Kontakt:

magda_girsztowt@wp.pl

poniedziałek, 4 marca 2019

Blok czekoladowy z aronią i migdałami

Jestem gapą do kwadratu. Albo i sześcianu. Zdarza się, że moje gapiostwo rozlewa się w kształt ośmiokąta. Tak było tym razem. Zaplanowałam przygotowanie ciasta, popularnej mlecznej kanapki w domowej wersji. Nie powiem, chodziła za mną od kilku dni. I skutecznie weszła mi w głowę. Postanowiłam więc - robię mleczną kanapkę. Kupiłam wszystkie składniki, i pełna porannego zapału ruszyłam do kuchni. Tam miała dziać się kulinarna magia. Niestety coś nie zadziałało. I mogłabym tutaj opowiedzieć jakąś niesamowitą historię, ale nie będę ściemniać. Zagapiłam się. Po prostu się zagapiłam. Miałam zagotować mleko z cukrem, ostudzić, utrzeć masło na puch i połączyć z zimnym mlekiem. Ja zaś kierowaną nieznaną mi siłą ( w skrócie nazywam to umysłowym zaćmieniem) dodałam masło do ciepłego mleka. Efekt można było łatwo przewidzieć, masło się roztopiło, i z kremu wyszło wielkie nic. Albo raczej garnek mleka z masłem w formie płynnej. Coś jak zupa. Zdecydowanie nie miało to nic wspólnego z kremem. Jako, że nie chciałam marnować zawartości garnka i po prostu ratować swój honor, przerobiłam masło z mlekiem na czekoladowy blok. Dodałam mleko w proszku, pokruszyłam herbatniki,a  dla przełamania słodyczy, dodałam kandyzowaną aronię, oraz płatki migdałów. Blok wyszedł pyszny. Słodki, to fakt, ale kwaśna aronia łagodziła  słodkie odczucia. Ten blok jest po prostu słodką bombą poprawiającą humor. Obecnie czytam mądrą książkę o żywności i podali tam, że słodkie potrawy łagodzą stres, są w stanie nawet usunąć lęk. A jako, że miałam ciężki dzień, to porcja tej słodkości, ukoiła moje zmęczenie i zdenerwowanie. Z większym optymizmem zaczynam ten tydzień.




Składniki:
150 ml mleka
150 gramów masła
2,5 szklanki mleka w proszku
3 łyżki kakao
4 łyżki cukru z prawdziwą wanilią
15 pokruszonych herbatników
3 garście aronii kandyzowanej
3 garście płatków migdałowych

Mleko podgrzewam z cukrem i masłem, dodaję kakao. Masa nie może się zagotować.. Dosypuję mleko w proszku, cały czas mieszając. Gdy wszystkie składniki są połączone, dodaję pokruszone herbatniki, aronię i migdały.
Keksówkę wykładam papierem do pieczenia, wylewam masę i chłodzę, najlepiej przez całą noc.

37 komentarzy:

  1. W sumie dobrze, że się zagapiłaś... Bo ten blok czekoladowy jest wspaniały!

    OdpowiedzUsuń
  2. ojej już mi pachnie z ekranu:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Moja droga czasem każdemu zdarzy się pomyłka - człowiek ma głowe pełną innych spraw, jest rozkojarzony, myśli o czymś innym lub się zapatrzy i to nic złego, że popełni błąd. Ja również nie raz popełniłam taką gafę z tą różnicą, że jednej nie dało się ocalić :P Twój blok wygląda genialnie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jakbym nie miała mleka w proszku to pewnie bym z mleka i masła zrobiła jakiś budyń i po wymyślnym deserze;)

      Usuń
    2. Poradziłabyś sobie :)

      Usuń
  4. Ależ mam właśnie teraz ochotę na takie pyszności.

    OdpowiedzUsuń
  5. I tak wygląda pysznie!
    Może w tym tygodniu uda Ci się przyrządzić prawidłowo i to co chciałaś :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. już raczej nie dam rady, widać nie było mi to jeszcze pisane :)

      Usuń
  6. Blok czekoladowy, pycha. Kiedyś był niezwykle popularny i szkoda że jest zapomniany. Niewiele osób robi go teraz. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wstyd się przyznać, ale nigdy nie jadłam bloku czekoladowego!

    OdpowiedzUsuń
  8. mniam ale smacznie wygląda ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mniam, ja na diecie, ale zjadłabym jak nic :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mimo że początkowo nie wyszło to co chciałaś to uważam że finalnie wyszło rewelacyjnie! ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Uwielbiam blok czekoladowy :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ten blok wygląda genialnie! Już dawno czegoś takiego nie jadłam, chodź dawniej byłam wielką fanką takich smaków, czas odświeżyć wspomnienia :)
    Pozdrawiam ciepło ♡

    OdpowiedzUsuń
  13. Blog czekoladowy to przepis, który zrobię na urodziny! :)

    OdpowiedzUsuń
  14. No proszę i niechcący wyszło coś pysznego, gratulacje :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Jak to pomaga na stres, to zrobię nawet dwa :)

    OdpowiedzUsuń
  16. O dla mnie to nawet lepiej. Uwielbiam bloki czekoladowe. Mogłabym je jeść i jeść bez końca.

    OdpowiedzUsuń
  17. Katastrofą tego nazwać się nie da, gdyż udało się uratować i wyszedł pyszny blok :) Blok bardzo lubię, ale dawno go już nie robiłam.

    OdpowiedzUsuń
  18. czasem tak wychodzi :D ale wygląda genialnie!

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...