Kontakt:

magda_girsztowt@wp.pl

poniedziałek, 27 stycznia 2020

Pelati

Kulinarna podróż do Włoch. Aczkolwiek zostajemy w Gdańsku. Będziemy we Włoszech, z widokiem na Motławę. Pelati to stosunkowo młoda knajpka w Gdańsku, w pięknym miejscu. Oczywiście wiedziałam, że muszę ją odwiedzić! Wybrałam się więc tam na obiad. 


Od wejścia czuć wspaniałą atmosferę. Miła kelnerka od razu się nami zajęła, skierowała do stolika i podała karty. Mówiąc szczerze, wygląd knajpki jest rewelacyjny. Stąd po prostu nie chce się wychodzić. Jest ciepło, rodzinnie, włosko, i nawet ponury dzień zamienia się we włoskie wakacje!
Karta jest w sam raz, jest z czego wybierać, ale pozycji nie jest zbyt dużo. Naje się i tutaj i wegetarianin i miłośnik mięsa. Fan pizzy czy konkretnych obiadów. My wybraliśmy krem z czosnku, pizzę z pastą truflową i salami, oraz gnocchi z pietruszkowym pesto i mozzarellą.
Po jakichś 10 minutach dostajemy zupę. Pyszny gęsty krem o naprawdę delikatnie czosnkowym smaku. Do tego czipsy z salami i chrupiąca bagietka. Nie sądziłam,że zupa może być tak delikatna, a jednocześnie aż tak czosnkowa. Coś rewelacyjnego. 
Czas na drugie danie. Pizza była naprawdę świetna. Cienka, dobrze wypieczona, wszystkie składniki były naprawdę wysokiej jakości. Pasta truflowa genialnie podbijała smak pizzy. Pikantne salami i papryczki, były kropką nad i. Nawet ja, wielka przeciwniczka pizzy-mam złe wspomnienia, skusiłam się na kawałek i naprawdę mi smakowało! A teraz opowiem o gnocchi. To one skradły moje serce. Ziemniaczane kluseczki, wspaniałe, delikatne pietruszkowe pesto, najwyższej jakości mozzarella i suszone pomidory. Bardzo mi smakowało połączenie ciepłych kluseczek i zimnej mozzarelli, która zachowała swój kształt i pełnię smaku. Danie na wielką piątkę z plusem. 
Z restauracji wyszliśmy wyjątkowo zadowoleni. Podobała nam się atmosfera tego miejsca, wspaniała obsługa i oczywiście pyszne, włoskie jedzenie. Jak będziecie w Gdańsku, koniecznie wpadnijcie do Pelati. 
Pelati, Gdańsk, Stara Stocznia 2/3







piątek, 24 stycznia 2020

Budyniowe placki z borówkami

To może być poranek na słodko. Albo podwieczorek, słodki obiad, czy też kolacja. Co kto woli i co kto lubi. Dla mnie placki to zawsze dobre i sycące śniadanie. Lekkie, delikatne w smaku i wypełnione czymś dobrym. Tym razem placki z borówkami, na budyniu śmietankowym. Pyszne, leciutkie, delikatne. Do tego szybkie do zrobienia, szczególnie pasują do leniwego, weekendowego poranka. Umilają te spokojne momenty, w ciągu tygodnia, kiedy bez pośpiechu możemy zasiąść do śniadania. Chociaż w moim przypadku, oznacza to po prostu zjedzenie śniadania w pościeli. Z dobrym serialem u boku. Oj tak, taki mam plan na jutrzejszy poranek. Zdecydowanie muszę się wyspać, odespać trudy i wszystkie nerwy tego tygodnia. 

Składniki:
1 duże jajko
3 garście borówek
2  pełne łyżki budyniu śmietankowego
4  łyżki mleka
3  pełne łyżki mąki orkiszowej
szczypta proszku do pieczenia
Masło klarowane do smażenia

Ubijam jajko z mlekiem. Dodaję mąkę i proszek budyniowy, oraz proszek do pieczenia. Mieszam na jednolitą masę. Do masy dodaję 2/3 porcji borówek. 
Rozgrzewam masło na patelni, smażę średniej wielkości placki na małym  ogniu. Podaję z resztą borówek. 






środa, 22 stycznia 2020

Makaron z boczkiem i fetą

Makaron to ekspresowy, często ratunkowy pomysł na obiad. Kiedy bowiem gotuje nam się makaron, szykujemy dodatki i już. Obiad gotowy. W chwili totalnego braku czasu, wystarczy wlać do garnka wrzącą wodę z czajnika i wtedy czas przygotowania obiadu, to w ogóle kilka minut. Taki jest ten mój błyskawiczny przepis.Na kryzysowe chwile i zabiegane dni. Takie jak wczoraj. Po pracy pędziłam na spore zakupy, w końcu dzień babci! Trzeba było odwiedzić kwiaciarnię i cukiernię. Zrobić błyskawiczny obiad. .A potem ruszyć do babci. A tam był podwieczorek złożony z pleśniaka i rogalików z różą. A na kolację babcia zrobiła wnukom placki ziemniaczane. Babcia na medal, wszyscy były zadowoleni. Zabiegany, ale świetny dzień.


Składniki:
Makaron- u mnie świderki
2 pomidory
2 plasterki wędzonego boczku
1 mała cebulka
2 ząbki czosnku
Pół opakowania sera feta
Pieprz ziołowy
Pieprz
Oliwa

Gotuję makaron al dente.
Drobno siekam czosnek i cebulkę, podsmażam na oliwie. Boczek kroję w bardzo drobną kostkę i również podsmażam. Pomidory parzę wrzątkiem i obieram ze skórki. Dodaję na patelnię, chwilę podgrzewam, tak by delikatnie puściły sok. Doprawiam.
Fetę kroję w kostkę, dodaję do sosu. Chwilę mieszam.
Makaron polewam sosem, podaję z natką pietruszki i świeżo mielonym pieprzem.



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...