Kontakt:

magda_girsztowt@wp.pl

piątek, 22 września 2017

Omlet cesarski z malinami

Ten moment gdy o 4.30 budzi ciebie zmywarka, donośnie ogłaszając, że umyła już wszystkie naczynia. Ciemno, cicho. Najpierw się złościsz. A potem powoli sięgasz po książkę, włączasz radio, planujesz dzień. Jest bardzo leniwie. Prawie jak w sobotni poranek. Dobrze, że uświadamiasz sobie, że to jednak piątek. Zbierasz swoje kości i szykujesz do pracy. Mając zapas czasu możesz przygotować sobie coś pysznego na śniadanie. Uśmiechało się do mnie pudełeczko malin. Aha, czyli na śniadaniu pojawią się maliny. Kasza manna, owsianka, jogurt? Nie, chciałam zjeść omlet. Nie jadłam go już tak dawno! Wymyśliłam więc sobie omlet cesarski z malinami i cynamonem. Bardzo prosty sposób by błyskawicznie dodać sobie porannej porcji smacznej energii. Takim omletem miło będzie zacząć weekend. Szczególnie posmakuje dzieciom. Tym małym, ale i tym troszkę większym. Prognozy pogody były fatalne, ale szczerze udało się wyrwać parę słonecznych chwil. Nawet mimo nawału pracy. Ciekawe jaki będzie weekend? Planów mam sporo, mam nadzieję, że choć połowę uda mi się zrealizować. Wtedy będę w pełni zadowolona.



Składniki:
2 jajka
4 łyżki mleka
2 łyżki mąki orkiszowej
Szczypta cynamonu
Dwie garście malin
Masło klarowane
Łyżeczka cukru kokosowego
Odrobina soli

Oddzielam białka od żółtek. Białka ubijam z solą. Delikatnie do żółtek  dodaję mleko i mąkę, mieszam trzepaczką do uzyskania idealnie gładkiej konsystencji,na koniec dodaję białka i łączę delikatnie całość. . Dodaję cynamon. Połowę porcji malin rozgniatam, dodaję do masy jajecznej.
Rozgrzewam masło, wylewam masę na omlet, smażę aż masa zetnie się z jednej strony, kroję na kawałki, posypuję cukrem i smażę aż całość będzie rumiana. Podaję z malinami.

środa, 20 września 2017

Kurczak w miodzie na kuskusie

Na szczęście tydzień zmierza do końca. Tydzień pracy. Przez ostatni tydzień miałam pod opieką dwóch panów. Tatę i brata. Miłe to osoby, ale mało ogarnięte w domowych kwestiach. Za to posiadają obaj duże wymagania. Na czas nieobecności głowy rodziny czyli matki i żony, musiałam przejąć jej obowiązki. Już nie mogę się doczekać kiedy wróci z tych ciepłych plaż. Mój tato wymaga zdrowej diety, tak to bywa u cukrzyka po zawale. Trzeba go pilnować, bo sam nie pamięta, że czas wziąć leki, zjeść  i iść spać. Gdyby mógł to do 3 w nocy oglądałby powtórki wszystkich meczów. I nie ważne czy mecz był wczoraj, czy 15 lat wstecz. Brat cieszy się ostatnimi dniami studenckich wakacji, postanowił więc zażywać relaksu ile wlezie. A ja z przyjemnością zajmuję się kuchennymi zadaniami. Co prawda nie mam czasu na bardzo pracowite obiady, dlatego też improwizuję na szybko. Jak z tym szybkim kurczakiem na kuskusie. Smakował wszystkim. A do tego robi się go naprawdę szybko. Bardzo dobry efekt osiągnie się, jeżeli zamarynuje się rano i odłoży od lodówki. Słodko, i wytrawnie jednocześnie, rozgrzewający imbir. Po prostu pycha.


Składniki:
1  pierś z kurczaka
2 łyżki miodu lipowego
Czubata łyżka musztardy francuskiej
Kawałek korzenia imbiru ( 3 cm)
Duży ząbek czosnku
Sól
Pieprz
Oliwa z oliwek - 3 łyżki
2-3 pomidory
Kuskus

Mięso myję i suszę.
W miseczce łączę miód,musztardę i oliwę. Miażdżę czosnek, trę imbir i dodaję do marynaty. Łączę z  oliwą, solą i pieprzem. Zostawiam na minimum 20 minut, a najlepiej na parę godzin.
Mięso podsmażam na teflonowej patelni około 5 minut z każdej strony. Pod koniec smażenia dodaję pokrojone w kostkę pomidory. Podsmażam aż zmiękną, ale zachowają kształt.
Na kuskusie układam kawałki mięsa, podaję z pomidorami.


poniedziałek, 18 września 2017

Koktajl mango dla zdrowia

Bardzo lubię tradycyjne mango lassi. Często je sobie robię wczesną jesienią. Ma idealny kolor, pyszny smak i jest bardzo zdrowe. W sobotnie popołudnia zastępuje mi drugie śniadanie. Dodaje porcji zdrowej i radosnej energii - to przez ten kolor, żółciutki i optymistyczny. Dziś proponuję koktajl z mango w wersji nieco rozszerzonej. Mango, ananas, jogurt, miód, kurkuma i maliny. Duża porcja owocowej przyjemności. Gęsty, kremowy, delikatnie słodki. Czasem tak niewiele trzeba by poprawić sobie humor.
Przede mną ciężki tydzień. Niestety, będzie pracowicie, chwilami męcząco, i pewnie już jutro stracę siły i cały zapał do pracy. Ale muszę dać radę. Tym razem postanowiłam, że z porcją przyjemności nie będę czekać aż do weekendu. Taki intensywny okres wymaga osłodzenia go sobie miłymi chwilami i drobnymi przyjemnościami. Wczoraj wybrałam się do kina.  A dziś wybieram się na sesję relaksującej jogi. Zdrowo i przyjemnie. Mimo deszczu.



Składniki:
1 mango
3 plastry ananasa
300 ml jogurtu naturalnego
Kilkanaście malin
Kurkuma
Łyżka miodu

Mango i ananasa kroję w kostkę, razem z jogurtem, kurkumą i miodem przekładam do blendera i miksuję na gładką masę.
Na dnie szklanek układam kilka malin, wlewam koktajl i dodaję resztę malin.
Najlepiej smakuje po 10 minutach w lodówce.


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...