Kontakt:

magda_girsztowt@wp.pl

poniedziałek, 24 stycznia 2022

Włoski jabłecznik

Lubię od czasu do czasu przejrzeć babskie gazetki. I tam znalazłam przepisy na jabłeczniki z różnych stron świata. Najbardziej w oko wpadł mi włoski jabłecznik. Co prawda nie sądziłam, że Włosi w jakiś specjalny sposób celebrują jabłkowe ciasta, ale proszę. Zaciekawiona zdecydowałam się zrobić to ciasto. Co mnie skusiło? Łatwość wykonania, i to, że wszystkie składniki miałam w domu.  Czyli ciasto idealne na weekend, od razu mogę je upiec i cieszyć wszystkie zmysły. Tym smakiem i zapachem, a pachnie ten jabłecznik obłędnie. Bardzo cynamonowo, pysznie, słodko. Cóż, nie będę ukrywać, to ciasto przynosi prawdziwą radość życia. Jest tak rozkosznie smaczne, że nie sposób się od niego oderwać. Jest jak wizyta we Włoszech. Bo to takie słoneczne, pogodne ciasto. Genialnie wręcz pasuje do filiżanki dobrej kawy. U mnie takiej zwykłej, bo czarnej z odrobiną cynamonu i kapką mleka. W taki poniedziałek, kawałek ciasta, a do tego kawa czynią cuda. Nie wiem jak Wy, ale ja uwielbiam takie proste przepisy. Niby banalne, bo zwykłe ciasto z jabłkami, ale dzięki dodatkowi cytryny, ciasto ma nieco inny smak. Do tego moim zdaniem wygląda całkiem apetycznie. Spróbujcie i dajcie znać, czy i Was przeniosło, do małego włoskiego miasteczka. W słoneczny dzień, do kameralnej,  rodzinnej kawiarenki.... Jestem w tej bajce. A Wy?





 Składniki:

2 jajka

2 duże jabłka

250 gramów mąki pszennej

Skórka z 1 cytryny

100 gramów erytrytolu

75 ml mleka

1 paczka cukru z prawdziwą wanilią

2 łyżeczki proszku do pieczenia

Szczypta soli

Na wierzch:

1 pełna łyżeczka cynamonu

1 łyżka drobnego cukru


Dodatkowo:

masło i kasza manna

Cukier puder



1 jabłko obieram, kroję w kosteczkę. 

Masło i mleko wyjmuję z lodówki na 15 minut przed przygotowaniem ciasta. 

Masło kroję w kawałki, dodaję erytrytol i cukier waniliowy, dokładnie ucieram mikserem na krem. Następnie dodaję jajka i dalej ucieram. Teraz czas na dodatek skórki cytrynowej i mleka, ucieram. 

Do masy dodaję mąkę z proszkiem do pieczenia i solą, delikatnie mieszam ciasto łyżką. Na koniec dodaję jabłka. Mieszam. 

Piekarnik rozgrzewam do 185 stopni. Jabłko myję, kroję w ćwiartki, a je na plasterki. Tortownicę smaruję masłem i wysypuję bułką tartą, wylewam ciasto. Na wierzchu układam plasterki jabłek. 
Posypuję je cukrem i cynamonem. Placek piekę 50-55 minut. 

Po upieczeniu posypuję cukrem pudrem.



piątek, 21 stycznia 2022

Klopsiki w sosie śmietanowym z brokułami

 Klopsiki to ja mogę jeść i codziennie! I żeby mi się nie znudziły, to lubię próbować różnych wersji. Chociaż oczywiście bardzo chętnie wracam do klasyki, czyli klopsików w sosie koperkowym. Tym razem zrobiłam pyszny sos śmietanowy. Wzbogaciłam go o brokuły, dzięki temu od razu miałam porcję warzyw w jednym daniu. Przyznam się, że zrobiłam podwójną ilość tego dnia, dzięki temu nie musiałam gotować przez jeden dzień i zamiast tego skupiłam się na porządkach w kuchennych szafkach. Co prawda nie udało mi się posprzątać wszystkiego co planowałam, ale Franeczka żądała zabawy i nie mogłam mojej kruszynce odmówić. Szalałyśmy więc z wędką i szeleszczącą kuleczką. Trzeba mieć priorytety, to wiadomo. Dziś idziemy z naszą kuleczką na zabieg u weterynarza. Zazdroszczę Frani tego słodkiego luzu, ja od rana bardzo się denerwuję. Jak takie małe ciałko ma przetrwać narkozę? Czy nic jej nie będzie? Weekend przeznaczymy na regenerację, wspólne pieszczoty i zabawę. Nie zabraknie też dobrego jedzenia, i dla kotków, i dla nas. Kto wie, może znów zrobię te pyszne klopsiki? Soczyste mięsko, pyszny sos i zdrowa kasza. Kto zrobi klopsiki razem  ze mną?








Składniki:

0,5 kg mięsa mielonego ( u mnie z szynki)

2 ząbki czosnku

1 jajko

2 łyżki bułki tartej

1 pełna łyżka sosu sojowego

1 łyżeczka słodkiej papryki

1/2 łyżeczki ostrej papryki

1 łyżka oleju

Sól

Pieprz

Sos:

1 duży brokuł

200 ml śmietanki 30 %

1 łyżka posiekanej natki pietruszki

2 ząbki czosnku

Sól

Pieprz


Do podania: makaron, kasza, ryż



Wyciskam czosnek, dodaję do mięsa. Doprawiam sosem sojowym , paprykami, solą i pieprzem. Dodaję jajko i bułkę tartą. Dokładnie wyrabiam, odstawiam na pół godziny. 

Rozgrzewam olej, z masy formuję malutkie kuleczki, smażę je 2 minuty z jednej strony, przekręcam na drugą. Dodaję 2 posiekane ząbki czosnku, zalewam pulpeciki śmietanką, dodaję natkę pietruszki, doprawiam. Podgrzewam całość kilka minut, dodaję różyczki brokuła i podgrzewam na małym ogniu 15 minut. 

Gotuję makaron al dente, podaję z klopsikami i sosem. 

środa, 19 stycznia 2022

Jem na mieście. Przystanek Orłowo


 Dziś zabieram Was na wycieczkę, jemy na mieście. A dokładnie zabieram Was do Orłowa. Któż nie kojarzy zdjęć z pięknym klifem? Ja uwielbiam to miejsce, i obecnie , z racja mieszkania w Gdyni, dość często tam bywam. Oczywiście ciągle uważam, że za mało. Mogłabym codziennie tam spacerować, ale jednak trzeba czasem iść do pracy. Niedaleko klifu znajduje się naprawdę urocze miejsce, niezbyt duża knajpka o nazwie Przystanek Orłowo. Byłam tam zarówno na obiedzie, jak i na śniadaniu, więc mogę Wam opisać szczegółowo to miejsce. 




Zacznę do wnętrza, które jest nowoczesne, ale bardzo przytulne. Niezbyt duże, kameralne. Świetne na randkę, czy spotkanie z przyjaciółmi. Ale wpada też dużo rodzin z dziećmi, szczególnie w śniadaniowej porze. 

Do 12 zjemy śniadania, wybór jest naprawdę solidny, a każdy zestaw kusi. Ja miałam długie wahanie, na słodko, czy na wytrawnie? Ostatecznie zamówiliśmy dwa zestawy, dla mnie racuszki z mascarpone i sezonowymi owocami. Mąż wybrał solidny zestaw, składający się z chleba pieczonego na miejscu, jajecznicy, wędlin, sera, twarożku i warzyw. Do tego genialny napar pomarańczowy z imbirem i latte. Racuszki były niesamowicie puchate i delikatne. Podane z dużą ilością owoców i rozkosznym mascarpone. To było prawdziwie rozpustne śniadanie, w sam raz na sobotni poranek. Jajecznica była idealnie przyrządzona, tak jak lubię, ani zbyt ścięta, ani zbyt płynna. Do tego pyszny chleb i twarożek. Reszta dodatków standardowa, ale też bez zarzutów. Po takim śniadaniu żaden zimowy spacer nie jest straszny!



Tydzień później wróciliśmy do Przystanku na obiad. I znów, ciężko było wybrać coś z menu. I chociaż nie jest ono zbyt obszerne, to wyjątkowo kuszące. Ja wybrałam makaron z kurczakiem w słodkim sosie chilli, a mąż kurczakowego burgera z frytkami. Moje danie było niezwykle aromatyczne, słodko-pikantne. Z dużą ilością papryki i dyni. Bardzo sycące, dobrej jakości składniki, zjadłam je z przyjemnością. Idealny balans między ostrym smakiem, a słodyczą sosu. Zdecydowanie czuć słodycz ananasa. Bardzo smaczne danie. Burger i frytki to naprawdę solidne danie! Wersja z kurczakiem, zawiera solidny kawał kurzej piersi. Do tego ananas, sałata i ostre papryczki. Znów świetny miks, ciekawe połączenie smaków. Z pewnością nie był to kolejny typowy i przez to lekko banalny burger. No i na miłe słowo zasługują chrupiące frytki. 

Obsługa jest bardzo miła, do tego miejsca wraca się z przyjemnością. Po wizycie obowiązkowo idźcie na spacer, na orłowskie molo!

Przystanek Orłowo. Gdynia, Aleja Zwycięstwa 


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...