Kontakt:

magda_girsztowt@wp.pl

środa, 29 kwietnia 2020

Kostka Bounty

Jak byłam mała, to mój tata prowadził stacje paliw. Wiadomo, sprzedawano na nich nie tylko paliwo, ale i różne artykuły potrzebne dla kierowców. Od olejów silnikowych, po płyny hamulcowe i oczywiście słodkie przekąski. Jako, że byłam wyjątkowo chudym i wątłym dzieckiem, tacy pracownicy- a już szczególnie mój dziadek, który tam sobie dorabiał, dawali mi owe słodkości. Tata się złościł, a ja korzystałam. Z każdej wizyty u taty w pracy wracałam bogatsza o kilka batoników. Najbardziej kochałam Bounty! Pamiętam tę reklamę, rajska wyspa, pani w białym kostiumie co zajada się pod kokosową palmą batonikiem! Ten kokos i ta czekolada, to był prawdziwy smak raju! Zrobiłam więc domowe ciacho o smaku rajskiego batonika. Proste, efektowne i cóż, przepyszne. Kokos i czekolada. Same pyszności! Zdecydowanie polecam ten wypiek na majówkę!


Składniki:
Ciasto:
4 jajka
80 gramów cukru
2 łyżeczki ekstraktu z wanilii
150 gramów mąki
100 ml oleju rzepakowego
3 łyżki kakao
1 łyżeczka proszku do pieczenia
Szczypta soli

Krem kokosowy:
500 ml mleka
150 gramów wiórków kokosowych
100 gramów masła
2 paczki cukru z prawdziwą wanilią
1 paczka budyniu waniliowego

Polewa:
80 gramów gorzkiej czekolady
5 łyżek śmietanki 36 %
Wiórki kokosowe

Dodatkowo
 4 łyżki wody
2 łyżki soki z cytryny



Rozgrzewam piekarnik do 180 stopni
Szykuję ciasto. Oddzielam białka od żółtek. Białka ubijam z solą na sztywną pianę, stopniowo dodaję cukier. Do piany dodaję partiami żółtka, cały czas mocno miksując. Na końcu dolewam olej i wanilię. Do masy jajecznej przesiewam mąkę z proszkiem do pieczenia i kakao. Dokładnie mieszam. Formę z wyjmowanym dnem, albo tortownicę wykładam papierem. Wylewam ciasto. Biszkopt piekę przez 35 minut w 180 stopniach z termoobiegiem, do suchego patyczka. Studzę.
Biszkopt następnie nasączam wodą z sokiem z cytryny.

Czas na przygotowanie kremu. Do garnka wlewam 400 ml mleka i cukier. Wsypuję wiórki, masę podgrzewam aż zacznie się gotować. Wtedy dodaję masło, zmniejszam ogień i gotuję kilka minut, aż masa wyraźnie zgęstnieje. W pozostałym mleku rozrabiam budyń, wlewam do kremu, gotuję 2 minuty. Ciepły krem wylewam na biszkopt. Odstawiam do ostudzenia.
Roztapiam czekoladę razem ze śmietanką. Smaruję nią wierzch ciasta, posypuję wiórkami. Deser przechowuję w lodówce. Najlepszy jest po nocy w lodówce.




poniedziałek, 27 kwietnia 2020

Pasta jajeczna z ogórkiem kiszonym

Kanapka i jajko, to duet, który mój tata je kilka razy w tygodniu. Jemu to się nie nudzi nic a nic. Mi by się przejadło. Nie jadam jakoś często jajek na twardo, czy na miękko, a jak już jem, to najchętniej w formie pasty. A jako, że nie lubię nudy, to przygotowałam bardzo prostą pastę jajeczną z kiszonym ogórkiem. Przyznaję, pierwszy raz jadłam taki miks i wyjątkowo mi posmakował. A jakąś wielką fanką kiszonych ogórków nie jestem, ale w połączeniu z delikatnym jajkiem wyszło naprawdę smakowicie. Takie śniadanie na nowy tydzień, wyjątkowo polecam! Dodaje energii na cały aktywny dzień!



Składniki:
2 jajka
1 łyżka majonezu
2 ogórki kiszone
Sól
Pieprz
Czosnek granulowany
Dodatkowo: Razowe pieczywo, sałata, ogórki kiszone

Jajka gotuję na twardo, około 5 minut od zagotowania się wody. Obieram ze skorupek, rozgniatam widelcem.
Drobno siekam ogórki, dodaję do jajek, łączę z majonezem i przyprawami. Dokładnie mieszam. Pastę podaję na pieczywie z sałatą i plastrami ogórków.


piątek, 24 kwietnia 2020

Placek porzeczkowy z migdałami

Ale dawno nie robiłam kruchego ciasta! Naszła mnie na mnie ogromna ochota. I jakaś taka tęsknota. Koncepcja tego ciasta jest odrobina podobna do pleśniaka, dobrze znanego ciasta. Niby podobna a jednak zupełnie inna. Bazą jest kruche ciasto, porzeczkowa galaretka z domowej spiżarni, piana z białek i dużo, dużo migdałów. Ot, niby takie zwykłe ciasto, ale smakuje naprawdę wybornie. Kwaskowate porzeczki od razu przywodzą na myśl letnie popołudnia. Albo taką niedzielę, kiedy kilka godzin oddzielałam owoce od gałązek, by zrobić tę wyjątkową galaretkę. I pamiętam dokładnie jak wtedy narzekałam, stałam w tej kuchni i mówiłam sobie, a po co kupowałaś 3 kilogramy porzeczek? Ano właśnie po to! By przygotować takie ciasto i cieszyć się jego wyjątkowym smakiem. I to niezależnie od pogody za oknem! Jakie plany na weekend? Kto idzie na spacer?



Składniki:

4 jajka
150 gramów masła
150 gramów cukru
300 gramów mąki pszennej
Esktrakt wanilowy
Pół szklanki płatków migdałowych
1 słoiczek konfitury z czarnej porzeczki (najlepiej domowej)
Szczypta soli


Zaczynam od przygotowania kruchego ciasta. Oddzielam białka od żółtek. Na stolnicę wysypuję mąkę, masło, dodaję żółtka, cukier  i wanilię. Zagniatam gładkie kruche ciasto. Formuję kulę i wsadzam ją na godzinę do lodówki. 
Ubijam pianę z białek , dodaję połowę porcji migdałów, mieszam raz. Piekarnik rozgrzewam do 190 stopni. 


Kruche ciasto wyjmuję z lodówki, dzielę na dwie nierówne części. Większą rozwałkowuję i przenoszę do formy wyłożonej papierem do pieczenia. Spód smaruję dżemem, na nim wykładam pianę z białek. Na wierzchu układam resztę kruchego ciasta-ja rwę je palcami na kawałeczki. Placek piekę 20 minut . Po tym czasie wierzch posypuję migdałami i piekę kolejne 20 minut. 
Po ostudzeniu można posypać cukrem pudrem. 






środa, 22 kwietnia 2020

Spaghetti Carbonara

Co jak co, ale makaron ma wyjątkowe miejsce w mojej kuchni. Uwielbiam go w każdej możliwej postaci! A w takiej to już szczególnie. Carbonara. Za pierwszym razem jej nie polubiłam. Dlaczego? Ano by była to carbonara po polsku, z masą śmietanki.A jak wiadomo, ja i śmietanka to kiepski duet. Dlatego też niespecjalnie przypadła mi do gustu. Aż do czasu kiedy to wzięłam sprawy w swoje kulinarne ręce. Sama zaczęłam robić perfekcyjną carbonarrę! Jest po prostu idealna.Bardzo kremowy i delikatny sos, cudownie wysmażony boczek, i ten dodatek  Parmezanu! Pamiętajcie, ten makaron uda się tylko z tym serem. Żadnym innym. A jak Wy robicie Carbonarrę? Drużyna śmietanki, czy strzeżecie tradycyjnego przepisu?
Smacznego dnia!


Składniki:
Makaron spaghetti - ilość dowolna, ja na 2 osoby dałam 200 gramów
3 żółtka
50 gramów wędzonego boczku
3 ząbki czosnku
1/3 szklanki tartego Parmezanu
Sól
Pieprz

Makaron gotuję al dente.
Kroję boczek w bardzo drobną kostkę, siekam czosnek.. Na  rozgrzanej oliwie podsmażam boczek 3 minut, dodaję czosnek i smażę całość razem 5-6 minut.
W osobnej miseczce ubijam jajka razem z większością sera-2 łyżeczki zostawiam na wierzch, solę i pieprzę. Na patelnię przekładam makaron, zalewam jajecznym sosem, podgrzewam kilka sekund, następnie wyłączam grzanie i mieszam całość 2 -3 minuty, tak aby sos idealnie połączył się z makaronem, a ciepło uwolniło cały aromat sera. Danie posypuję odłożonym serem. Natychmiast podaję.

niedziela, 19 kwietnia 2020

Ciasto marchewkowe z białą czekoladą i orzechami


Uwielbiam to ciasto. Po prostu je uwielbiam. Jest mięciutkie i wyjątkowo aromatyczne. Korzenne przyprawy, orzechy i biała czekolada na wierzchu. I jest pysznie!Kiedy pierwszy raz je zrobiłam, wszyscy myśleli, że to piernik. A teraz nikt już się nie pomyli. Aromat ciasta marchewkowego jest naprawdę wspaniały. Moja dzisiejsza wersja jest mocno orzechowa, i czekoladowa. Ale tak biało-czekoladowa. Pyszna  polewa z białej czekolady, z odrobiną cynamonu i dodatkową porcją orzechów. Kombinacja, która na pewno poprawi humor! Mnie powitała słoneczna niedziela, żałuję, że muszę zostać w domu, ale nie będę się nudzić. Zarządzam dzień czytania,z  dobrym ciachem u boku!

Składniki:
4 starte marchewki-średniej wielkości
1,5 szklanki mąki orkiszowej tortowej
3 duże jajka
1 szklanka oleju rzepakowego
120 gramów cukru
15 orzechów włoskich
1 płaska łyżeczka proszku do pieczenia
1 łyżeczka mielonego cynamonu
Szczypta gałki muszkatołowej
Szczypta mielonego imbiru

Polewa:
80 gramów białej czekolady
3 łyżki śmietanki kremówki
Pół łyżeczki cynamonu mielonego
Kilka włoskich orzechów


Siekam orzechy.
Jajka ubijam z cukrem na jasny krem, następnie dodaję olej i dalej miksuję. Do masy jajecznej przesiewam mąkę z proszkiem do pieczenia i przyprawami, delikatnie mieszam. Na końcu do masy dodaję marchewkę i orzechy, dokładnie łączę wszystkie składniki. 
Tortownicę wykładam papierem do pieczenia, wylewam ciasto, piekę placek przez 50-55 minut w 185 stopniach. 
Kiedy placek się studzi szykuję polewę. Czekoladę rozpuszczam razem z kremówką i cynamonem. Ciepłą polewą smaruję ciasto, na wierzchu układam orzechy. 



piątek, 17 kwietnia 2020

Owsiane racuchy z jabłkami

Ha, jestem szczęśliwą posiadaczką zapasu drożdży. Dlatego też na szybki obiad w czasach kwarantanny zrobiłam racuchy. I to nie byle jakie,a  z mąki owsianej. Mąkę zrobiłam sama, w młynku do mielenia kawy, zmieliłam płatki owsiane. A tych też mam spory zapas, racuchy wyszły więcej zdrowsze i naprawdę smaczne. Do tego konfitura z czarnego bzu. Szybko, prosto i bardzo smacznie. Ostatnie tygodnie nie sprzyjają wielkiej kreatywności w kuchni, bo chociaż mamy więcej czasu na gotowanie, to równocześnie nie możemy swobodnie chodzić do sklepów i kupować poszczególne składniki. Ale ze składników, które mamy w domu, też można przygotować coś ciekawego, jak na przykład te racuchy. Spokojnego piątkowego wieczoru Wam życzę. U mnie dziś rządzi Spisek przeciwko Ameryce!



Składniki:
1/3 kostki drożdży
1 jajko
350 ml letniego mleka
400 gramów mąki owsianej
2 jabłka
1 łyżka cukru z prawdziwą wanilią
4 łyżki konfitury z bzu
Cukier puder
Masło klarowane do smażenia


W kubeczku ucieram drożdże z 5 łyżkami mleka, łyżka cukru i łyżką mąki. Odstawiam na kwadrans. 
W międzyczasie obieram jabłka i ścieram je na tarce. Do dużej miski wsypuję mąkę, wbijam jajko, dodaję zaczyn i resztę mleka. Mieszam składniki, na końcu dodaję jabłka. Ciasto będzie dość luźne, odstawiam je na pół godziny. 
Rozgrzewam masło, łyżką nabieram porcje ciasta, smażę placki przez 3 minuty z każdej strony. Podaję z konfiturą i cukrem pudrem.


środa, 15 kwietnia 2020

Makaron i tuńczyk

Obiad kryzysowy. Taki, który powstaje z zapasów. Jest tu makaron, puszka tuńczyka i puszka pomidorów. Z niczego powstało naprawdę świetne i sycące danie. Idealne na szybki obiad. Taki na ten trudny czas i na zwykły również. Taki kiedy to chwilami mamy dość nadmiaru czasu i nie chce nam się gotować. Bo to i fakt, bywają takie chwile, że nie z nadmiaru wolnego czasu nic nie chce się nam robić. Oczywiście nie mam na myśli, że każdy z nas wypoczywa całe dnie, ale brak możliwości spędzenia czasu po pracy w jakiś sensowny sposób, powoduje, że siedzę w domu i czuję się czasami zmęczona tym siedzeniem. Też tak macie? Czy można w ogóle zmęczyć się relaksem? Normalnie byłabym w siódmym niebie, ot, siedzenie  z książką i herbatką to ja lubię i lubuję się w tym. Ale co za dużo to niezdrowo. Czuję przesyt. Na szczęście to mija. Ale to co mi nie mija, to apetyt na ten makaron z tuńczykiem!


Składniki:
Makaron papardele
1 puszka tuńczyka w sosie własnym
1 puszka pomidorów-krojone bez skórki
1 średnia cebula
3 ząbki czosnku
Sól
Świeżo mielony pieprz
Olej rzepakowy

Gotuję makaron al dente. 
Siekam drobno czosnek i cebulkę. Podsmażam  na rozgrzanym oleju na złoto. Na patelnię przekładam pomidory razem z sokiem, chwilę podgrzewam, doprawiam, dodaję tuńczyka. Sos podgrzewam przez 5 minut. Makron przekładam na talerz, polewam sosem. 


sobota, 11 kwietnia 2020

Wesołych Świąt

Kochani, na ten trudny czas życzenia zdrowia, miłości i dużo nadziei. Pamiętajcie, by choć daleko być blisko siebie i celebrować radość!


czwartek, 9 kwietnia 2020

Manna. Maliny. Migdały.

Jak ja lubię te maliny. Nic na to nie poradzę, po truskawkach to moje drugie ulubione owoce! A jeszcze w miksie z kaszą manną.... Smak dzieciństwa. Uroczy smak dzieciństwa. Popołudnie jak u babci podczas letniego weekendu. Moja babcia ciągle częstowała mnie kaszką manną i zupą mleczną. Mama wolała mannę jako wersję na bolący brzuch, na wodzie z koperkiem i masełkiem. Ja zaś zdecydowanie wolałam słodką wersję. I takie śniadanko sobie zrobiłam. Na poprawę humoru! Manna, gorzka czekolada i migdały. Ale to było pyszne! Słodki, kojący smak dzieciństwa. I żadne wichury za oknem nie są mi straszne. Choć na moment czuję się jak szczęśliwe dziecko!


Składniki:
5 łyżek kaszy manny orkiszowej
2 garście malin
200 ml mleka migdałowego 
Duża garść płatków migdałowych
1 łyżeczka miodu
1 kostka gorzkiej czekolady

Podgrzewam mleko w garnuszku, dodaję kaszkę i garść malin, gotuję do zgęstnienia około 5 minut., ciągle mieszając. Słodzę kaszę miodem. Podaję z migdałami, malinami i czekoladą. 

wtorek, 7 kwietnia 2020

Kanapki owieczki

Jak zacząć dobrze nowy tydzień? Zabawnym śniadaniem. Na przykład przedświąteczną kanapką owieczkową. W sam raz dla małych i dużych łasuchów. Wystarczy kilka składników i najzwyklejsza kanapka staje się czymś oryginalnym. I co z tego, że maluchem już nie jestem? Ta kanapka poprawiła mi humor i przypomniała, że całkiem za niedługo będą święta! No i co z tego, że mówili nam nie bawcie się jedzeniem? Bawmy się nim od samego rana!



Składniki:
2 kromki ulubionego pieczywa
4 łyżki serka wiejskiego
Odrobina masła
Ząbek czosnku
Rzodkiewka
Liście bazylii

Siekam czosnek i łączę z masłem.
Chleb podgrzewam na suchej patelni z obu stron po minucie.
Ciepłe pieczywo smaruję masłem. Układam na nim serek, z rzodkiewki robię oczy owieczek. Paluszki łamię na pół i robię z nich nogi owieczek, z listków bazylii robię trawkę. I gotowe!




piątek, 3 kwietnia 2020

Chałwowo-bakaliowy tort

Nie jestem  zbyt mocna w tortach. Niestety nie jestem. Wychodzą mi tak sobie. Nie potrafiłam zrobić idealnego biszkoptu, takiego, który rozpływałby się w ustach. Kremy nie smakowały mi tak jak powinny. Zawsze były albo zbyt tłuste, albo zbyt słodkie i nijakie. Ale od  czego jest wyobraźnia! Wymyśliłam sobie tort idealny dla mnie. Leciutki biszkopt i wspaniały krem. Krem nie krem. Jogurt, chałwa i masa bakalii. Taki tort proponuję przygotować na najbliższe Święta. Będzie elegancką i smakowitą ozdobą stołu. Krem jest delikatny, lekki, nie zasłodzi nikogo, a zostawi raczej z poczuciem- nigdy nie jadłam/nie jadłem, lepszego tortu! Ja się w nim zakochałam. Zobaczcie jak prosto można przygotować zupełnie inny tort. Dekoracja jest dowolna, ja użyłam tego co miałam pod ręką i tego co odzwierciedla wnętrze tego ciasta. To co, kto chciałby zjeść kawałek takiego tortu?


Składniki: 
Biszkopt:
5 jajek
5 paczek budyniu śmietankowego
1/2 szklanki cukru
Pół łyżeczki proszku do pieczenia
Szczypta soli

Krem:
300 gramów chałwy
450 gramów jogurtu greckiego
3 łyżki cukru pudru
3 pełne garście mieszanki studenckiej
3 duże mandarynki

Poncz:
3 łyżki wody
Sok z połowy cytryny

Dekoracja:
1 mandarynka
8 kostek czekolady
Duża garść bakalii
Dodatkowo:
masło i bułka tarta do formy


Oddzielam białka od żółtek. Białka ubijam na sztywną pianę z solą, partiami dodaję cukier. Gdy piana jest lśniąca i sztywna dodaję pojedynczo żółtka cały czas miksując masę. Następnie dodaję partiami budyń z  proszkiem do pieczenia, cały czas miksuję składniki ciasta. 
Dno tortownicy smaruję masłem i posypuję bułką- boki tortownicy mają pozostać czyste. Wylewam ciasto, piekę biszkopt 35 minut w 180 stopniach. Studzę. 
Siekam chałwę, miksuję mikserem. Dodaję partiami jogurt grecki i cukier puder, miksuję przez chwilę. Obieram mandarynki, dzielę na cząstki, a te na połówki. Siekam bakalie, dodaję je z owocami do kremu. 
Biszkopt dzielę na pół. Lekko nasączam połową ponczu, smaruję blat połową porcji kremu, przykrywam drugim biszkoptem, lekko dociskam. Wierzch smaruję resztą kremu. Dowolnie dekoruję bakaliami, mandarynkami i czekoladą. 


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...