Kontakt:

magda_girsztowt@wp.pl

niedziela, 23 lutego 2020

Trzy Piece

Zapraszam Was na kolejną kulinarną wycieczkę. Tym razem będziemy w miejscu, gdzie można zjeść pizzę . Ale nie tylko. Coś dla siebie znajdą też amatorzy bardziej tradycyjnej kuchni. No dobrze, to wchodzimy do środka.


Co urzeka od środka? Niesamowita wręcz przestrzeń. Wysokość, okna dachowe przez, które wieczorem można podziwiać księżyc i gwiazdy! Wnętrze urządzone jest nowocześnie, ale dość przytulnie. Właściciele pomyśleli o mini kąciku dla dzieci. Atrakcją jest też centralnie umieszczony piec do pizzy i to, że ten przysmak szykuje się na oczach gości.  Można popatrzeć jak działają mistrzowie pizzy i jak dobrych składników używają!


Menu nie jest zbyt szerokie. Dominuje pizza, ale uwaga, jest tylko kilka rodzajów. Fani hawajskiej pizzy, albo wersji z kebabem mogą być rozczarowani. Pizza jest typowo włoska i ma kilka składników. Dodatkowo w lokalu jest grillo-piec, z którego możemy zjeść schab, karkówkę i drobiowy szaszłyk. Wybraliśmy trzy rodzaje pizzy z sosem carbonara, pikantną z salami oraz z pastą truflową i mascarpone. A do tego szaszłyk z kurczaka z pieczonymi ziemniakami i warzywami. I czekamy.
Tego dnia było sporo gości, i zamówień od gości, którzy przyjeżdżali odebrać pizzę na wynos. Trochę więc czekaliśmy. Ale w końcu pojawił się kurczak. Upieczony w punkt, bardzo soczysty i świetnie zamarynowany. Ziemniaki smakowały jakby były z ogniska, powrót do dzieciństwa! Do tego smaczne warzywa z pieca, szczególnie pyszny był pomidor, oraz naprawdę smaczny i lekki sos tzaziki. Całość była solidną porcją i do tego ciekawie podaną. Można się najeść! Następnie podano pizze. Wszystkie miały idealne ciasto, lekkie, cieniutkie, o wspaniale chrupiących brzegach, to taka typowo włoska pizza, więc fani grubego ciasta z masą dodatków nie będą zachwyceni. Carbanara miała w sobie włoską pancettę, sos śmietanowy i ser, była bardzo konkretna w smaku, ale jednocześnie lekka. Diavola była naprawdę pikantna, coś dla koneserów ostrości. Największe wrażenie zrobiła pizza truflowa. Wyraźny smak pasty truflowej, świetna włoska szynka i pyszne połączenie mozzarelli i mascarpone. Coś rewelacyjnego!


Dania były bardzo smaczne. Na wielki plus obsługa, pani dopytywała w trakcie jak smakuje, czy czegoś nie brakuje. Przeprosiła też za nieco dłuższy czas oczekiwania i zaproponowała rabat. Widać, że właścicielom zależy na stałych, okolicznych klientach. I ja z pewnością będę tam często zaglądać! I Wam polecam.


Trzy piece, Rotmanka, Św. Siostry Faustyny 1






31 komentarzy:

  1. Taka obsługa to coś warte docenienia.

    OdpowiedzUsuń
  2. Intryguje mnie ta pizza truflowa! Jestem bardzo ciekawa jej smaku. Nigdy takiej nie tylko nie jadłam, ale nawet nie słyszałam. Pastę truflową przywoziłam z Włoch i Bałkanów, jednak nigdy nie przyszło mi do głowy, że może stanowić dodatek do pizzy.
    Szkoda, że nie mieszkam bliżej:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. taka pasta ma ciekawy smak, oryginalny, z pizzą to super połączenie!

      Usuń
  3. jak aj uwielbiam włoską, tradycyjna pizze :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale bym zjadła pizzy :) Mniam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ziemniaki jak z ogniska? Nigdy nie jadłam.. zjałdabym a za ziemniakami nie przepadam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie się takie na działce robiło, jesienią prosto z ogniska :)

      Usuń
  6. Uwielbiam takie prawdziwe włoskie pizze na cienkim cieście, pieczone w piecu :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ojejku ale mi zrobiłaś ochotę, z chęcią bym wszamała!

    OdpowiedzUsuń
  8. Ojj, ale narobiłaś mi ochoty :)))

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo zachęcająca recenzja restauracji. Zapisuję, bo czasami trzeba taki adres mieć na wypadek wyjazdu.

    OdpowiedzUsuń
  10. Im mniej składników na pizzy tym lepiej :)
    Świetny wpis :) Zapraszam ponownie do mnie :)

    PS. Teraz to mam smaka na pizzę :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...