Kontakt:

magda_girsztowt@wp.pl

środa, 28 kwietnia 2021

Jogurtowa babka z kruszonką

 

Za oknem zimno, ale świeci piękne słońce.Mam nadzieję, że i taka aura rozpieści nas podczas długiego weekendu. No dobrze, lekko dłuższego, to tylko poniedziałek, ale i tak się cieszymy. Na ten weekend polecam proste ciasto. Jogurtowe o waniliowym smaku, wzbogacone o kakaową kruszonkę. Mięciutkie jak chmurka i przyjemnie chrupiące. Delikatne i niezwykle wręcz proste. Przy cieście jogurtowym najważniejsze jest to, żeby wszystkie składniki miały temperaturę pokojową, wtedy minimalizujemy ryzyko nieproszonego zakalca. Na majówkę bardzo je polecam. Będzie w sam raz na leniwe chwile w domowym zaciszu. Ale i świetnie sprawdzi się jako ciasto spacerowe, o ile pogoda pozwoli. A na razie, wracam do pracy. Zachwycając się smakiem babki i czekając na wolny poniedziałek!



Składniki:
3 jajka
350 gramów jogurtu naturalnego
100 gramów erytrytolu (cukru, bądź ksylitolu)
350 gramów mąki pszennej
100 ml oleju rzepakowego
4 łyżki mleka
1 łyżka proszku do pieczenia
Ekstrakt waniliowy


Kruszonka:
50 gramów masła
50 gramów erytrytolu
2 łyżki kakao
50 gramów mąki

Dodatkowo:
Masło i bułka tarta do formy




Jogurt,mleko i jajka wyjmuję z lodówki na pół godziny przed pieczeniem. 
W wysokim naczyniu miksuję jajka z wybranym słodzidłem, dodaję wanilię, masa ma być jasna i puszysta. Następnie dodaję jogurt oraz olej, i dalej miksuję na jednolitą masę. 
Mąkę przesiewam z proszkiem do pieczenia, dodaję do masy jajecznej, dokładnie miksuję. 
Keksówkę smaruję masłem, wysypuję bułką tartą, wylewam ciasto. 
Piekarnik rozgrzewam do 185 stopni . Zagniatam kruszonkę z podanych składników, posypuję wierzch ciasta. 
Babkę piekę 45 minut, do suchego patyczka. Przed pokrojeniem należy ciasto, dokładnie wystudzić. 




poniedziałek, 26 kwietnia 2021

Jajeczna pasta serowa


Jajko i ser. I jest pyszne śniadanie! Tak prosto. Pyszne kanapeczki, dzięki tej paście, urozmaicą każde śniadanie. I do tego ten słoneczny kolor. Takie kanapki od razu poprawiają humor i przyjemnie sycą. Są wspaniałe i w ciągu weekendowego leniwego śniadania, i podczas zabieganego tygodnia. Zdecydowanie taka pasta urozmaica śniadanie, i sprawia, że kanapki nabierają nowej mocy. Bo ile można je jeść, nawet z ulubionym serem, czy wędliną? Jajeczna pasta to dobry wybór! Dzisiejsza wersja jest żółta, mocno słoneczna, w sam raz na tę zimową końcówkę kwietnia. Wczoraj pół dnia sypało śniegiem. Akurat kiedy ja miałam wolną niedzielę i zamiast wykonywać trudne zadania matematyczne, mogłam pojechać na małą wycieczkę. Pech. Na szczęście smaczne śniadanie, mocno słoneczne, zrekompensowało złą pogodę. A ja mam nadzieję,że te kanapki przywołają słoneczną pogodę, bo wyjątkowo tęsknię za długimi spacerami, bez zimowej kurtki i czapki.





Składniki:
2 duże jajka
2 łyżki startego żółtego sera
1 ogórek kiszony
1 łyżeczka przyprawy curry
Łyżeczka musztardy
3 łyżki majonezu
Sól
Pieprz






Jajka gotujemy na twardo, obieramy i kroimy w kostkę. 
Ogórka kroję w drobną kosteczkę. Jajka i ogórka przekładam do miseczki, dodaję ser, musztardę, majonez i przyprawy. Wszystko dokładnie mieszam. 
Pastą smaruję kromki, opiekanego, żytniego pieczywa. 

sobota, 24 kwietnia 2021

Najlepsze tofu z makaronem

 Czy Wam też brakuje możliwości pójścia do knajpy? Zaszycia się w jakimś cichym kącie najlepszej azjatyckiej knajpy w Waszym mieście i zamówienia najlepszej chińszczyzny? Wiadomo, można zamówić jedzenie z dowozem do domu, ale najczęściej nie przyjeżdża już tak ciepłe i apetyczne. Dlatego też polecam zrobienie makaronowej uczty w stylu azjatyckim w domowym zaciszu. To danie nie jest wyjątkowo pracochłonne, choć wymaga nieco zaangażowania, za to smakuje jak  z najlepszej knajpy. A nawet lepiej! Koniecznie musicie go spróbować. Cudowny sos, który zamienia tofu w pokarm godny bogów. Pyszne, chrupiące warzywa, makaron, wszystko tutaj współgra i tworzy idealną całość. Wisienką na torcie jest tutaj odrobina soku z cytryny, orzeszki i szczypiorek. Te detale są naprawdę ważne. Dzięki temu będziecie mieć wrażenie, że ten posiłek stworzył prawdziwy mistrz patelni! Słowem, polecam tofu. podane w ten sposób, staniecie się jego wielkimi fanami. A ja czekam  na wolną niedzielę. W końcu chwila oddechu od nauki! Ale dziś jeszcze jeden wykład!



Składniki:

200 gramów Tofu naturalnego

1 duża marchewka

1 średni por

1 mała cukinia

1 czerwona cebula

2 ząbki czosnku

1  łyżka oliwy

Olej rzepakowy

5 łyżek mąki ziemniacznej

2 garście posiekanego szczypiorku

Orzechy ziemne

Sok z cytryny

Sól

Pieprz


Sos:

5 łyżek sosu sojowego

1/2  szklanki wody

2 łyżki miodu

2 zmiażdżone ząbki czosnku

Świeżo mielony pieprz



Zaczynam od przygotowania tofu. Kroję je w kostkę, raczej  mniejszą. Do woreczka-polecam te do mrożonek, wsypuję mąkę ziemniaczaną. Wrzucam tam kostki tofu, potrząsam, tak aby dokładnie były obtoczone mąką. 

Rozgrzewam na dużej i głębokiej patelni olej-musi być go tyle, by tofu mogło w nim pływać. Partiami smażę kostki tofu na złoty kolor, usmażone kosteczki przekładam na ręcznik papierowy, by pozbyć się nadmiaru tłuszczu. 



Robię sos. Wszystkie składniki przekładam do garnuszka, doprowadzam do wrzenia, zdejmuję z ognia i chwilę studzę, Następnie wrzucam tofu do sosu, kilka razy mieszam, aby sos obtoczył kostki tofu.

Rozgrzewam oliwę na patelni. Cebulę siekam w piórka, chwilę podsmażam, drobno siekam czosnek i wrzucam do cebuli.  Por kroję w paski, a marchewkę w półplasterki, wrzucam na patelnię. Cukinię kroję w półplasterki, i dorzucam na patelnię. Doprawiam solą i pieprzem, smażę przez 5 minut. 

Makaron przygotowuję według instrukcji na opakowaniu. 

Na patelnię z warzywami wrzucam makaron, mieszam. Dodaję kilka łyżek sosu spod tofu. Mieszam. Makaron przekładam do miseczek, na wierzchu kładę kostki tofu. Całość skrapiam sokiem z cytryny, posypuję orzeszkami i szczypiorkiem.

Smacznego!

czwartek, 22 kwietnia 2021

Gulasz z indyka z cukinią i pomidorową nutą

Lekki gulasz z warzywami i mięsem z indyka. W sam raz na solidny obiad w środku tygodnia. Ten gulasz jest pełen smaku, do tego bogaty w warzywa. Ja podałam go z kaszą bulgur i buraczki na gorąco. Lepiej być nie mogło! To takie danie, które wspaniale pasuje na ten dzień , kiedy pogoda robi psikusa i znów jest chłodniej. A tak właśnie obecnie jest. Nie lubię tego! Przez 4 dni cieszyliśmy się piękną wiosną, a teraz w prognozie powrót wczesnego przedwiośnia! W taki czas nie ma to jak solidna porcja gulaszu, jak talerz pełen gęstego i aromatycznego dnia. No cóż, znów czekają nas dni wypełnione domowymi aktywnościami a  nie spacerami, ale myślę,że to tylko przejściowe. Na razie zapraszam na szybki gulasz i cóż, po takiej uczcie, nastrój musi być wspaniały. 



Składniki na 4 porcje:
0,7 kg mięsa z udźca indyka
1 duża cukinia
1 zielona papryka
1 czerwona cebula
2 ząbki czosnku
2 garście kaparków
1/2 szklanki  passaty pomidorowej
Sól
Pieprz
Olej rzepakowy-2 łyżki
Słodka papryka
Szczypta ostrej papryki
Suszony czosnek




Na patelni rozgrzewam olej. Cebulę siekam w kostkę, drobno siekam czosnek. Podsmażam najpierw cebulkę, dodaję czosnek. 
Mięso osuszam, kroję w kostkę, wrzucam na patelnię, podsmażam 5 minut. 
W międzyczasie kroję w paski paprykę, a cukinię w półplasterki. Dodaję na patelnię i smażę kolejne 5 minut. Doprawiam danie przyprawami, dodaję passatę, duszę gulasz 20 minut. Na sam koniec dodaję  kapary. 
Gulasz podaję z kaszą i buraczkami na ciepło. 

poniedziałek, 19 kwietnia 2021

Tarta z kremem jaglanym

 Słodkości nie muszą być niezdrowe. Słodkości mogą zaskakiwać. Tak jak ta tarta. Pyszny,kremowy, jaglany krem. Bez cukru. Spód, który smakuje jak krem kajmakowy. Do tego chrupiące orzechy i kwaskowate maliny. To naprawdę wspaniały deser. Do tego bez pieczenia. Nie miałam w weekend czasu na pieczenie, a to ciasto ma to do siebie, że choć czekanie trochę trwa, to proces produkcji jest szybki. Dodatkowo ważnym dla mnie był fakt, że cały weekend spędziłam na nauce. A ta tarta dzięki zawartości zdrowej kaszy, orzechów, banana i kakao genialnie sprawdziła się jako słodka przekąska między wykładami. Kawałek tarty od razu dodaje energii, i to solidnej porcji energii. No i cóż, mam wrażenie, że dzięki tej słodkości dostałam piątkę z pracy na socjologię. Aż chciało mi się pisać esej o zagrożeniach dla demokracji. Ta socjologia to był jedyny promyczek, tego bardzo matematycznego weekendu! A ja tę tartę dedykuję wszystkim maturzystom, spróbujcie jej, podczas powtórek!



Składniki:

Spód:

250 gramów orzechów  ( u mnie orzechy włoskie i migdały)

200 gramów daktyli

50 gramów  herbatników

Krem:

150 gramów kaszy jaglanej

450 ml mleka ( może być roślinne, u mnie migdałowe)

1 duży banan

2 czubate łyżki kakao

Kilka kropli ekstraktu wanilii

1 łyżka erytrytolu

Szczypta soli


Dodatkowo:

4 garście malin

Wiórki kokosowe





Zaczynam od spodu. Daktyle zalewam wrzątkiem, odstawiam na pół godziny. Następnie miksuję je, dodaję partiami orzechy, miksuję aż orzechy będą bardzo drobne, na koniec dodaję herbatniki. Miksuję. Tortownicę wykładam folią spożywczą. Wylepiam spód orzechową masą, chłodzę przez pół godziny. 

Zabieram się za krem. Kaszę przelewam wrzątkiem. W garnuszku gotuję 300 ml mleka z wanilią, dodaję sól i erytrytol. Dodaję kaszę, gotuję ją do miękkości, około 20 minut. Do kaszy dodaję pokrojonego banana i kakao, miksuję całość na gładki krem z resztą mleka. Krem jaglany wykładam na spód. 

Maliny rozgniatam, układam je na wierzchu tarty, posypuję wiórkami. Tartę chłodzę przed podaniem godzinę.

sobota, 17 kwietnia 2021

Kluseczki kładzione z Parmezanem i boczkiem

 

Co byście powiedzieli na kluseczki, które niby są tradycyjne, ale jednak zupełnie inne? Ja osobiście uwielbiam kluski. Jestem bardzo kluseczkową osobą. No cóż, po prostu za nimi szaleję. Bo są proste, takie typowo domowe, i takie pyszne! Kiedy więc natrafiłam na blogu Zosi z Make Cooking Easier ten przepis, wiedziałam, że od razu muszę je wypróbować. Bo kluski to ja kocham. Bo ten dzień był naprawdę męczący i porcja domowych, ciepłych kluseczek z chrupiącym, domowo wędzonym boczkiem, będzie moim comfort food! Tydzień mnie zmęczył, a zamiast upragnionej weekendowej, relaksacji, znów męczę się na studiach. Tym razem weekend sponsorują metody ilościowe. Gdybyście chcieli wiedzieć więcej, to coś w stylu x do potęgi, przez y do sześcianu to maksimum globalne, które jest ekstremum lokalnym. Narysuj do tego funkcję....Potrzebuję jeszcze więcej kluseczek!





Składniki:
1 duże jajko
6 łyżek tartego Parmezanu
100 ml mleka
250 gramów mąki pszennej
3 łyżki posiekanej natki pietruszki
Sól
Pieprz

Dodatki:
podsmażony boczek i ulubiona surówka




W dużej  misce łączę jajko z mlekiem, przyprawami i serem. Mieszam. Następnie partiami dodaję mąkę, ciągle mieszając trzepaczką. Na koniec dodaję posiekaną pietruszkę. 
W dużym garnku zagotowuję wodę, solę ją. Na małą łyżkę nabieram porcję ciasta i wkładam je do wrzątku.  Kluseczki gotuję 2-3 minuty. Podaję z boczkiem i surówką. 






środa, 14 kwietnia 2021

Ryba w cieście piwnym

 No cóż, ryba w cieście, frytki i kiszona kapusta. Kto nie lubi takiego miksu? Ja uwielbiam. Przyznaję jednak, że jakoś nie udawało mi się zrobić idealnego ciasta do ryby. Panierka po prostu odpadała od kawałka ryby i całość była niesmaczna. Ciasto spalone mościło się na patelni,a  ryba była przesuszona i bez smaku. Ale coś się zmieniło. Odkryłam panierkowy sekret, piwo musi być prawie lodowate. Dzięki temu osiągamy sukces. Ciasto dzielnie trzyma się ryby, nie przypala się, a ryba spokojnie dochodzi pod piwnym płaszczykiem. Panierka wyszła niesamowicie chrupiąca, a ryba soczysta i delikatna. To był obiad mistrzów! Zobaczcie jakie to proste, wystarczy połączyć lodowate piwo z mąką. I już, panierka idealna gotowa. Jestem pewna, że kto raz posmakuje, ten wróci do tego przepisu nie raz, a wiele, wiele razy! Ten przepis to taki przykład dla mnie, że nie warto się poddawać, bo w końcu się uda. Tak, mi udała się ta pyszna ryba. 




Składniki:

0,5 kg filetów z dorsza

1,5 szklanki jasnego piwa -musi być bardzo zimne

1 szklanka mąki pszennej

Duża szczypta słodkiej i ostrej papryki

Sól

Świeżo mielony pieprz

Olej do smażenia

Frytki i kiszona kapusta do podania





Rybę kroję na mniejsze kawałki, posypuje solą i pieprzem, odstawiam na kwadrans. 

W dużej misce łączę lodowate piwo z mąką, cały czas mieszam je trzepaczką by nie było grudek. Doprawiam paprykami, solą oraz pieprzem.Ciasto powinno być gęste.  Kawałki ryby zanurzam dokładnie w cieście. 

Rozgrzewam mocno olej, powinno być go tyle, by ryba była dokładnie przykryta olejem. Kawałki ryby smażę po 3 minuty z każdej strony. 

Podaję filety rybne z frytkami i kiszoną kapustą. 

Smacznego. 

poniedziałek, 12 kwietnia 2021

Pasztet z soczewicy

 

Przyznam się do czegoś. Nie przepadam za strączkami. Po prostu to nie dla mnie. Jestem raczej wrażliwcem i strączki źle na mnie wpływają. Ale wiem, że należy ograniczać mięso, to raz. A dwa dbać o zdrową dietę. Spróbowałam więc upiec delikatny pasztet z soczewicy. Tak delikatny, że w ogóle nie smakuje soczewicą. Jest lekki, pełen przypraw, delikatny, i do tego wyjątkowo prosty do przygotowania. Mi najbardziej smakuje pokrojony w grube plastry, posmarowany solidnie z chrzanem i podany z chrupiącą kajzerką. Przyznam się , że tak podany, nie smakuje nic a nic strączkami, a smakiem naprawdę przypomina mięso. Można kogoś nabrać i daję słowo, nie nabierze się. Jak dla mnie,ten pasztet na stałe pojawi się w naszym menu. Jest tak prosty, że bez problemu zrobicie go wieczorem, a rano będzie pysznym dodatkiem do śniadania. Ja miałam bardzo ciężki weekend, i myślę, że dzięki temu pasztetowi, tak gładko mi minął!





Składniki:

250 gramów zielonej soczewicy

1 duża cebula

2 duże marchewki

1 korzeń pietruszki

2 jajka

5 łyżek bułki tartej

3 ząbki czosnku

1 łyżeczka przyprawy curry

1 łyżeczka słodkiej papryki

Duża szczypta ostrej papryki

Duża szczypta kurkumy

Duża szczypta mielonej gałki muszkatołowej

Sól

Pieprz


Dodatkowo:

Kasza manna i odrobina masła




Soczewicę namaczam 30 minut. Następnie odcedzam, zalewam nową porcją wody i gotuję 35 minut, do miękkości. 

Myję warzywa, obieram je. Siekam cebulę, przekładam na rozgrzaną patelnię z oliwą, smażę na złoto. Dodaję drobno posiekany czosnek. Smażę dwie minuty. Obieram marchew i pietruszkę, ścieram na tarce, dodaję do cebuli,smażę 5 minut, dodając wszystkie przyprawy.

Do soczewicy dodaję warzywa, jajka i bułkę tartą, Miksuję całość blenderem. 

Piekarnik rozgrzewam do 185 stopni. Keksówkę smaruję masłem, wysypuję kaszą, przekładam masą pasztetową. Piekę pasztet 45 minut. Kroję po przestudzeniu.











piątek, 9 kwietnia 2021

Babeczki bananowo-orzechowe

 

No dobra, kto lubi masło orzechowe i banany, ręka w górę! Ja podnoszę obie ręce, A kto lubi muffinki o tym smaku? Widzę las rąk. Zapraszam na wyjątkowe muffinki. Mięciutkie, wyjątkowo aromatyczne, przepyszne! Cudowne po prostu. Naturalnie słodkie, dodają solidną porcję energii. Banany i orzechy, to super duet na drugie śniadanie. Fajnie jest zabrać takie babeczki ze sobą do pracy. Albo na leśny spacer! Dla mnie są po prostu idealne. I takie błyskawiczne! Po prostu raz, dwa i gotowe. Mocno bananowe, wyraźnie orzechowe, i apetycznie chrupiące, dzięki dodatkowi migdałów. Zjadłam od razu dwie! To takie świetne połączenie, miękkiej babeczki, i chrupiącej, migdałowej skórki. Polecam je na weekend. Ja będę miała zajęcia cały długi weekend, rachunkowość. Już się boję!










Składniki na 8 dużych babeczek:

2 duże banany

2 pełne łyżki masła orzechowego

3 łyżki cukru trzcinowego

1 jajko

50 ml oleju

150 ml mleka migdałowego

200 gramów mąki pszennej pełnoziarnistej

4 garście migdałów

1 łyżeczka proszku do pieczenia

1 mała łyżeczka cynamonu

Kilka kropel ekstraktu z wanilii






Siekam migdały.

Banany obieram, kroję na połówki i rozgniatam. Dodaję masło orzechowe, mleko, jajko i olej, mieszam. Przesiewam mąkę z proszkiem do pieczenia, dodaję do bananowej masy, doprawiam wanilią i cynamonem, dodaję 3/4 porcji migdałów, mieszam niedbale. 

Piekarnik rozgrzewam do 185 stopni, babeczki przekładam do foremek do babeczek-u mnie silikonowe, do połowy wysokości. Piekę je 25 minut. 


wtorek, 6 kwietnia 2021

Caponata

 Co byście powiedzieli na danie pełne warzyw i smaku? Na włoski warzywny gulasz? Zapraszam na copanatę! Pyszne danie! W sam raz na poświąteczny czas, kiedy to na stole królowało mięsiwo. Pasztety, białe kiełbasy i szynki. A na obiad różne pieczyste. U mnie dziś będzie gościć pyszna i lekka caponata. Coś co robi się szybko, zaskakuje wyjątkowym smakiem, jest lekkie i naprawdę smakowite. Do tego można podać je z tysiącem dodatków do wyboru. U mnie będzie to ser Halloumi. Ale można podać go z pieczywem, kaszą, ryżem, makaronem. Co kto woli! Dowolność pełna. Ja próbowałam już z kuskusem i makaronem, i oczywiście bagietką. Jestem pewna, że zakochacie się w tym smaku, i będziecie dosłownie wyjadać caponatę z garnka do ostatniego kawałeczka bakłażanu! Spróbujcie koniecznie!


Składniki:

2 średnie bakłażany

Puszka pomidorów bez skórki

1 duża czerwona cebula

3 ząbki czosnku

3 łyżki kaparów w oleju

3 garście zielonych oliwek

2 łyżki oliwy z oliwek

Sól

Pieprz

Ocet jabłkowy=1 łyżka

Słodka papryka mielona

Szczypta chilli

Kmin rzymski mielony



Bakłażany dokładnie myję, kroję w półplasterki, posypuję sporą ilością soli, zostawiam na kwadrans. Następnie przelewam zimną wodą, dokładnie osuszam. Rozgrzewam łyżkę oliwy, podsmażam bakłażany przez 6-7 minut. Zdejmuję je z patelni. 

Znów rozgrzewam oliwę. Siekam drobno czosnek i cebulkę, podsmażam 5 minut, Następnie dodaję pomidory z zalewą, odłożone bakłażany, kapary i oliwki. Doprawiam, dodaję ocet. Duszę całość 40 minut. 

Podaję z ulubionymi dodatkami. 

piątek, 2 kwietnia 2021

Wesołych Świąt!

      

Święta Wielkanocne to czas otuchy i nadziei, 

czas odradzania się wiary w siłę Chrystusa i siłę człowieka. 

Życzę, aby te Święta przyniosły radość, 

pokój i wzajemną życzliwość. 

By stały się źródłem wzmacniania ducha!


 


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...