Kontakt:

magda_girsztowt@wp.pl

piątek, 29 listopada 2019

Piaskowa zeberka

W końcu żegnamy listopad. To nie był taki zły miesiąc. W gruncie rzeczy. Ale ostatnie dni są pogodowe męczące. Męczy mnie wieczna szarość i porywy wiatru. Na takie dni nie ma nic lepszego niż kawałek domowego ciasta i kubek kakao. Dlatego dziś będę polecać babkę, zeberkę, dokładnie piaskową zeberkę. Miękką, delikatną i niezwykle aromatyczną. Niby prosta, zwyczajna, niezwykle łatwa w przygotowaniu, ale dająca wiele przyjemności. Polecam Wam ją na ten weekend. Będzie idealnym towarzyszem dla popołudniowej herbatki. Kawałek tego ciasta przynosi błogi stan relaksu i kojarzy się  z niedzielnym obiadem u babci....




Składniki:
125 gramów masła
3 jajka
80 gramów cukru
200 gramów mąki pszennej
4 łyżki mąki ziemniaczanej
1 opakowanie cukru z prawdziwą wanilią
2 łyżki kakao

Dodatkowo- masło i bułka tarta do formy, cukier puder



Masło ucieram z cukrami na jasny krem. Oddzielam białka od żółtek, żółtka dodaję do masy maślanej i dokładnie je ucieram. Białka ubijam na sztywną pianę.
Mąkę przesiewam z proszkiem do pieczenia i mąką ziemniaczaną, dodaję do reszty składników, dokładnie łączę w jedną masę. Ciasto dzielę na pół, do jednej dodaję kakao, mieszam dokładnie.
Keksówkę smaruję masłem i wysypuję bułką tartą. Na przemian wylewam ciasta, zaczynając od jasnego, następnie ciemnie i tak do wykończenia składników. Babkę piekę przez 50 minut w 175 stopniach. Po wystudzeniu posypuję bułką tartą.


48 komentarzy:

  1. Zgadzam się z Tobą, pogoda męczy i to bardzo. A ciasto jak znalazł do kawki czy herbatki, smacznie wygląda! <3

    OdpowiedzUsuń
  2. MNiamm...Dawno nie piekłam. Jest taka delikatna, pysznie wygląda!

    OdpowiedzUsuń
  3. To pyszne ciasto do kawy. Mniam, mniam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Smakowicie się prezentuje :D Chętnie wypróbuję przepis :D
    Pozdrawiam! wy-stardoll.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Dawno nie piekłam zebry. Dziękuję za przypomnienie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. zebra to ciasto młodości:D rodzina namiętnie to kupowała

    OdpowiedzUsuń
  7. W dzieciństwie często piekłam z mamą taką babkę. Banalna w wykonaniu, a efektowna i smaczna :)

    OdpowiedzUsuń
  8. To jest ulubiona babka mojego męża i jest często przeze mnie wypiekana :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Wygląda przecudnie ta Twoja babeczka:)
    U mnie też ciemno, jak nie powiem gdzie, bo nabierze to wydźwięku rasistowskiego...
    Wczoraj w nocy zrobiłam sernik z brzoskwiniami.
    Chwalę się, bo mistrzyni jesteś:)

    OdpowiedzUsuń
  10. O tak, listopad wymaga osłody. Jak tylko zaczyna się grudzień, jakoś tak milej, bo świąteczne dekoracje się pojawiają i czeka się już na święta. I szaruga jakoś mniej przeszkadza.

    OdpowiedzUsuń
  11. Chętnie bym zjadła taką zeberke :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo dawno nie robiłam zebry a tak ją lubię :-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Pyszności, aż sama spróbuje zrobić. ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Moja mama mówiła na to ciasto "tygrysek" :) idealne na chłodny wieczór :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Listopad to zdecydowanie miesiąc w którym słodkie szaleństwo wskazane :-) Ciasto wygląda super :-)

    OdpowiedzUsuń
  16. Wspaniała zebra na te ciemne dni. Podnosi na duchu.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...