Kontakt:

magda_girsztowt@wp.pl

sobota, 30 maja 2020

Ciasto z rabarbarem, kruszonką i białą czekoladą

Rabarbar. Jako posiadaczka rabarbarowego bloga w sezonie wiosennym, nie mogę nie podzielić się przepisem na rabarbarowe ciacho. Tym razem to ciasto wyjątkowo delikatne, o pysznej kombinacji słodkiej białej czekolady i kwaśnego rabarbaru. Ciasto dosłownie rozpływa się w ustach. Jest bardzo weekendowe, czas przy nim wolno płynie, cudownie czyta się z jego dodatkiem książki i relaksuje przy herbacie z owocami mango. Po takim szalonym tygodniu, takie rozkoszne ciasto było mi po prostu potrzebne. Zróbcie je koniecznie, to ciasto to czysta przyjemność i kwintesencja wiosennej radości. Wam zostawiam przepis,a  sama wracam do ciasta i książki!

środa, 27 maja 2020

Dorsz pod kruszonką

Kto z nas nie lubi chrupiącej ryby? Ryby w pysznej panierce? Chyba każdy. Do tego frytki, i można oszaleć ze szczęścia.Ja bardzo lubię zestawienie. Przyznaję, że chociaż lubię ryby w panierce, to ich smażenie zawsze było dla mnie swoistym wyzwaniem. Panierka odpadała od ryby i jadłam ją osobno,  a rybę osobno. No cóż, postanowiłam dostosować się do swoich możliwości i zrobić chrupiącą rybę na miarę swoich możliwości. Nie jestem niestety moim wujkiem Januszem. Wujek Janusz miał stawy rybne i hodował pstrągi. I w swojej smażalni potrafił z ryby zrobić cudowne danie! Jego pstrąg w magiczny sposób nie miał ości, za to świeży smak ryby uzupełniała niezwykle chrupiąca panierka. Wujek robił najlepsze ryby pod słońcem! Ja chcąc zjeść chrupiącą rybkę,zrobiłam dorsza z pyszną chrupiącą, ziołową kruszonką. Spróbujcie i Wy! Wystarczy mieć rybę, pasuje tutaj każdy rodzaj ryby, a resztę składników z pewnością macie w w kuchennych szafkach.





Składniki:
4 polędwiczki z dorsza ( świeże, bądź mrożone)
4 łyżki bułki tartej
3 łyżki masła
Łyżka suszonej pietruszki i koperku
Połówka cytryny
Świeżo mielony pieprz
Świeżo mielona sól himalajska


Polędwiczki myję ( mrożone wcześniej rozmrażam).
Ścieram skórkę z cytryny, rybę nacieram solą i pieprzem, oraz posypuję skórką z cytryny.
Topię 2 łyżki masła, dodaję zioła i bułkę tartą, mieszam. Masa powinna mieć konsystencję mokrego piasku.
Rybę przekładam do naczynia żaroodpornego, na każdym kawałku polędwiczki równomiernie rozkładam po łyżce kruszonki. Resztę masło drobno siekam  i posypuję kruszonkę. Rybę zapiekam  25 minut w 185 stopniach.
Podaję na gorąco, najlepiej smakuje z frytkami i sałatą. 

poniedziałek, 25 maja 2020

Czekoladowiec z suszonymi śliwkami

Już jutro Dzień Matki. Piękne święto, naszych kochanych mam. Wiadomo, w taki dzień pędzimy do niej z kwiatami, upominkami, uściskami i oczywiście dobrym ciastem. Ja proponuję pyszne czekoladę ciasto z suszonymi śliwkami. Ciasto jest bardzo czekoladowe i bardzo pyszne. Puchate, apetyczne, i bardzo proste do przygotowania. Smakuje nieco jak słynne śliwki w czekoladzie, jest to więc efektowna forma bombonierki! Myślę,że to ciasto posmakuje każdej mamie i każdemu dziecku swojej mamy. Generalnie połączenie gorzkiej i białej czekolady,z dodatkiem śliwek nie może nie smakować. Kto się skusi na kawałek ciacha?



Składniki:
4 duże jajka
350 gramów mąki pszennej
100 ml oleju rzepakowego
50 gramów startej na tarce gorzkiej czekolady
4 łyżki gorzkiego kakao
80 gramów cukru
100 ml mleka
Ekstrakt waniliowy
100 gramów suszonych śliwek
1 łyżeczka proszku do pieczenia

Polewa:
50 gramów białej czekolady
4 łyżki śmietanki kremówki
Kilka suszonych śliwek

Dodatkowo:
Masło i bułka tarta do formy






Suszone śliwki kroję na paseczki. Rozgrzewam piekarnik do 180 stopni, bez termoobiegu.
Ubijam mikserem jajka z cukrem na jasny krem, dodaję wanilię i olej, dalej miksuję. Do miski z masą jajeczną, przesiewam mąkę z proszkiem do pieczenia i kakao. Mieszam. Na sam koniec dodaję startą gorzką czekoladę oraz śliwki. Delikatnie mieszam.
Formę smaruję masłem, posypuję bułką tartą, wylewam ciasto. Piekę 45 minut do suchego patyczka, studzę.
Czekoladę roztapiam razem ze śmietanką, polewam ciasto, dekoruję kawałkami suszonych śliwek.

czwartek, 21 maja 2020

Krem z manny i banana

I znów moja ukochana kaszka! Tym razem w bardzo delikatnej wersji bananowej. Lekko i smacznie.Tę kaszkę zjadłam na kolację. Wspaniale relaksuje przed snem! To zasługa bananowego musu i oczywiście porcji mleka. Odrobina miodu i mamy naturalną miksturę na smaczną kolację i dobry sen przy okazji. To bardzo delikatne, kojące danie. Dobre i dla maluchów, i tych dużych dzieci, które miały ciężki dzień i potrzebują posiłku, które relaksuje i koi duszę. Taka kaszka mi bardzo pomaga w nerwowe dni. A raczej w trudne wieczory! Uwierzcie mi, wczoraj miałam koszmarny dzień w pracy, taka wieczorna kaszka, była naprawdę miłym zakończeniem nieciekawego dnia!



Składniki:
1     banan
6 łyżek kaszy manny
200 ml mleka
Łyżeczka cynamonu
1 łyżeczka miodu

Banana kroję w plasterki, kilka zostawiam do dekoracji. 
W garnuszku podgrzewam mleko, wsypuję kaszę, gdy kasza robi się gęsta dodaję banana i gotuję 2 minuty. Do kaszy dodaję miód i odrobinę cynamonu, miksuję na jednolity krem. Przekładam go do miseczki, dekoruję bananem i cynamonem. 

poniedziałek, 18 maja 2020

Tarta z matchą i czekoladą


Tarta. Ach jakie to banalne określenie. To najlepsza tarta na świecie i wcale nie przesadzam w zachwycie nad nią. Sekretem jest cudowny krem. Ani zbyt słodki, ani kwaśny. Po prostu idealny. Uroczo zielony i bardzo prosty! Krem marzenie! Mi posmakował do tego stopnia, że chociaż nie przepadam za kremami, to ten wylizałam z garnka podczas przygotowania do cna! Lekki, intrygujący, o przyjemnym, wiosennym kolorze. Inspirację na tę wyjątkową tartę znalazłam u Kasi Tusk. I cóż, jak tylko ją zobaczyłam, od razu zamarzyłam by ją zrobić. I bach, poczekałam do weekendu i pojawiła się tarta. Zrobiła furorę w domowym zaciszu. Zniknęła błyskawicznie i to jej jedyna wada. Ten deszczowy weekend, dzięki niej był pyszny! Wniosek jest prosty? Róbcie ją jak najszybciej. 



                                           

czwartek, 14 maja 2020

Murzynek z bananami

Za oknem pochmurno, brzydko. Wiem, że deszcz jest na wagę złota, jest potrzebny naturze i z tym nie dyskutuję. Ale też tak już mam, że kiedy pada, to czuję się trochę gorzej. No i humor jakby trochę słabszy.... Wtedy na pomoc wzywam moc czekolady. Dziś polecam więc pyszne ciacho, murzynek z bananami. Czekolada, banan, taki miks dodaje energii i poprawia humor! Dodatkowo ciasto robi się szybko. To taki wypiek idealny na okres przejściowy. Czekam na truskawki, a to oczekiwania umilam sobie ciastem. Dziś po pracy idę kraść bez, o ile przestanie padać! Trzymanie kciuków wskazane!



Składniki:
3 jajka
150 gramów masła
2 szklanki mąki pszennej
5 łyżek mleka
3 łyżki gorzkiego kakao
10 kostek gorzkiej czekolady
80 gramów cukru
2 duże, dojrzałe banany
2 paczki cukru z prawdziwą wanilią
1 łyżka proszku do pieczenia
Szczypta soli

Polewa:
6 kostek gorzkiej czekolady
1 łyżka kakao
3 łyżki mleka

Dodatkowo:
masło i bułka tarta do formy


W garnuszku podgrzewam razem masło, kakao, cukier i cukier waniliowy, oraz mleko i pół szklanki wody. Gdy masło się roztopi, odstawiam masę do wystudzenia. Siekam czekoladę.
Oddzielam białka od żółtek. Białka ubijam z mąką na sztywną pianę, a żółtka dodaję do masy kakaowej, dokładnie mieszam. Do masy dodaję mąkę przesianą z proszkiem do pieczenia, posiekaną czekoladę, a na samym końcu pianę z białek, delikatne łączę wszystkie składniki.
Formę do pieczenia smaruję masłem, wysypuję bułką tartą, wylewam ciasto. Banany kroję wzdłuż na pół, a połówki wzdłuż na 3 części. Układam kawałki banana na wierzchu. Placek piekę 45 minut w 190 stopniach.
Rozpuszczam czekoladę z mlekiem, dodaję kakao. Dokładnie mieszam, polewą dekoruję ciasto. 

poniedziałek, 11 maja 2020

Najlepsze kopytka

Mączna i glutenowa ze mnie osóbka. No i jeszcze ziemniaczana! Kluski, kluchy czy kluseczki, nie ma to większego znaczenia, zjem prawie wszystko.I zawsze mam na nie ochotę. I nie żartuję kiedy to mówię. Uwielbiam kopytka, z sosem, albo solo, z okrasą z cebulki i słoniny. Kopytka to takie danie, które pozwala się w kuchni nieco wyżyć, tłuczenie czy ugniatanie  ziemniaków jak żadna inna czynność redukuje stres. Także polecam to danie wszystkim zestresowanym osóbkom, jeżeli mieliście ciężki dzień i nie wiecie co zrobić ze złością, to zróbcie kopytka! Mi pomogło, a stresów w pracy mam ostatnio po same łokcie. Kopytka, nie tylko dobrze wpływają na duszę, ale i zadowalają kubki smakowe. Kto ma ochotę na pyszny obiad?


Składniki:
1 kg kartofli
1 duże jajko
200 gramów mąki pszennej
Sól

Do podania:
Okrasa, pomidory

Kartofle obieram , gotuję do miękkości w osolonej wodzie, odcedzam. Kiedy kartofle będą już zimne, przeciskam je przez praskę do kartofli. Dodaję do nich jajko i mąkę, dokładnie wyrabiam jednolite i gładkie ciasto. Formuję z niego wałeczki i kroję ostrym nożem lekko po skosie kopytka. 
Gotuję wodę z solą, gdy zacznie wrzeć wrzucam kopytka, gotuję je 2 minuty od wypłynięcia. 
Kopytka podaję z okrasą ze słoninki, oraz pomidorami z zieleniną. 


piątek, 8 maja 2020

Bulgur, kurczak i warzywa. Obiad z piekarnika


Dziś będzie obiadowo. Kasza bulgur, do tego masa warzyw i mięso z piersi z kurczaka. Szybko i naprawdę smacznie. Wszystko robi się błyskawicznie, kilka minut i obiad ląduje w piecu. Kiedy w środku tygodnia nie mamy czasu albo ochoty na długie gotowanie, to ten przepis będzie po prostu idealny. Ostatnio jem bardzo dużo kasz, wiadomo, człowiek w czasach pandemii zrobił zapasy, teraz trzeba to zjeść. Żeby nie było nudno, zamiast zwykłego gulaszu, powstało takie właśnie danie. Zużyłam też kolejną zachowaną puszkę pomidorów, tak jakby w zamknięciu jeść tylko pomidorową z makaronem, albo kaszę z olejem. Co ciekawe, to proste danie zachwyciło wszystkich domowników, nawet tych, którzy nie przepadają za kaszą. Pełnowartościowy posiłek, który nie wymaga za wiele zachodu? Ja jestem na tak. Mam nadzieję, że i Wy również. Pogoda nam sprzyja, zróbmy więc szybki obiad i ruszajmy na spacery, albo i na rowery. 


Składniki:
1 podwójna pierś z kurczaka
250 gramów kaszy bulgur ( waga suchej kaszy)
1 puszka pomidorów bez skóry
1 mała cukinia
1 pełna łyżka oleju rzepakowego
Słodka papryka-łyżeczka
Szczypta ostrej papryki
Suszony koperek
Czosnek granulowany-łyżczeka
Sól
Pieprz
Dodatkowo:
200 ml wody, woreczek do pieczenia

Mięso kroję w kostkę. Cukinię obieraj, kroję w grubsze plastry. 
Mięso wkładam do woreczka do pieczenia, posypuję przyprawami, dodaję olej, kilka razy potrząsam,. tak by mięso obtoczyło się w mieszance przypraw. Następnie dodaję cukinię, kaszę bulgur oraz puszkę posiekanych pomidorów wraz z zalewą. Dolewam wodę, dokładnie zamykam woreczek. Wkładam woreczek z obiadem do żaroodpornej brytfanki i piekę 45-50 minut w 190 stopniach. Podaję zaraz po przygotowaniu na ciepło.








wtorek, 5 maja 2020

Keks z bakaliami cioci Klary


Keks od zawsze kojarzył mi się z  ciocią Klarcią. A raczej z Heleną Klarą, która nie lubiła imienia Helena i kazała sobie mówić drugim imieniem. Przyznam szczerze, że faktycznie imię Klara pasowało do cioci idealnie. Ciocia była mistrzynią keksów. Piekła je hurtowo. Uczyła mnie jak robić keks idealny, pamiętam jak babcia wracała od cioci z Giżycka z siatkami pełnymi keksu. Dokładnie 5 lat temu byłam w Giżycku, ciocia niedługo potem zachorowała i nic już nie piekła. A ja miałam okazję zjeść jeden z ostatnich cioci wypieków. Keks idealny. Z bakaliami, polany dużą porcją czekolady. To najbardziej tradycyjny przepis cioci Klarci. Keks wychodzi idealny, smakuje wszystkim, jest prosty, tradycyjny i smakuje wyjątkowymi, rodzinnymi chwilami! Spróbujcie sami. 

Składniki:
4 jajka
150 gramów masła
300 gramów mąki pszennej
100 gramów cukru
Pół szklanki rodzynek 
2 łyżki kandyzowanej skórki pomarańczowej
1 łyżka skórki cytrynowej
3 łyżki spirytusu
Ekstrakt waniliowy
1 łyżeczka proszku do pieczenia
80 gramów deserowej czekolady
5 łyżek mleka
1 łyżka oleju rzepakowego
Wiórki kokosowe
Dodatkowo:
Bułka tarta i masła do formy


Bakalie zalewam wrzątkiem, odcedzam. Następnie dodaję do nich spirytus, odstawiam. 
Rozgrzewam piekarnik do 190 stopni. 
Białka oddzielam od żółtek, ubijam je na sztywną pianę. 
Masło ucieram razem z cukrem i wanilią na jasny krem, partiami dodaję żółtka, nie przerywając ucierania. Do jajecznej masy delikatnie dodaję mąkę z proszkiem do pieczenia, miksuję. Na koniec dodaję ubitą pianę, oraz namoczone bakalie. Bardzo delikatnie mieszam. 
Keksówkę smaruję masłem, wysypuję bułką tartą, wylewam ciasto, przecinam z wierzchu nożem=dzięki temu nie popęka. 
Keks piekę 45-50 minut w 190 stopniach z termobiegiem. 
Rozpuszczam czekoladę z razem z mlekiem i olejem, smaruję nią wystudzone ciasto. Posypuję wierzch wiórkami. 







sobota, 2 maja 2020

Piernikowy torcik omletowy z powidłami


Brzydki dzień, początek maja powitał nas deszczem. Może nie jest to moja wymarzona majówka, ale nie musi być taka zła! Rok temu byłam na Litwie i na Łotwie. W tym roku planowałam wyjazd na Węgry. No i proszę, kiedy w końcu zdecydowałam się na kierunek majowego urlopu, okazało się, że nie można nigdzie wyjeżdżać. Oczywiście, trochę mi jest przykro, ale pewnych spraw się nie przeskoczy. W domu też może być miło. Szczególnie jeżeli mieszka się nad morzem i w te krótkie chwile lepszej pogody, mogę pojechać nad morze, na plażę, czy do lasu. To naprawdę dużo daje! A teraz zapraszam Was na pyszny podwieczorek, ale w zasadzie możecie go zjeść i na śniadanie i na kolację. Torcik omletowy o smaku piernikowym przełożony powidłami. Takie korzenne smaki wyjątkowo pasują do pogody i uspokajają umysł. Spróbujcie!


Składniki:
2 jajka
2 łyżki mąki pszennej
4 łyżki mleka
Łyżeczka przyprawy do piernika
Masło klarowane
4 łyżki powideł śliwkowych 


Jajka ubijam z mlekiem i mąką. Dodaję przyprawę piernikową i dokładnie mieszam. 
Rozgrzewam masło, smażę omlet po 2 minuty z każdej strony. Omlet dzielę na 4 części, każdy trójkąt przekładam łyżką powideł. 



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...