Kontakt:

magda_girsztowt@wp.pl

wtorek, 21 listopada 2017

Butter Chicken

Dziś proponuję pyszne i bardzo aromatyczne danie. W sam raz na jesienne chwile. Pewnie większość zna to danie, większość już go próbowała, ale jeżeli ktoś jeszcze nie próbował, albo nie przygotowywał samodzielnie, to polecam moją wersję. Bardzo aromatycznie, kremowo, i tak smakowicie, że sąsiedzi będą się wpraszać na porcję tego dania. To co zaskakuje, to łatwość przygotowania. To jedno z szybszych dań obiadowych, nie trzeba mu poświęcać za dużo czasu, świetnie się sprawdzi w zabiegany dzień, albo po prostu wtedy kiedy nie macie ochoty godzinami stać w kuchni, za to macie ochotę na pyszny obiad. Także jak ustaliśmy na początku, kto nie próbował tego w domu, koniecznie musi spróbować.


Składniki:
1 podwójna pierś z kurczaka
1 mała cebulka
2 ząbki czosnku
3-4 pomidory
150 ml śmietanki 36 %
Po łyżce  imbiru, kolendry, kardamonu, mielonego czosnku, chilli, kminu rzymskiego, kurkumy i Garam Masali
Sól
Pieprz
2 łyżki klarowanego masła
Łyżka oliwy

Mięso myję, suszę, kroję w kostkę. Oliwę łączę z połową porcji przypraw,  mięso polewam aromatyczną marynatą.
Czosnek i cebulkę siekam, podsmażam na maśle. Dodaję mięso - razem  z marynatą, smażę około 6-7 minut. Siekam w kostkę pomidory i przekładam na patelnię,dodaję resztę przypraw, duszę około 10 minut. Na koniec dodaję śmietankę kremówkę. Podgrzewam około 5 - 7 minut.
Danie podaję z ryżem Basmati.


niedziela, 19 listopada 2017

Pluszki z sezamem i czekoladą

Tak, wiem, ta nazwa wydaje się dość dziwna. Czym są bowiem pluszki? Co to takiego i z czym to się je? Śpieszę więc wyjaśnić, że pluszki to po prostu drożdżówki. Dokładnie rosyjskie, specyficznie zawijane, w bardzo ciekawy kształt. Ale o ich niezwykłości świadczy nie tylko kształt, ale i sposób produkcji. Nie dodaje się bowiem do ciasta jajek, zamiast tego dokładamy... majonez. Tak, ja też z początku byłam przerażona, czy to się uda? Czy ktoś to w ogóle zje? Obawy okazały się płonne, pluszki w moim domu zniknęły w dwa kwadranse, a ja w ciągu miesiąca przygotowałam je już 3 razy. Są idealne. Bardzo lekkie, delikatne, mięciutkie. Po upieczeniu oczywiście w ogóle nie czuć dodatku majonezu, zaś czuć niezwykłą delikatność. Wyrabianie ciasta na pluszki to czysta przyjemność, nie jest to wcale skomplikowane. Sam sposób składania tak samo, nie jest specjalnie trudny. Zaręczam, że wyjdzie Wam już pierwszy. Przejdźmy do nadzienia. Nadziewać można wszystkim. Makiem, twarogiem, konfiturą, orzechami czy czekoladowymi kremami. Świetnie będzie też pasować tradycyjne nadzienie z cynamonowym masłem, albo przesmażone jabłka. Ja wybrałam nadzienie z pasty sezamowej, do której dodałam  gorzką czekoladę. Akurat miałam otwarty słoik sezamowej pyszności i postanowiłam wykorzystać ją do przygotowania nadzienia. To był strzał w dziesiątkę. Takie nadzienie jest oryginalne i przepyszne. Niezbyt słodkie, ciekawe, czekoladowe...
Do jesiennej chwili z książką i kubkiem herbaty. Spróbujcie.

Składniki:
500 gramów mąki pszennej
1 paczka suszonych drożdży
2 paczki cukru z prawdziwą wanilią
2 pełne łyżki majonezu
50 gramów masła
Szklanka mleka

Nadzienie:
5 łyżek pasty sezamowej
30 dg gorzkiej czekolady

Lukier:
Sok z cytryny (łyżka)
Cukier puder ( 3 łyżki)


Roztapiam masło, dodaję mleko. Chwilę studzę.
Mąkę przesiewam do dużej miski, dodaję suszone drożdże, mieszam. Dodaję cukier i majonez, dolewam mleczno-maślaną mieszankę. Szybko zagniatam ciasto, odstawiam je na około 45 minut w ciepłe miejsce.
Kiedy ciasto rośnie, szykuję nadzienie. Roztapiam czekoladę w kąpieli wodnej, łączę z pastą sezamową.






Z wyrośniętego ciasta odrywam 16 kulek, każdą rozciągam i lekko wałkuję w kształt  szerokiego prostokąta. Po środku smaruję pluszki nadzieniem. Składam brzegi do środka, wałkuję, by równomiernie rozłożyło się nadzienie. Pluszkę nacinam przez środek, zostawiając całe brzegi, wywijam je przez środek do góry. Drożdżówki zostawiam na kwadrans. Wkładam je do piekarnika nagrzanego do 190 stopni i piekę przez 20-25 minut.

Gdy lekko przestygną smaruję je lukrem.



piątek, 17 listopada 2017

Piernikowy budyń jaglany

Nie da się ukryć, coraz bliżej Święta. Wracając  z pracy, zauważam coraz więcej świątecznych dekoracji. I jakoś tak zapragnęłam piernikowych klimatów. Co prawda pierniczki miłością darzę cały rok, a nie tylko w okolicach grudniowych Świąt, to jednak przyznaję, o tej porze roku smakują po prostu wyjątkowo. Jedynie w swoim rodzaju. Przygotowanie takiego jaglanego budyniu to żadna wielka filozofia, czas pracy można sobie jeszcze bardziej skrócić i uprościć, gotując płatki jaglane, te wymagają bowiem jedynie 5 minut podgrzewania. Osobiście bardzo lubię kaszę jaglaną,  a jej połączenie z piernikiem, jest moim zdaniem idealne na jesienne poranki albo i wieczory.



Składniki:
1/2 szklanki kaszy jaglanej
200 mleka
Laska wanilii
Łyżeczka cynamonu
Łyżeczka mielonego imbiru
Łyżeczka mielonego kardamonu
Łyżeczka miodu
Skórka starta z pomarańczy
3-4 pierniczki (najlepiej bez czekolady)

Kaszę jaglaną przelewam wrzątkiem, prażę w czystym garnku - około 2 minuty, zalewam połową szklanki wody, dodaję mleko i wszystkie przyprawy. Gotuję aż kasza wchłonie płyn - około 15-20 minut. Po tym czasie do masy dodaję pokruszone pierniczki oraz miód, przy użyciu blendera miksuję masę na krem.
Przed podaniem można udekorować pierniczkami.


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...