Kontakt:

magda_girsztowt@wp.pl

niedziela, 25 lutego 2018

Niedziela w Bistro Zawijane

Jest niedziela, jest mała kulinarna wycieczka. Bistro zawijane to małe, rodzinne miejsce, które znajduje się na nowym osiedlu zaraz pod Gdańskiem. Skłamałabym mówiąc, że widzę je z okna, ale mam do niego jakieś 10 minut wolnego spaceru. Czyli niezbyt daleko. Ale jak wiadomo, jak ma się coś pod nosem, to ciężko tam trafić! Owszem, byłam wcześniej w tym miejscu, ale miało inną właścicielką, inną kuchnię, inną nazwę, i w ogóle wszystko było inne. O tym, że doszło do zmian i od teraz mamy Bistro zawijane, dowiedziałam się z telewizji. Parę lat Magda Gessler odwiedziła to miejsce, i zrobiła swoją słynną rewolucję. Sama nie wiem czemu po tych zmianach tam nie wpadłam? Do odwiedzin zmobilizował mnie dopiero odcinek Kuchennych Rewolucji- Powrotów, i zachwyty na Bistro. Postanowiłam na żywo sprawdzić czy komplementy mają rację bytu i miejsce można polecać ogółowi. Zapraszam więc na obiad.


Lokal z założenia miał być rodzinnym i radosnym miejscem, i taki właśnie dominuje w nim wystrój. Jest kolorowo i przyjemnie. I bardzo niezobowiązująco, idealny wystrój na niedzielny relaks w gronie rodziny. Zajmujemy stolik, dostajemy karty, niezbyt duże, co akurat jest dużym plusem, szybko dokonujemy wyboru. Kuszą nas roladki wołowe z kaszą i buraczkami, devolay, pierś z indyka z serem pleśniowym i sałatką z brokuła, oraz kurczak nadziewany twarogiem na plackach ziemniaczanych, no i żurek. Wszystko brzmi smacznie, trzeba teraz tylko grzecznie poczekać na swoją kolej.

Po mniej więcej 25-30 minutach dostajemy nasze zamówienie. Bardzo ładnie porcje są naprawdę solidnej wielkości, nie można narzekać na ilość jedzenia. Śmiało można się najeść do syta! No dobrze a  jak smak? Zacznę od żurku, konkretny i dobry, bez fajerwerków, ale solidny. Devolay był wspaniały, wypełniony masłem, soczysty, delikatny, z pyszną panierką. Do tego ziemniaki i klasyczna marchewka z groszkiem. Całość na 5 z plusem. Wołowina była idealna, rozpływała się w ustach. Kasza bardzo dobrze ugotowana, jedyne zastrzeżenie do buraczków, w smaku zbyt dziecięce, trochę sanatoryjne, czyli za słabo doprawione, po prostu za słodkie. Czas na indyka. Ciekawy przepis, w smaku duży plus, fajny pomysł z dodaniem sałatki z brokułu, słonecznika i fety zamiast klasycznych frytek czy ryżu. Danie ładne dla oka i cieszy zmysły  smaku. Prawdziwą petardą była jednak pierś z kurczaka faszerowana wędzonym twarogiem, smakowała wybornie. Bardzo ciekawe połączenie, które skradło moje serce. Do tego idealnie wręcz wysmażone placki i sałata. Zaskakujące, że w  najbliższej okolicy miałam tak dobrą knajpę i w ogóle nie znałam jej potencjału. Wielki wstyd!

Porcje nas nasyciły na cały dzień, a ceny? Te były typowo gdańskie, ale nie narzekam bo za jakość i smak, warto dopłacić. Czy wrócę? Z pewnością. Jest jeszcze parę dań do spróbowania!
Bistro Zawijane, Jana z Kolna 1, Pruszcz Gdański







49 komentarzy:

  1. Faktycznie spore porcje. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Danie kompletnie nie dla mnie, ale pewnie znalazłabym coś ciekawego w menu ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wszystko wygląda naprawdę smacznie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Aż zgłodniałam - idę robić obiad :D :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Wszystkie potrawy mi się podobają :) Skosztowałabym chętnie każdej z nich :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Super,tylko obiad o 10tej rano?

    OdpowiedzUsuń
  7. Najbardziej urzekła mnie ostatnia propozycja, czyli faszerowany kurczak na placku. Uwielbiam placki i wszystko co wędzone i faszerowane - połączenie idealne!

    OdpowiedzUsuń
  8. Wszystkie dania wyglądają świetnie. Dobrze, że tak samo jest ze smakiem :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Trzeba przyznać, że wizualnie dania prezentują się bardzo apetycznie, a porcje są satysfakcjonujące! Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  10. Od razu zgłodniałam jak zajrzałam na Twojego bloga!
    Widać, że umiesz kuchcić :)
    Ja zapraszam na mojego nowego bloga https://bolubiekoty.blogspot.com/ :) Mam nadzieję, że mnie odwiedzisz :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Super, zazdroszczę że tak blisko domu masz takie fajne miejsce, gdzie można zjeść tyle pysznych dań :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Dania ładnie podane i apetyczne. Rzeczywiście dość spore porcje :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Staraja się przyciągać wyglądem! <3 W Kielcach lokal po rewolucjach Gessler stoi zamknięty, do wynajęcia. xD

    OdpowiedzUsuń
  14. Taka domowa, wyborna kuchnia :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Często się tak zdarza jak coś mamy bardzo blisko to nawet tam nie zajrzymy, haha

    OdpowiedzUsuń
  16. Lubię czasem takie pyszności zjeść na mieście, ot raz na jakiś czas.
    Chętnie bym spróbowała.
    Smacznie, apetycznie.
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ślinka cieknie na sam widok!
    Najeść można się do syta!!! :)

    Zapraszam CAKEMONIKA :)

    OdpowiedzUsuń
  18. wow all dishes look realy delicious,This post is surely making me hungry dear..

    https://clicknorder.pk online shopping in pakistan

    OdpowiedzUsuń
  19. Bardzo apetycznie wyglądają te dania :)
    Jeszcze nie zawitałam do tego lokalu, ale chyba czas to zmienić ;)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...