Kontakt:

magda_girsztowt@wp.pl

piątek, 29 czerwca 2018

Jogurtowy czereśniowiec

Czasem myślę sobie, że są ludzie urodzeni pod szczęśliwą gwiazdą. Albo pod mniej szczęśliwą. I jest trzecia kategoria. Ja. Także tego, pierwsza letnia choroba już za mną. Albo raczej w trakcie. Elegancko prawda? Dopiero co miałam anginę, a teraz proszę, zapalenie gardła i zatoki. O ile nie wyglądam na 30 lat, mentalnie mam 20, to mam ciało przedszkolaka. Choruję co miesiąc, jak dziecko w przedszkolu. Zastanawiam się, czy to jest śmieszne, czy już powinnam zacząć płakać? W każdym razie nowy tydzień zaczęłam od domowych klimatów. Koc, dużo herbaty, jeszcze więcej chusteczek. Miód, cytryna i seriale. I książki. I głupie gazetki o tym co w letniej modzie piszczy. Drugiego dnia poczułam się bardziej na siłach by iść do kuchni i zjeść coś dobrego. Kiedy robiłam sobie tosta z miodem i truskawkami, zauważyłam nadmiar czereśni. A jako, że kręciło mnie ku czemuś słodkiemu, wymyśliłam,że błyskawicznie zrobię ciasto. Jogurtowiec z czereśniami. Uwielbiam te ciasta, które robi się w jednej misce, w 3 minuty. Najdłużej tutaj trwało drylowanie czereśni. Reszta to parę chwil i już placek wędruje do piekarnika. Bez problemów i mamy delikatne, miękkie i puszyste ciasto. 


Składniki:
400 gramów jogurtu naturalnego
400 gramów mąki
4 łyżki oleju rzepakowego
2 jajka
100 gramów cukru
Czubata łyżka proszku do pieczenia
Ekstrakt śmietankowy
Kilkanaście czereśni
Dodatkowo cukier puder
Jajka ucieram z cukrem i olejem, dodaję olejek śmietankowy. Dolewam jogurt i ucieram. Teraz czas na składniki sypkie- mąkę i proszek do pieczenia. Dokładnie łączę wszystkie składniki. 
Czereśnie myję i usuwam pestki. 
Tortownicę wykładałam papierem do pieczenia. Rozgrzewam piekarnik do 190 stopni.
Do tortownicy wylewam ciasto, układam z wierzchu owoce. Piekę placek 45-50 minut. Po wystudzeniu posypuję cukrem pudrem. 


31 komentarzy:

  1. Ciasto wygląda obłędnie, bardzo lubię wypieki z czereśniami :) życzę zdrówka :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Musisz wzmocnić sobie odpornosć... dobre są do tego mieszanki ziołowe ale to trzeba trochę poparzyć i popić by były piersze efekty. Jest też jedno zioło które dobrze wypić przed snem, kiedy czujemy ze coś nas bierze a kiedy siedzimy w domu popic tak ze trzy razy dziennie (chociaż w lecie to nie przeszkadza - ważne by nie przemarznać bo ono rozgrzewa).. Macierzanka ale tutaj też są przeciwskazania - nie wolno pić w "te" dni.. ale polecam bo pomaga ;)

    A ciasto? Na pewno świetnie smakuje. Masz rękę do wypieków ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę spróbować, zioła lubię :)
      Na razie muszę iść zbadać krew, bo ponoć wyglądam jak anemik- i tak się czuję. Więc to może być przyczyna częstych chorób :(

      Usuń
    2. Naprawdę pomaga - warto mieć w domu ale to musi być susz z zielarskiego. Najlepiej od razu zaparzyć podwójną porcję i np. pić wieczorem i następnego dnia rano. Parzone zioła im dłużej stoją tym lepiej bo nabieraja mocy ale w lecie trzeba uważać bo w cieple mogą skisnąć ;/

      Co jakiś czas trzeba się badać. Można mieć świetne wyniki a jednocześnie jakiś witamin brakować... a stres? on też wyniszcza... ;/ Ja życzę Ci dużo, dużo zdrowia :*

      Usuń
    3. Po weekendzie pójdę do zielarskiego i kupię trochę ziół dla zdrowia :) Nie wiedziałam,że warto odstawić zioła na noc, wstawię do lodówki, na ciepły ranek będzie idealnie :)
      Ostatnio mam odwrót od mięsa, bardzo mało go jem. Nie mam skąd brać żelaza, może to faktycznie to? Po weekendzie badania to będzie wszystko jasne.

      Usuń
    4. Możesz zaparzyć rano i wypić wieczorem, ale parzyć ma się minimum 3 godziny. Czasem jak zapominałam wypić to piłam następnego dnia - czuć moc w smaku xD Im dłużej tym lepiej bo nabierają mocy :) Moja Mama zna się na ziołach - dzięki temu rodzinka często unika antybiotyków, chociaż czasami nie da się bez nich ;/ Na szczęście ja mam bardzo dobrą odporność - chyba dzięki diecie ;) Ale i ziołami trzeba uważać - bo to lekarstwa i można przedobrzyc. Na przykład taka pokrzywa - rewelacyjna na niedobór żelaza ale nie moża za długo jej pić bo zagęszcza krew a to już niewskazane.
      Żelazo to nie tylko mięso... ja nie jem miesa i zelazo mam w normie. Są też warzywa, owoce.... a na duże niedobory w zielarskim można kupić sok z buraka ;)

      Usuń
    5. właśnie u mnie ten problem, że ja mam ZJD i nie mogę jeść zamienników mięsa. Buraki odpadają, grube kasze, groch, ziarna, brokuły, ciemne pieczywo. To u mnie odpada :( Więc zostaje mi tylko mięso :(:(

      Usuń
    6. Kurczę to ciężko.... ale nie możesz również pić soku z buraka? Moze jakieś mieszanki ziołowe? One też pomagają... Moja siostra kiedyś w zielarskim zamówiła taki sok na anemię i pomógł. Jego chyba pije się dziennie po łyżce. Mogę zapytać jeśli chcesz

      Usuń
  3. Pyszne ciacho, życzę zdrowia ☺☺

    OdpowiedzUsuń
  4. Ależ mi narobiłaś ochoty. Mniam, mniam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Genialny przepis! Uwielbiam takie placki! Pozdrawiam!^^

    OdpowiedzUsuń
  6. Zjadłabym z ogromną przyjemnością, chociaż mały kawałek:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Od dwóch godzin umieram z głodu, bo domownicy jeszcze śpią i nie chce nikogo obudzić. A tutaj taki post. Ale mi narobiłaś smaka. Ciasto musi smakowac wyśmienicie. Uwielbiam czereśnie.

    http://sar-shy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. A wiesz, że przez tą ostatnią zmianę pogody bardzo dużo osób się rozchorowało? :) Angelikę też coś rozłożyło i boli ją gardło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niestety, zmiany pogody, takie drastyczne są najgorsze :(

      Usuń
  9. Ciacho palce lizać!
    Zdrówka życzę :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Wygląda pycha, ale czereśni mam jak na razie serdecznie dosyć ;D

    OdpowiedzUsuń
  11. Ale mi narobiłaś apetytu na takie ciasto :) Czereśnie uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Kusisz, narobiłaś mi ochoty na takie ciacho :-)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...