Kontakt:

magda_girsztowt@wp.pl

środa, 30 września 2020

Rozgrzewająca jaglanka z bananem i czekoladą

Brr, zimne poranki i wieczory. Zrobiło się zimno! Rano jest ciemno, wietrznie i zdecydowanie za zimno! Potrzebuję czegoś co mnie rozgrzeje i doda mi energii. Takim połączeniem-banan i czekolada, zdecydowanie jestem w stanie poprawić sobie nastrój na cały poranek. Jak już wspominałam, ten tydzień jest wyjątkowo pracowity. Dobre i sycące śniadanie, to podstawa udanego dnia. I dobrego startu w dzień  pracy. 
Dziś zdałam sobie sprawę, że to już koniec września. Zaczyna się na poważnie ta pora roku, za którą po prostu nie przepadam. Trzeba uzupełnić zapasy kasz na śniadanie, czekolady i orzechów. I przejrzeć herbatki na zimowe wieczory.... Mam nadzieję,że październik będzie fajny!





Składniki:
6 łyżek kaszy jaglanej
300 ml napoju migdałowego
1 duży banan
5 kostek gorzkiej czekolady
Szczypta soli
Cynamon
Mielony imbir




Kaszę przepłukuję wrzątkiem. Zalewam mlekiem i gotuję do miękkości kaszy. Na koniec dodaję banana i czekoladę, oraz przyprawy, dokładnie miksuję na gładki krem.
Jaglankę przekładam do miseczki, dekoruję owocami. 


wtorek, 29 września 2020

Egzotyczna sałatka owocowa

Co byście powiedzieli na sałatkę pełną zdrowia? Miks owoców, smaków i kolorów. Mamy tutaj różne smaki, ale łączy je jedno- zdrowie i moc smaku. I do tego pyszny lekko winny, miodowy sos. Coś pysznego. Wymarzony deser na bardzo leniwy wieczór w domu. Słodko, owocowo, pysznie. W sam raz na pierwsze, wczesne jesienne wieczory. Dopiero wtorek, a ja czuję jakby już był czwartek. To będzie intensywny tydzień w pracy!



Składniki:
1 banan
2 mandarynki
1 pomarańcza
6-7 owoców liczi
2 kiwi
1 marakuja
3 łyżki miodu lipowego
Pół szklanki białego wina


Owoce dokładnie myję i obieram ze skórki- poza marakują. Mandarynki dzielę na części, pomarańczę  tam samo. Banan kroję na plasterki. Z marakui wydrążam środek. Kiwi kroję na półplasterki,a  liczi na połówki, wszystkie owoce przekładam do miski.


niedziela, 27 września 2020

Makaron z cukinią i migdałową kruszonką

 To, że uwielbiam makaron już każdy wie. To, że lubię makaronowe eksperymenty, też każdy wie. Tym razem na celowniku miałam cukinię . Postanowiłam zrobić z niej sos do spaghetti. Czyli coś w sam raz na zabiegany dzień po pracy. Dzielę się tym przepisem w niedzielę, i mam nadzieję, że przyda się Wam on w przyszłym tygodniu. W jakiś taki męczący dzień, kiedy ma się wszystkiego dość. Jestem jednak zdania, że wszystkie smutki i zmęczenia,  najlepiej koi domowy obiad. Nie musi być bardzo skomplikowany, ważne, żeby był zrobiony z sercem. Mam nadzieję,że Wam posmakuje jak i mi. A na razie ruszam ku szalonej niedzieli. Chyba nie wypocznę, ale trudno, czasem trzeba spędzić dzień poza domem, na łonie natury. 

Składniki:

Makaron spaghetti razowy

1 duża cukinia

4 garście migdałów

2 łyżki masła

2 ząbki czosnku

3 łyżki bułki tartej

2 łyżki oliwy czosnkowej

2 łyżki płatków drożdżowych


Gotuję makaron al dente. 

Na patelni roztapiam masło, dodaję bułkę tartą i płatki migdałowe. Podsmażam aż bułka wchłonie tłuszcz i stanie się złocista. Zdejmuję z patelni. 

Cukinię myję, obieram ze skórki, obieraczką do warzyw tnę cukinię na plastry. Na patelni rozgrzewam oliwę. Siekam drobno czosnek, podsmażam dwie minuty, dodaję cukinię, smażę kolejne dwie minuty. Na patelnię dodaję makaron, mieszam z sosem, dodaję płatki drożdżowe. Makaron posypuję migdałową kruszonką.


czwartek, 24 września 2020

Czekoladowe placki na kefirze z twarożkiem



To, że jestem plackowa to już wiecie. Dlatego dziś będzie bardzo prosty na pyszne placki. Poranne, albo kolacyjne. A może na podwieczorek, albo na słodki obiad? Połączenie kakao i wiórków kokosowych, to bardzo smaczny miks. Takie placuszki wprawiają mnie w dobry nastrój. Są idealne. Idealne, tak jak te ostatnie dni. Piękne, słoneczne i bardzo ciepłe. Wyjątkowo doceniam fakt, że mieszkam nad morzem. Wrześniowe spacery, po pustej plaży, wieczorne zachody słońca, to coś, czego nie da się porównać z niczym innym. 


Składniki:
200 ml kefiru
3 łyżki kakao
2 jajka
200 gramów mąki pszennej
1 łyżeczka proszku do pieczenia
Ekstrakt waniliowy
1 paczka cukru z prawdziwą wanilią
200 gramów twarożku
3 łyżki wiórków kokosowych
2 łyżki jogurtu naturalnego
Masło klarowane


W miseczce roztrzepuję jajka razem z wanilią i kefirem, dodaję mąkę  i proszek. Masę dokładnie mieszam i odstawiam na kwadrans. 
W międzyczasie szykuję twarożek, dokładnie go rozgniatam z jogurtem, dodaję cukier i wiórki. Chłodzę prze kwadrans. 
Rozgrzewam masło klarowane, łyżką nabieram porcje ciasta i smażę średniej wielkości placki, po 2 minuty z każdej strony. Podaję je z twarożkiem. 



poniedziałek, 21 września 2020

Najlepsza sypana szarlotka. Z ananasem.

 Pamiętam doskonale, jak z moim tatą w niedzielne popołudnia szykowaliśmy tę szarlotkę. Dla nas bez ciasta, nie liczyła się niedziela. Mama nie przepadała nigdy za pieczeniem ciast. Piekła je w zasadzie tylko na święta. Czasami ciasta piekła babcia, ale kiedy chcieliśmy czegoś słodkiego, musieliśmy zrobić to sami. Zdolności małej mnie, plus tatowe umiejętności, idealnie mieściły się w tym przepisie. Ja tarłam jabłka, tata wszystko odmierzał i bach, do pieca. A potem zachwyt rodziny. Wszystkim smakowało. Aczkolwiek człowiek urósł, zdolności i chęć do eksperymentowania została. Sypana szarlotka na stole pojawiała się coraz rzadziej. Aż w ogóle została zapomniana. Do czasu. Wróciła. W najlepszym możliwym wydaniu, z fajnym twistem w postaci ananasa. Taka letnia wersja na początek jesieni!

Składniki:

2 szklanki kaszy manny

2 szklanki mąki pszennej

200 gramów masła

100 gramów cukru

1 paczka cukru z prawdziwą wanilią

1 kg jabłek-u mnie Szara Reneta

1 puszka ananasa

1 łyżeczka cynamonu

1 łyżeczka proszku do pieczenia

Dodatkowo:

Cukier puder i masło


W dużej misce łączę wszystkie suche składniki-kaszę, mąkę, proszek do pieczenia oraz oba cukry. Mieszam. 

Jabłka myję i obieram. Ścieram na tarce na dużych oczkach. Krążki ananasa kroję na kawałki, dodaję do jabłek razem z syropem. Mieszam. 

Formę do pieczenia-najlepiej z ruchomym dnem, wykładem do pieczenia, papier smaruję masłem. Wysypuję 1/3 sypkiej mieszanki, następnie zaś połowę owocowej masy, wyrównuję wierzch. Na owoce znów wykładam suche składniki, oraz resztę owoców. Tę warstwę posypuję cynamonem, przykrywam ostatnią częścią sypkiej mieszanki. Masło kroję na kawałeczki i układam równomiernie na wierzchu.


 

Ciasto wkładam do piekarnika nagrzanego do 180 stopni, piekę z termoobiegiem przez 45 minut. 

Po wystudzeniu posypuję cukrem pudrem. 





piątek, 18 września 2020

Burgery z Halloumi

Dziś będzie przepis na danie, które miałam okazję próbować pierwszy raz. I już wiem, że chciałabym częściej i więcej. Te danie to pyszne burgery. Domowe, wegetariańskie, sycące, bardzo smakowite.Ser Halloumi gra tutaj główną rolę, dominuje w smaku, i jest gwiazdą całego zestawienia. Warto zamienić wołowego kotleta, na coś nowego!

 Weekend zapowiada się pogodnie, można więc spróbować zjeść obiad w ogródku, albo może przygotować sobie mini piknik? Takie burgery z pewnością się sprawdzą i będą pysznym urozmaiceniem weekendu. Mnie ten tydzień wyjątkowo zmęczył. Marzę o dużej porcji spokoju, odpoczynku od pracy i solidnej porcji pyszności na stole!


Składniki na 2 porcje:

2 ulubione bułki

1 opakowanie sera Halloumi

3 garście Rukoli

1 duży pomidor

2 ogórki kiszone

Oliwa

Czosnek granulowany

2 gałązki rozmarynu

Surówka z czerwonej kapusty


Bułki kroję na połówki, polewam oliwą, posypuję czosnkiem  podgrzewam na suchej patelni grillowej 3 minuty.

Hallumi grilluję po 1,5 minuty z każdej strony, na wierzchu kładę gałązki rozmarynu.

Na bułkach kładę po dużej łyżce surówki z czerwonej kapusty, kilka listków rukoli, pomidora, ogórka i na to kawałki sera Hallumi. 

wtorek, 15 września 2020

Polędwiczka w ostrej panierce

 Dotychczas polędwiczkę jadłam głównie pieczoną. Tym razem jednak postanowiłam zrobić coś nowego. Powstały więc kotleciki z polędwicy w ostrej, chrupiącej marynacie. Wyszedł naprawdę pyszny obiad! Pikantna panierka, sprawia, że delikatne mięso nabiera nowego charakteru. Coś dla fanów ostrych smaków. A dodatkowo to szybki pomysł na konkretny obiad i odmiana od schabowych. Ta polędwiczka sprawdzi się również na zimno, jako składnik domowych burgerów. Sprawdziłam, obie wersje są naprawdę świetne. Życzę dobrego wtorku, u mnie będzie bardzo pracowity, ale popołudniu muszę iść na długi spacer. Pogoda nas rozpieszcza!


Składniki:

40 dg polędwiczki wieprzowej

1 duże jajko

5 łyżek bułki tartej

2 łyżki mleka

1 łyżka ostrej papryki mielonej

Duża szczypta chilli

1 łyżka pieprzu ziołowego

Sól

Świeżo mielony pieprz

Olej do smażenia



Polędwiczkę opłukuję, kroję na plastry. Posypuję je solą i pieprze, lekko ugniatam ręką. 

Roztrzepuję jajko z mlekiem, dodaję do niego pieprz ziołowy. Do bułki tartej dodaję ostrą paprykę oraz chilli. Kawałki polędwicy panieruję w jajku, a następnie w bułce. Smażę na rozgrzanym oleju po 3 minuty z każdej strony. Podaję z ulubionymi dodatkami - u mnie puree i mizeria.


niedziela, 13 września 2020

Sernik na zimno z białą czekoladą i jeżynami

 Dziś kuszę takim bardzo prostym przepisem na sernik na zimno. O smaku białej czekolady, całkowicie niekłopotliwy, bez żelatyny. To chyba najprostsza wersja sernika na zimno jaka może być. Bez zabawy z galaretkami i żelatyną. Bazą jest czekolada, która sprawia, że sernik ma bajecznie kremową konsystencję. Dosłownie rozpływa się w ustach, a co ciekawe, nie jest wcale przesadnie słodki! Podwójnie czekolady, i do tego wierzch wieńczą królewskie wręcz jeżyny. Czy może być lepiej? To idealny deser na spokojną niedzielę. Mi taka się szykuje. Po wczorajszym dniu, który w całości spędziłam w nadmorskim lesie, zamierzam dziś odpocząć, czytać książki i oglądać na spokojnie seriale.Taki weekend, pełen równowagi, to ja lubię!


Składniki:

Spód:

150 gramów herbatników

80 gramów mlecznej czekolady

100 gramów masła


Sernik:

80 dg sera na sernik

6 łyżek mleka

20 gramów masła

250 gramów białej czekolady

3 łyżki cukru pudru

3 garście jeżyn







Zaczynam od przygotowania spodu. Masło roztapiam z czekoladą, chwilę studzę. Dodaję pokruszone herbatniki. Tortownicę wykładam papierem do pieczenia, wylepiam spód ciasteczkami z czekoladą. Chłodzę przez 20 minut w lodówce. 

W garnuszku podgrzewam masło z mlekiem, dodaję białą czekoladę i cukier puder, gdy czekolada się rozpuści, zdejmuję masę z kuchenki i studzę kilka minut. Następnie dodaję twaróg, ubijam  mikserem, aby masa miała idealnie gładką konsystencję. Wylewam masę sernikową na spód z ciasteczek, z wierzchu układam jeżyny,  chłodzę ciasto przez 3 godziny.



piątek, 11 września 2020

Surówka z czerwonej kapusty

Prosto i pysznie. Dziś będzie o surówce, która podbiła moje serce. Pyszna i prosta. Zazwyczaj kupowałam gotową surówkę z czerwonej kapusty, ale tym razem postanowiłam zrobić ją sama. Brakowało mi cierpliwości do siekania kapusty, no tak, bywam leniwa. Ale cóż, człowiek jest stworzeniem zmiennym. Posiekałam kapustę, zrobiłam sos i gotowe. Wspaniały dodatek do obiadu gotowy. Mi towarzyszył w obiedzie jedzonym w ogrodzie. Weekend ma być piękny, więc mam nadzieję,że i w ten się uda spędzić czas poza domem i zjeść pyszny obiad  w promieniach słońca!  Ja już odliczam godziny do końca pracy. Wyjątkowo dłużył mi się ten tydzień. Czas na odpoczynek.

:
Składniki:
pół główki małej czerwonej kapusty
1 spora marchewka
3 łyżki majonezu
2 łyżki jogurtu naturalnego
Sok z połowy cytryny
Sól
Pieprz
1 łyżka suszonych warzyw do rosołu


Liście kapusty przemywam, kroję w drobne paski. Posypuję solą, odstawiam na 10 minut, następnie zlewam nadmiar soku. 
Marchewkę obieram, ścieram na tarce, dodaję do kapusty. W miseczce łączę majonez, jogurt, sok z cytryny oraz przyprawy. Łącze z warzywami, dokładnie mieszam. Przed podaniem chłodzę minimum kwadrans.








 

środa, 9 września 2020

Bananowe risotto


Co jak co, ale słodki ryż to ja uwielbiam! Dziś proponuję wersję bananowego risotto. Coś nowego, coś pysznego. Na śniadanie w leniwy dzień. Na kolację, albo na słodki obiad? Kto co lubi! Takie risotto skradło moje serce. Kremowe, owocowe, śmietankowe, mleczne.To bardzo rozpieszczające danie. Mi pomogło przetrwać ostatnie kilka dni,kiedy to jesień wdarła się do naszego życia. Osłodziła te deszczowe i szare dni. Te dni, kiedy akurat wyzdrowiałam z anginy i marzyłam o długich, kojących spacerach. A tak naprawdę to ciągle uciekałam przed deszczem i męczyłam się na nowo w biurze. Ale ten ryż naprawdę działa! Wniosek jest prosty, musicie spróbować!





Składniki:
150 gramów ryżu jaśminowego
250 ml mleka
4 łyżki śmietanki kremówki
2 łyżki masła
2 banany 
2 łyżeczki cynamonu
2 łyżeczki cukru
1 łyżka cukru z prawdziwą wanilią
Szczypta soli

Na patelnie rozgrzewam masło. Wrzucam ryż i smażę 2-3 minuty. Ryż zalewam 150 ml wody, dodaję łyżkę cukru z wanilią, często mieszam. Gdy ryż wchłonie wodę, zalewam go mlekiem, podgrzewam aż wchłonie cały płyn. Zdejmuję z kuchenki, dodaję śmietankę  i odstawiam na 2 minuty. 
Banany kroję w plastry. Ryż przekładam do miseczki, na wierzchu kładę banany. Risotto posypuję cukrem zmieszanym z cynamonem. 

niedziela, 6 września 2020

Szarlotka migdałowo-cynamonowa

Szarlotka, wyjątkowo wdzięczne ciasto. Lubią ją niemal wszyscy. pasuje praktycznie na każdą okazję. Dodatkowo nie jest to zbyt skomplikowany wypiek. Najważniejsze są dobre jabłka i kruche ciasto. Takie, które jest kruche, ale nie twarde, rozpływające się w  ustach. Owoców musi być naprawdę dużo! Do tego cynamon i płatki migdałowe. I jest pysznie! Taka szarlotka to istna rozkosz dla ciała i dla ducha. Wygląda uroczo i jeszcze lepiej smakuje. Kiedy w domu pachnie szarlotką, już nie ma odwrotu. Czuję jesień całą sobą. Serdecznie polecam, upieczcie ją sobie, bliskim, przyjaciołom. Zanurzcie się  w odrobinie jesieni! Ja po 8 dniach chorobowego, nieśmiało ruszam na zewnątrz. Przede mną spacer. Oby to lekkie słońce nie zniknęło!




Składniki:
4 jajka
500 gramów mąki pszennej
200 gramów cukru
250 gramów masła
2 łyżki gęstej śmietany
1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
5 jabłek, dość kwaśnych
1 czubata łyżka cynamonu
6 łyżek płatków migdałowych
2 łyżki cukru
Szczypta soli
1 łyżka kaszy manny

Dodatkowo:
Cukier puder





Oddzielam białka od żółtek. 
Na stolnicę przesiewam mąkę, dodaję sól, cukier i masło, siekam. Dodaję żółtka i śmietanę, szybko zagniatam kruche ciasto, zawijam w kulę, chłodzę godzinę. 
W międzyczasie obieram jabłka, kroję je w plasterki, posypuję cukrem i cynamonem. 
Ubijam białka ze szczyptą soli na sztywną pianę. 
Ciasto wałkuję, przekładam na blachę do pieczenia-wykładam ją papierem. Ciasto dokładnie nakłuwam widelcem i posypuję kaszą. Na ciasto wysypuję jabłka,posypuję dwiema łyżkami płatków migdałowych. Na jabłka delikatnie wykładam pianę z białek, posypuję resztą płatków migdałowych. 
Placek piekę 35 minut w 185 stopniach. Gdy wystygnie posypuję go cukrem pudrem. 


piątek, 4 września 2020

Ruskie kotlety

Zapraszam na obiad! Będą ruskie kotlety. Czyli coś co w ruskich pierogach kochamy wszyscy-farsz. Smażony, idealny, na szybko. No dobrze, przynajmniej dużo szybciej niż pierogowa wersja. Nie pamiętam gdzie i kiedy ich spróbowałam.A może po prostu nigdzie? Może to nasz taki wymysł, kiedy to nie chciało się lepić tradycyjnych pierogów? Wiem jedno, te kotlety nigdy mi się nie znudzą! Polecam je na dzisiejszy obiad, albo na weekend. Zróbcie i zaskoczcie rodzinę inną wersją pierogów. Za mną dziwny tydzień, chorobowy, na szczęście apetyt wrócił i z dużą przyjemnością, zjem takie kotleciki!







Składniki na 10 kotletów:
1 kg kartofli
40 dg twarogu
1 duża cebula
2 ząbki czosnku
1 jajko
3 łyżki bułki tartej
Sól
Pieprz
Olej do smażenia

Kartofle gotuję do miękkości, studzę i dokładnie ugniatam. 
Siekam drobno czosnek i cebulkę. Podsmażam na oleju na złoto, dodaję do ziemniaków i dokładnie ucieram razem z twarogiem.  Doprawiam i dodaję surowe jajko. Z masy formuję kotlety, panieruję je w bułce tartej i smażę na rumiano na rozgrzanym oleju. Podaję z sałatą. Bardzo pasuje do nich sos grzybowy. 






wtorek, 1 września 2020

Fettucine Alfredo

W życiu najlepsze są najprostsze rozwiązania. A makaron to najlepsze i najprostsze rozwiązanie. Szczególnie taki makaron jak Fettucine Alfredo. Jeden z najbardziej kremowych i pysznych makaronów, jakie można sobie wyobrazić. Przyznam szczerze, że nie do końca wierzyłam w to,  że wystarczy połączyć masło z makaronem i serem, i cieszyć pysznym jedzeniem. A proszę, w mniej niż kwadrans mamy wspaniały obiad na stole. Jest tylko jeden malutki wręcz minusik tego makaronu- jest uzależniający. Po prostu niesamowity. Zrobię je ponownie, może jutro? Czemu nie dziś? Bo ciągle męczy mnie anginowy ból gardła i jak na razie za żywność muszą starczyć mi papkowate przecierki i budynie, które koją zmęczone chorobą gardło. I zupełnie zapomniałam, że już wrzesień! Jak dobrze, że szkolne czasy mam dawno za sobą!






Składniki:
200 gramów makaronu tagiatelle
5 łyżek masła
5 łyżek tartego Parmezanu
Sól
Świeżo mielony pieprz


Makaron gotuję al dente w osolonej wodzie. Odcedzam, zostawiam 4 łyżki wody z gotowania. 
Na patelni roztapiam masło, powinno zrobić się delikatnie brązowe, wtedy dolewam wodę z gotowania makaronu, mieszam. Następnie dodaję makaron oraz ser. Zdejmuję patelnię z kuchenki, doprawiam solą i pieprzem i intensywnie mieszam, aby makaron połączył się z sosem. Przekładam danie na talerz, posypuję dodatkową porcją sera i pieprzem. 


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...