Kontakt:

magda_girsztowt@wp.pl

środa, 6 listopada 2019

Błogo. Słony Spichlerz

Dziś będzie śniadaniowo, ale nie domowo. Ruszamy na śniadanie z domowych pieleszy. Gdańska Wyspa Spichrzów zmieniła się diametralnie. Z miejsca pełnego ruin i śmieci, zmieniła się w miejsce tętniące życiem i kulinarnymi atrakcjami. Jednym z ciekawszych miejsc jest z pewnością Słony Spichlerz. Czyli miejsce, gdzie mamy kilka lokali do wyboru, i wspólną przestrzeń do spożywania posiłków. Taka lokalna Hala Koszyki w odpowiednio mniejszej skali. Ale wydaje mi się, że jednak położenie jest lepsze, każdy bowiem chciałby zjeść śniadanie, czy też obiad, albo spotkać się ze znajomymi na drinku, siedząc nad Motławą i podziwiając pocztówkowy widok po drugiej stronie. My wybraliśmy się na śniadanie. Takie późne, bo było już niemal południe. Nasze kroku skierowaliśmy do Błogo, gdzie śniadaniowa oferta wyjątkowo kusiła. Te placuszki, brioszki, napoje i desery. Po prostu niesamowicie smakowity wybór. A ten w końcu padł na brioszkę smażoną z malinami i jogurtem, oraz amerykańskie pankejki w wersji bardzo tradycyjnej, czyli z masłem i miodem. Do tego napar z imbiru i malinowa herbata- pogoda nie rozpieszczała tego dnia, najbardziej słoneczną pogodą na świecie. Ale co z tego, ważne było śniadanie.




Brioszka, a raczej dwa wielkie kawałki brioszki były pyszne, świeże, mięciutkie i ciepłe. Jak dla mnie porcja była odrobinę za duża, ale tylko odrobinę. Była za to przepyszna, do tego idealnie pasował jogurt i malinowa konfitura. Mówiąc szczerze taką delikatną chałkę, mogłabym jeść codziennie! Z pewnością wrócę po więcej rodzajów, mam ochotę wypróbować je wszystkie. Pankejki były idealne. Najbardziej tradycyjne, cieplutkie, puchate, lekko słone dzięki masłu i słodkie, przez klonowy syrop. Takie rozkosznie leniwe i słodkie śniadanie, jest idealne na jesienny, weekendowy poranek. Polecam, miejsce jest wspaniałe i warto tam wpadać!

Gdańsk, Chmielna 10, Błogo



27 komentarzy:

  1. Super, takie śniadanko to musi być coś pysznego :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak pysznie, takie śniadanko to bym zjadła :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jaki cudny widok, aż żal, że mnie z sobą nie porwałaś

    OdpowiedzUsuń
  4. ale chętnie tam bym pojechała:)

    OdpowiedzUsuń
  5. nigdy nie próbowała a wyglada pysznie...

    OdpowiedzUsuń
  6. Taką brioszkę to bym z chęcią zjadła. Pychota.

    OdpowiedzUsuń
  7. O ja Cie nie pogardziłabym takim pysznym śniadankiem. Ta brioszka wyglada bardzo apetycznie

    OdpowiedzUsuń
  8. To musi być fajne miejsce! Tylko w Hali Koszyki można siedzieć i zimą, a tutaj raczej w ciepłych porach. Chyba, że można podziwiać rzekę też przez okna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oczywiście, zimą można siedzieć w środku, ale jak się dało w październikowy ładny weekend wytrwać na powietrzu, to woleliśmy być na zewnątrz :)

      Usuń
  9. Mając taki widok od razu przyjemniej spożywałoby się każde jedzenie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. bardzo lubię pankejki

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...