Kontakt:

magda_girsztowt@wp.pl

wtorek, 29 czerwca 2021

Pyszne ciasto czekoladowo-truskawkowe

 Nie ma to jak ciasto na weekend! Co byście powiedzieli na mocno czekoladowe ciasto z truskawkowym kremem? Proste i efektowne, coś jak kopiec kreta. Ale nieco inaczej, bo ciasto jest moim ulubionym budyniowym biszkoptem. Jest bardzo proste, zawsze wychodzi. Nie będę Was oszukiwać, ale jakoś zwykły biszkopt mnie nie lubi i rzadko kiedy wychodzi idealny. Kiedy odkryłam przepis na biszkopt na budyniach, mogę śmiało wyznać, że moje życie się zmieniło. W końcu wychodzi mi biszkopt. Ale jak zwykle, nie chciałam piec typowego tortu. Zrobiłam więc małą wariację na temat kopca kreta, całkiem po mojemu. Jest bardzo czekoladowo i jeszcze bardziej truskawkowo. Słodko, delikatnie i pysznie. Ciasto wygląda efektownie, i naprawdę zrobi wrażenie. Polubią go wszyscy, a szczególnie dzieci. Ja przygotowałam je na małe spotkanie w gronie przyjaciół, całe ciasto zniknęło zdecydowanie zbyt szybko. Po prostu znika w oczach!






Składniki:
Ciasto:
5 jajek
4 paczki budyniu czekoladowego
2/3 szklanki erytrytolu
1 płaska łyżeczka proszku do pieczenia
Masło i bułka tarta do formy

Krem:
400 ml śmietanki kremówki 36 %
10 truskawek
3 łyżki cukru pudru
1 usztywniacz do śmietany

Dodatkowo:
10 truskawek
Listki mięty




Piekarnik rozgrzewam do 185 stopni.
W wysokiej misce, bądź garnku, ubijam jajka z erytrytolem, albo z cukrem. Gdy masa jest puszysta-powinna 2-3 razy zwiększyć objętość, dodaję partiami proszek budyniowy, razem z proszkiem do pieczenia. Dalej ubijam. 
Tortownicę smaruję masłem, wysypuję bułką, wylewam ciasto. Biszkopt piekę 40-45 minut, do suchego patyczka. 





Truskawki myję i rozgniatam. Zimną śmietankę ubijam z cukrem pudrem, dodaję usztywniacz i ubijam na sztywno. Następnie dodaję rozgniecione truskawki, delikatnie mieszam całość. Krem chłodzę. 
Z zimnego ciasta odcinam wierzch i go kruszę. Ciasto smaruję kremem, posypuję okruchami ciasta, dekoruję połówkami truskawek i listkami mięty. Chłodzę przed podaniem.

sobota, 26 czerwca 2021

Klops z indyka z warzywami

 Co zrobić z mięsa mielonego, kiedy nie ma się ochoty na klasyczne mielone? Może wpadnie na obiad klops z warzywami? To taki klopsik z pyszną mięsną wkładką. Robi się raz  i dwa! Taki soczysty, bardzo apetyczny, z solidną mięsną wkładką. Dużo pieczarek, marchewki i selera naciowego. Ten klopsik wspaniale smakuje z dużą porcją purre i surówką z kapusty.  Jest delikatny, łatwo się go robi, a jest naprawdę fajną odmianą dla typowego kotleta. Lżejszy, apetyczny, na obiad ideał, szczególnie polecam na weekend, spokojnie starczy na dwa dni, a dodam jeszcze, że super smakuje na zimno z kanapką. Ja na ten weekend przygotuję taki właśnie obiad, na dwa dni. Mam kilka zaliczeń i egzaminów. Nie wiem jak to ogarnę. Trzymajcie kciuki, ja już wiem, że będzie ciężko. W końcu mam egzamin z rachunkowości, wykresów funkcji i macierzy!




Składniki:

75 dg mięsa mielonego z indyka

10 pieczarek

1 marchewka

1 seler naciowy

1 cebula

3 ząbki czosnku

2 łyżki oleju

Sól

Pieprz

Ostra i słodka papryka-po pół łyżeczki

Czosnek granulowany-łyżeczka

Suszony koperek-łyżka

Do keksówki olej i bułka tarta

Do podania:

Puree, surówka z czerwonej kapusty





Siekam drobno czosnek z cebulką, podsmażam na oleju na złoto. W międzyczasie ścieram na tarce marchewkę i wrzucam na patelnię. Seler kroję w talarki, a pieczarki w drobną kosteczkę. Całość przesmażam 10 minut, doprawiam czosnkiem. 

W misce ubijam mięso z jajkiem, dodaję bułkę tartą oraz przyprawy. Wyrabiam jednolitą masę. 

Keksówkę smaruję odrobiną oleju, wysypuję bułką tartą. Wykładam połowę porcji masy mięsnej, na nią warzywa, przykrywam resztą mięsa. Klops piekę 55 -60 minut w 190 stopniach. 

czwartek, 24 czerwca 2021

Szybka tarta czekoladowa z truskawkami

 Wspaniała tarta czekoladowa i truskawki. Taka co się robi ją raz i dwa. Bez pieczenia, czyli idealna na ciepłe dni. Kremowa masa, jest puszysta, wyjątkowo delikatna, aksamitna. Nie jest to sztywny krem do tortów, raczej coś w stylu lekko roztopionych lodów. Dla mnie na obecną pogodę ta, tarta to deser idealny. Bardzo czekoladowy, mocno chrupiący, truskawkowy, lekki  i taki delikatny. Jeżeli można zakochać się w deserze, to tak, jestem zakochana!

Ten weekend był piękny, upalny, słodki, czekoladowy i cudowny. Uwielbiam lato, leniwe chwile w ogródku, pielęgnację moich ukochanych kwiatów, cudowne chwile z przyjaciółmi. Nawet zapomniałam, że 90 % wolnego czasu musiałam przeznaczyć na naukę do egzaminów. 




Składniki:

100 gramów wafelków czekoladowych ( u mnie bez cukru z Wawelu)

50 gramów  masła

50 gramów gorzkiej czekolady


Masa:

350 ml śmietanki kremówki 30%

150 gramów serka mascarpone

50 gramów  deserowej czekolady

Kilkanaście truskawek




W garnuszku roztapiam masło, dodaję pokruszoną czekoladę, mieszam aż składniki będą płynne. Wafelki przekładam do foliowego worka, rozgniatam je wałkiem, łączę z czekoladową masą. Dno tortownicy wykładam papierem do pieczenia, dociskam na dno masę wafelkową. Spód chłodzę 30 minut w lodówce.

Roztapiam czekoladę na parze, studzę. Czas na krem. Śmietankę wyjmuję z lodówki, ubijam mikserem-ale nie na sztywno. Dodaję mascarpone, i delikatnie ubijam, na koniec dodaję czekoladę, mieszam łyżką. Masa ma być puszysta i delikatna.

Krem wykładam na spód. Truskawki myję, kroję na połówki, układam na cieście. 

Deser chłodzę minimum 2 godziny przed podaniem.

wtorek, 22 czerwca 2021

Spożywczy

W końcu możemy na nowo korzystać z dobrodziejstwa lokalnej gastronomii. Dziś zapraszam do Spożywczego. Bardzo fajnej knajpki na Dolnym Mieście. Ta część Głównego Miasta przechodzi solidną przemianę, i naprawdę warto je odwiedzić. Spożywczy miało pecha. Otworzyło się w czasie pandemii rok temu. Ale wytrwało i można je śmiało odwiedzić. A jest co zajadac. Warto więc zboczyć z głównego i oklepanego szlaku zwiedzania. Ruszajcie na Dolne Miasto i zajadajcie! Wpaść tam z pewnością warto. 


Zaczynamy od wyboru dań na obiad, wszystko kusi i jest naprawdę ciekawie opisane. Skupia się na nowoczesnej kuchni polskiej. Ciężko było ostatecznie się zdecydować na jedno danie, ale żołądek ma się jeden. Ostatecznie wybrałam gołąbek z sarniną w sosie grzybowym z puree ziemniacznym. Drugim wyborem był wege burger z buraczanym kotletem i frytkami. Do pica herbatki. 
Oczekiwanie na obiad to 15-20 minut, można porozglądać się po wnętrzu i miło pogawędzić. Można poczytać menu od deski do deski i zaplanować co zjem następnym razem. A muszę Wam powiedzieć, że kiedy patrzyłam na talerze innych gości, to kusiło mnie wszystko. W końcu przyszło nasze zamówienie. Nigdy nie próbowałam sarniny, więc nie wiedziałam czego się mam spodziewać, gołąbek okazał się nie tylko pięknie podany, ale i pyszny. Mięso było niezwykłe delikatne i aromatyczne. Smaki były wyważone, a wspaniałe podkręcał je sos borowikowy. Jak dla mnie 10/10. 
Burger okazał się posiłkiem na naprawdę wielki głód! Ogromna porcja frytek, wielki i solidny kotlet buraczany, bardzo dużo warzyw, i cudowny sos. Do tego mięciutka bułka, myślę, że każdy kto lubi i preferuje kuchnię roślinną, będzie zadowolony. 
Wizyta w Spożywczym to naprawdę strzał w dziesiątkę. Odwiedzajcie knajpy, nie tylko na Starym Mieście i w centrum!




Spożywczy, Dolna 2, Gdańsk




niedziela, 20 czerwca 2021

Babeczki z białą czekoladą i truskawkami

Te małe cuda są po prostu wspaniałe i cóż, musicie je zrobić u siebie w domu! Wdzięczne, słodkie, urocze. Wręcz rozkoszne. Delikatne, z pyszną białą czekoladą i soczystymi truskawkami. Nie potrzeba używać miksera, miesza się je łyżką, bądź widelcem. Naprawdę szybkie, w sam raz na słodkie, leniwe popołudnie. U mnie są urodzinową pychotką. Zamiast tortu. Biorę je na plażę i lecę świętować swoje urodziny. Będzie słodki piknik, w zasadzie słodkie, leniwe śniadanie na kocu, do tego dużo dobrego humoru i tak potrzebnego mi spokoju. To będzie dzień, kiedy na chwilę zapomnę o całym świecie i zajmę sobą. Odpocznę, nabiorę sił i energii na nowy rok życia. I wejdę z niego z radością. 33 lata brzmią całkiem przyjemnie!




Składniki na 7 -8 dużych babeczek
1 średnie jajko
250 gramów mąki pszennej
150 ml mleka
1/2 szklanki erytrytolu
80 ml oleju rzepakowego
Kilka kropel ekstraktu z wanilii
Kilkanaście truskawek
60 gramów białej czekolady
1 łyżeczka proszku do pieczenia





Rozgrzewam piekarnik do 185 stopni.
W dużej misce ubijam lekko jajko z eryrtytolem i wanilią, dolewam mleko, olej i mieszam. Przesiewam do masy mąkę z proszkiem do pieczenia, mieszam, ale niezbyt dokładnie. 
Siekam drobno czekoladę, dodaję 2/3 do ciasta. Większość truskawek kroję w kostkę, wrzucam do ciasta i mieszam 2 razy. 
Foremki do babeczek wypełniam masą do 2/3 wysokości. Piekę je 25 minut w 185 stopniach. 
Resztę truskawek kroję na połówki. Czekoladę roztapiam na parze. Ostudzone babeczki polewam czekoladą i dekoruję truskawkami. 

środa, 16 czerwca 2021

Risotto ze szparagami

 Szparagowo, błogo mi! Ciąg dalszy szparagowych pyszności. Uwielbiam ten smak! Świeże szparagi, ryż, dużo sera! Bardzo kremowe risott, wspaniałe , aromatyczne i naprawdę proste danie. Owszem, wymaga nieco uwagi, bo jednak trzeba dużo mieszać, ale to warte każdej chwili pracy i skupienia. Kluczem do idealnego smaku jest dodatek dobrej jakości wina. Nie warto używać byle czego, bo wino wpływa na smak. Spokojnie, cały alkohol wyparuje, zostawi jedynie niezapomniany aromat. Takie risotto to idealny pomysł na wiosenno-letni obiad. Kilka składników i voila, cieszymy się sezonową kuchnią. Nie wiem jak inni, ale ja uwielbiam szparagi pod każda postacią!  I obecnie mogłabym je jeść codziennie. A to w postaci spaghetti, ale w postaci pysznego risotto. To kto dziś kupuje szparagi i robi to cudo?

P.S. Nie kupujcie szparagów w marketach, w popularnym robaczku, cena to 15 zł, ja na rynku za dwa razy większy pęczek dałam 8 złotych!









Składniki:

Pęczek zielonych szparagów( mogą być też i białe)

200 gramów ryżu

1 lampka białego wina

300 ml bulionu

3 garście tartego Parmezanu

1 mała cebulka

2 ząbki czosnku

1 łyżka oliwy z oliwek

1 łyżka masła

Sól

Pieprz


Szparagi myję, kroję na połówki, odcinam  główki. 

Rozgrzewam oliwę. Siekam drobno czosnek i cebulkę, podsmażam na patelni. Następnie dodaję szparagi ( bez główek), smażę 3 minuty. Czas na ryż, jego też przesmażam aż przestanie być surowy, około 3-4 minut,. zalewam całość połową porcji bulionu, zmniejszam moc kuchenki na najmniejszą. Często mieszam, kiedy ryż wchłonie bulion, dodaję wino. Znów mieszam, doprawiam solą i pieprzem, dolewam bulion. Gdy ryż jest już prawie miękki dodaję ser i masło, mieszam jeszcze minutę. 

Gotowe danie podaję od razu, posypuję odrobiną sera. 

poniedziałek, 14 czerwca 2021

Spaghetti bolońskie z cukinią

 Makaron i sos. Mega szybko i prosto. Ja ostatnio jestem naprawdę zakręcona i żyję w ciągłym niedoczasie, dlatego moja kuchnia serwuje proste i szybkie posiłki. Żeby takie zwykłe spaghetti nie było zwykłe, odmieniłam je dodając cukinię. Kilka chwil i powstało pyszne danie! W sam raz na kolejny zakręcony dzień. Taki kiedy psuje się auto, i pędzisz w pośpiechu na autobus. Spóźniasz się 3 minuty na bezpośredni pociąg do pracy, lecisz na podmiejską kolejkę. W kolejce zamawiasz taksówkę, by odebrała cię prosto z dworca i dowiozła do pracy. To jest ten dzień, kiedy nie jesz śniadania, i w pracy dopada cię wielki głód, a tam tylko paczuszka krakersów, które ktoś napoczął... No cóż, i tak bywa. A jak wiadomo, makaron koi smutki!







Składniki:

200 gramów makaronu spaghetti.

60 dg mięsa mielonego drobiowego

2 małe cukinie

1 średnia cebula

250 ml passaty pomidorowej

3 ząbki czosnku

Suszone oregano

Suszona bazylia

Słodka papryka

Sól

Pieprz

Ser tarty- u mnie mozzarella, dwie garście

1 łyżka oliwy 




Gotuję makaron al dente. 

Rozgrzewam oliwę. Siekam drobno czosnek i cebulkę. Wrzucam na patelnię i podsmażam 5 minut, na małym ogniu. Dodaję mięso i smażę aż mięso przestanie być surowe-około 7 minut. W międzyczasie myję i kroję cukinie w plasterki. Wrzucam na patelnię, doprawiam, podsmażam 2-3 minuty. Zalewam zawartość patelni passatą, duszę danie 15 minut. 

Podaje z makaronem i posypuję serem. 

czwartek, 10 czerwca 2021

Najszybsze spaghetti ze szparagami

 Wróciłam z magicznego wypadu na Lubelszczyznę. Było wspaniale, pogoda i humory dopisywały. Najadłam rzodkiewek prosto  z pola, i cebularzy z toną maku i pysznej cebuli. Były dziesiątki przechodzonych kilometrów. Co dziwne, chociaż udało mi się jednego dnia zrobić ponad 20 kilometrów, w ogóle nie czułam zmęczenia. Ni grama! Wróciłam najedzona, i z pięknymi wspomnieniami. Zamojszczyzna jest przepiękna. Te widoki i piękne okolice, miejsca warte odwiedzenia, wrócę tam. Obowiązkowo w tym roku! Ale jak wróciłam do domu zapragnęłam świeżego i delikatnego obiadu. Miał być makaron z truskawkami, ale w warzywniaku uśmiechały się do mnie szparagi, ich cena była tak kusząca, że nie mogłam ich nie wziąć. Pęczek, a w zasadzie solidny pęk podzieliłam na dwa i już. Jeden obiad powstał w kwadrans. Lekko, przepysznie i błogo. Rozkosznie maślany smak, całe piękno i prostota szparagów w tym jednym daniu. Polecam zajadać w ciepły dzień  w ogródku, w  towarzystwie lemoniady i radosnego kota!






Składniki:

200 gramów makaronu spaghetti

1 pęczek szparagów

3 ząbki czosnku

1 łyżka oliwy

1 duża łyżka masła

2 łyżki płatków drożdżowych, albo Parmezanu

Sól

Pieprz



Gotujemy makaron al dente. 

Siekam czosnek w plasterki, rozgrzewam oliwę, podsmażam czosnek przez 3 minuty. Szparagi myję, kroję na połówki, wrzucam na patelnię, podsmażam 5 minut, doprawiam solą i pieprzem. Następnie na patelnię dodaję masło, zmniejszam moc palnika, pod patelnią, podgrzewam szparagi przez kolejne 3-4 minuty. 

Odcedzam makaron, wrzucam go na patelnie, kilka razy mieszam. Przekłam spaghetti na talerze, posypuję serem, bądź płatkami drożdżowymi.   Podaję na gorąco.

wtorek, 8 czerwca 2021

Ciasto jogurtowe z kremem i rabarbarem

 Zapraszam na ciasto! Lekkie, pyszne i wyjątkowo wiosenne. Rabarbarowe ciasto jogurtowe. Można powiedzieć-klasyka. Ale nie do końca!  Twistem jest dodatek kremu z mascarpone. Takie to proste, a tak zmienia smak klasyki! Mnie najbardziej kręci tutaj kruszonka. Morze kruszonki! W skrócie, mamy tutaj aż cztery fajne warstwy. Lekkie jogurtowe ciasto, krem z mascarpone, rabarbar i kruszonka. Taki miks nie może nie smakować. Nie wiem jak Wy, ale uwielbiam rabarbar i wszystkie rabarbarowe ciasta. Wyjątkowo je wręcz uwielbiam, bo są jednocześnie słodkie, i kwaskowate, i mocno orzeźwiające. Takie ciasto to kwintesencja wiosny. Uwielbiam je i szczerze polecam. Krem całkiem odmienia smak ciasta i sprawia, że jest bardzo oryginalne. Chociaż to stare, dobrze znane jogurtowe! To co, kto ze mnie piecze ciacho?Ja je upiekłam od razu po przyjeździe z mini urlopu. Bo jednak domowe wypieki, smakują najlepiej! 



Składniki:

2 małe jajka

400 ml jogurtu naturalnego

150 gramów erytrytolu bądź cukru

350 gramów mąki pszennej

70 ml oleju

1 łyżeczka proszku do pieczenia

Skórka z połowy cytryny

Szczypta soli


Krem:

1 duże jajko

4 łyżki erytrytolu bądź cukru

200 gramów serka Mascarpone

Esencja waniliowa


Kruszonka:

100 gramów mąki pszennej

80 gramów erytrytolu albo cukru

80 gramów roztopionego masła

1 łyżeczka esencji waniliowej


Dodatkowo:

masło i bułka tarta do formy




Wszystkie składniki na ciasto należy wyjąć z lodówki na pół godziny przed pieczeniem.

Rabarbar myję, obieram z twardych skórek, kroję w plasterki i odstawiam na bok. 

Rozgrzewam piekarnik do 185 stopni. 

W dużej misce miksuję jajka z erytrytolem, dodaję olej i miksuję dalej. Do jajek dolewam jogurt i skórkę z cytryny, dalej miksuję. Przesiewam do miski mąkę z  solą i proszkiem do pieczenia, miksuję składniki. 

Jajko na krem ubijam ze słodzidłem i wanilią. Dodaję mascarpone, mieszam, 

Z podanych składników zagniatam kruszonkę.

Tortownicę smaruję masłem i wysypuję kaszą manną, wylewam ciasto, wykładam na wierzch krem, wciskam do środka rabarbar, a wierzch posypuje kruszonką. Ciasto piekę 50 -55 minut. 

Po wystudzeniu posypuję cukrem pudrem.


niedziela, 6 czerwca 2021

Wiosenny bigosik

 Dziś kolejna rzecz z cyklu, nie lubię, ale spróbuję polubić. Zapraszam na wiosenny bigosik, lekki obiad. Delikatny, wiosenny, pełen smaku. Co mnie zaskoczyło, taki bigosik robi się szybko, a smakuje? Wybitnie! Nigdy nie byłam fanką bigosów. Aż zrobiłam go sama. Wyszedł mi wyjątkowo wiosenny bigosik, pełen smaku. Z dodatkiem marchewki i całym pęczkiem koperku! Takie danie, które nie da się nie zjeść ze smakiem. Najpierw zjadłam łyżkę, a następnie popędziłam po dokładkę! Takie cuda. Takie proste składniki i wyjątkowo prosty przepis. To co najprostsze, jest najlepsze. Świeże, dobre warzywa, najlepiej z rynku, kilka podstawowych przypraw i wychodzi pyszne danie. Polecam każdemu, a szczególnie tym, którzy nie przepadali za takim bigosikiem. 

Słonecznej niedzieli Wam życzę!


                                                                          Składniki:

1 główka młodej kapusty

2 marchewki

1 młoda cebula

1 pętko dobrej jakości kiełbasy 

1 pęczek koperku

2 łyżki masła

2 łyżki mąki pszennej

2 listki laurowe

2 ziela angielskie

Duża szczypta mielonego kminku

Sól

Pieprz

Szklanka wody


Do podania:

młode ziemniaki, bądź pieczywo


W garnku z grubym dnem rozgrzewam łyżkę masła. Siekam cebulę, wrzucam na masło. Podsmażam 2-3 minuty, ma jedynie lekko zmięknąć. Kiełbasę kroję w plasterki,wrzucam do cebuli, podsmażam 5 minut. Obieram marchewki, siekam w półplasterki, wrzucam do garnka.  

Siekam kapustę, wrzucam ją do kiełbasy i cebuli, zalewam wodą. Dodaję przyprawy. Gotuję całość 25 minut. 

Na patelni rozgrzewam masło, dodaje mąkę, robię jasną zasmażkę. Siekam koperek, do bigosiku dodaję zasmażkę i koperek. Często mieszając gotuję go 5-7 minut. 

Gotowe danie podaję z młodymi ziemniakami, albo z pieczywem. 
























środa, 2 czerwca 2021

Poranna rozpusta. Tosty francuskie z kremem i truskawkami

 Mamy długi weekend! Co powinniśmy robić w te dni? Z pewnością pielęgnować lenistwo. Dlatego też polecam takie śniadanko. Późne, leniwe, spokojne, rozkoszne! Bardzo kojące.  W sam raz na ten wolny czas. Mam nadzieję,że wszyscy macie w piątek wolne i dziś celebrujecie i czeka Was długi weekend. Jeżeli pogoda dopisze, to będzie to miły czas. Mnie czeka podróż w czwartek. Z takiego śniadania zostały więc wspomnienia. Ja pewnie przekąszę jogurt w aucie. Ale Wy musicie zrobić te tosty i zaplanować sobie kojący i relaksujący dzień. Spacer. lenistwo, wycieczka za miasto? Na ten weekend polecam Wam moje Trójmiasto. Spacer po plaży, leniwe chwile w parku, co kto lubi. Nieważne co wybierzecie, dzień zacznijcie od śniadania. Wybaczcie za ten pozytywny post, ale bardzo się cieszę na te kilka wolnych dni i odpoczynek od pracy. Udanego weekendu!



Składniki na 2 porcje:

6 kromek czerstwej chałki, może być i ciasto drożdżowe

2 jajka

Pół szklanki mleka

Duża szczypta cynamonu

Kilkanaście truskawek

4 łyżki serka mascarpone

8 kostek białej czekolady

Listki mięty

Masło klarowane





Roztapiam czekoladę na parze, studzę. Łączę z mascarpone. Krem schładzam.

Jajka ubijam z mlekiem i cynamonem. Maczam kromki chałki w mieszance, powinny mocno nasiąknąć. 

Rozgrzewam masło, smażę kromki chałki na złoto. Podaję je na ciepło, z kremem, truskawkami i miętą. Ja dodatkowo posypałam je cukrem pudrem.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...