopadło mnie zmęczenie zimą. 




Składniki:
1 duża marchewka
1 mały brokuł
1 czerwona papryka
1 czerwona cebula
3 ząbki czosnku
1 łyżka oleju
3 łyżki sosu sojowego
3 łyżki wody
1 łyżka miodu
Pół łyżeczki mielonego imbiru
Ostra papryczka-szczypta
3 garście orzeszków ziemnych-zmielonych
1 łyżeczka ziaren sezamu
150 gramów makaronu  Udon 


Makaron gotuję zgodnie z instrukcją na opakowaniu. 
Brokuł dzielę na małe różyczki. Marchewkę kroję w półplasterki. Siekam czosnek i cebulkę Rozgrzewam olej. Wrzucam czosnek z cebulką, podsmażam 2 minuty, dodaję marchewkę i brokuły, smażę 5 minut. Siekam paprykę w paski, wrzucam na patelnię, smażę. W międzyczasie szykuję sos, w miseczce łączę sos sojowy, imbir, paprykę i wodę. Zalewam sosem warzywa, podsmażam 2-3 minuty. Warzywa powinny lekko zmięknąć. 
Do miseczek przekładam makaron, układam na nim warzywa, polewam sosem. Wierzch posypuję sezamem i orzeszkami. 

poniedziałek, 14 lutego 2022

Hiszpańskie ciasto maślane

 Jak ja uwielbiam takie proste wypieki. Jeżeli mam wybierać, między pieczeniem pół dnia, a szybkim wypiekiem, to zawsze wybiorę ten szybki deser. Najprostsze rozwiązania bywają najlepszym wyborem. Takim jest właśnie do ciasto! Wyjątkowe, bardzo maślane, bardzo proste i przepyszne. W sam raz do popołudniowej herbaty, bądź porannej kawy. Lekkie, miękkie, mocno maślane. Nie jest przesadnie słodkie, będzie świetnym dodatkiem do konfitury, ale i solo jest naprawdę cudowne. Obłędnie maślane i delikatne, dzięki dodatkowi śmietanki. Takie niepozorne, a jakie genialne. Jednak Hiszpanie wiedzą co dobre! Kiedy jem to ciasto, mam ochotę pakować walizki i odwiedzać moją kuzynkę Alicję, która od 8 lat mieszka w Walencji. Chętnie zamieniłabym obecną pogodę, na słoneczne hiszpańskie dni. Taki tygodniowy wyjazd byłby bajeczny. Jeżeli jeszcze miałabym codziennie dostęp do tego wypieku, byłabym w siódmym niebie. I tym oto akcentem ogłaszam, że dziś Walentynki. Idealny czas by uczcić uczucie do życia, świata i samego siebie. I upiec to ciasto. Można też oczywiście się nim podzielić! 




Składniki:

200 gramów masła

250 gramów śmietanki 30%

350 gramów mąki pszennej

4 jajka

80 gramów cukru

1 łyżeczka proszku do pieczenia

Szczypta soli

Na wierzch 2 łyżki cukru trzcinowego


Dodatkowo:

Masło i kasza manna do formy


Masło należy wyjąć z lodówki na co najmniej pół godziny przed przygotowaniem ciasta. 

Masło ubijam z cukrem na jasny krem-trwa to około 10 minut. Następnie dodaję jajka i dalej ubijam masę. Teraz czas na dodatek śmietanki, dalej miksuję. Odstawiam mikser, teraz należy mieszać ciasto szpatułką, bądź drewnianą łyżką, dodajemy mąkę, sól i proszek do pieczenia. Łączymy składniki. 

Piekarnik rozgrzewam do 185 stopni. Formę smaruję masłem, wysypuję kaszą manną. Wierzch posypuję cukrem trzcinowym. Placek piekę 45-50 minut, będzie z wierzchu mocno wypieczone. 


sobota, 12 lutego 2022

Tureckie bułeczki na jogurcie

 Nigdy nie byłam wielką orędowniczką kuchni tureckiej. Ani też nie kręciły mnie specjalnie podróże to tego kraju. Co dziwne, bo kocham prozę Orhana Pamuka, przeczytałam wszystkie jego książki, w zasadzie jednym tchem. I byłam, i jestem wciąż pod olbrzymim wrażeniem. Ale jednak nie miałam tak, że musiałam tam polecieć. Ani zajadać wszystko co tylko ma jakiś związek z tą kuchnią. Zdecydowanie starczały mi powieści Pamuka! Wszystko się zmieniło kiedy dostałam książkę Stambuł do zjedzenia. To tak piękna, tak apetyczna i tak kusząca książka, że już w trakcie czytania pierwszych zdań i podziwiania peirwszych zdjęć, wiedziałam, że chcę zjeść wszystko, co opisał Bartek Kieżun. Na pierwszy ogień poszły tureckie bułeczki na jogurcie greckim. Nazywają się Poaca, robi się je naprawdę błyskawicznie. Nie są bułeczki do kanapek, idealnie za to nadają się jako dodatek do sałatek, do zup kremów, czy jako dodatek do szakszuki. Ale przepyszne są też po prostu jedzone bez żadnych dodatków. Chrupiące, bardzo aromatyczne, nieziemsko proste. Od razu nadają życiu nieco bardziej orientalny charakter. To co, kto dziś piecze tureckie bułeczki? 





Składniki:

350 gramów mąki pszennej

70 ml oliwy z oliwek

200 gramów jogurtu greckiego

1 płaska łyżeczka soli

1 łyżeczka proszku do pieczenia

2 łyżki posiekanego koperku

Szczypta cukru

1 jajko

1 łyżka czarnuszki




W dużej misce  łączę oliwę z jogurtem, aż składniki się połączą w jedną masę. Następnie dodaję mąkę, sól, proszek do pieczenia i cukier. Szybko zagniatam gładkie ciasto, dodaję koperek i raz jeszcze mieszam. 

Rozgrzewam piekarnik do 180 stopni. 

Z ciasta odrywam kulki, formuję bułeczki- mi wyszło 8 sztuk. 

Wierzch bułek smaruję pędzelkiem, zanurzonym wcześniej w ubitym lekko jajku. Posypuję je czarnuszką. 

Bułeczki piekę około 18 minut, do zarumienienia. 


czwartek, 10 lutego 2022

Domowy paprykarz z tuńczyka


Tak, bardzo lubię paprykarz. Ten szczeciński, wprost ze sklepowej półki i czerwonej puszki. Idealny na kanapki. Bardzo, ale to bardzo go lubię. Ale myślę sobie, spróbuję zdrowiej i zrobię domowy paprykarz. Mąż był nieco zdezorientowany i niepewny sukcesu. Bo jednak paprykarz i on uwielbia i nie wierzył, że ten domowy będzie udaną wariacją. Okazało się jednak, że domowy jest  nie tyle tak samo dobry, ale i lepszy! Pełen tuńczyka, idealnie doprawiony. Wychodzi go naprawdę duża ilość, najlepiej zrobić go wieczorem, bo po nocy w lodówce, wszystkie smaki się przegryzą i paprykarz jest po prostu mistrzowsku. Taki jak lubię, konkretny, pikantny, mocno pomidorowy. Wyszły mi takie dwa słoiczki, starczyło na dużo kanapek i nie mieliśmy go dość. Z pewnością będę go robić częściej, to dużo zdrowsza alternatywa. Dajemy dużo ryby, nie dajemy zbędnych składników, tylko po prosu cieszymy tradycyjnym smakiem, w domowym wykonaniu. A Wy, robiliście kiedyś domowy paprykarz? Jeżeli nie, to zróbcie i cieszcie się tym smakiem!






Składniki:
150 gramów suchego ryżu
2 puszki tuńczyka ( u mnie łącznie 300 gramów)
1 duża cebula
3 ząbki czosnku
1 duża marchewka
3 łyżki koncentratu pomidorowego
2 liście laurowe
5 ziarenek ziela angielskiego
1 łyżeczka słodkiej papryki
Pół łyżeczki ostrej papryki
Sól-łyżeczka
Świeżo mielony pieprz
1 łyżka oleju




Ryż gotuję w lekko osolonej wodzie, powinien być bardzo miękki, ale nierozgotowany. Studzę. 
Siekam drobno cebulę i czosnek, rozgrzewam olej i podsmażam warzywa na rumiano. W międzyczasie myję i obieram marchewkę i trę ją na tarce, wrzucam na patelnię. Warzywa na patelni doprawiam zielem angielskim i listkami laurowymi, dodaję sól i pieprz. Podsmażam aż marchewka zmięknie, następnie dodaję koncentrat pomidorowy, dokładnie łączę go z warzywami i chwilę podgrzewam. Studzę zawartość patelni. 
Do ryżu dodaję tuńczyka osączonego z  oleju, doprawiam obiema paprykami. Dokładnie mieszam. Teraz czas by połączyć ryż i warzywa, dokładnie mieszam paprykarz. Chłodzę przed podaniem, najlepiej całą noc. Idealnie smakuje na kanapkach, ale jest również pyszny jedzony wprost ze słoika. 

wtorek, 8 lutego 2022

Babka czekoladowo-orzechowa. Jak Nutella.

  Czas na czekoladową ucztę. Sesja zaliczona bez poprawek. Było ciężko, ale dałam radę. I wiecie co? Wczoraj upiekłam sobie to ciasto, jako nagrodę za trud nauki. To ciasto jest po prostu niesamowite! Tak bardzo czekoladowe, tak bardzo orzechowe! Dzięki dodatkowi orzechów laskowych, to ciasto smakuje wyjątkowo. Tak czekoladowe, że niemal dekadenckie! Niezwykle intensywne w smaku, po prostu czysta czekolada i orzechy laskowe. Kawałek tego ciasta, to niezwykły deser.  Jestem prawie pewna, że kiedy go zrobicie, to szybko staniecie się jego fanami. Ja już marzę o powtórce! Jeden kawałek i już jest się w niebie. W czekoladowym niebie. Takie ciasto to nie tylko uczta, ale i prawdziwa nagroda. Idealna nagroda za zdaną sesję. A pieczenie było miłą odmianą, od czterech dni spędzonych po 13 godzin przed komputerem. Mieszanie, mielenie, roztapianie- jakie to relaksujące i kojące. Dla ducha i ciała. Mam nadzieję, że ten tydzień będzie spokojny, dojdę do siebie po trudach ostatnich dni. Wiem na pewno, że to ciasto mi w tym znacząco pomoże. Jeżeli chcecie poczuć naturalny aromat, słynnego kremu, to koniecznie upieczcie to ciasto. Najlepiej jeszcze dziś. 






Składniki:

100 gramów gorzkiej czekolady

150 gramów zmielonych orzechów laskowych

4 duże jajka

150 gramów masła

80 gramów cukru

250 gramów mąki pszennej

1 łyżeczka proszku do pieczenia

Szczypta soli


Polewa:

50 gramów gorzkiej czekolady

4 łyżki mleka

Dodatkowo: masło i bułka tarta do formy, odrobina mielonych orzechów laskowych




W garnuszku roztapiam masło z czekoladą. Odstawiam do przestudzenia. 

Oddzielam białka od żółtek. Żółtka ubijam z cukrem na jasny krem, następnie dodaję przestudzoną masę czekoladową, i dalej ubijam. Teraz czas na dodanie mąki, mielonych orzechów i proszku do pieczenia. Mieszam szpatułką. 

Ubijam pianę z białek ze szczyptą soli. Delikatnie łączę z ciastem. 




Rozgrzewam piekarnik do 180 stopni. Formę do babki smaruję masłem i wysypuję bułką tartą. Piekę babkę 45-50 minut, do suchego patyczka. 

Gdy babka stygnie, rozpuszczam czekoladę z mlekiem na parze. Polewam nią ciasto i posypuję orzechami. 








sobota, 5 lutego 2022

Schab duszony w pieczarkach

Na ten, mój ciężki, weekend zostawiam przepis na pyszny schab w sosie pieczarkowym. Delikatny i leciutki, bo gotowany. W pysznym sosie. Ostatnio bardzo polubiłam taki schab, jest lekki, pełen smaku i wprost rozpływa się w ustach. Genialnie pasuje do kaszy. A ten sos jest po prostu uzależniający! Owszem, ciągle bardzo lubię tradycyjne schabowe, ale lubię odmiany i szukania nowego sposobu na ten rodzaj mięsa. Kiedy spróbujcie tego przepisu, to naprawdę się zdziwicie, że mięso może być tak kruche i mięciutkie. Dobrze, że zrobiłam od razu podwójną porcję, bo nie dało się nie wziąć dokładki. Ale w ten weekend nie gotuję, w ten weekend liczą się tylko egzaminy! Dwa zaliczone i to na piękne piątki, ale jeszcze cztery, bardzo ciężkie przede mną. Czy dam radę? Kciuki można trzymać!




 Składniki:

6 kotletów schabowych

300 gramów pieczarek

1 duża cebula

2 ząbki czosnku

300 ml bulionu warzywnego

3 listki laurowe

4 ziela angielskie

1 płaska łyżeczka suszonego tymianku

Sól

1 łyżeczka świeżo zmielonego pieprzu

1 łyżka oleju

1 czubata łyżka masła

1 łyżka mąki pszennej



Siekam cebulkę, rozgrzewam olej. Podsmażam ją, a w międzyczasie siekam czosnek i dodaję na patelnię. 

Zawartość patelni przekładam do garnka, zalewam bulionem, dodaję listki laurowe i ziele angielskie, gotuję do zagotowania, wtedy dodaję kotlety schabowe, gotuję do zagotowania, wtedy zmniejszam moc palnika, doprawiam solą, pieprzem i tymiankiem, gotuję mięso w bulionie około 30 minut. 

Pieczarki przepłukuję, kroję w plastry. Podsmażam na suchej patelni, następnie dodaję masło i smażę do zezłocenia się pieczarek, dokładam je do mięsa. Duszę danie 15 minut, następnie przez sitko dodaję mąkę i mieszam. Gotuję kolejne 15 minut. 

Schab w pieczarkach podaję z kaszą jęczmienną, albo purre. Idealnie pasuje tutaj surówka  z selera, albo kiszona kapusta. 


środa, 2 lutego 2022

Placek jabłkowy z budyniem

Sesja, sesją. Egzaminy, egzaminami, ale jednak czas na słodką przerwę musi być! Co byście powiedzieli, gdyby do notatek serwowano taki oto jabłecznik? Mocno jabłkowy, mocno budyniowym, z cudownie miękkim ciastem? Kto jest za ? Tak sobie myślę, że ta sesja pójdzie mi teraz koncertowo. Dzięki temu plackowi oczywiście. Jeżeli zaś nie zdam, to uznam, że jest to wynik zbyt małej ilości ciasta we krwi. No dobrze, przyznaję się. Egzaminy mnie solidnie denerwują, a mój niepokój koi kawałek ciasta, generalnie czegoś słodkiego. Zamiast iść do sklepu i kupować gotowce, sięgam po domowe pyszności. Bo i pieczenie ma moc relaksującą. Dodatkowo, jest to rodzaj przerwy miedzy nauką, a codziennością. Wycisza umysł, regeneruje i zapewnia błogi relaks. A kiedy w piekarniku rośnie ciasto, a zapach unosi się po domu, to wiedza sama wpada do głowy. Taką przynajmniej mam nadzieję! Niech moc będzie ze mną. A Wam zostawiam ten pyszny jabłecznik!



 Składniki:

5 jajek ( wyjmijcie je  z lodówki kwadrans przed pieczeniem)

2 szklanki mąki pszennej

150 gramów masła w temperaturze pokojowej

1 opakowanie cukru z prawdziwą wanilią

3/4 szklanki erytrytolu

Szczypta soli

1 łyżeczka proszku do pieczenia

Nadzienie:

2 opakowania budyniu ( waniliowy lub śmietankowy)

750 ml mleka

1 łyżka cynamonu

3 duże, kwaśne jabłka

4 łyżki erytrytolu


Dodatkowo:

masło, bułka tarta do formy, cukier puder




Oddzielam białka od żółtek. 

Masło ubijam z cukrem waniliowym i erytrytolem na jasny krem, następnie dodaję pojedynczo żółtka, dokładnie miksuję. 

Ubijam białka na sztywną pianę  z odrobiną soli. 

Do masy maślano-jajecznej przesiewam mąkę z proszkiem do pieczenia, miksuję. Na koniec dodaję pianę z białek i delikatnie mieszam ciasto. 

Piekarnik rozgrzewam do 185 stopni. Formę do pieczenia smaruje masłem, posypuję bułką tartą, wylewam połowę ciasta. Placek podpiekam 15 minut. 

Szykuję budyń. Podgrzewam 500 ml mleka, resztę mleka łączę z budyniami i erytrytolem, dokładnie mieszam. Mieszankę budyniową dolewam do mleka, gotuję gęsty budyń. Jabłka myję, obieram, kroję na grube plastry. 

Na cieście układam jabłka, zakrywam budyniem. Na wierzch wylewam pozostałą część ciasta, wyrównuję nożem. 

Placek piekę 40-45 minut. Po wystudzeniu posypuję cukrem pudrem.










Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...