Kontakt:

magda_girsztowt@wp.pl

piątek, 29 września 2017

Czekoladowo-bakaliowe biscotti

Jesienne wieczory bez dobrej książki i filiżanki herbaty się nie liczą. Zdecydowanie się nie liczą. Na spokojny, piątkowy wieczór, polecam wspaniałe ciasteczka. Obłędnie czekoladowe biscotti, z masą zdrowych dodatków. Ciasteczka niestety uzależniają. Sprawdziłam i na sobie, i na reszcie rodziny. Koniecznie trzeba pomoczyć je w herbacie, albo w kawie. Świetnie sprawdzi się też kakao. Inspirację znalazłam u Marty Stewart. Nie miałam jednak pistacji, miałam za to nadmiar bakalii, różnych bakalii, które wpakowałam do ciasta. Jest tutaj i żurawina i orzeszki piniowe, i sezam i pestki słonecznika. Jest też dużo gorzkiej czekolady. I masa pysznego smaku. Taka słodycz z mniejszą liczbą wyrzutów sumienia. Ja je po prostu pokochałam!
Ostatni tydzień, choć męczący, był bardzo przyjemny. Szczególnie mam na myśli pogodę. Co prawda ranki są zimne i bardzo rześkie, ale  w ciągu dnia rozpieszcza mnie słoneczna pogoda. Liczę, że w weekend także pokaże na co je stać i zostanie na te wolne chwile. Bo mam pewne plany i słońce jest mi niezbędne do ich realizacji :)



Składniki:
2 duże  jajka
80 gramów masła
150 gramów mąki krupczatki
150 gramów mąki orkiszowej
3 łyżki cukru
Czubata łyżka gorzkiego kakao
50 gramów posiekanej gorzkiej czekolady
2 łyżki sezamu
2 łyżki posiekanych orzeszków piniowych
Garść pestek słonecznika
2 garście  suszonej żurawiny
Pół łyżeczki proszku do pieczenia
Gruby cukier do wypieków - 2 łyżki

Namaczam żurawinę we wrzątku, odcedzam.
Masło siekam razem z cukrem , dodaję mąki wymieszane z proszkiem do pieczenia,kakao, oraz jajka. Na koniec dosypuję wszystkie bakalie, oraz posiekaną gorzką czekoladę.  Zagniatam szybko ciasto - gdy jest za twarde dodaję wody, gdy za rzadkie, troszkę mąki.
Z ciasta formuje bochenek na długość blaszki do pieczenia. Posypuję grubym cukrem. Piekę ciasto przez 15-20 minut w 180 stopniach. Zostawiam do wystudzenia.
Następnie bochenek kroję na kromki, układam je na blaszce i piekę 15 minut w 180 stopniach.





Moje rady:
Do ciasteczek możecie dodać ulubione bakalie.
Ciasto należy kroić na kromeczki dopiero jak "bochenek" całkiem wystygnie. Ja nie czekałam, i jak widać trochę mi się pokruszyło :)

58 komentarzy:

  1. Nigdy nie jadłam ale fajne takie "sucharki" xD

    OdpowiedzUsuń
  2. No i będę musiała je upiec!

    OdpowiedzUsuń
  3. Nigdy nie robiłam biscotti, ale jadłam to, które przygotowała koleżanka - jest pyszne i uzależniające, zwłaszcza dla osób, które lubią chrupać (jak ja) :) Podoba mi się takie bogactwo bakalii i dodatek czekolady.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. spróbuj, są naprawdę proste do upieczenia :)

      Usuń
  4. Uwielbiam biscotti :) Tak dawno ich już nie jadłam, będę musiała wkrótce sobie je upiec :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam te sucharki :-) planuje ponownie upiec zapas w weekend :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie jadłam nigdy takich ciasteczek :)
    Rzeczywiście jesienny wieczór bez książki i herbaty to nie jesienny wieczór :D A jeszcze jak ma się przygryźć czymś MNIAM to już w ogóle! ^^
    Wygląda pysznie, ale raczej zamieniłabym na mleczną czekoladę ;)
    Oby pogoda dopisywała!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. można użyć mlecznej, czy deserowej, bez różnicy dla smaku :)

      Usuń
  7. Pyszności :) Zjadłabym z wielką przyjemnością :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Och, jak one pysznie się zapowiadają. Od razu zamarzył mi się taki wieczór pod kocem z gorącą herbatą i blaskiem świec :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Wyglądają pysznie, nie pamiętam kiedy jadłam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Wyglądają przepysznie - chrupiąco i odżywczo :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nawet na zdjęciu wyglądają cudnie ♥

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie jadłam jeszcze takich, ale zapowiadają się przepysznie <3

    OdpowiedzUsuń
  13. Kiedyś je robiłyśmy i wyszły przepyszne ale teraz Angelika za bardzo obawia się o swoje zęby, bo ma bardzo słabiutkie i nie robi nic co wymaga chrupania przednimi zębami xD

    OdpowiedzUsuń
  14. Koniecznie musze zrobić ;) wyglądają super ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Tak samo słodkie zapamiętałam włoskie Biscotti. Przypomniałaś mi, ze miałam książkę wypożyczyć...

    OdpowiedzUsuń
  16. Ale cudne, zazdroszczę tych pyszności ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Po prostu ten przesmak jest moim faworytem.
    Nie znam lepszych smaków i takiego pięknego wyglądu.
    Uwielbiam.
    Pozdrawiam poniedziałkowo :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Bardzo lubię te ciasteczka, a domowe smakują na pewno pysznie :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Tak, własne to własne, a ponieważ ja nie zrobiłam nic na niedzielę, obiegłam do cukierni na czekoladowe ciasto;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Wyglądają fantastycznie! I podejrzewam, że rzeczywiście do jesiennej herbatki - jak znalazł :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Oj muszę w końcu zrobić, bo się już zabieram i zabieram :-)

    OdpowiedzUsuń
  22. Wow, na pewno spróbuję takie zrobić.

    OdpowiedzUsuń
  23. o tak, jesienny wieczór z książką i herbatą w towarzystwie takich biscotti musi być idealny :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...