Kontakt:

magda_girsztowt@wp.pl

piątek, 7 maja 2021

Sałatka z pora, jajka i kukurydzy


Zaraz zaczyna się sezon grillowy, i mam propozycję na sałatkę do grillowych pyszności. Chciałam zrobić coś innego. Grillowanie było lekkie, mięso z filetu kurczaka. Dlatego też sałatka  mogła być solidniejsza, zastąpiła nam pieczywo, i okazała się idealnym dodatkiem do szaszłyków z indyka i papryki. Pierwsze grillowanie było bardzo słoneczne, ale wietrzne i chłodne. Nie tak wyobrażałam sobie majową pogodę! W ogródku siedzieliśmy w kurtkach, opatuleni kocami. Jedynie pyszne jedzenie, ratowało ten zimny dzień. Aczkolwiek mam nadzieję,że to pierwsze i ostatnie tak zimne grillowanie i przed nami ciepłe chwile. A jak planują ciepły i przyjemny weekend, to ja co? Ja mam zajęcia na uczelni. Witaj marketingu, dobrze,że matematyki nie mam. No i liczę,że jak w niedzielę skończę zajęcia, to załapię się mały wieczorny, spacer. Czemu nie sobotę? Bo będę się uczyć, aż do 21. Możecie trzymać kciuki.




 Składniki:

2 duże pory  ( biała część)

Puszka kukurydzy

5-6 ogórków kiszonych

2 duże jabłka

3 jajka

4 łyżki majonezu

2 łyżki jogurtu

1 łyżka musztardy

1 łyżeczka suszonej włoszczyzny

Sól

Pieprz




Jajka gotuję na twardo, obieram i kroję w drobną kosteczkę.

Pory myję, kroję w cienkie plasterki. Warzywo przelewam wrzątkiem, przekładam do miski. Siekam drobno ogórki. Jabłka myję i ścieram na tarce na dużych oczkach. Robię sos. Łączę majonez z jogurtem i musztardą, doprawiam. Wszystkie składniki łącze razem z sosem, chłodzę przez minimum pół godziny.





środa, 5 maja 2021

Najlepsze fit ciasto z jabłkami i kokosem

Mam dla Was przepis na najlepsze ciasto z jabłkami, jakie zrobiłam. Przez przypadek wyszło mi fit ciasto! Czemu przez przypadek? Okazało się,że nie mam w domu mąki, zwykłej mąki tortowej. Miałam za to zapas mąki owsianej, postanowiłam spróbować więc upiec ciasto na jej bazie. W oryginalnym przepisie była też śmietana, ja zamieniłam ją na jogurt. Usunęłam też cukier ze składu, zastąpiłam go erytrytolem i tak powstało genialne  w smaku fit ciacho! Ten wypiek jest mięciutki, wspaniale kokosowy i wyraźne cytrynowy. A wiecie co jest w nim najlepsze? Genialna polewa o smaku słonego karmelu! Nie jestem fanką alkoholu, ale ta polewa sprawia, że to ciasto jest najlepsze na świecie. Nie czuć owsianej mąki, nie brakuje cukru. Ciasto jest perfekcyjne, co potwierdziły niezależne badania na 6 osobach. Także nie macie wymówek, do pieczenia marsz!




 Składniki:

3 duże jajka

200 ml jogurtu naturalnego ( musi być płynny)

300 gramów mąki owsianej

125 gramów masła

2 małe jabłka

100 gramów erytrytolu

Pół szklanki wiórków kokosowych

2 łyżeczki soku z cytryny

Skórka starta z 1 cytryny

1 łyżeczka proszku do pieczenia

Szczypta soli



Dodatkowo:

4 łyżki likieru słony karmel

6 łyżek zmielonego erytrytolu



Wszystkie składniki wyjmuję z lodówki wcześniej, aby nabrały temperatury pokojowej. 

Piekarnik rozgrzewam do 185 stopni. 

Jabłka obieram, kroję na półplastry, obtaczam w 2 łyżkach wiórków. 

Masło ubijam mikserem z sokiem i skórką cytryny na jasną masę, dodaję słodzidło, dalej miksuję. Czas na doda nie jajek, ubijam aż masa się połączy. Do masy jajecznej dodaję jogurt, następnie mąkę, wymieszaną z proszkiem do pieczenia. Dokładnie ubijam, a na samym końcu dodaję wiórki kokosowe, miksuję już delikatnie. 


Formę do pieczenia wykładam papierem, wylewam ciasto. Na wierzchu układam jabłka, delikatnie je wciskam. Placek piekę 50-55 minut, do suchego patyczka, studzę. 

Likier dokładnie mieszam z erytrytolem. Polewam ciasto, odstawiam na kwadrans. 







poniedziałek, 3 maja 2021

Wytrawne gofry na śniadanie



Kto lubi gofry? Wiadomo, gofry na słodko są wybitne. A może by tak spróbować gofrów na wytrawną nutę? Z papryczką chilli i ziołami? Takie gofry są wspaniałe z dodatkiem pomidorków, mozzarelli, kolendry-padła mi bazylia. Całość muśnięta została czosnkową oliwą. Pychota! Gofry są wyjątkowo chrupiące i konkretne  w smaku. W sam raz na weekendowe śniadanie. Takie jak dziś. Niby poniedziałek, a jednak weekend. Człowiek miał tyle planów, ale przez fatalną pogodę, albo i kompletny brak pogody, zostało siedzenie w domu. Kiedy wspominam poprzednie majówki, to jednak większość z nich była pogodna i słoneczna. Z pewnością było więcej niż te 4 stopnie. I nie padało aż tyle deszczu.  Chociaż taki plus, że nie pada śnieg. Ale to marne pocieszenie, dlatego też proponuję od rana pyszne gofry. 




Składniki:
2 jajka
300 gramów mąki pszennej
1 łyżeczka proszku do pieczenia
200 ml mleka
5 łyżek oleju rzepakowego
Duża szczypta soli
Świeżo mielony pieprz
Papryczka chilli w proszku
Suszony koperek
4 pomidory malinowe
Kilkanaście kuleczek mozzarelli
3 garście świeżej kolendry
2 łyżki oliwy czosnkowej


W dużej misce łączę jajka z mlekiem i olejem. Dodaję chilii, sól, pieprz i suszony koperek. Dosypuję mąkę z proszkiem do pieczenia, miksuję na jednolite ciasto, odstawiam na kwadrans. 
Rozgrzewam gofrownicę, smażę gości, aż będą rumiane. 
Gotowe gofry obkładam kulkami mozzarelli, pomidorkami oraz kolendrą. Polewam je oliwą czosnkową i posypuję świeżo zmielonym pieprzem. 



środa, 28 kwietnia 2021

Jogurtowa babka z kruszonką

 

Za oknem zimno, ale świeci piękne słońce.Mam nadzieję, że i taka aura rozpieści nas podczas długiego weekendu. No dobrze, lekko dłuższego, to tylko poniedziałek, ale i tak się cieszymy. Na ten weekend polecam proste ciasto. Jogurtowe o waniliowym smaku, wzbogacone o kakaową kruszonkę. Mięciutkie jak chmurka i przyjemnie chrupiące. Delikatne i niezwykle wręcz proste. Przy cieście jogurtowym najważniejsze jest to, żeby wszystkie składniki miały temperaturę pokojową, wtedy minimalizujemy ryzyko nieproszonego zakalca. Na majówkę bardzo je polecam. Będzie w sam raz na leniwe chwile w domowym zaciszu. Ale i świetnie sprawdzi się jako ciasto spacerowe, o ile pogoda pozwoli. A na razie, wracam do pracy. Zachwycając się smakiem babki i czekając na wolny poniedziałek!



Składniki:
3 jajka
350 gramów jogurtu naturalnego
100 gramów erytrytolu (cukru, bądź ksylitolu)
350 gramów mąki pszennej
100 ml oleju rzepakowego
4 łyżki mleka
1 łyżka proszku do pieczenia
Ekstrakt waniliowy


Kruszonka:
50 gramów masła
50 gramów erytrytolu
2 łyżki kakao
50 gramów mąki

Dodatkowo:
Masło i bułka tarta do formy




Jogurt,mleko i jajka wyjmuję z lodówki na pół godziny przed pieczeniem. 
W wysokim naczyniu miksuję jajka z wybranym słodzidłem, dodaję wanilię, masa ma być jasna i puszysta. Następnie dodaję jogurt oraz olej, i dalej miksuję na jednolitą masę. 
Mąkę przesiewam z proszkiem do pieczenia, dodaję do masy jajecznej, dokładnie miksuję. 
Keksówkę smaruję masłem, wysypuję bułką tartą, wylewam ciasto. 
Piekarnik rozgrzewam do 185 stopni . Zagniatam kruszonkę z podanych składników, posypuję wierzch ciasta. 
Babkę piekę 45 minut, do suchego patyczka. Przed pokrojeniem należy ciasto, dokładnie wystudzić. 




poniedziałek, 26 kwietnia 2021

Jajeczna pasta serowa


Jajko i ser. I jest pyszne śniadanie! Tak prosto. Pyszne kanapeczki, dzięki tej paście, urozmaicą każde śniadanie. I do tego ten słoneczny kolor. Takie kanapki od razu poprawiają humor i przyjemnie sycą. Są wspaniałe i w ciągu weekendowego leniwego śniadania, i podczas zabieganego tygodnia. Zdecydowanie taka pasta urozmaica śniadanie, i sprawia, że kanapki nabierają nowej mocy. Bo ile można je jeść, nawet z ulubionym serem, czy wędliną? Jajeczna pasta to dobry wybór! Dzisiejsza wersja jest żółta, mocno słoneczna, w sam raz na tę zimową końcówkę kwietnia. Wczoraj pół dnia sypało śniegiem. Akurat kiedy ja miałam wolną niedzielę i zamiast wykonywać trudne zadania matematyczne, mogłam pojechać na małą wycieczkę. Pech. Na szczęście smaczne śniadanie, mocno słoneczne, zrekompensowało złą pogodę. A ja mam nadzieję,że te kanapki przywołają słoneczną pogodę, bo wyjątkowo tęsknię za długimi spacerami, bez zimowej kurtki i czapki.





Składniki:
2 duże jajka
2 łyżki startego żółtego sera
1 ogórek kiszony
1 łyżeczka przyprawy curry
Łyżeczka musztardy
3 łyżki majonezu
Sól
Pieprz






Jajka gotujemy na twardo, obieramy i kroimy w kostkę. 
Ogórka kroję w drobną kosteczkę. Jajka i ogórka przekładam do miseczki, dodaję ser, musztardę, majonez i przyprawy. Wszystko dokładnie mieszam. 
Pastą smaruję kromki, opiekanego, żytniego pieczywa. 

sobota, 24 kwietnia 2021

Najlepsze tofu z makaronem

 Czy Wam też brakuje możliwości pójścia do knajpy? Zaszycia się w jakimś cichym kącie najlepszej azjatyckiej knajpy w Waszym mieście i zamówienia najlepszej chińszczyzny? Wiadomo, można zamówić jedzenie z dowozem do domu, ale najczęściej nie przyjeżdża już tak ciepłe i apetyczne. Dlatego też polecam zrobienie makaronowej uczty w stylu azjatyckim w domowym zaciszu. To danie nie jest wyjątkowo pracochłonne, choć wymaga nieco zaangażowania, za to smakuje jak  z najlepszej knajpy. A nawet lepiej! Koniecznie musicie go spróbować. Cudowny sos, który zamienia tofu w pokarm godny bogów. Pyszne, chrupiące warzywa, makaron, wszystko tutaj współgra i tworzy idealną całość. Wisienką na torcie jest tutaj odrobina soku z cytryny, orzeszki i szczypiorek. Te detale są naprawdę ważne. Dzięki temu będziecie mieć wrażenie, że ten posiłek stworzył prawdziwy mistrz patelni! Słowem, polecam tofu. podane w ten sposób, staniecie się jego wielkimi fanami. A ja czekam  na wolną niedzielę. W końcu chwila oddechu od nauki! Ale dziś jeszcze jeden wykład!



Składniki:

200 gramów Tofu naturalnego

1 duża marchewka

1 średni por

1 mała cukinia

1 czerwona cebula

2 ząbki czosnku

1  łyżka oliwy

Olej rzepakowy

5 łyżek mąki ziemniacznej

2 garście posiekanego szczypiorku

Orzechy ziemne

Sok z cytryny

Sól

Pieprz


Sos:

5 łyżek sosu sojowego

1/2  szklanki wody

2 łyżki miodu

2 zmiażdżone ząbki czosnku

Świeżo mielony pieprz



Zaczynam od przygotowania tofu. Kroję je w kostkę, raczej  mniejszą. Do woreczka-polecam te do mrożonek, wsypuję mąkę ziemniaczaną. Wrzucam tam kostki tofu, potrząsam, tak aby dokładnie były obtoczone mąką. 

Rozgrzewam na dużej i głębokiej patelni olej-musi być go tyle, by tofu mogło w nim pływać. Partiami smażę kostki tofu na złoty kolor, usmażone kosteczki przekładam na ręcznik papierowy, by pozbyć się nadmiaru tłuszczu. 



Robię sos. Wszystkie składniki przekładam do garnuszka, doprowadzam do wrzenia, zdejmuję z ognia i chwilę studzę, Następnie wrzucam tofu do sosu, kilka razy mieszam, aby sos obtoczył kostki tofu.

Rozgrzewam oliwę na patelni. Cebulę siekam w piórka, chwilę podsmażam, drobno siekam czosnek i wrzucam do cebuli.  Por kroję w paski, a marchewkę w półplasterki, wrzucam na patelnię. Cukinię kroję w półplasterki, i dorzucam na patelnię. Doprawiam solą i pieprzem, smażę przez 5 minut. 

Makaron przygotowuję według instrukcji na opakowaniu. 

Na patelnię z warzywami wrzucam makaron, mieszam. Dodaję kilka łyżek sosu spod tofu. Mieszam. Makaron przekładam do miseczek, na wierzchu kładę kostki tofu. Całość skrapiam sokiem z cytryny, posypuję orzeszkami i szczypiorkiem.

Smacznego!

czwartek, 22 kwietnia 2021

Gulasz z indyka z cukinią i pomidorową nutą

Lekki gulasz z warzywami i mięsem z indyka. W sam raz na solidny obiad w środku tygodnia. Ten gulasz jest pełen smaku, do tego bogaty w warzywa. Ja podałam go z kaszą bulgur i buraczki na gorąco. Lepiej być nie mogło! To takie danie, które wspaniale pasuje na ten dzień , kiedy pogoda robi psikusa i znów jest chłodniej. A tak właśnie obecnie jest. Nie lubię tego! Przez 4 dni cieszyliśmy się piękną wiosną, a teraz w prognozie powrót wczesnego przedwiośnia! W taki czas nie ma to jak solidna porcja gulaszu, jak talerz pełen gęstego i aromatycznego dnia. No cóż, znów czekają nas dni wypełnione domowymi aktywnościami a  nie spacerami, ale myślę,że to tylko przejściowe. Na razie zapraszam na szybki gulasz i cóż, po takiej uczcie, nastrój musi być wspaniały. 



Składniki na 4 porcje:
0,7 kg mięsa z udźca indyka
1 duża cukinia
1 zielona papryka
1 czerwona cebula
2 ząbki czosnku
2 garście kaparków
1/2 szklanki  passaty pomidorowej
Sól
Pieprz
Olej rzepakowy-2 łyżki
Słodka papryka
Szczypta ostrej papryki
Suszony czosnek




Na patelni rozgrzewam olej. Cebulę siekam w kostkę, drobno siekam czosnek. Podsmażam najpierw cebulkę, dodaję czosnek. 
Mięso osuszam, kroję w kostkę, wrzucam na patelnię, podsmażam 5 minut. 
W międzyczasie kroję w paski paprykę, a cukinię w półplasterki. Dodaję na patelnię i smażę kolejne 5 minut. Doprawiam danie przyprawami, dodaję passatę, duszę gulasz 20 minut. Na sam koniec dodaję  kapary. 
Gulasz podaję z kaszą i buraczkami na ciepło. 

poniedziałek, 19 kwietnia 2021

Tarta z kremem jaglanym

 Słodkości nie muszą być niezdrowe. Słodkości mogą zaskakiwać. Tak jak ta tarta. Pyszny,kremowy, jaglany krem. Bez cukru. Spód, który smakuje jak krem kajmakowy. Do tego chrupiące orzechy i kwaskowate maliny. To naprawdę wspaniały deser. Do tego bez pieczenia. Nie miałam w weekend czasu na pieczenie, a to ciasto ma to do siebie, że choć czekanie trochę trwa, to proces produkcji jest szybki. Dodatkowo ważnym dla mnie był fakt, że cały weekend spędziłam na nauce. A ta tarta dzięki zawartości zdrowej kaszy, orzechów, banana i kakao genialnie sprawdziła się jako słodka przekąska między wykładami. Kawałek tarty od razu dodaje energii, i to solidnej porcji energii. No i cóż, mam wrażenie, że dzięki tej słodkości dostałam piątkę z pracy na socjologię. Aż chciało mi się pisać esej o zagrożeniach dla demokracji. Ta socjologia to był jedyny promyczek, tego bardzo matematycznego weekendu! A ja tę tartę dedykuję wszystkim maturzystom, spróbujcie jej, podczas powtórek!



Składniki:

Spód:

250 gramów orzechów  ( u mnie orzechy włoskie i migdały)

200 gramów daktyli

50 gramów  herbatników

Krem:

150 gramów kaszy jaglanej

450 ml mleka ( może być roślinne, u mnie migdałowe)

1 duży banan

2 czubate łyżki kakao

Kilka kropli ekstraktu wanilii

1 łyżka erytrytolu

Szczypta soli


Dodatkowo:

4 garście malin

Wiórki kokosowe





Zaczynam od spodu. Daktyle zalewam wrzątkiem, odstawiam na pół godziny. Następnie miksuję je, dodaję partiami orzechy, miksuję aż orzechy będą bardzo drobne, na koniec dodaję herbatniki. Miksuję. Tortownicę wykładam folią spożywczą. Wylepiam spód orzechową masą, chłodzę przez pół godziny. 

Zabieram się za krem. Kaszę przelewam wrzątkiem. W garnuszku gotuję 300 ml mleka z wanilią, dodaję sól i erytrytol. Dodaję kaszę, gotuję ją do miękkości, około 20 minut. Do kaszy dodaję pokrojonego banana i kakao, miksuję całość na gładki krem z resztą mleka. Krem jaglany wykładam na spód. 

Maliny rozgniatam, układam je na wierzchu tarty, posypuję wiórkami. Tartę chłodzę przed podaniem godzinę.

sobota, 17 kwietnia 2021

Kluseczki kładzione z Parmezanem i boczkiem

 

Co byście powiedzieli na kluseczki, które niby są tradycyjne, ale jednak zupełnie inne? Ja osobiście uwielbiam kluski. Jestem bardzo kluseczkową osobą. No cóż, po prostu za nimi szaleję. Bo są proste, takie typowo domowe, i takie pyszne! Kiedy więc natrafiłam na blogu Zosi z Make Cooking Easier ten przepis, wiedziałam, że od razu muszę je wypróbować. Bo kluski to ja kocham. Bo ten dzień był naprawdę męczący i porcja domowych, ciepłych kluseczek z chrupiącym, domowo wędzonym boczkiem, będzie moim comfort food! Tydzień mnie zmęczył, a zamiast upragnionej weekendowej, relaksacji, znów męczę się na studiach. Tym razem weekend sponsorują metody ilościowe. Gdybyście chcieli wiedzieć więcej, to coś w stylu x do potęgi, przez y do sześcianu to maksimum globalne, które jest ekstremum lokalnym. Narysuj do tego funkcję....Potrzebuję jeszcze więcej kluseczek!





Składniki:
1 duże jajko
6 łyżek tartego Parmezanu
100 ml mleka
250 gramów mąki pszennej
3 łyżki posiekanej natki pietruszki
Sól
Pieprz

Dodatki:
podsmażony boczek i ulubiona surówka




W dużej  misce łączę jajko z mlekiem, przyprawami i serem. Mieszam. Następnie partiami dodaję mąkę, ciągle mieszając trzepaczką. Na koniec dodaję posiekaną pietruszkę. 
W dużym garnku zagotowuję wodę, solę ją. Na małą łyżkę nabieram porcję ciasta i wkładam je do wrzątku.  Kluseczki gotuję 2-3 minuty. Podaję z boczkiem i surówką. 






środa, 14 kwietnia 2021

Ryba w cieście piwnym

 No cóż, ryba w cieście, frytki i kiszona kapusta. Kto nie lubi takiego miksu? Ja uwielbiam. Przyznaję jednak, że jakoś nie udawało mi się zrobić idealnego ciasta do ryby. Panierka po prostu odpadała od kawałka ryby i całość była niesmaczna. Ciasto spalone mościło się na patelni,a  ryba była przesuszona i bez smaku. Ale coś się zmieniło. Odkryłam panierkowy sekret, piwo musi być prawie lodowate. Dzięki temu osiągamy sukces. Ciasto dzielnie trzyma się ryby, nie przypala się, a ryba spokojnie dochodzi pod piwnym płaszczykiem. Panierka wyszła niesamowicie chrupiąca, a ryba soczysta i delikatna. To był obiad mistrzów! Zobaczcie jakie to proste, wystarczy połączyć lodowate piwo z mąką. I już, panierka idealna gotowa. Jestem pewna, że kto raz posmakuje, ten wróci do tego przepisu nie raz, a wiele, wiele razy! Ten przepis to taki przykład dla mnie, że nie warto się poddawać, bo w końcu się uda. Tak, mi udała się ta pyszna ryba. 




Składniki:

0,5 kg filetów z dorsza

1,5 szklanki jasnego piwa -musi być bardzo zimne

1 szklanka mąki pszennej

Duża szczypta słodkiej i ostrej papryki

Sól

Świeżo mielony pieprz

Olej do smażenia

Frytki i kiszona kapusta do podania





Rybę kroję na mniejsze kawałki, posypuje solą i pieprzem, odstawiam na kwadrans. 

W dużej misce łączę lodowate piwo z mąką, cały czas mieszam je trzepaczką by nie było grudek. Doprawiam paprykami, solą oraz pieprzem.Ciasto powinno być gęste.  Kawałki ryby zanurzam dokładnie w cieście. 

Rozgrzewam mocno olej, powinno być go tyle, by ryba była dokładnie przykryta olejem. Kawałki ryby smażę po 3 minuty z każdej strony. 

Podaję filety rybne z frytkami i kiszoną kapustą. 

Smacznego. 

poniedziałek, 12 kwietnia 2021

Pasztet z soczewicy

 

Przyznam się do czegoś. Nie przepadam za strączkami. Po prostu to nie dla mnie. Jestem raczej wrażliwcem i strączki źle na mnie wpływają. Ale wiem, że należy ograniczać mięso, to raz. A dwa dbać o zdrową dietę. Spróbowałam więc upiec delikatny pasztet z soczewicy. Tak delikatny, że w ogóle nie smakuje soczewicą. Jest lekki, pełen przypraw, delikatny, i do tego wyjątkowo prosty do przygotowania. Mi najbardziej smakuje pokrojony w grube plastry, posmarowany solidnie z chrzanem i podany z chrupiącą kajzerką. Przyznam się , że tak podany, nie smakuje nic a nic strączkami, a smakiem naprawdę przypomina mięso. Można kogoś nabrać i daję słowo, nie nabierze się. Jak dla mnie,ten pasztet na stałe pojawi się w naszym menu. Jest tak prosty, że bez problemu zrobicie go wieczorem, a rano będzie pysznym dodatkiem do śniadania. Ja miałam bardzo ciężki weekend, i myślę, że dzięki temu pasztetowi, tak gładko mi minął!





Składniki:

250 gramów zielonej soczewicy

1 duża cebula

2 duże marchewki

1 korzeń pietruszki

2 jajka

5 łyżek bułki tartej

3 ząbki czosnku

1 łyżeczka przyprawy curry

1 łyżeczka słodkiej papryki

Duża szczypta ostrej papryki

Duża szczypta kurkumy

Duża szczypta mielonej gałki muszkatołowej

Sól

Pieprz


Dodatkowo:

Kasza manna i odrobina masła




Soczewicę namaczam 30 minut. Następnie odcedzam, zalewam nową porcją wody i gotuję 35 minut, do miękkości. 

Myję warzywa, obieram je. Siekam cebulę, przekładam na rozgrzaną patelnię z oliwą, smażę na złoto. Dodaję drobno posiekany czosnek. Smażę dwie minuty. Obieram marchew i pietruszkę, ścieram na tarce, dodaję do cebuli,smażę 5 minut, dodając wszystkie przyprawy.

Do soczewicy dodaję warzywa, jajka i bułkę tartą, Miksuję całość blenderem. 

Piekarnik rozgrzewam do 185 stopni. Keksówkę smaruję masłem, wysypuję kaszą, przekładam masą pasztetową. Piekę pasztet 45 minut. Kroję po przestudzeniu.











piątek, 9 kwietnia 2021

Babeczki bananowo-orzechowe

 

No dobra, kto lubi masło orzechowe i banany, ręka w górę! Ja podnoszę obie ręce, A kto lubi muffinki o tym smaku? Widzę las rąk. Zapraszam na wyjątkowe muffinki. Mięciutkie, wyjątkowo aromatyczne, przepyszne! Cudowne po prostu. Naturalnie słodkie, dodają solidną porcję energii. Banany i orzechy, to super duet na drugie śniadanie. Fajnie jest zabrać takie babeczki ze sobą do pracy. Albo na leśny spacer! Dla mnie są po prostu idealne. I takie błyskawiczne! Po prostu raz, dwa i gotowe. Mocno bananowe, wyraźnie orzechowe, i apetycznie chrupiące, dzięki dodatkowi migdałów. Zjadłam od razu dwie! To takie świetne połączenie, miękkiej babeczki, i chrupiącej, migdałowej skórki. Polecam je na weekend. Ja będę miała zajęcia cały długi weekend, rachunkowość. Już się boję!










Składniki na 8 dużych babeczek:

2 duże banany

2 pełne łyżki masła orzechowego

3 łyżki cukru trzcinowego

1 jajko

50 ml oleju

150 ml mleka migdałowego

200 gramów mąki pszennej pełnoziarnistej

4 garście migdałów

1 łyżeczka proszku do pieczenia

1 mała łyżeczka cynamonu

Kilka kropel ekstraktu z wanilii






Siekam migdały.

Banany obieram, kroję na połówki i rozgniatam. Dodaję masło orzechowe, mleko, jajko i olej, mieszam. Przesiewam mąkę z proszkiem do pieczenia, dodaję do bananowej masy, doprawiam wanilią i cynamonem, dodaję 3/4 porcji migdałów, mieszam niedbale. 

Piekarnik rozgrzewam do 185 stopni, babeczki przekładam do foremek do babeczek-u mnie silikonowe, do połowy wysokości. Piekę je 25 minut. 


wtorek, 6 kwietnia 2021

Caponata

 Co byście powiedzieli na danie pełne warzyw i smaku? Na włoski warzywny gulasz? Zapraszam na copanatę! Pyszne danie! W sam raz na poświąteczny czas, kiedy to na stole królowało mięsiwo. Pasztety, białe kiełbasy i szynki. A na obiad różne pieczyste. U mnie dziś będzie gościć pyszna i lekka caponata. Coś co robi się szybko, zaskakuje wyjątkowym smakiem, jest lekkie i naprawdę smakowite. Do tego można podać je z tysiącem dodatków do wyboru. U mnie będzie to ser Halloumi. Ale można podać go z pieczywem, kaszą, ryżem, makaronem. Co kto woli! Dowolność pełna. Ja próbowałam już z kuskusem i makaronem, i oczywiście bagietką. Jestem pewna, że zakochacie się w tym smaku, i będziecie dosłownie wyjadać caponatę z garnka do ostatniego kawałeczka bakłażanu! Spróbujcie koniecznie!


Składniki:

2 średnie bakłażany

Puszka pomidorów bez skórki

1 duża czerwona cebula

3 ząbki czosnku

3 łyżki kaparów w oleju

3 garście zielonych oliwek

2 łyżki oliwy z oliwek

Sól

Pieprz

Ocet jabłkowy=1 łyżka

Słodka papryka mielona

Szczypta chilli

Kmin rzymski mielony



Bakłażany dokładnie myję, kroję w półplasterki, posypuję sporą ilością soli, zostawiam na kwadrans. Następnie przelewam zimną wodą, dokładnie osuszam. Rozgrzewam łyżkę oliwy, podsmażam bakłażany przez 6-7 minut. Zdejmuję je z patelni. 

Znów rozgrzewam oliwę. Siekam drobno czosnek i cebulkę, podsmażam 5 minut, Następnie dodaję pomidory z zalewą, odłożone bakłażany, kapary i oliwki. Doprawiam, dodaję ocet. Duszę całość 40 minut. 

Podaję z ulubionymi dodatkami. 

piątek, 2 kwietnia 2021

Wesołych Świąt!

      

Święta Wielkanocne to czas otuchy i nadziei, 

czas odradzania się wiary w siłę Chrystusa i siłę człowieka. 

Życzę, aby te Święta przyniosły radość, 

pokój i wzajemną życzliwość. 

By stały się źródłem wzmacniania ducha!


 


wtorek, 30 marca 2021

Babka herbaciano-cytrynowa

 Czas na świąteczną babkę, taką last minute. Dla tych, którzy nie lubią długiego stania w kuchni i pieczenia godzinami. Ta babka jest bardzo szybka i wyjątkowo aromatyczna. Zrobicie ją naprawdę w ostatniej chwili. Ale jest na tyle uniwersalna, że nie musi być jedynie babką świąteczną. Pasuje na co dzień i od święta. Bardzo aromatyczna, intensywnie pachnąca cytryną, miękka, delikatna, po prostu wspaniała! Bardzo relaksująca, niezbyt słodka, poprawiająca humor. Taka babka na każdy dzień. Ostatnio mam jakiś gorszy czas, dopadło mnie osłabienie związane z przesileniem. Na takie chwile najlepsze są spokojne wieczory, z serialowym maratonem i kawałkiem ciasta. Urocze zajączki dodały całości nieco wiosennego charakteru i sprawiły,że znów poczułam odrobinę dziecięcej radości! 







Składniki:

150 gramów masła

200 ml mleka

3 średnie jajka

300 gramów mąki pszennej

12 łyżek erytrytolu

1 łyżka proszku do pieczenia

2 torebki herbaty earl grey cytrynowej

Sok i skórka z 1 cytryny


Dodatkowo:

masło i kasza manna do formy










Mleko gotuję z saszetkami herbaty, studzę, wyjmuję torebki z herbatką. 

Miękkie masło ubijam z erytrytolem, dodaję sok i skórkę z cytryny, następnie partiami dodaję po 1 jajku, ciągle ubijam, na koniec dolewam aromatyczne mleko. Przesiewam mąkę z proszkiem do pieczenia, dodaję do reszty składników, chwilę miksuję. 

Piekarnik rozgrzewam do 180 stopni. Formę na babkę smaruję masłem, wysypuję kaszą manną, przelewam ciasto i piekę je 50-55 minut. 

Po ostudzeniu można dowolnie udekorować, posypać cukrem pudrem, albo polać lukrem.

piątek, 26 marca 2021

Wielkanocna Babka Drożdżowa

I przychodzi Wielkanoc. Czas więc na babkę drożdżową. Nie wiem jak u Was, ale u mnie nie ma Świąt bez tradycyjnej, domowej babki drożdżowej. Wcale nie jest taka trudna  w przygotowaniu! A aromat pieczonej baby wprowadza wyjątkowo świąteczny nastrój. To najbardziej tradycyjna z tradycyjnych babek, rodzinny przepis, który funkcjonuje w rodzinie od lata. Babka zawsze wychodzi tak samo pyszna, jest idealna! Świąteczna, wyjątkowa i tak klasycznie urocza. Uwielbiam kiedy dom pachnie babką drożdżową, a pachnie nią w nocy, kiedy  to się ją piecze. Gdy budziłam  się prawie w nocy,  na Rezurekcję ciągle czułam jej  odurzający i słodki zapach. Jeszcze ciepła babka rozkosznie zaprasza do Świętowania. Kawałek tej babki to naprawdę świąteczny obowiązek. Wyjątkowo przyjemny obowiązek! Miło popołudniu zjeść jej kawałek w towarzystwie najbliższych i dobrej herbaty. To taka namiastka tej świątecznej normalności, która w tym roku, kolejny raz, normalna nie jest. Kolejne święta w małym gronie, mocno okrojonym, bez tradycyjnych kwestii w postaci porannej Rezurekcji czy święcenia pokarmów w kościele,  bez świątecznych wyjazdów, odwiedzin rodziny i gwaru. Skromniej, ale dalej miło, dalej pysznie. 





Składniki:
2 szklanki mąki pszennej
3 żółtka
150 ml mleka
50 gramów rozpuszczonego masła.
30 dg świeżych drożdży
1/2 szklanki cukru
1 łyżka cukru z prawdziwą wanilią
4 łyżki posiekanej skórki pomarańczowej
2 garście rodzynek
2 łyżki wódki

Dodatkowo:
Cukier puder, skórka pomarańczowa, masło i kasza manna do blachy



Zaczynamy od przygotowania rozczynu. 6 łyżek  letniego mleka łączę z drożdżami, cukrem waniliowym i 3 łyżkami mąki, rozcieram, odstawiam na kwadrans. 
Rodzynki i skórkę pomarańczową zalewam wódką.
Do dużej miski przesiewam mąkę, dodaję cukier, roztrzepane żółtka, oraz masło. Dolewam zaczyn, oraz resztę letniego mleka, zagniatam gładkie ciasta. Dodaję bakalie, zagniatam kilka razy. Z ciasta formuję kulę, odstawiam pod ściereczką w ciepłe miejsce na godzinę. 
Następnie formę do babki smaruję masłem, wysypuję kaszą. Przekładam tam drożdżowego ciasto. Odstawiam na kwadrans. 
W międzyczasie rozgrzewam piekarnik do 180 stopni, babkę wstawiam do pieca i piekę 40-45 minut. 
Wystudzoną babkę posypuję obficie cukrem pudrem i dekoruję skórką pomarańczową. 



środa, 24 marca 2021

Warzywna zapiekanka makaronowa

 Kto nie ma czasu w ciągu tygodnia? Wielu z nas. Ja również po pracy mam sporo zadań i niekoniecznie codziennie mam tak, że mogę sobie pozwolić na długie gotowanie, albo na zakupy. Kiedy brakuje czasu, robię makaron. W różnej formie. Lubię też zapiekanki, które powstają niby z niczego,a  robią wrażenie. Zapiekanki z reguły są czyszczeniem lodówki. Ta jest typowo warzywna, wykorzystałam pozostałości z warzyw i wiecie co? Wyszło nie tylko pysznie, ale i naprawdę bardzo sycąco. Dużo warzyw, dużo sera, dużo smaku. Zapiekanka zaspokoi głód i apetyt na pyszne danie. Do tego robi się ją szybko i bezproblemowo. A ja po ostatnim tygodniu nie mam ochoty na długie stanie w kuchni. W wolnej chwili chcę bawić się z kotem, czytać książki, a nie podręczniki z zarządzania, i oglądać Kochane kłopoty. Zapiekankę zrobiłam na dwa dni. Bardzo nam smakowała!







Składniki na 5-6 porcji
350 gramów makaronu- raczej cienkie formy
150 gramów mozzarelli
4 łyżki tartego sera -polecam cheddar
3 łodygi selera
12 pieczarek
1 duża cebula
3 ząbki czosnku
Puszka pomidorów bez skórki
Sól
Pieprz
Gałka muszkatołowa
Słodka papryka
Szczypta ostrej papryki
Suszona bazylia
1 łyżka oleju rzepakowego


Gotuję makaron al dente. 
Na patelni rozgrzewam olej. Siekam drobno czosnek i cebulkę, podsmażam. Pieczarki opłukuję, dokładnie susze, kroję na plasterki, wrzucam na patelnię, smażę 5 minut. W międzyczasie kroję w talarki seler, również dodaję na patelnię, smażę kolejne 5 minut. Warzywa zalewam pomidorami, doprawiam, podgrzewam 2-3 minuty. 
Makaron doprawiam gałką, łączę z  tartym serem, dokładnie mieszam. Przekłam go do naczynia żaroodpornego, na wierzchu kładę warzywa, mieszam. Na sam koniec czas na mozzarellę, rwę ją na kawałki i przykrywam nią wierzch. 
Zapiekankę piekę 25-30 minut w 185 stopniach. 

poniedziałek, 22 marca 2021

Mazurek słony karmel

Wielkanoc, czyli mazurkowy czas. Już niedługo! Dziś proponuję mazurek ze słonym karmelem. Czyli coś niezwykle pysznego! Któż bowiem nie kocha karmelowego smaku? Kruche ciasto, świąteczna dekoracja- tak wiem, może i lekko krzywa, ale za to robiona z sercem! Nie jestem mistrzynią, nie posiadam za grosz zdolności plastycznych, ale uważam, że moja krzywa dekoracja ma swój urok. Na pierwszy rzut oka widać, że jest po prostu domowa. I o to właśnie chodziło! Nadzienie jest pyszne, smakowite, bardzo przyjemne w odbiorze, słodkie, ale przełamane solidną porcją soli. Ten mazurek to taki przedsmak świąt. Będą inne, ale na pewno słodkie! 
Chciałam donieść, że kotek się znalazł! Jestem najszczęśliwszą osobą na słońcem na dziś!







Składniki:
2 żółtka
200 gramów mąki
100 gramów masła
100 gramów cukru
Ekstrakt waniliowy
2 łyżki zimnej wody

Nadzienie:
200 gramów kajmaku z puszki
50 gramów masła
1 łyżka soli morskiej drobnoziarnistej

Dekoracja :
Lukier, skórka pomarańczowa, pestki słonecznika



Z podanych składników szybko zagniatam kruche ciasto, zlepiam w kulę i chłodzę godzinę w lodówce. Po tym czasie wylepiam ciastem dno foremki-posypanej masłem i wysypanej kaszą manną. Formuję wyższy brzeg, spód nakłuwam widelcem. Kruchy spód piekę 25 minut. 
Czas na nadzienie. W garnuszku rozpuszcza masło, dodaję masę kajmakową, lekko podgrzewam, dodaję sól, dokładnie mieszam. Masę przekładam do lodówki, do lekkiego zgęstnienia. Następnie karmelową masę smaruję spód sernika. Dowolnie dekoruję. U mnie z założenia miały być bazie. 

piątek, 19 marca 2021

Pasta wątróbkowa

Prosty ze mnie człowiek! Pasztetowa, wątrobianka, kaszanka, do tego pajda świeżego, chrupiącego chleba i jestem w niebie. W jakiejś gazetce  z przepisami, znalazłam przepis na francuską pastę do kanapek z wątróbki. Był wyjątkowo wręcz prosty, zrobiłam go bez wahania. Efekt? Świetny. Pasta smakowała jednak nie jak z Francji,a  jak nasza typowa pasztetowa! W sumie nie jadłam nigdy typowo francuskiej pasty z wątróbki, być może, że nasza pasztetowa nie powinna się tak nazywać, a jakoś tak wykwintniej? Ta pasta jest świetnym dodatkiem do tradycyjnego pieczywa. Niedawno przerzuciłam się na kupowanie pieczywa tylko z jednej piekarni, od Ryszarda Majchrowskiego. To najstarsza gdańska piekarnia, a ich chlebek foremkowy, jest wybitny. Z moją pastą to duet idealny. 





Składniki:
45 gramów wątróbki drobiowej
1 mała czerwona cebulka
3 ząbki czosnku
kawałek ostrej papryczki
6 łyżek ciepłej wody
Słodka papryka
Suszony koperek
Sól 
Pieprz
2 pełne łyżki masła klarowanego


Cebulkę siekam i wrzucam na rozgrzane masło na patelni. Drobno siekam czosnek oraz papryczkę chilli , dodaję do cebuli, smażę do zezłocenia. Wątróbkę myję, dokładnie suszę, kroję na mniejsze kawałki, wrzucam na patelnię. Smażę 5 minut, doprawiam przyprawami,  dodaję wodę. Duszę zawartość patelni 10 minut. 
Mięso przekładam do blendera, miksuję na gładką masę. Przekładam do miseczki, bądź słoiczka, chłodzę przed podaniem.







środa, 17 marca 2021

Sernik cytrynowy z białą czekoladą

 Sernik. Dla mnie to poezja smaku. Tym razem wersja z cytryną i białą czekoladą. Pomieszanie kwaśnego i słodkiego. Taki sernik na dobry weekend, dobry tydzień , na pocieszenie. A ma mnie on z czego pocieszać. W tym tygodniu mam wrażenie, że brakuje mi czasu na życie. Praca, a jak tylko wyjdę, zasiadam do zdalnej nauki. Studia, niby zaoczne, a jednak w tym tygodniu zajęcia mam w tygodniu. Dobrze, że chociaż po pracy. Aczkolwiek wracam do życia o 20. A wiadomo, to już koniec dnia. Szybko lecę do kuchni, nadrabiam braki w ilości spożytych kalorii, szybko biorę kąpiel, chwila z jogą, kwadrans z książką, sprzątanie podczas mycia zębów, i nauka. W niedzielę mam już 1 egzamin! Co za tempo! A czemu jeszcze potrzebuję pocieszenia? Mój ukochany pluszowy przyjaciel, słodki kociak uciekł i zaginął. Szukamy naszego księcia i liczymy, że wróci bezpiecznie do domku. Ach, słodkości mi trzeba!

 





Składniki:

1,2  kg twarogu sernikowego

5 sporych jajek

1 duża cytryna

50 gramów białej czekolady

2 paczki budyniu śmietankowego

80 gramów cukru

Łyżeczka pasty waniliowej

50 gramów gorzkiej czekolady

2 łyżki wiórków kokosowych


Dodatkowo:

Masło i kasza manna do formy





Czekoladę topię na parze, studzę.

Z cytryny ścieram skórkę, wyciskam sok.

Oddzielam białka od żółtek. Białka ubijam na sztywną pianę. W dużej misie ucieram żółtka z cukrem i wanilią, na jasny krem. Następnie partiami dodaję twaróg i czekoladę. Dosypuję budynie w proszku, dodaję sok i skórkę z cytryny, miksuję. Na końcu dodaję pianę, mieszam bardzo delikatnie, aby nie naruszyć struktury piany. 

Piekarnik nagrzewam do 180 stopni, na dnie kładę naczynie żaroodporne z wodą. Sernik piekę 10 minut w 180 stopniach, następnie zmniejszam moc do 165 i piekę ciasto 65 minut. Po upieczeniu studzę sernik przy uchylonych drzwiczkach piekarnika. 

Czekoladę roztapiam, polewam nią wierzch ostudzonego ciasta, posypuję wiórkami, przed podaniem dobrze jest chłodzić przez noc w lodówce.

poniedziałek, 15 marca 2021

Poranne placki bananowe


Jeżeli lubicie owsiankę, to polubicie i te placki. To taka owsianka w innej formie. Owsianka z patelni. Ostatnio szukam pomysłu na urozmaicenie weekendowych śniadań, tych w tygodniu zresztą też. Te placki sprawdziły się idealnie. Sycą na bardzo, ale to bardzo długi czas, są wyjątkowo proste w przygotowaniu i naprawdę pyszne. Po porcji placków, pojechałam na szybkie zakupy, zajęłam się porządkami, gotowaniem, i nawet udało mi się idealnie pomalować paznokcie na kolor zgaszonego różu. Przypadek? Wątpię. To siła owsa i moc banana. Takie placki są super na poranek i w weekend i w środku tygodnia, są dobre nawet na zimno. Pokochają je i dzieci i dorośli. Podajcie je z dowolnymi owocami, domowym dżemem, miodem, orzechami, a gwarantuję Wam pyszny i pożywny poranek!





Składniki:

2 duże, mocno dojrzałe banany

200 ml mleka roślinnego, bądź zwykłego= u mnie owsiane

200 gramów płatków owsianych

1 łyżeczka cynamonu

Kilka kropel ekstraktu wanilii

Łyżka klarowanego masła

Kiwi, miód do podania 




Banany myję, obieram i kroję na kilka części, przekładam razem z płatkami do misy blendera, dolewam mleko, doprawiam cynamonem. Miksuję na gładkie ciasto. 

Na patelni rozgrzewam masło klarowane, smażę średniej wielkości placki. Podaję je z kiwi, polewam miodem, można posypać cynamonem. 

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...