Kontakt:

magda_girsztowt@wp.pl

środa, 3 marca 2021

Zdrowe ciasteczka Amarantuski

Ciasteczka spacerowe. Idealne na drugie śniadanie. Szybko dodają energii. Szczególnie na leśnym spacerze. Powiem szczerze, że coraz chętniej sięgam po zdrowsze "słodycze". Te ciasteczka są duże lepsze niż ze sklepu. Po pierwsze, robią się szybciej niż robisz zakupy.  A po drugie są pełne zdrowia i smaku. Lekkie, naturalnie słodkie, wciągające. Przyznaję, sama nie wierzyłam, że wyjdą aż tak smaczne. Delikatne, lekko bananowe, miękkie, wyjątkowo apetyczne. Po takim mroźnym spacerze, kiedy to wiatr nieźle szalał i rozbijał się o fale, z herbatą z termosu, były jak prawdziwa ambrozja. Koniecznie je zróbcie. Taki zdrowy deser, bardzo prosty, na pewno skradnie Wasze kubki smakowe! Ja co prawda nigdzie dzisiaj się nie wybieram, wiadomo, praca i domowe obowiązki, ale kto wie, może znów je zrobię i zjem na śniadanie z jogurtem?



Składniki:

2 duże, mocno dojrzałe banany

2 łyżki mąki owsianej

1 małe jajko

3 łyżki miodu gryczanego

150 gramów ekspandowanego ziarna amarantusa

1 łyżeczka cynamonu

4 garście mieszanki studenckiej

1 łyżka oleju




Banany myję i obieram, kroję w kawałki, dodaję miód i olej, blenduję na jednolitą masę. Dodaję jajko, mąkę, cynamon, amarantus i bakalie, dokładnie mieszam. Masa będzie dość rzadka. 

Piekarnik rozgrzewam do 185 stopni. Blachę do pieczenia wykładam papierem, łyżką formuję ciasteczka. Piekę je 18-20 minut. 


poniedziałek, 1 marca 2021

Łatwa lazania

 Lazania. O jejku, jak ja to uwielbiam! Naprawdę, wszem i wobec ogłaszam, że makaron, ser i beszamel to moje comfort food. To jedzenie poprawia mi nastrój i koi umysł. Owszem, jest to bomba kaloryczna, ale nie oszukujmy się, czasem trzeba zapomnieć o kaloriach i niekorzystnych aspektach tłuszczu i po prostu ponieść się magii smaku!  To danie na kiepski dzień, na taki dzień, kiedy pomóc może jedynie dobre jedzenie. I ten ser, i ten sos, i ten beszamel i oczywiście makaron. Taki miks jest rozkoszny, obłędny i po prostu cudowny. Najbardziej lubię tę skorupkę, lekko przypieczony ser. Taka lazania jest magiczna. Mi ostatnio zdarzyły się dwa gorsze dni, jakieś przesilenie, albo zmęczenie tym wszystkim co dookoła. I zdecydowanie pomogło mi jedzenie! Kojące, rozkoszne, apetyczne. To lazania terapeutyczna. Na dobry początek tygodnia. 



Składniki:

12 płatów lazanii

500 gramów mięsa wołowego

1 puszka pomidorów

1 mała cebula

3 ząbki czosnku

Kawałek papryczki chilli

Szklanka mleka

Pół szklanki tartego sera

2 łyżki masła

2 łyżki mąki pszennej

Oliwa z oliwek 

Sól

Pieprz

Bazylia suszona

Oregano

Słodka papryka w proszku

Duża szczypta mielonej gałki muszkatałowej




Siekam drobno czosnek i cebulkę. Podsmażam na oleju, gdy się zezłocą  dodaję mięso mielone i smażę 5 minut. Następnie dodaję posiekaną ostrą papryczkę i pomidory z puszki, doprawiam solą, pieprzem, papryką i ziołami. Sos duszę 10 minut. 

W garnuszku z grubym dnem rozpuszczam masło, dodaję mąkę i ciągle mieszając tworzę zasmażkę. Następnie dodaję mleko, ser i gałkę. Mieszam kilka minut, aż całość zacznie gęstnieć. 

W naczyniu żaroodpornym na dnie rozprowadzam trochę beszamelu, układam obok siebie 3 plastry makaronu, wylewam 1/4 sosu pomidorowego, przykrywam makaronem, wylewam trochę beszamelu i na to sos pomidorowy. Tak robię trzy warstwy. Na końcu układam makaron i polewam go resztą beszamelu. Danie wkładam do piekarnika nagrzanego do 200 stopni i piekę 35 minut. 


czwartek, 25 lutego 2021

Pizza domowa

Będzie wielkie wyznanie. Nigdy nie lubiłam nadmiernie pizzy. To znaczy bardzo ją lubiłam jako dziecko.Ale potem zjadłam trefny okaz, trefna musiała być szynka. W każdym razem na ponad 25 lat zapomniałam o istnieniu pizzy. Po prostu nie mogłam na nią patrzeć. Do tego stopnia, że nie mogłam siedzieć w pizzerii, bo sam zapach wywoływał we mnie nieprzyjemne odczucia. Ale czasu się zmieniły. Powstało wiele, wspaniałych miejsc z prawdziwie włoską pizzą. I jakoś powoli zaczęłam odzyskiwać do niej zaufanie. Bardzo polubiłam pizzę z pastą truflową i mascarpone. Obecnie ta pizzeria jest zamknięta, a na wynos mam zdecydowanie za daleko. Pizzę robię więc sama. Moja ostatnia produkcja, to pizza w stylu vege. Pieczarki, suszone pomidory i papryka. I wspaniały domowy sos. Pizza wyszłą prawdziwie królewska, sama nie wiem, czy nie lepsza niż z pizzerii!




Składniki:

Ciasto:
25 gramów świeżych drożdży
1 szklanka mąki pszennej- najlepiej specjalnej do pizzy
150 ml wody
1 łyżeczka cukru
1 łyżeczka soli
1 łyżka dobrej oliwy


Dodatki:
5 pieczarek pokrojonych na plasterki
8 suszonych pomidorów pokrojonych na pół
1 kulka mozzarelli
Ćwierć papryki pokrojonej w paski
`10 łyżek passatty
2 ząbki czosnku
Pół małej cebuli czosnkowej
Sól
Pieprz
1 łyżeczka suszonej bazylii
1 łyżeczka suszonego oregano
Ostra papryka
1 łyżka oliwy




Szykuję zaczyn. Do drożdży dodaję wodę, cukier i 2 łyżki  mąki. Dokładnie mieszam, i odstawiam na kwadrans. 
Do dużej miski wsypuję mąkę, dodaję sól, wlewam pracujący rozczyn, na koniec dodaję oliwę. Zagniatam jednolite ciasto  .Odstawiam je na godzinę w ciepłym miejscu. 
Wyrośnięte ciasto przekładam na stolnicę, zagniatam i raz jeszcze wyrabiam, następnie dzielę ciasto na pół, formuję dwa placki, odstawiam na 5 minut. 
W międzyczasie robię sos. Siekam drobno czosnek i cebulę, podsmażam na oliwie. Dolewam passatę, doprawiam, gotuję kwadrans. 
Piekarnik rozgrzewam do temperatury 250 stopni. Placki smaruję sosem. Na wierzchu układam pokrojone w plastry pieczarki, pomidorki i paprykę. Dodaję mozzarellę, pokrojoną  w plastry. 
Pizzę piekę 10 minut. Wierzch można polać oliwą. 

wtorek, 23 lutego 2021

Spaghetti i pieczone klopsiki z indyka

Spaghetti chyba każdy lubi. Bo co tu nie lubić? Makaron, pomidory i mięso. Jak można tego nie lubić! Tym razem zrobiłam trochę inne spaghetti. Mięso mielone zamieniłam w klopsiki, które upiekłam. Zanurzone w sosie były pyszny. Do tego wyrazisty cheddar i było pysznie! W sam raz na weekendowy obiad. W niedzielę było tak pięknie i słonecznie, że skusiłam się na mały spacer po okolicy. Niestety, pogoda sprawiła, że ścieżki spacerowe tętniły życiem, więc wycofałam się w mniej oblegane miejsce. W każdym razie spacer był, dobre jedzenie było również. Jako, że to spaghetti robi się szybko, polecam je nie tylko na weekend. I nie tylko fanom makaronu. Jest tak pyszne, że polecam je każdemu!




Składniki:


400 gramów mięsa mielonego z indyka

1 puszka pomidorów bez skórki

2 cebule

4 ząbki czosnku

4 łyżki bułki tartej

1 duże jajko

Suszone oregano

Suszona bazylia

2 łyżki tartego Cheddara

200 gramów makaronu spaghetti

2 łyżki oliwy



Drobno siekam czosnek i cebulkę-1 cebula i 2 ząbki czosnku. Dodaję do mięsa, wyrabiam razem z jajkiem, solą, pieprzem, suszoną bazylią i bułką tartą na jednolitą masę. Formuję lekko wilgotnymi dłońmi kuleczki wielkości orzecha włoskiego, wykładam je na blachę do pieczenia. Smaruję je lekko oliwą i piekę 30 minut w 190 stopniach-w połowie pieczenia warto przewrócić klopsiki na drugą stronę. 

Siekam drobno pozostały czosnek z cebulką, podsmażam na złoto na patelni z łyżką oliwy. Dodaję puszkę pomidorów, doprawiam oregano, bazylią, solą i pieprzem. Duszę składniki 25 minut na małym ogniu.

Gotuję makaron al dente. 

Makaron polewam sosem, wykładam klopsiki, wierzch posypuję serem.

sobota, 20 lutego 2021

Omlet z cynamonem z brzoskwiniami

Omlet na słodko. Kto ma ochotę? Takie letnie smaki w zimowe dni! Brzoskwinie i cynamon, od razu poprawia się humor! Miałam nadzieję na aktywny weekend, ale cóż, moje zatoki czują zbliżającą się zmianę pogody, i do dwóch dni walczę z ich bólem, i nadmiarem kataru. Także czeka mnie spokojny czas w domu, książki, kocyk, nadrabianie serialowych zaległości i oczywiście będzie czas na coś dobrego. Na taki pyszny omlet. Lekki, delikatnie cynamonowy, przekładany brzoskwiniową konfiturą. Niczym torcik. Konfiturę podgrzałam z imbirem, dzięki temu wspaniale rozgrzewa . W skrócie, pyszne śniadanie na leniwy początek weekendu!



Składniki:
2 wiejskie jajka
3 łyżki mleka
1 łyżka mąki pszennej
Duża szczypta cynamonu
3 łyżki konfitury brzoskwiniowej
2 cm imbiru
Masło klarowane



Oddzielam białka od żółtek. Do żółtek dodaję mleko, mąkę i cynamon. Ubijam pianę z białek, dodaję do omletowej masy, bardzo delikatnie. 
Rozgrzewam masło klarowane i wylewam mieszankę na patelnię, smażę po dwie minuty z każdej strony. 
W międzyczasie w garnuszku podgrzewam konfiturę z posiekanym imbirem. Gotowy omlet kroję na cztery części, przekładam je gorącymi brzoskwiniami.

czwartek, 18 lutego 2021

Żydowski jabłecznik

 

Zapraszam na kawałek ciasta. Kawałek pysznego ciasta z jabłkami. O tej porze roku, kiedy za oknem prószy śnieg, wszystkie wypieki z jabłkami i cynamonem, zajadam z olbrzymią chęcią.  I oczywiście tak samo chętnie je piekę. Uwielbiam jak w domu unosi się aromat cynamonu, a leniwe popołudnie uprzyjemnia mi kawałek placka. To ciasto niby jest zwykłe. Ale zdecydowanie tak nie smakuje. Jest naprawdę pyszne. Delikatne, lekkie, wilgotne, mocno jabłkowe. Znika niestety błyskawicznie. Niestety, bo kiedy już zniknie, to człowieka ogarnia jakaś taka tęsknota i żal, że to już koniec. Jeżeli lubicie proste, smakowite, jabłkowe ciasta, to koniecznie wypróbujcie ten przepis. Tak prosto, a tak pysznie. 




Składniki:

3 duże jajka

3 duże jabłka-najlepiej kwaśne

200 ml oleju rzepakowego

300 gramów mąki pszennej

1 łyżeczka proszku do pieczenia

10 łyżek erytrytolu ( można użyć cukru)

3-4 łyżki mleka

2 łyżki cukru z prawdziwą wanilią

1 pełna łyżeczka cynamonu

1 łyżka skórki z cytryny


Dodatkowo:

Masło i bułka tarta do formy

Cukier puder



Jabłka myję i obieram ze skórki. Kroję  w plasterki, posypuję cukrem waniliowym, cynamonem i skórką z cytryny. Odkładam na kwadrans. 
Jajka ubijam ze słodzidłem na jasny krem. Dolewam olej, ciągle miksuję. Mąkę przesiewam z proszkiem do pieczenia, dodaję do ciasta, miksuję do połączenie składników. 
Piekarnik nagrzewam do 185 stopni. Tortownicę smaruję masłem i wysypuję bułką tartą, wylewam połowę porcji ciasta. Układam połowę plasterków jabłek, zalewam ciastem i na wierzchu układam znów jabłka. 
Placek piekę 50-55 minut. Po ostudzeniu posypuję cukrem pudrem.

poniedziałek, 15 lutego 2021

Słoneczna kaszka kukurydziana

Nowy tydzień i nowe możliwości. Ja już po sesji. Udało się wszystko zdać w 1 terminie.Jestem z siebie dumna, ja typowa humanistka poradziłam sobie z ekonomią i finansami. Swój mały sukces uczciłam pysznym śniadaniem. Takim słonecznym, bardzo pasującym do aury za oknem. Rozgrzewająca, sycąca i bardzo pożywna kaszka kukurydziana z dodatkiem orzechów i wyraźnym  miodowym akcentem. Zdrowo, słonecznie i radośnie. Mam przed sobą perspektywę dwóch najbliższych weekendów bez nauki i zajęć. Ależ mi z tym dobrze!


Składniki na dwie porcje:
100 gramów kaszki kukurydzianej
500 ml mleka
Szczypta kurkumy
Szczypta cynamonu
Dwie łyżki miodu gryczanego
Miks bakalii




W garnuszku z grubym dnem podgrzewam mleko z przyprawami, dodaję kaszkę i gotuję na małym ogniu, aż kaszka zgęstnieje i wchłonie płyn. 
Ciepłą kaszkę polewam miodem i posypuję bakaliami. 

piątek, 12 lutego 2021

Zapiekany ryż curry z warzywami i serem

Taki ryż to ja lubię! Prosto, szybko i co najważniejsze, pysznie! Dużo warzyw, dużo ryżu, dużo przypraw i oczywiście, dużo sera! Danie wyjątkowo aromatyczne, kolorowe i smaczne. Rozgrzewa, rozpieszcza, jest bardzo pożywne, w sam raz na zimowe dni. Rozgrzewa, syci, i dodaje energii na resztę dnia. A ta energia znów mi jest potrzebna na naukę. Już trochę mam dość. Ale tylko jeden egzamin i wolne, całe dwa tygodnie wolne od weekendowych wykładów, a co najważniejsze, wolne od nauki. Niestety, jeżeli chce się mieć dobre oceny, to trzeba poświęcić trochę czasu na przyswojenie sobie nowej wiedzy. W każdym razie, po takim egzaminie, chętnie zjem ryż i tak posilona udam się na długi, zimowy spacer!



 Składniki:

250 gramów ryżu

10 pieczarek

1 papryka

1 szklanka mrożonej fasolki

1 duża cebula

2 ząbki czosnku

100 gramów sera Cheddar

1 łyżka przyprawy curry

1 łyżka oleju

Sól

Pieprz

Słodka papryka-szczypta

100 ml bulionu



Ryż gotuję al dente. 

Warzywa myję. 

Pieczarki oczyszczam i kroję w plasterki. Siekam czosnek i cebulkę, podsmażam na rozgrzanym oleju przez 3 minuty. Dodaję pieczarki i podduszam 5 minut. Paprykę kroję  w kostkę, wrzucam na patelnię, smażę razem 5 minut, na koniec dodaję fasolkę i podgrzewam 3 minuty.

Ser ścieram na tarce. Do ryżu dodaję przyprawy, łączę z warzywami i serem.Przekładam ryż z warzywami do naczynia żaroodpornego, zalewam bulionem i zapiekam 25 minut w temperaturze 185 stopni.

środa, 10 lutego 2021

Czekoladowy budyń jaglany i gorące banany

Ach te budynie jaglane... Mam do nich wielką słabość. Naturalnie słodkie, aksamitna konsystencja i dowolność w dodatkach. Tym razem wypróbowałam dość klasyczną kombinację dodatków. Czekoladowy budyń i podsmażone banany. Miód, odrobina kokosowych wiórków i intensywny smak czekolady. Wyszło wybitne śniadanie!  W sam raz na te zimne dni. Rozgrzewa, syci, poprawia humor. bo przecież tutaj wszystko wpływa na nas pozytywnie. Gorzka czekolada, kasza jaglana i banany. Te składniki dają pozytywnego kopa i pozwalają fajnie przetrwać nowy dzień. Cały czas sypie śnieg. Cały czas straszy mróz. Ale wiecie co? Co z tego, że musiałam na cito kupować nową, zimową kurtkę, a znaleźć coś ciepłego w lutym, graniczy już z cudem,co z tego, że droga do pracy trwa dwa razy dłużej, jest pięknie! 





Składniki:
1 duży banan
7 łyżek kaszy jaglanej
250 ml mleka
5 kostek gorzkiej czekolady
2 łyżeczki miodu
1 łyżeczka masła
Ekstrakt waniliowy
Szczypta cynamonu


Kaszę przepłukuję wrzątkiem, zalewam mlekiem, dodaję wanilię i gotuję do miękkości. 
Do kaszy dodaję czekoladę i miksuję na gładki krem.
Na patelni rozgrzewam masło, dodaję miód i cynamon. Banany kroję na 4 części, podsmażam na maśle przez 2 minuty. Na jaglanym budyniu kładę banany, zjadam na gorąco.





poniedziałek, 8 lutego 2021

Zapiekanka makaronowa ze szpinakiem i serem

 

Czasem niewiele potrzeba do szczęścia. Wystarczy razowy makaron, szpinak, odrobina boczku i dużo sera. Czary mary, i wychodzi nam pyszna zapiekanka szpinakowa z makaronem. W sam raz na szybki obiad w środku tygodnia. Taki obiad kiedy ziąb na dworze, a pod nogami śnieg. Tak jest u mnie. W takie dni zapiekanka z serem, pysznym sosem, dużą porcją szpinaku i odrobiną boczku od razu dodaje sił i poprawia nastrój. Konkretna, ale zaskakująco lekka w smaku. Zdrowsza, dzięki razowemu makaronowi. Kiedyś go nie lubiłam, teraz zjadam z wielką przyjemnością. A w takich zapiekankach, z jeszcze większą przyjemnością. Tak smakowicie rozpoczynam tydzień. Znów będzie pracowicie, jeszcze dwa egzaminy przede mną. Już jestem trochę zmęczona!




Składniki:
250 gramów makaronu razowego
400 gramów mrożonego szpinaku
3 plasterki wędzonego boczku
1 średnia cebulka
3 ząbki czosnku
200 ml mleka
6 łyżek tartego sera Mozzarella
1 pełna łyżki mąki
2 łyżki masła
Sól
Pieprz biały
Gałka muszkatołowa




Gotuję makaron al dente. 
 Boczek kroję w kostkę, wrzucam na rozgrzaną patelnię i podsmażam kilka minut. Siekam drobno czosnek i cebulkę, podsmażam z boczkiem. Po 3 minutach dodaję zamrożony szpinak, doprawiam solą i białym pieprzem, duszę szpinak z dodatkami 8 minut, następnie zdejmuję z patelni. 
W rondelku roztapiam masło, dodaję mąkę i zasmażam dwie minuty, następnie dodaję mleko, sól,pieprz i gałkę. Podgrzewam aż sos zacznie gęstnieć, wtedy zdejmuję go z patelni i dodaję ser, mieszam. 
Do naczynia żaroodpornego przekładam makaron, na niego szpinak, mieszam. Zalewam danie sosem, posypuję serem. Zapiekankę piekę 25 minut w 190 stopniach.

sobota, 6 lutego 2021

Oswiankowa miska szczęścia

 Śniadaniowa miska szczęścia. Dokładnie, miska pełna witamin i składników odżywczych. Maksimum zdrowia i smaku! Lekko, owocowo, pożywnie i kolorowo. Owsianka jest kremowa, bardzo owocowa i co dla mnie bardzo ważne, delikatna, zarówno w smaku, jak i w konsystencji. W sam raz by dobrze i solidnie zacząć dzień. A wiadomo, w czasie sesji zdrowotne wsparcie bardzo się przyda. Takie solidne śniadanie pozwoli miło zacząć dzień i żadne tam ćwiczenia i zaliczenia nie są straszne. A dziś mam 3 egzaminy! To będzie długi i ciężki dzień. Trzymanie kciuków wskazane, tak samo jak zjedzenie solidnego śniadania. Niech moc owsianki i owoców, będzie z Wami! 




Składniki na dwie porcje:

12 łyżek płatków owsianych

400 ml mleka migdałowego

Pół mango

1 banan

Kilkanaście winogrom

Duża szczypta cynamonu

Pestki dyni

Orzeszki ziemne


Płatki wieczorem zalewam kilkoma łyżkami wody-tak by je przykryć. Zostawiam na noc w lodówce. 

Rano obieram owoce i kroję w kostkę, kilka kostek mango zostawiam do dekoracji. Namoczone płatki zalewam mlekiem migdałowym, dodaję banana i mango, dokładnie miksuję na gładki krem. 

Owsiankowy miks przekładam do miseczki, na wierzchu kładę kawałki mango, umyte winogrona, pestki i orzechy. Całość posypuję cynamonem.

czwartek, 4 lutego 2021

Babka kokosowa na maślance

Kokos i czekolada. Ten duet zawsze, ale to zawsze mi smakuje i smakować będzie! Dziś podzielę się przepisem na bardzo prostą babkę z dużą ilością kokosa z pyszną polewą. Ciasto, które jest naprawdę błyskawiczne i pyszne! W sam raz na weekendowe przyjemne popołudnie z dobrą książką i herbatką. Apetyczny kokosowy smak. I ta czekoladowa polewa! Ciasto jest wilgotne, bardzo kokosowe, czekoladowe, po prostu przepyszne. Warto je upiec na weekend. Taki mroźny, i zimowy. Będzie idealne do podjadania popołudniem, przy kawie i herbatce. I oczywiście dobrej książce. Albo serialu. Albo chwili muzyki. Mam ogromną potrzebę by znaleźć taką godzinkę tylko dla siebie. Może w sobotę się uda? Zobaczymy. 


Składniki:
3 jajka
150 gramów masła
350 gramów mąki orkiszowej tortowej
250 ml maślanki
Pół szklanki wiórków kokosowych
Pół szklanki erytrytolu - albo cukru
Kilka kropli ekstraktu waniliowego
1 łyżeczka proszku do pieczenia

Polewa:
60 gramów gorzkiej czekolady
3 łyżki mleczka kokosowego
3 garście wiórków kokosowych

Dodatkowo: masło i bułka tarta do formy



Masło, jajka i maślankę wyjmuję z lodówki na pół godziny przed pieczeniem. 
Wiórki prażę na suchej patelni, studzę.
Masło ucieram mikserem razem z erytrytolem oraz wanilią na krem. Następnie wbijam jajka, pojedynczo, dokładnie ucieram, kiedy składniki są połączone, dolewam maślankę.
Mąkę przesiewam z proszkiem do pieczenia, dosypuję do masy maślanej, dodaję wiórki, dokładnie mieszam składniki ciasta. 
Keksówkę smaruję masłem, wysypuję bułką, wylewam ciasto. Wstawiam do nagrzanego piekarnika na 185 stopni. Ciasto piekę 55 minut, do suchego patyczka. 
Kiedy ciasto się studzi, szykuję polewę. W garnuszku podgrzewam mleczko kokosowe, dodaję czekoladę, mieszam i podgrzewam do rozpuszczenia się czekolady. Polewą smaruję wierzch ciasta, posypuję wiórkami.








wtorek, 2 lutego 2021

Surówka z pora i marchewki

 Czas na szybki przepis, czas na surówkę z marchewki i pora!  Idealna surówka do obiadu. Ja podałam ją do pieczonych klopsików.  Do tego frytki, i pyszny sos tzatzki. Ale nie oszukujmy się, ten obiad nie byłby tak pyszny, gdyby nie ta wspaniała surówka! Jest inna od tej, którą często jadłam. Nie jest słodka, jest wyraźna w smaku, charakterna i z pewnością nie jest nudna. Do tego jest banalnie prosta! Do obiadu idealna. Zawsze uważałam,że domowe surówki są pracochłonne. Ale to nieprawda. Wystarczy kwadrans i surówka gotowa, potem leżakuje chwilę w lodówce, nabiera smaku i jest już gotowa. Pyszna, zdrowa, konkretna w smaku. W sam raz do obiadu. To co, robicie ją dziś?



Składniki:

4 marchewki

1 por- zielona część

1 jabłko

2 łyżki majonezu

1 łyżka jogurtu

1 łyżka chrzanu

1 łyżeczka suszonej włoszczyzny

Sól

Pieprz


Marchewki myję, obiera i ścieram na tarce na dużych oczkach. Por dokładanie myję, kroję w cienkie paski. Na tarce ścieram obrane jabłko. W miseczce łączę majonez i jogurt, doprawiam. Sos łączę z warzywami, dokładnie mieszam, odkładam na pół godziny do lodówki.

niedziela, 31 stycznia 2021

Klops z pieczarkami i mozzarellą

 Ten klops skradł moje kubki smakowe. I serce chyba też. Prosty klops, niby zwykłe mięso, ale jednak coś nowego i zaskakującego. Świetnie znane mięso mielone,z ciekawą,pieczarkową wkładką. Klops robi się bardzo szybko, a smakuje wspaniale. Testowałam go zarówno na ciepło, jak i zimno. I obie wersje są tak samo świetne. Wybór zostawiam Wam, może być to danie obiadowe, albo wędlina do kanapek. Wczoraj miałam taki obiad na stole. Obiad na stanie w korkach. Śnieżyca sparaliżowała Trójmiasto, na drogach szklanka, auta zamiast jechać, tańczyły, albo blokowały drogi, nie mogąc pokonać drobnych wzniesień. Zima zaatakowała pełną mocą. Aczkolwiek ja nie ukrywam, kocham tę biel. A teraz wracam do nauki. Egzaminy coraz bliżej!





Składniki:

500 gramów mięsa mielonego z indyka

8 pieczarek

1 cebula

2 ząbki czosnku

1 kulka mozzarelli

1 jajko

4 łyżki bułki tartej

1 łyżka oleju

Po dużej szczypcie słodkiej papryki, granulowanego czosnku i suszonej natki pietruszki

Sól

Pieprz

2 łyżki masła plus łyżka bułki tartej



Pieczarki myję, dokładnie suszę i kroję w kostkę. Siekam drobno czosnek i cebulkę. Rozgrzewam olej na patelni, podsmażam czosnek z cebulką, dodaję pieczarki, smażę około 10 minut. Studzę. Mozzarellę rwę na małe kawałeczki, 

Dokładnie wyrabiam mięso z przyprawami, jajkiem i bułką tartą. 

Keksówkę smaruję masłem, wysypuję bułka tartą,wykładałam połowę porcji mięsa, na to kładę pieczarki i mozzarellę, przykrywa resztą mięsa. Klops piekę 55 minut w 190 stopniach. 

Smakuje świetnie zarówno na zimno, jak i na ciepło z ziemniakami i surówką.

czwartek, 28 stycznia 2021

Fit ciasto marchewkowe

 Ostatnio było fit ciasto mango, a teraz fit ciasto marchewkowe. Zdrowsze, a tak samo smaczne! Pysznie marchewkowe, rozkoszne pyszne.  W sam raz na drugie śniadanie, albo pyszny deser. W taki kolejny, zimowy dzień, nie ma to jak zapach cynamonu, który unosi się w całym domu! Nie wiem jak u Was, ale u mnie napadało białego puchu przez całą noc i znów jest pięknie i zimowo. Uwielbiam taką aurę. Nawet jakoś tak milej mi się siedzi w pracy i pracuje, kiedy za oknem tańczy śnieg. Dzisiejszy dzień, jak każdy z ostatnich będzie męczący, wypełniony nauką i projektami. Znów będę walczyć z niedoczasem i zmęczeniem. Ale z pewnością znajdę 5 minut dla siebie. Ja, czekoladowo-marcepanowa herbata i kawałek tego ciasta. I będzie mi błogo!


Składniki:

2 duże jajka

100 ml oleju

200 ml maślanki

300 gramów mąki pszennej pełnoziarnistej

2 starte na drobnej tarce marchewki

100 gramów erytrytolu

1 duże jabłko

4 garści płatków migdałowych

Pół szklanki rodzynek

1 łyżeczka proszku do pieczenia

1 łyżka cynamonu


Dodatkowo :

Olej rzepakowy i wiórki kokosowe do formy

3 kostki gorzkiej czekolady, drobno posiekane orzechy.




Jajka i maślankę wyjmuję z lodówki na pół godziny przed przygotowaniem ciasta. Rodzynki zalewam wrzątkiem, odstawiam na kilka minut, odcedzam. Jabłko kroję w drobną kostkę.

W dużej misce ucieram jajka z cynamonem i erytrytolem, na koniec dolewam olej i maślankę. Dodaję mąkę, startą marchewkę i proszek do pieczenia. Dokładnie mieszam. Gdy ciasto jest już wymieszane, dodaję rodzynki i migdały, a na końcu jabłka. Mieszam delikatnie. 

Formę do pieczenia smaruję olejem, posypuję wiórkami, wylewam ciasto.. Piekarnik rozgrzewam do 185 stopni. Ciasto piekę 45-50 minut ,do suchego patyczka.

Gdy ciasto jest wystudzone ścieram na wierzch gorzką czekoladę , i posypuję orzechami. 


wtorek, 26 stycznia 2021

Zapiekanka makaronowa z indykiem i pomidorami

Dziś zapraszam na pyszne danie, zapiekankę z  indykiem i pomidorami. Pyszne , makaronowe danie, które wspaniale smakuje. I jest takie proste! Sycące, ale dość lekkie. Z chrupiącym wierzchem, mocno pomidorowe! Ostatnio co chwilę jem pomidory. A to dlatego, że mam w zapasie ogrom pomidorowych pyszności prosto z  Włoch. Ktoś się nie mógł opanować i teraz dumam codziennie co zrobić z pomidorowym dodatkiem. Była zupa pomidorowa na trzy dni. Była pomidorowa fasolka, były śniadaniowe grzanki z pomidorami, teraz przyszedł czas na tę pyszną zapiekankę. Szybko dzielę się przepisem i życzę smacznego!


Składniki:
250 gramów makaronu tagliatelle
250 gramów piersi z indyka
1 papryka
1 cebulka
3 ząbki czosnku
1 kulka Mozzarelli
200 ml passaty pomidorowej
Sól
Pieprz
Słodka papryka
2 łyżki oleju rzepakowego
Natka pietruszki


Gotuję makaron al dente, odcedzam. 
Mięso kroję w kostkę. Siekam drobno cebulę i czosnek, podsmażam przez 2 minuty na rozgrzanym oleju. Następnie dodaję mięso, doprawiam je solą, pieprzem i papryką. 
Paprykę kroję w paski, dorzucam do zrumienionego mięsa, smażę kilka minut. 
Makaron przekładam do naczynia żaroodpornego, łączę z passatą, na wierzchu układam mięso z papryką. Posypuję porwaną  w ręku mozzarellą. Zapiekankę piekę 20 minut w 190 stopniach,na talerzu dekoruję pietruszką.

sobota, 23 stycznia 2021

Vege fasolka po bretońsku

 Wiecie jak dawno nie jadłam fasolki po bretońsku? Lata całe. Niedawno na obiedzie u siostry zjadłam pyszną, klasyczną wersję fasolki. Z dużą ilością podsmażonej kiełbaski. Ja  zaś zrobiłam  wersję bezmięsną, z dodatkiem pieczarek i papryki. Zdrowo, lżej, ale z pewnością z pełnią smaku. Taka fasolka najlepsza jest na drugi dzień, kiedy wszystkie smaki idealnie się wymieszają. Od razu zrobiłam porcję na dwa dni, tak by mieć wolniejszy weekend. Czeka mnie nauka do sesji. Trzeba przyswoić sobie podstawy ekonomii , zarządzania i przygotować prezentację na warsztaty z komunikacji. Nie ma lekko. Zdecydowanie nie ma lekko! Ja wracam do nauki, a Wam życzę smacznego weekendu!





Składniki:

Szklanka białej fasoli

Puszka pomidorów

6 dużych pieczarek

1 czerwona papryka

1 mała cebula 3 ząbki czosnku

Sól

Pieprz

Majeranek

Szczypta papryczki Chilli

Oliwa z oliwek


Fasolę namaczam dzień wcześniej. Następnego dnia wylewa wodę z moczenia, dopełniam świeżą i gotuję fasolę 45 minut. 

Siekam cebulę w piórka, drobno siekam czosnek, podsmażam na oliwie przez 3-4 minuty.Do cebulki dodaję pieczarki pokrojone w plastry, i posiekaną w kostkę paprykę. Smażę 6-7 minut. Doprawiam i dodaję puszkę pomidorów. Warzywa przelewam do garnka z fasolką, danie gotuję około 30 minut, fasolka powinna być miękka. 

Fasolka najlepiej smakuje ze świeżym pieczywem.


czwartek, 21 stycznia 2021

Fit ciasto z mango

 Co powiecie na super ciasto, które można zajadać bez wyrzutów sumienia? Ciasto bez grama cukru,na dobrej mące owsianej z pyszną wkładką mango? To zdrowa słodycz i przyjemność, którą daje jego smak. Ciasto owsiane jest ciekawe w smaku, bardzo wilgotne, wręcz soczyste. Po prostu pyszne! Zdrowe, sycące, ale bardzo lekkie. Może być i pysznym deserem,albo pożywnym drugim śniadaniem. Przyznam się Wam, pokochałam ten smak. Jestem pewna, że i Wam przypadnie do gustu. Spójrzcie tylko na ten słoneczny kolor. W ten szary i deszczowy dzień, porcja tego wypieku niesie radość. Naprawdę nie sądziłam, że zdrowe wypieki przypadną mi do gustu. Oczywiście nie będę na siłę odchudzać każdego ciasta, ale od czasu do czasu, a może i częściej, zrobię coś co można zjeść i nie czuć się winnym, nadmiarem spożytego cukru!




Składniki: 

1 szklanka zmiksowanego owocu mango( można użyć gotowej pulpy z mango)

1 duże jajko

200 ml mleka

250 gramów mąki owsianej

8 łyżek erytrytolu 

1/3 szklanki oleju

1 łyżeczka suszonej skórki cytrynowej

1 łyżeczka proszku do pieczenia


Dodatkowo:

1 łyżeczka oleju i łyżka mąki owsianej do formy

2-3 łyżki soku z pomarańczy


W jednej misce łączę mąkę z erytrytolem, suszoną skórką cytrynową i proszkiem do pieczenia. W drugiej misce łączę wszystkie płynne składniki, razem z mango. Łączę zawartość obu misek, krótko mieszam. 

Keksówkę smaruję delikatnie olejem i wysypuję mąką owsianą. Ciasto piekę 55-60 minut w 185 stopniach, do suchego potyczka. Po wystudzeniu nasączam sokiem pomarańczowym. 











poniedziałek, 18 stycznia 2021

Sałatka z mandarynką i Halloumi

 Czas na lekką sałatkę, która będzie wprost idealna na pyszną kolację. Dopiero niedawno poznałam pyszny smak sera Halloumi, jest to zdecydowanie jeden z moich ulubionych serów na ciepło. Jak nie ulubiony. Wyraźny i oryginalny w smaku. W połączeniu z mandarynką i zielonymi liśćmi szpinaku i roszponki tworzy cudowną kompozycję. Dość powiedzieć,że zakochałam się w tym smaku! U mnie pojawiła się już kilka razy od Sylwestrowej nocy. Ostatnio w sobotę, kiedy to wróciliśmy z górki, z saneczkowania! Zima pojawia się tak rzadko, że trzeba było wykorzystać jej obecność. Powiem Wam, że śnieg, zima, zjazd sankami, cieszy każdego. A po zabawie na śniegu taka kolacja to bajka!



Składniki:

6 garści szpinaku baby

6 garści roszponki

200 gramów sera Halloumi

2 mandarynki

Łyżka ziaren słonecznika


Sos:

Pół cytryny

2 łyżki oliwy z papryczką chilli

Sól

Świeżo mielony pieprz


Szpinak i roszponkę myję, osuszam. Mandarynki przelewam wrzątkiem, obieram ze skórek, dzielę na kawałki. 

Ser Halloumi grilluję na patelni elektrycznej, albo suchej patelni po dwie minuty z każdej strony. 

Z podanych składników robię sos. 

Na talerzu układam zielone warzywa, na nie wykładam mandarynki, na wierzchu kawałki sera, całość polewa sosem i posypuję ziarnami słonecznika. 

piątek, 15 stycznia 2021

Gołąbki w sosie pomidorowym

 Domowe gołąbki są najlepsze na świecie! Takie mamine, czy też babcine. Moja mama robi wybitne gołąbki, takie nasze rodzinne. Wspaniałe po prostu. Tym razem dostałam zamówienie na przygotowanie gołąbków takich jak w domu. Ale w moim domu. Bo w moim domu gołąbki podaje się z sosem koperkowym i z ryżem. W domu A., gołąbki podaje się w sosie pomidorowym i co kolejna dla mnie nowość, do mięsa miałam dodać ryż. W moim domu w masie gołąbkowej jest samo mięso, a ryż jest dodatkiem na talerzu. No, ale cóż, uznałam, że spełnię to gołąbkowe marzenie. Zrobiłam gołąbki trochę na ślepo, długo dumałam czy do mięsa dodać ryż surowy, czy już ugotowany? Jak zrobić sos pomidorowy? Miałam trochę stresu, trochę niewiadomej, ale powiem Wam, że z tych moich gołąbków byłam i ciągle jestem dumna! Polecam tym, którzy nigdy jeszcze się nie odważyli na samodzielną produkcję. Robi się je prosto, wcale nie są tak skomplikowane jak się o nich plotkuje, a smak? Ten jest naprawdę rewelacyjny! Ja zrobię je w ten weekend. 


Składniki:

1 kapusta ( polecam specjalną do gołąbków, albo włoską)

750 gramów mięsa mielonego-u mnie mieszane z indyka i szynki

100 gramów ryżu

1,5 litra bulionu warzywnego

1 cebula

1 łyżka suszonego czosnku

1 łyżeczka słodkiej papryki

1 łyżeczka suszonego koperku

Sól, pieprz


Sos:

300 gramów przecieru pomidorowego

1 łyżka koperku

200 ml bulionu spod gołąbków

Sól

Pieprz



Zaczyna od przygotowania kapusty. Oddzielam liście, zagotowuję wodę w dużym garnku i parzę liście przez 5 minut. Odkładam na bok. 

Gotuję ryż na sypko. Studzę. Mięso łączę z jajkiem, dodaję przyprawy oraz ryż. Dokładnie wyrabiam masę. 

W liście kapusty zawijam farsz, tak jak krokiety. 

Dno dużego garnka wykładam liści kapusty, niewykorzystane do faszerowania. Układam na wierzchu gołąbki, zalewam je wodą do 3/4 objętości garnka, gotuję gołąbki przez godzinę na wolnym ogniu.

Szykuję sos. Odlewam 200 ml bulionu spod gołąbków i przelewam do małego rondelka, zagotowuję. Dodaję przecier pomidorowy, doprawiam koperkiem, solą i pieprzem. Chwilę podgrzewam i dodaję do garnka z gołąbkami, podgrzewam całość kwadrans. 

Gotowe gołąbki podaję z pieczywem, albo z ryżem. 










środa, 13 stycznia 2021

Afrykański gulasz

 Czas na gulasz pełen warzyw i pełen smaku! Lekkie, bo zupełnie bez mięsa. Pełne warzyw i orzechowego smaku. Nie sądziłam, że tak prosto, można przygotować tak pyszne danie. Gulasz naprawdę zaskoczył mnie swoim smakiem, bardzo pozytywnie. Wyjątkowy miks warzyw i masła orzechowego. Nie sądziłam, że orzechy aż tak pasują do fasolki! W połączeniu z ryżem dostajemy pyszny obiad, który pachnie obłędnie. Będę szczera, ten gulasz tak pachnie, że z trudem mogłam wytrzymać ten czas kiedy się gotował! Chciałam zjeść go natychmiast. Nie sądziłam,że danie tylko z warzyw,może być aż tak sycące i aromatyczne. Po prostu totalne smakowe zaskoczenie! Musicie spróbować. Ten gulasz wspaniale rozgrzeje w te zimowe dni. Będzie przyjemnie koił duszę i ciało po zimowym spacerze. U mnie w końcu pojawiła się prawdziwa zima, jest biało, zimnawo, przepięknie!


Składniki:
2 cebule
2 średnie marchewki
1 duża cukinia
250 gramów pieczarek
Puszka czerwonej fasolki
1 puszka pomidorów bez skórki
1 Szklanka masła orzechowego
3 łyżki orzeszków ziemnych
3 ząbki czosnku
2 łyżki oleju rzepakowego
1 mała papryczka chilli
1 łyżeczka kurkumy
2 łyżeczki słodkiej papryki
1 łyżka przyprawy Garam Masala
Sól
Pieprz


Do podania- ryż jaśminowy

Siekam cebule i czosnek, rozgrzewam olej i podsmażam 3 minut. 
Obieram marchewkę, kroję ją w półplasterki i wrzucam na patelnię. Kiedy smaży się marchewka, zajmuję się pieczarkami. Opłukuję je, i drobno kroję, wrzucam na patelnię i smażę 5 minut. Cukinię obieram, kroję w półplasterki, dodaję do warzyw na patelni i smażę kolejne 5 minut. Teraz czas na dodanie pomidorów, oraz fasoli, doprawiam przyprawami i dodaję masło orzechowe do gulaszu. Przykrywam garnek i podgrzewam gulasz przez 30 minut. 
Gulasz podaję z ryżem, posypuję orzechami. 

poniedziałek, 11 stycznia 2021

Owsiane ciasteczka z winogronami

 

Kto ma ochotę na ciasteczka? Mnie bardzo często łapie ochota na coś słodkiego, najczęściej domowego, bo ze sklepu, aż tak nie smakuje. Jak mam ochotę na ciasteczka, to robię domowe, pyszne ciasteczka owsiane. Wystarczy tak niewiele, a powstają idealne ciacha. Zdrowe, bogate w winogrona i czekoladę. Dodają energii i sił. I zaspokajają apetyt na słodkie. Przy takich ciachach, cudownie jest się uczyć i podjadać coś zdrowego. Po tylu latach od skończenia studiów, znów mam sesje i muszę zimowe wieczory spędzać na nauce. By sobie to umilić, zabezpieczam sobie kwadrans i robię te ciasteczka.  Są cudowne zarówno solo, jak i jako dodatek do porcji jogurtu i owoców. Wychodzi z tego prawdziwa miseczka szczęścia. Mam wrażenie, że te kruche, delikatne i słodkie ciasteczka dzięki swoim składnikom naprawdę poprawiają nastrój.



Składniki:

1 duże jajko

Pół szklanki płatków owsianych

20 czarnych winogron

125 gramów masła

100 gramów mąki orkiszowej

2 łyżki cukru trzcinowego

40 dg posiekanej gorzkiej czekolady 90 % kakao

1 łyżeczka cynamonu




Winogrona myję i osuszam, kroję na ćwiartki.

Ucieram masło z cukrem. Dodaję jajko, cynamon i mąkę. Dokładnie ucieram, do masy dodaję winogrona i posiekaną czekolad, delikatnie łączę z ciastem. 

Łyżką nabieram porcje ciasta, przekładam na blachę wyłożoną papierem do pieczenia. Ciasteczka piekę 12 minut w 180 stopniach.






niedziela, 10 stycznia 2021

Omlet szpinakowy z serem

Śniadaniowa propozycja. Prosto,szybko i smacznie. I co rzadkie w moim przypadku, nie na słodko, a na słono! Śniadania wolę zdecydowanie na słodko, ale czasem się wyłamuję i zajadam czymś co nie ma w sobie nuty słodyczy. Szpinak i ser, do tego jajka. To przepis na udany poranek, Na przykład w taki dzień, kiedy od 8 rano masz zajęcia online i dzień spędzasz przed komputerem, zgłębiając tajemnice ekonomii i finansów. Kiedy o 8.30 czeka na ciebie egzamin z prawa finansowego, a ty wiesz, że to nie jest twój najlepszy dzień. Ale mimo wszystko zaliczasz na 90%. Wracamy do śniadania. Omlet syci, jest błyskawiczny i co ważne pyszny. Staram się zawsze mieć zapas szpinaku w lodówce, pasuje i na obiad i na śniadanie. Polecam Wam ten omlet, a sama szykuję się na bardzo pracowity, naukowy weekend!




Składniki:
2 duże jajka
3 garście szpinaku
2 łyżki mleka
1 ząbek czosnku
Garść tartego Cheddara
Łyżka masła
Sól
Pieprz




Rozgrzewam patelnię z masłem. Siekam czosnek i wrzucam na patelnię z czosnkiem, podsmażam przez minutę. 
Ubijam jajka, dodaję mleko i ser, doprawiam solą i pieprzem, wylewam na patelnię. Omlet smażę 2 minuty z jednej strony i przewracam na drugą stronę, dosmażam przez minutę. Podaję zaraz po przygotowaniu.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...