Kontakt:

magda_girsztowt@wp.pl

wtorek, 20 listopada 2018

Rozgrzewający bałagan

I zrobiło się zimno. Te dni, kiedy można było darować sobie czapkę i rękawiczki, minęły. Mnie to nie smuci, bo zdecydowanie wolę mróz i śnieg, niż plus 12 stopni, ale szarość, mgłę i deszcz. A czapki bardzo lubię. Szczególnie lubię ten moment, kiedy wracam z pracy czy też ze spaceru i szykuję sobie wielki kubek zimowej herbaty. Rozgrzewające smaki i zapachy pomarańczy, cynamonu, imbiru i goździków. Jest pysznie i niezwykle aromatycznie. Ale czasem jest tak, że wracam do domu nie tylko spragniona zimowych smaków w wersji herbacianej, ale i jestem po prostu głodna. I marzy mi się coś rozgrzewającego do zjedzenia. Wtedy wracam do smaków dobrze mi znanych z dzieciństwa. Jabłkowy kisiel, ale podkręcony. Imbir i kurkuma, szczypta cynamonu. Do tego kokosowa śmietanka i sezamki, by coś chrupało. I to mój pomysł na spokojny wieczór w domowym zaciszu. Tylko ja i dobry serial. Uwaga, ogłoszenie. Po 3 latach w końcu doszłam do finału Żony Idealnej. W końcu? Smutno mi, trzy lata to kawał czasu, a ten serial był naprawdę świetny. I nie myślcie, że to był poradnikowy serial o tym jak być żoną na medal. To był serial o prawnikach, polityce i wielkiej zabawie w życie idealne. Oczywiście tylko na pokaz. No i cóż, muszę znaleźć sobie jakiś inny. Najlepiej coś na kolejne 3 lata.


Składniki:
200 ml soku jabłkowego (najlepiej świeżo tłoczonego)
Duża garść suszonej żurawiny
1 łyżka mąki ziemniaczanej
Po szczypcie cynamonu, imbiru i kurkumy
1 łyżeczka soku z cytryny
2 łyżki śmietanki kokosowej
Kilka sezamków


Odlewam 3 łyżki soku jabłkowego, resztę podgrzewam z żurawiną, cytrynowym sokiem i przyprawami. Następnie dolewam mąkę ziemniaczaną dokładnie wymieszaną z odłożonym sokiem jabłkowym, ciągle mieszając gotuję kisiel.
Lekko ubijam śmietankę kokosową, wystarczy pół minuty. Na ciepły kisiel wykładam śmietankę, posypuję deser pokruszonymi sezamkami.








35 komentarzy:

  1. No niestety zimno strasznie się zrobiło :(

    OdpowiedzUsuń
  2. też uwielbiam takie zimowe herbatki :)

    OdpowiedzUsuń
  3. TAki bałagan to przyjemność :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Taki bałagan to ja tej jesieni chętnie! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja zazwyczaj dodaję tylko imbir do herbaty :)

    OdpowiedzUsuń
  6. To ja poproszę, strasznie zmarzłam dzisiaj :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie lubię jesieni - takiej szarej i wilgotnej, ani zimy...Nie lubię czapek...
    Ale lubię TWój bałagan na rozgrzewkę!

    OdpowiedzUsuń
  8. Na takie zimno jak teraz jest to opcja idealna.

    OdpowiedzUsuń
  9. Na samą myśl o tym, zrobiło mi się ciepło.
    Też mi się zdarzyło tak długo oglądać serial, i koniecznie muszę sprawdzić Żonę Idealną. Chociaż zanim skończę obecne... no cóż, też pewnie miną z 3 lata :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Deser w sam raz na jesienno-zimowy czas. Zapisuję przepis i będę kuchcić :)

    Pozdrawiam,
    http://tamczytam.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo oryginalny ten bałagam :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie lubię żurawiny... Też chyba niekoniecznie to są moje smaki, takie połączenie...

    Pozdrawiam serdecznie :)
    Martyna Carlli

    OdpowiedzUsuń
  13. Taki bałagan to ja lubię ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Cudownie rozgrzać się takim kisielem wieczorem po przyjściu z pracy :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...