Kontakt:

magda_girsztowt@wp.pl

sobota, 21 kwietnia 2018

Ciasto z suszonymi morelami

Jesteśmy w takim dziwnym momencie. Na świeże owoce jeszcze chwilę musimy poczekać, a ciasta  zimowe, z czekoladą, imbirem i orzechami już aż tak nie kuszą. I co zrobić? Może takie ciasto, puszyste, lekkie, bardzo aromatyczne i po prostu pyszne. Ciasto z suszonymi morelami, które ukryły się pod pyszną skorupką. Przepis zobaczyłam w programie Ewy Wachowicz. Z początku nic mnie w nim zachwyciło, ot, zwykłe ciasto. Potem przypadkiem zobaczyłam ten program drugi raz i uznałam,że to musi być fajny przepis. A jak trafiłam na ten sam odcinek po raz trzeci to już wiedziałam, że co jak co, ale przypadek to nie jest i po prostu muszę je zrobić. Kiedy już je zrobiłam zaczęłam żałować, że przygotowałam je tak późno! Z pewnością będę przerabiać ten przepis i próbować z różnymi owocami. Ten słodki placek umili z pewnością każdą sobotę, i niedzielę. Weźcie go na wycieczkę, albo na balkon.


Składniki:
16-18 suszonych moreli
150 gramów masła
3 jajka
50 gramów cukru kokosowego
350 gramów mąki orkiszowej tortowej
1/3 szklanki mleka
Ekstrakt waniliowy
Łyżka proszku do pieczenia
100 ml herbaty earl grey

Wierzch:
50 gramów masła
Czubata łyżeczka cynamonu
3 łyżki brązowego cukru


Morele zalewam gorącą herbatą. Odstawiam na kwadrans a następnie odcedzam.
Ucieram masło razem z cukrem i wanilią  na jasny krem. Powoli wbijam jajka-pojedynczo, i dokładnie ucieram je z masłem.
Przesiewam mąkę razem z proszkiem do pieczenia do maślanej masy, dodaję mleko i ucieram dość gęste ciasto.
Tortownicę wykładam papierem do pieczenia, wylewam ciasto. Z wierzchu układam morele.


Siekam masło, rozkładam je równomiernie na owocach. Posypuję wierzch cukrem i cynamonem. Placek piekę 45 minut w 185 stopniach.

piątek, 20 kwietnia 2018

Śniadaniowe tosty z twarożkiem i bananem




Dzielę się z Wami moją ostatnią śniadaniową fascynacją - tostami z miodem, bananem i płatkami migdałowymi. Niby nic wielkiego, ale to połączenie potrafi wprawić w idealny nastrój od samego rana. Po przesileniu i cóż, braku energii, dostałam jej taki nadmiar, że nie wiem co z nią zrobić? Stąd kiedy tylko rano wstaję szykuję sobie smakowite śniadania i mam ochotę na poranne eksperymenty. Od paru dni męczę jednak jeden przepis, czy też pomysł na te słodkie tosty. Myślę, że wyjątkowo posmakują dzieciom. Bo niby kto nie lubi miodu, banana i twarożku? Jeżeli nie macie pomysłu na śniadaniową odmianę, a jogurt z płatkami już się znudził, to znak, że te tosty są po prostu dla Was. Polecam i życzę pięknego dnia. Jeżeli pogoda mówi prawdę, to to będzie przepiękny letni dzień. Ja na pewno nie będę siedzieć w domu. Z tej dawki słońca i ciepła, aż żal nie skorzystać.



Składniki:
Ulubione pieczywo ( u mnie chleb na jogurcie)
40 gramów twarożku
1 duży banan
Dwie garście migdałów
Łyżka miodu


Chleb opiekam. Twarożek łączę z miodem, smaruję nim ciepłe kromki chleba. Banana kroję w plasterki, układam na tostach, posypuję płatkami migdałów.

środa, 18 kwietnia 2018

Sojowe, serowe schabowe

Coś mi pokręciło. Kiedyś obiad bez mięsa, był dla mnie sprawą trudną do przeżycia. W ogóle dzień bez mięsa był czymś czego nie potrafiłam sobie wyobrazić. Teraz po mięso sięgam naprawdę rzadko. Nie pamiętam kiedy jadam kanapki z wędliną, albo parówki. Mięsny obiad nie gości u mnie częściej niż 2 razy na tydzień. Widać na wiosnę mój organizm ma zupełnie inne potrzeby i mięso go nie kręci. w poszukiwaniu obiadowych inspiracji bez mięsa, wróciłam do sojowych przysmaków. Moja mama kilkanaście lat wstecz chętnie robiła oszukane flaczki sojowe, to wtedy poznałam sojowe kotleciki. Dziś w mojej kuchennej szafce zawsze znajdzie się zapas tych małych i uroczych kotlecików, z których w parę chwil można przygotować smaczny i pożywny obiad. Po dość długim dniu pracy i jeszcze dłuższym spacerze z pracy do domu ( nogi same skierowały mnie w stronę rzeki), nie miałam za wiele czasu na przygotowanie obiadu. Brakowało chęci, sił i pomysłów. I wtedy w oko wpadły mi sojowe kotleciki. Namoczyłam je w bulionie, opanierowałam jak schabowe, dodając resztki parmezanu. Efekt był wspaniały. Z przyjemnością dodam, że kotleciki podkradł mi też brak. Wielki wróg wszystkiego co nie jest mięsem, ziemniakiem i słodyczem. Powiedział, że wyszły pyszne.


Składniki:
5-6 kotlecików sojowych
200 ml warzywnego bulionu
1 łyżka bułki tartej
1 łyżka mąki orkiszowej
2 łyżki tartego Parmezanu
Słodka papryka
Sól
Pieprz
Oliwa do smażenia

Do podania:
Makaron i ogórki

Kotleciki zalewam ciepłym bulionem, odstawiam na kwadrans.
Bułkę tartą łączę z parmezanem, papryką, solą i pieprzem.
Następnie odcedzam kotlety, panieruję je w mące i serowej bułce tartej. Rozgrzewam oliwę i smażę kotleciki po 3 minuty z każdej strony. Podaję z makaronem i ogórkami.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...