Kontakt:

magda_girsztowt@wp.pl

piątek, 23 lutego 2018

Omlet czekoladowy z granatem

Jak dobrze zacząć piątek? Trzeba go zacząć dobrym śniadaniem. W końcu zaraz weekend, czas odpoczynku i relaksu. Albo wręcz przeciwnie, co kto woli. Właśnie sobie uświadomiłam, że mój każdy lutowy weekend był bardzo intensywny i po brzegi wypełniony różnymi aktywnościami, tak bardzo, że zabrakło mi trochę czasu na zwykłe lenistwo, chwile z książką na kanapie i oglądanie seriali. I na nudzenie się też zabrakło mi czasu. Dlatego postanowiłam to zmienić, i ten weekend spędzam całkiem bez planu. Jak mi się już to lenistwo znudzi, to chętnie wyjdę z domu. A może mi się w ogóle nie znudzi? I z przyjemnością będę pielęgnować nic nierobienie? Sama nie wiem. Wiem , że piątek zaczęłam do smakowitego śniadania, czekoladowego omletu z granatem. Ostatnio pałam dużą sympatią do tego owocu, te chrupiące kuleczki o orzeźwiającym smaku dosłownie skradły mi serce. Używam go nie tylko do ciast, ale i na co dzień, taki omlet dodaje energii na cały dzień. Kakao i granat, ten duet smakuje świetnie. Spróbujcie koniecznie. 


Składniki:
2 jajka
Pół granatu
2 łyżki mąki
5 łyżek mleka sojowego
1 łyżka kakao
Ekstrakt waniliowy
Masło klarowane
Z granatu wyciągam pestki. 
Jajka ubijam razem z mlekiem i paroma kroplami ekstraktu z wanilii. Następnie delikatnie dodaję przesianą mąkę  razem z  kakao, dokładnie mieszam by nie było grudek, dodaję połowę pestek granatu. 
Rozgrzewam masło, na patelnię wylewam masę jajeczną, smażę omlet około 2 minut z każdej strony. Posypuję pestkami granatu. Podaję na gorąco.

środa, 21 lutego 2018

Sernik z palonym masłem

Co jak co, ale serniki nigdy mi się nie znudzą. Mogłabym jeść ten deser dzień dnia, i pewnie wciąż byłoby mi mało. Najbardziej lubię te klasyczne i typowo domowe. Owszem, od czasu do czasu robię mały sernikowy eksperyment i próbuję nowości, ale ostatnio dla gościa z Portugalii przygotowałam bardzo tradycyjną i rodzinną wersję tego ciasta. Czyli sam ser, bez spodu. Sernik jest taki jak ma być, konkretny, ale bardzo kremowy, treściwy w konsystencji, ale delikatny w smaku. Całą robotę robi tutaj palone masło. Czyli masło o smaku lekko orzechowym, i ten lekko orzechowy aromat dodaje sernikowi niezwykłego smaku. Niby mała zmiana, ot, wystarczy rozpuścić masło, ale naprawdę ma to znaczenie. Sernik smakuje po prostu wybornie, koniecznie musicie spróbować. Minimum składników, maksimum przyjemności. 


Składniki:
1,2 kg twarogu śmietankowego 3 krotnie mielonego
100 gramów masła
6 jajek
150 gramów cukru
2 paczki budyniu śmietankowego
1/3 szklanki rodzynek
Bułka tarta i masło do formy

Masło rozpuszczam w garnuszku, powinno wyraźnie zbrązowieć i nabrać orzechowego aromatu, trwa to około 8-10 minut. Studzę.
Rodzynki zalewam wrzątkiem, odstawiam na kwadrans, odcedzam. 
Oddzielam białka od żółtek, żółtka ucieram z cukrem na jasny krem. Partiami dodaję twaróg,masło i łączę z masą jajeczną. Następnie dodaję proszek budyniowy, oraz pianę z białek, delikatnie łyżką mieszam pianę z  ciastem. Na końcu dodaję rodzynki, ostatni raz mieszam sernik. 
Tortownicę smaruję masłem i wysypuję bułką tartą, wylewam sernik. Wkładam ciasto do piekarnika rozgrzanego do 200 stopni ( na dnie warto postawić żaroodporne naczynie z wodą), piekę sernik w 200 stopniach przez 10 minut. Następnie obniżam temperaturę do 165 stopni i piekę ciasto 65-70 minut. Studzę w piekarniku, przy otwartych drzwiczkach. Najlepszy jest po nocy spędzonej w lodówce. 

poniedziałek, 19 lutego 2018

Krówkowy deser twarożkowy z czekoladą

Nowy tydzień proponuję zacząć na słodko. Bo niby czemu nie? Będzie więc twarożkowy krem czekoladowy z sosem krówkowym. Pysznie do kwadratu! W końcu nie ma co sobie oszczędzać przyjemności zimową porą. Co prawda w końcu poranki są coraz jaśniejsze, i moje wyprawy po chleb o 6.45 nie odbywają się już w kompletnych ciemnościach, a ciemność zapada już  o 17, a nie o 15, to jednak ciągle brakuje mi słońca i pozytywnej energii, jaką dają słoneczne  i ciepłe dni. Nie wiem jak u Was, ale u mnie ciągle jest tak szaro  i słońce od października na urlopie, więc pocieszam się takimi deserami. Trochę czekolady, słodki sos, herbatki, serek  i już mi lepiej! Polecam ten deser wszystkim łakomczuchom, którzy złapali lenia i nie chcą piec ciast. Ten deser zrobicie w parę minut. W sam raz na pyszny deser po intensywnym weekendzie!


Składniki:
400 gramów naturalnego serka homogenizowanego
40 gramów mlecznej czekolady
1czubata łyżka kakao
6-7 kakaowych herbatników
2 łyżki mleka

W garnuszku rozpuszczam czekoladę razem z mlekiem, dodaję do serka razem z kakao, dokładnie łączę składniki.
Na dnie pucharków układam pokruszone herbatniki, wykładam na nie czekolady krem, polewam sosem krówkowym. Warto chwilę schłodzić przed podaniem.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...