Kontakt:

magda_girsztowt@wp.pl

niedziela, 18 listopada 2018

Retrivo

Co lubię? Lubię na chybił trafił wybrać knajpkę, wejść, i zakochać się do pierwszej chwili. Tak, od razu wiadomo, że recenzja będzie pozytywna. I to tak pozytywna, że już lepiej być nie może.
Retrivo poznałam 1 listopada, kiedy też większość knajpek była zamknięta. Zmęczeni, głodni, postanowiliśmy wejść do pierwszego otwartego miejsca. Nieważne już co dają i za ile, ważne by coś zjeść. Retrivo było otwarte. Mieści się niby w ścisłym centrum Gdańska, ale jednak nie trafi się do niej spacerując Długim Traktem, czy też podziwiając Motławę. Ale warto zejść z utartego szlaku i zajrzeć do tej knajpki.

Wnętrze z pewnością przyciąga wzrok. Jest nowocześnie, ale i przytulnie. Z dbałością o każdy detal. Radzę na miejscu zwrócić uwagę na piękny bar, oraz genialną umywalkę. Lokal był urządzany przez studentów ASP i to widać. Osobiście bardzo lubię takie wnętrza. No dobrze, wchodzimy, miły właściciel szykuje nam stolik, zostawia karty i pozwala spokojnie wybrać danie główne. Co mi się podoba, to mała karta. Im mniejsza karta, tym mam większą pewność, że jedzenie jest przygotowane na świeżo i są to dania najlepsze z najlepszych. Duży plus za sezonowy tydzień, ja akurat trafiłam na dyniową wkładkę i cóż, wiedziałam,że będę z niej zamawiać. Ale poza mną byli też inni, którzy mniej lubują się w dyniowym smaku i wybrali pozycje ze stałego menu. Zamówiliśmy więc zupę tajską i cebulową, pierś z kurczaka sous vide na dyniowym risotto, makaron carbonara i grillowany schab z kostką z pieczonymi ziemniaczkami i sałatką. I oczywiście jesienne herbatki.
Po 10 minutach pojawiły się zupy. Bardzo aromatyczna, o wyraźnie winnym smaku cebulowa i zaskakująca tajska. Wersja wegetariańska, bogata w warzywa i słodko-kwaśny smak. Zupy zdały test na szóstkę. Czas na dania główne. Makaron idealnie ugotowany, z delikatnym sosem, duży plus. Schab soczysty w zaskakującej lekko kwaśnej marynacie, domowej produkcji pieczone ziemniaczki, żadna tam masówka z mrożonek i genialna po prostu sałatka. A risotto? Poezja smaku. Lekko maślane mięso, soczyste i mięciutkie. Bardzo kremowy ryż o dyniowym smaku i ta słodka marcheweczka...

Owszem, pan właściciel, który nas obsługiwał nieco się zakręcił, i nie zapisał dwóch porcji, ale przeprosiny za kwadrans opóźnienia w postaci torciku bezowego, zdecydowanie zamieniły oczekiwanie w czystą przyjemność. Zdecydowanie muszę powiedzieć, że Pan właściciel jest restauratorem z krwi i kości. W restauracji panuje taka atmosfera, że chce się wracać. Nie ma tutaj sztywnej atmosfery, a właściciele uwielbiają swoich gości. I ja wróciłam, i to już następnego dnia. Przed koncertem Miuosha przyprowadziłam przyjaciółkę do Retrivo. Ona wybrała grillowaną pierś z kurczaka, którą określiła mianem mistrzowskiej. Ja zaś byłam po obiedzie, celowo zjadłam go wcześniej, by znów skusić się na torcik bezowy. Tym razem w wersji dyniowej. Był przepyszny,a  mówi to osoba, która nie lubi, delikatnie mówiąc tortów, a i za samą bezą nie przepadam.
Retrivo to knajpka idealna na rodzinny obiad, miły wieczór z przyjaciółmi czy romantyczną kolację. Ja będę wracać regularnie, dawno nie zjadłam tak pysznych dań, w tak wspaniałej atmosferze, i w tak pięknym wnętrzu.




Retrivo, Gdańsk, Rajska 12

22 komentarze:

  1. Knajpka nie pozorna ale smacznie dają zjeść i to ważne :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Czasami przypadek sprawia, że znajdujemy miejsce, do którego bardzo chętnie wracamy.
    Kiedyś podczas pobytu w Głogowie trafiliśmy do kawiarni z rewelacyjnymi bezowymi tortami i dacquoise. Gdy tylko jestem w tym mieście, zawsze wpadamy na kawę i coś słodkiego.
    Jakiś czas temu w kulinarnym "Widelcem po mapie" prowadzący program panowie też do tej kawiarni trafili i rozpływali się nad smakiem szarlotki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też mam parę takich miejsc, całkiem przypadkiem można odkryć perełki :)

      Usuń
  3. Zupa tajska i cebulowa - brzmi ciekawie. Z chęcią spróbowałabym obu :)

    OdpowiedzUsuń
  4. ooo, zupę cebulową uwielbiam- ciekawe czy ta przypadłaby mi do gustu :)
    Lubię odwiedzać różnego rodzaju knajpki/bistro, aczkolwiek nie za często- portfel lubi na tym cierpieć :D

    OdpowiedzUsuń
  5. omom wszystko bym jadła teraz zaraz:D

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja zupy cebulowej nie lubię...Lubię za to odkrywać różne fajne miejsca. Zwiedzanie ze smakowanie kulinarnym brzmi super :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja bym wolała zjeść na czas niż potem coś dostać :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Fajnie tak przypadkiem trafić w takie pyszne miejsce :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Dzięki za pomysł na miejscówkę wartą odwiedzenia - z Gdyni jestem, mam niedaleko :) Lubię poznawać takie nietuzinkowe miejsca na kulinarnej mapie Trójmiasta.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. polecam więc, koniecznie trzeba poznać to miejsce :)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...