Kontakt:

magda_girsztowt@wp.pl

sobota, 23 stycznia 2021

Vege fasolka po bretońsku

 Wiecie jak dawno nie jadłam fasolki po bretońsku? Lata całe. Niedawno na obiedzie u siostry zjadłam pyszną, klasyczną wersję fasolki. Z dużą ilością podsmażonej kiełbaski. Ja  zaś zrobiłam  wersję bezmięsną, z dodatkiem pieczarek i papryki. Zdrowo, lżej, ale z pewnością z pełnią smaku. Taka fasolka najlepsza jest na drugi dzień, kiedy wszystkie smaki idealnie się wymieszają. Od razu zrobiłam porcję na dwa dni, tak by mieć wolniejszy weekend. Czeka mnie nauka do sesji. Trzeba przyswoić sobie podstawy ekonomii , zarządzania i przygotować prezentację na warsztaty z komunikacji. Nie ma lekko. Zdecydowanie nie ma lekko! Ja wracam do nauki, a Wam życzę smacznego weekendu!





Składniki:

Szklanka białej fasoli

Puszka pomidorów

6 dużych pieczarek

1 czerwona papryka

1 mała cebula 3 ząbki czosnku

Sól

Pieprz

Majeranek

Szczypta papryczki Chilli

Oliwa z oliwek


Fasolę namaczam dzień wcześniej. Następnego dnia wylewa wodę z moczenia, dopełniam świeżą i gotuję fasolę 45 minut. 

Siekam cebulę w piórka, drobno siekam czosnek, podsmażam na oliwie przez 3-4 minuty.Do cebulki dodaję pieczarki pokrojone w plastry, i posiekaną w kostkę paprykę. Smażę 6-7 minut. Doprawiam i dodaję puszkę pomidorów. Warzywa przelewam do garnka z fasolką, danie gotuję około 30 minut, fasolka powinna być miękka. 

Fasolka najlepiej smakuje ze świeżym pieczywem.


50 komentarzy:

  1. Uwielbiam fasolkę po bretońsku. Taka wege też chętnie by mi przypasowała :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja też dawno nie jadłam fasolki po bretońsku. Pychota.

    OdpowiedzUsuń
  3. Rzadka ale pisze sie na to xD

    OdpowiedzUsuń
  4. Moje ulubione danie, które nałogowo jadłam na studniach. Zawsze zapakowana w słoik i wieziona z jednego miasta do drugiego :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Kocham fasolkę, ale w takiej postaci jeszcze nie jadłam. ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Akurat mam wszystkie składniki w domu, więc jutro na obiad fasolka po bretońsku. Jak ja dawno jej nie jadłam!

    OdpowiedzUsuń
  7. Kurczę, aż nabrałam ochotę na zjedzenie takiej fasolki.

    OdpowiedzUsuń
  8. Proste, a pewnie smaczne:) Wypróbujemy. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Wygląda apetycznie, moj facet nie lubi fasolki po brytońsku ale na vege myślę że sie skusi :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie przepadam za tym daniem, ale zimą to na pewno fajna opcja na pożywny posiłek :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Vege fasolka to coś dla mnie, chętnie taką zrobię. ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. A ja pierwszy rok bez nauki i bez sesji :) Ale pamiętam jak to było :)
    A tą fasolką mnie zaciekawiłaś - muszę spróbować.

    OdpowiedzUsuń
  13. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  14. Wygląda pyszniasto!
    Zjadłabym

    OdpowiedzUsuń
  15. Nigdy nie lubiłam fasolki bo bretońsku, ale przepis świetny na opcję dla wege :-)

    pzodrawiam

    OdpowiedzUsuń
  16. Witam serdecznie ♡
    Brzmi smakowicie, uwielbiam fasolkę :) Pyszności!
    Pozdrawiam cieplutko ♡

    OdpowiedzUsuń
  17. Czasami lubię zjeść taką fasolkę :D
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  18. Pychotka, a odgrzana następnego dnia jeszcze lepsza :)

    OdpowiedzUsuń
  19. CZęsto robię fasolkę, ale w wersji vege jeszcze nie jadłam

    OdpowiedzUsuń
  20. Lubię czasami zjeść klasyczną wersję, ale taką wege jeszcze szybciej bym wybrała :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...