Kontakt:

magda_girsztowt@wp.pl

poniedziałek, 29 stycznia 2018

Budyń z nutellą i słonym karmelem. Fotoksiążka od Printu.

Budyń, najbardziej z domowych deserów. Smakuje mi o każdej porze roku, ale przyznaję, to w zimowe wieczory najchętniej spędzam z nim czas. W zimowe wieczory uwielbiam też przeglądać albumy ze zdjęciami i wspominać! Mam taką małą tradycję, że zawsze na początku roku robię przegląd zdjęć z roku ubiegłego i zamawiam sobie fotoksiążkę. Bo jednak jestem tradycjonalistką i oglądanie zdjęć na komputerze mnie nie satysfakcjonuje  w pełni. Zdecydowanie wolę mieć wydrukowane wspomnienia, i móc w równym rządku ułożyć je na półce i sięgać po nie w ponure dni. Bo to przecież nie tylko przeglądanie zdjęć, ale i budzenie wspomnień, przypominanie sobie miłych chwil, zabawnych sytuacji, ludzi, emocji, smaków i zapachów. W zdjęciach zaklęta jest prawdziwa magia. Od dziecka, bardzo lubię przeglądać albumy. Szczególnie te babcine, ze ślubnymi zdjęciami jej kuzynek, ciotek i koleżanek. Ta ślubna moda z lat 30, 40 i 50. Obfite suknie, długie welony, wąsaci panowie i te klejone zdjęcia do zmęczonych już albumów...
Ja idę z duchem czasu. Zarówno w kwestii zdjęć jak i budyniu. Budyń z dodatkiem słodkiej Nutelli i słonego sosu karmelowego. Słodka rozpusta i fotoksiążka od Printu, to prosty patent na udany wieczór. Tak przyjemnie jest przecież usiąść razem i oglądać zdjęcia! I utonąć we wspomnieniach.
Jeżeli nie macie pomysłu na szybki i prosty deser, to znak, że musicie spróbować ten budyń. Jeżeli nie macie pomysłu na walentynkową niespodziankę dla chłopaka, to taka fotoksiążką będzie idealna. Już samo jej projektowanie daje masę przyjemności! A kiedy dostaniecie Wasze dzieło do ręki, będziecie wyjątkowo zadowoleni z efektów!
Polecam zajrzeć na stronę Printu - https://printu.pl/ i znaleźć idealny prezent na walentynki dla niego.


Składniki:
400 ml mleka
2 żółtka
2 łyżki mąki ziemniaczanej
2 czubate łyżki Nutelli
1 łyżeczka cukru kokosowego

Sos:
Łyżka masła
4 łyżki śmietanki 36 %
2 łyżki cukru
Duża szczypta morskiej soli

Odlewam pół szklanki mleka, resztę gotuję z cukrem kokosowym. W reszcie mleka rozprowadzam mąkę z żółtkami, bardzo dokładnie mieszam, na końcu dokładam Nutellę, mieszankę wlewam do mleka i gotuję do zgęstnienia - trwa to około 3 minut.
Na patelni podsmażam cukier, kiedy zbrązowieje dodaję masło i śmietankę, solę całość. Podgrzewam aż wszystkie składniki idealnie się połączą. Sosem polewam budyń.

50 komentarzy:

  1. Budyń z nutellą!
    To brzmi intrygująco...

    I ja zdecydowanie wolę tradycyjne fotki...

    OdpowiedzUsuń
  2. Fotografie.... od kiedy pamiętam uwielbiam je przeglądać - mam sentyment do tych z kliszy :) Piękna pamiątka - jest w nich jakaś magia i z pewnością historia ;)

    A budyń... smaczny deser ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie próbowałam takiego smaku budyniu.
    Fotoksiązkę od Printu też mam i jestem nią zachwycona ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam budynie, domyślam się, jak smakowity musiał wyjść Twój :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Apetyczny budyń :) bardzo lubię albumy ze zdjęciami :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Budyń lubię najbardziej czekoladowy, nie wiem czy by mi taki smakował.

    OdpowiedzUsuń
  7. Tak samo kusi jak moje ulubione tiramisu :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Najmocniej kocham budyń waniliowy z kokosem :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Budyń (nawet ten torebkowy) chętnie jadam o każdej porze dnia i roku. Z nutellą musi smakować niesamowicie.
    Również jestem tradycjonalistką i wolę zdecydowanie oglądać zdjęcia w wersji papierowej. A projektowanie książki ze zdjęciami jest ciekawym doświadczeniem. Zaprojektowałam taką dla najstarszego wnuka. Bardzo lubimy oglądać tę fotoksiążkę:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Takiej wersji budyniu jeszcze nie próbowałam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie mogę sobie wyobrazić smaku tego budyniu.

    OdpowiedzUsuń
  12. kocham budyń <3 ten aksamitny smak, ale ja tylko na ciepło :)
    mmm, domowy zrobiłaś! najlepszy :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Mój plan na albumy powstał zbyt późno. Teraz jakbym chciała je wszystkie wywołać, zbankrutowałabym chyba... i żałuję, bo wolę zdjęcia na papierze. Nie tylko przyjemniej się je ogląda, ale nie trzeba do tego angażować za każdym razem laptopa. No i łatwiej byłoby zanieść do rodziny.

    OdpowiedzUsuń
  14. Budyń smak z dzieciństwa. Robię swoim córkom na wiele sposobów.
    Ja nie przygotowuję fotoksiążek, myślę, że to fajna tradycja, by tak w zdjęciach zamknąć miniony rok

    OdpowiedzUsuń
  15. Nutella w tytule i jestem kupiona! Choć nadal najbardziej uwielbiam ją prosto ze słoika. Chyba jestem całkowicie niereformowalna w tym zakresie. :P

    OdpowiedzUsuń
  16. Dostałyśmy propozycję aby taką fotoksiążkę zrobić ale niestety strona zawsze nam się w połowie zacinała i trzeba było zaczynać od nowa :( Nie wiemy czy to wina naszego sprzętu ale szkoda, bo taka książka jest super! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mi się nic nie zacięło, choć trochę czasu trzeba spędzić by wybrać z tysięcy zdjęć te kilkadziesiąt:)

      Usuń
  17. Budyń też należy do moich najbardziej ulubionych deserów :) Fotoksiążka to extra pomysł na prezent :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Fotoksiążki zamawiam dość często, zarówno przy okazji realizacji zleceń dla Klientów, jak i jako prezent dla bliskich.

    OdpowiedzUsuń
  19. ja również wolę mieć namacalnie zdjęcia...a deser wygląda bosko:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Cudowny deser :-) mam kilka takich książek bo uwielbiam fotografię mieć na papierze :-)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ale słodki deserek :)
    Uwielbiam takie fotoksiążki, mamy taką ze ślubu którą sama zaprojektowałam. Fajnie zatrzymywać chwile na papierze i potem to oglądać :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Uwielbiam budyń :) Twój brzmi tak obłędnie, że chyba będę dzisiaj o nim myśleć nawet przez sen :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Mniam, nie ma jak domowy budyń :) A taki z solonym karmelem to już czysta rozpusta :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Fajna tradycja :)
    A przepis super :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Też mam fotoksiążkę z tej strony :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...