Kontakt:

magda_girsztowt@wp.pl

sobota, 27 czerwca 2020

Tort bezowy z owocami lata

Dziś będzie tort. Wyjątkowy bo urodzinowy. Dla samej siebie. Już wiele razy mówiłam,że ja i torty to nie jest udany związek. Nie przepadam za tortami, ani jeść, ani robić. Nie potrafię dekorować i sprawiać by torty wyglądały apetycznie. Ale uznałam,że co jak co, ale na urodziny powinien być tort. Postanowiłam zrobić tort bezowy. Bo bezy uwielbia moja mama i od dawna mówiła,że zjadłaby chętnie taki tort. W dniu, w którym go robiłam wstałam o 6 rano i zabrałam się do pracy. I wiecie co? Efekt pozytywnie mnie zaskoczył. Nawet z dekoracji byłam dość zadowolona. Całą robotę zrobiły tu owoce. Tort wszystkim smakował, proszono o dokładki, co dziwne, mi też bardzo smakował! Był po prostu rewelacyjny. Myślę,że warto zrobić taki tort, nie tylko na swoje urodziny!



Składniki:
Bezowe blaty:
9 średnich jajek
400 gramów cukru
Szczypta soli
1 łyżka skrobi ziemniaczanej
1 łyżeczka octu


Krem:
500 ml śmietanki kremówki 36%
300 gramów serka mascarpone
Skórka z 1 cytryny
3 łyżki cukru pudru
4  pełne garście borówek
Kilkanaście dużych truskawek



Jajka należy wyjąć z lodówki na godzinę przed przygotowaniem bezy. Bardzo dokładnie oddzielamy białka od żółtek, przekładam je do czystej i suchej, wysokiej miski. 
Do białek dodaję sól i zaczynam ubijanie piany. Po 3 minutach partiami -ja dawałam po dwie łyżki, dodaję cukier, cały czas miksując. Na sam koniec dodaję skrobię i ocet, ubijam pianę jeszcze minutę. 
Blachę do pieczenia wyłożyłam papierem, ołówkiem odrysowałam talerz i nałożyłam trzy takie same porcje piany, formując trzy blaty. 
Piekarnik nagrzewam do 150 stopni i bezy suszę 5 minut. Następnie zmniejszam temperaturę do 100 stopni i suszę placki przez 4 godziny w tej temperaturze. Z blachy zdejmuję je dopiero przed samym składaniem tortu.


W wysokim naczyniu ubijam śmietankę z cukrem pudrem. Gdy masa jest sztywna, dodaję serek mascarpone i skórkę z cytryny. Delikatnie ubijam, aż masa będzie gładka. 
Owoce dokładnie myję, większość truskawek kroję na plasterki. 
Na paterze układam pierwszy krążek bezowy, smaruję go 1/3 porcji kremu, układam pokrojone na plasterki truskawki. Przykrywam drugim krążkiem, lekko dociskam, smaruję drugą częścią kremu, posypuję wierzch borówkami i truskawkami. Na krem układam ostatni krążek, smaruję go kremem, dekoruję owocami i skórką z cytryny. Tort chłodzę przed podaniem minimum dwie godziny. 

poniedziałek, 22 czerwca 2020

Knedle z białym serem

Knedle, moja wielka miłość. Te tradycyjne ze śliwkami czy truskawkami. Ale trzeba też próbować nowości i eksperymentować, i tak właśnie zrobiłam. Przygotowałam knedle z białym serem, na słodko w pysznej otoczce z masła, bułki tartej i cynamonu. I ten środek, prawie sernikowy, waniliowy, delikatny. Co to była za uczta! Obiadowa rozpusta! Bardzo je polecam, polubią je i dzieci i dorośli. Proste, pyszne i zaskakujące proste. Osobiście bardzo lubię słodkie obiady, nie jadam ich codziennie, ale lubię. I Wam polecam je sobie przygotować, jestem pewna, że będą Wam smakować!

Składniki:
1 kg ugotowanych ziemniaków
1 jajko
1 szklanka mąki pszennej
1/2 szklanki mąki ziemniaczanej
Szczypta soli


Nadzienie:
600 gramów twarogu sernikowego mielonego
2 żółtka
2 paczki cukru z prawdziwą wanilią


Dodatkowo:
masło-4 łyżki, bułka tarta - 6 łyżek i cynamon- łyżeczka





Przestudzone ziemniaki ugniatam tłuczkiem do ziemniaków-można też przepuścić przez praskę. Dodaję sól, jajko i obie mąki. Ugniatam gładkie ciasto-nie może kleić się do rąk. Przykrywam ściereczką na czas szykowania nadzienia. 
Twaróg ucieram z cukrem waniliowym i żółtkiem ja jednolitą masę. 
Gotuje wodę z solą. 
Z ziemniaczanego ciasta odrywam po kawałku, spłaszczam w dłoni, nakładam pełna łyżkę nadzienia, formuje kulę- ręce najlepiej oprószyć odrobiną mąki.
Gotowe knedle gotuję około 5 minut od wypłynięcia na wierzch. Podaję z kruszonką, którą szykuje podczas gotowania się knedli. Roztapiam na patelni masło, dodaję bułkę tartą i cynamon, masa ma mieć konsystencję mokrego piasku. Knedle przed podaniem obtaczam w kruszonce. 

czwartek, 18 czerwca 2020

Drożdżówka z gruszkami


Co jak co, ale ciasto drożdżowe uwielbiam od małego. Brat mojej babci prawie pluł innym ciastem, na każdej rodzinnej uroczystości musiała więc pojawić się drożdżówka.  Tak zwykła, wystarczyła drożdżówka, odrobina kruszonki i cukier puder. I wujek Zygmunt był najszczęśliwszym człowiekiem na ziemi. A ja razem z nim. Być może dzięki niemu aż tak lubię drożdżowe wypieki? Ostatnio całą noc śniła mi się drożdżówka, więc cóż robić, trzeba upiec. Przepis jest banalny, idealny by upiec ciasto w środku tygodnia. Robiła go już moja przyjaciółka, to jej pierwsze drożdżowe, wyszło perfekcyjnie! Polecam każdemu!



:

Składniki:

2 szklanki mąki pszennej
1 paczka  drożdży instant
2 jajka
150 gramów masła plus 25 gramów
150 ml mleka
Pół szklanki cukru plus 5 łyżeczek
2 -3 gruszki
Cynamon
Ekstrakt waniliowy-łyżeczka

Dodatkowo:
Masło i bułka do formy
Cukier puder



W garnuszku podgrzewam 150 gramów  masła, powinno się roztopić,  dodaję zimne mleko i chwilę mieszam. Kiedy mieszanka jest letnia, dodaję drożdże, mieszam-można użyć miksera. Następnie do masy dodaję jajka, mąkę, cukier i wanilię. Dokładnie zagniatam ciasto, powinno zacząć formować się w kulę, ale będzie lekko kleić się do rąk. Przykrywam ściereczką, i odstawiam na godzinę do podwojenia objętości.
W międzyczasie obieram gruszki, kroję w półplasterki.




Formę smaruję masłem i wysypuję bułką, wykładam do niej wyrośnięte ciasto. Z wierzchu układam gruszki, posypuję cukrem, cynamonem i resztą masła, które kroję w plasterki. Rozgrzewam piekarnik do 185 stopni. Wkładam ciasto, i piekę drożdżówkę 40-45 minut. 
Po upieczeniu posypuję cukrem pudrem.










poniedziałek, 15 czerwca 2020

Orkiszanka poranna


Ach co to był za weekend! Weekend pełen dobrych chwil, spacerów po plaży, słuchania szumu fal, zbierania muszelek. Kompletna beztroska. Same pyszności i zero obowiązków. Piękne widoki i leniwe chwile z książką. Gofry, smażona rybka i grill. Czysta przyjemność. Naprawdę potrzebowałam tych czterech dni poza domem, z rodziną, oderwania się od codzienności.Uwielbiam odkrywać nowe miejsca, ale i wracać tam gdzie mi dobrze. A nasze Wybrzeże obfituje w przepiękne miasteczka! Bardzo, ale to bardzo ciężko było mi wrócić do domu. A już wyjątkowo ciężko było mi dziś wstać rano i pomaszerować do pracy... Zdecydowanie potrzebowałam takiego kolorowego śniadania! W sam raz na odpoczynek po gofrach! 





Składniki:
Płatki orkiszowe- 6 łyżek
250 ml mleka migdałowego
1 łyżka pasty kokosowej
Szczypta cynamonu
4 truskawki
Kiwi
Wiórki kokosowe


Płatki zalewam 4 łyżkami wody, odstawiam na kwadrans. 
W garnuszku podgrzewam mleko migdałowe, dodaję namoczone płatki i pastę kokosową. Gotuję orkiszankę 3 minuty, doprawiam cynamonem. Owoce myję, kiwi obieram, kroję na kawałki. Płatki przekładam do miseczki, podaję z owocami i wiórkami kokosa. 






czwartek, 11 czerwca 2020

Pierogarnia Pruszcz

Kto lubi pierogi ręka w górę? Widzę las rąk. No dobrze, może i widzę to oczyma mojej wyobraźni, ale nie oszukujmy się. Lubimy te nasze pierogi! Na słodko, na ostro, tradycyjnie i lekko zwariowanie. Pierogi rządzą. Ja osobiście je kocham. Mogłabym jeść codziennie. W końcu mamy do wyboru tyle rodzajów nadzienia, że z pewnością by mi się nie znudziły. Ta pierogarnia istnieje już od kilku dobrych lat i moja pierwsza wizyta nie była zbyt udana. Sam farsz pierogowy był naprawdę smaczny, ale co z tego, skoro pierogi były niesamowicie rozgotowane. Zraziłam się i przez rok nie odwiedzałam tego miejsca. I co z tego, że znajomi je polecali, mi kojarzyło się z rozgotowanym do granic możliwości ciastem pierogowym. Ale dałam drugą szansę.



Pierogarnia jest prosto i skromnie urządzona. Jest kącik dla dzieci. To takie miejsce żeby po prostu zjeść. Ciekawe wrażenie robi otwarta kuchnia, widać cały proces produkcji pierogowych pyszności.
Zamówienie było spore. Pierogi ruskie, meksykańskie, pielmieni, z truskawkami oraz  z twarogiem i brzoskwiniami. Do tych na wytrawnie w cenie jest surówka i okrasa. Do słodkich podają śmietankę. Możecie też zamówić zupę czy wybrać naleśniki. Generalnie karta nie jest zbyt rozbudowana, co akurat jest dużym plusem, łatwiej o świeżość produktów.


Jak wypadły testy? Pierogi ruskie były idealne,wspaniałe mięciutkie i delikatne ciasto, ugotowane w punkt! Do tego świetny farsz. Pielmieni smaczne, świeże, dobrze doprawione. Meksykańskie były nieco zbyt pikantne, farsz był fasolowo-kurczakowy. Generalnie smaczny, ale zbyt pikantny. Truskawkowe przyniosły letnie wspomnienia! A hitem okazały się te z twarożkiem cynamonowym i brzoskwinią. Po prostu genialne połączenie smaków! I co ciekawe, ja nie jestem fanką pierogów na słodko, ale te były po prostu fantastyczne. Najlepsze było w nich ciasto. Chyba nigdy nie jadłam tak delikatnego ciasta! Naprawdę ciasto jest genialne. Ciekawe smaki nadzienia, dużo nadzienia, świeżość i ręczna robota. Naprawdę warto wpaść do Pierogarni! Albo zamówić na wynos! W każdym razie, polecam. A ja wybywam na nieco dłuższy, dziwny weekend w cieniu pandemii. 
Pierogarnia Pruszcz, ul. Grunwaldzka 26



wtorek, 9 czerwca 2020

Cynamonowa owsianka z rodzynkami i chia

Porcja porannej inspiracji na śniadanie! Owsianka o aromacie cynamonu z rodzynkami i nasionkami Chia. Wspaniały poranek! I jak zdrowy! Naturalnie słodka owsianka, bez dodatku cukru, lekka, bardzo sycąca, dodająca na długo solidnej porcji energii. Mnie czekał bardzo intensywny dzień w pracy i po pracy. Dlatego też ta owsianka spisała się idealnie. Po bardzo deszczowym poniedziałkowym przedpołudniu, przyszedł piękny i wiosenny wieczór. Zdecydowanie prosi się o więcej takich dni. Może tylko bez takiego deszczu! 

Składniki:

5 łyżek płatków owsianych
250 ml mleka (roślinne lub tradycyjne)
Garść rodzynek
2 daktyle
Łyżeczka nasion chia
Łyżeczka cynamonu

Płatki zalewam 100 ml wody, dodaję cynamon, zostawiam na kwadrans. Po tym czasie przekładam płatki do garnuszka, zalewam mlekiem, dodaję rodzynki i posiekane daktyle, gotuję 6 minut. Na końcu dodaję nasiona chia. 

piątek, 5 czerwca 2020

Chińska patelnia

I jakoś udało nam się przetrwać ten tydzień. Intensywny to był czas. I całkiem udany. A przede mną jeszcze całkiem ciekawy weekend. Ale o tym na razie cicho sza, bo większa część weekendu jest wielką niespodzianką. Blogować lubię, nie tylko ze względu na samo pisanie, ale i ze względu na możliwość nawiązania relacji. I uwielbiam kiedy znajomość wirtualna przeradza się w znajomość realną. Już dziś tak się stanie. Nie mogę się doczekać! I w tym oczekiwaniu zostawiam Wam przepis na pyszne i szybkie danie na obiad. Makaron, kurczak i warzywa. Chińskie smaki, które błyskawicznie trafią na Wasz stół. I sprawią prawdziwą kulinarną przyjemność!



Składniki:

200 gramów jajecznego makaronu tagliatelle
1 czerwona papryka
1 czerwona cebula
1 pojedyncza pierś z kurczaka
2 łyżki oleju rzepakowego
Pędy bambuda
1 łyżka przyprawy chińskiej 5 smaków
Sól
Pieprz
5-6 łyżek bulionu



Gotuję makaron minutę krócej, niż podano na opakowaniu, odcedzam. 
Mięso osuszam, kroję w kostkę, posypuję solą i pieprzem, wrzucam na rozgrzaną patelnię z olejem. 
Cebulę kroję  w paski, tak jak paprykę. Kiedy mięso lekko się zarumieni, dodaję przyprawę chińską i warzywa. Podsmażam 3-4 minut, następnie zalewam całość bulionem, dodaję pędy bambusa. Duszę całość 2-3 minuty. Na koniec dodaję makaron na patelnię, chwilę podgrzewam całość. Przed podaniem posypuję kolendrą. 

wtorek, 2 czerwca 2020

Kaszka kukurydziana i borówki

I znów  zapraszam na pyszne śniadanie. Tym razem będzie to kaszka kukurydziana z dodatkiem sosu z borówek. Zdrowo, kolorowo i oczywiście bardzo smacznie! Borówki to bardzo zdrowe owoce, a do tego przepyszne. No i ten kolor ! W połączeniu z naturalnie żółtą kaszką ten miks kolorów zachęca do zjedzenia solidnego śniadania. W sam raz na taki dzień jak dziś. Kiedy tyle się dzieje, że nie w co włożyć ręce. Myślałam,że ten tydzień będzie nieco lżejszy, ale cóż, marzyć to ja mogę. Na szczęście jest pogoda, to i jest energia. Dam radę!




Składniki:
5 łyżek kaszy kukurydzianej
250 ml mleka
3 garście borówek
Łyżka miodu
Szczypta cynamonu
1 łyżeczka cukru waniliowego




 W garnuszku podgrzewam mleko razem z wanilią, na gotujące się mleko wsypuję kaszkę. Gotuję aż kasza wchłonie cały płyn- trwa to około 8 minut. 
W osobnym garnuszku umyte borówki zalewam 3 łyżkami wody, dodaję cynamon, duszę 5 minut. Dodaję miód. 
Kaszę przekładam do miseczki, na wierzchu układa borówki, polewam sosem. 

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...