Kontakt:

magda_girsztowt@wp.pl

środa, 2 grudnia 2020

Greckie klopsiki z piekarnika

Przepis na te klopsiki znalazłam w jakiejś kobiecej gazetce. Tyle tylko, że mieloną jagnięcinę zamieniłam na mielone mięso z indyka. Wyszły idealne klopsiki, bardzo ciekawe w smaku, zaskakujące dzięki dodatkowi mięty. Lekkie, odświeżające i bardzo apetyczne. Delikatne,bo pieczone. Robią się naprawdę szybko, i choć małe, to sycące. Do tego te dodatki, sos tzatziki i pieczona, miodowa marchewka! Ten obiad będzie idealny na taki zimny dzień jak dziś. Kto rano musiał skrobać szyby w aucie, ręka w górę? W końcu zawitał do nas solidniejszy mróz, całe minus 5 kresek. Czapka, szalik, rękawiczki i do pracy. A po pracy czekać będzie pyszny obiad. Komu już pachną te klopsiki?




 Składniki:

500 gramów mięsa mielonego z indyka

3 ząbki czosnku

1 duże jajko

1 łyżeczka suszonej mięty

1 łyżeczka suszonego rozmarynu

Szczypta ostrej papryki

Duża szczypta suszonego oregano

Sól

Pieprz

Oliwa z oliwek


Dodatkowo:

marchewka pieczona , ryż, sos tzatziki





Siekam czosnek bardzo drobno. Do dużej miski przekładam mięso, dodaję jajko,czosnek, wszystkie przyprawy i dokładnie wyrabiam na gładką masę. Formuję kulki wielkości orzecha włoskiego. Blachę do pieczenia, wykładam papierem, układam tam klopsiki. Każdy klopsik smaruję oliwą z oliwek. Klopsiki piekę 25 minut w 190 stopniach, w połowie pieczenia można je przewrócić na drugą stronę.
Klopsiki proponuje podać z sosem Tzatziki, pieczoną marchewką i ryżem. 



poniedziałek, 30 listopada 2020

Tarta kakaowa z kremem kokosowym

Jak minął Wam weekend? Mi aż za szybko.Sobota to dzień pełen nauki. Niestety pierwsze zajęcia miałam już o 8 rano. Na szczęście była to psychologia, a tematem były romanse w pracy. Jako, że temat nie do końca jest mi potrzebny-pracuję z własnym ojcem, postanowiłam słuchać wykładu jednym uchem, a ciało zająć produkcją weekendowego ciacha na wieczór gier. Wybór padł na kokosową tartę. Ten krem jest przepyszny! Całą tartę robi się szybko i bardzo szybko znika. Kruchy spód i delikatny krem. Mam nadzieję,że to ciasto umili Wam ten nowy tydzień!




Składniki:

Ciasto:

2 żółtka

150 gramów masła

250 gramów mąki pszennej

100 gramów cukru

3 łyżki kakao

1 paczka cukru waniliowego


Krem kokosowy:

500 ml mleka

2 opakowania budyniu śmietankowego

5 łyżek cukru

8 łyżek wiórek kokosowych

100 gramów masła

Dodatkowo:

masło i kasza manna do formy





Z podanych składników zagniatam kruche ciasto. Wkładam je na pół godziny do lodówki, a następnie wylepiam nim formę do tarty-wcześniej smaruję ją masłem i wysypuję kaszą manną. Spód gęsto nakłuwam widelcem. Ciasto piekę 25 minut w 190 stopniach, studzę.

Wiórki prażę na suchej patelni na złoto.

400 ml mleka podgrzewam z cukrem, w reszcie mleka rozpuszczam budyń. Gotuję gęsty budyń, dodaję połowę porcji wiórek. Masło ubijam mikserem na krem, partiami dodaję budyń i dalej miksuję. Kremem wypełniam spód do tarty, posypuję resztą podprażonych wiórek. Tartę chłodzę minimum 2-3 godziny przed podaniem. 


sobota, 28 listopada 2020

Jajeczne kotleciki

 Smak mojego domu? Jajeczne kotleciki.Takie idealne na piątkowy obiad. Albo obiad kryzysowy, kiedy w lodówce pustki, do sklepu daleko.Bardzo proste i sycące. Dziś mam wyjątkowo zabiegany dzień, od 8 do 18 mam wykłady online, zachciało mi się studiowania ponownie... Z jednej strony wszystkie zajęcia są online, przez co zaoszczędzam czas na dojazdy, fajnie jest oglądać wykład w piżamie, leżąc w łóżku, ale 10 godzin nauki to jednak lekka przesada!  No cóż, i takie dni się zdarzają. Wtedy najlepiej przygotować taki prosty, szybki i bezproblemowy obiad. Ja wracam do nauki, a Wam życzę smacznego.



Składniki:
6 jajek
4 garście posiekanej natki pietruszki
5 łyżek bułki tartej plus jedna
Sól
Pieprz
Masło klarowane

Do podania:
ziemniaki, ulubiona surówka



5 jajek gotuję na twardo. Studzę i obieram, a następnie bardzo drobno siekam, i dodatkowo rozgniatam łyżką. Do masy dodaję surowe jajko, pietruszkę, bułkę tartą, oraz przyprawy. Dokładnie mieszam i formuję z masy kotleciki, panieruję je dodatkowo w bułce tartej. 
Rozgrzewam masło, smażę kotleciki po 3 minuty z każdej strony. Podaję z ziemniakami i ulubioną surówką. 

czwartek, 26 listopada 2020

Jesienna kasza kukurydziana

 Jakie to pracowite dni za mną! Chociaż ten tydzień mam krótszy, bo w poniedziałek miałam wolny, to pozostałe dni sprawiły, że już nie mogę doczekać się weekendu! W branży zastoju brak, co chwilę coś się dzieje, w zasadzie nie mam kiedy w pracy zjeść śniadania! Dlatego też dziś zrobiłam sobie rano bardzo sycącą i pyszną kaszę kukurydzianą ze śliwkami i gruszkami. Gorące owoce, pyszna i kremowa kaszka, aromat cynamonu, orzechy... Ach, to było pyszne! Kupiłam z samego rana kilka par cieplutkich skarpet, już tęsknię do domowych pieleszy, do tego by przebrać się w domowy dres, naciągnąć ciepłe skarpety, włączyć kolejny odcinek The Crown, zapalić korzenne świeczki i wypić olbrzymi kubek malinowej herbaty. A na razie dzielę się przepisem na poranną pyszność!



Składniki:

300 ml mleka

6 łyżek kaszki kukurydzianej

1 łyżeczka cukru trzcinowego

4 śliwki

1 gruszka

Łyżka masła

Łyżka miodu

Szczypta cynamonu

Miks bakalii




W garnuszku podgrzewam mleko z cukrem, dodaję kaszkę i gotuję aż kaszka wchłonie cały płyn.

Na patelni rozgrzewam masło. Gruszkę i śliwki, myję i kroję na mniejsze kawałki, przekładam na patelnię.Dodaję miód i cynamon, smażę aż owoce zmiękną. 

Gorącą kaszkę przekładam do miseczek, na wierzchu układam owoce, posypuję orzechami. 





poniedziałek, 23 listopada 2020

Ryż z jabłkami i orzechami

Ach, co to był za weekend! Kaszuby, relaks, jezioro, dużo książek i nauki. Ale znalazła się chwila czasu na odpoczynek przy kominku i gapienie się w okno, za którym szumiał las. Podręcznik do ekonomii przeplatał się z kryminałami. Wieczór przy ognisku, grzanym winie i wiejskim chlebie! Ależ było pysznie, malowniczo i zimno. To był zimny, choć pogodny weekend. Uwielbiam Kaszuby, cieszę się,że mam je tak blisko. Fajnie jest wyjechać, a jeszcze milej wrócić. Od razu po powrocie zrobiłam sobie miseczkę takiego ryżu. Poczułam się domowo, jeszcze bardziej rozkosznie i jakoś tak, jesiennie!



Składniki:

200 gramów ryżu jaśminowego

200 ml mleka

200 ml wody

1 łyżeczka cukru z prawdziwą wanilią

2 jabłka

1 łyżeczka soku z cytryny

Duża szczypta cynamonu

1 łyżka miodu

Duża garść migdałów i orzechów włoskich

2 kostki gorzkiej czekolady

Szczypta soli








Orzechy i czekoladę przekładam do blendera, miksuję na posypkę.

Ryż przekładam do garnuszka, zalewam wodą, dodaję sól i cynamon. Gotuję aż ryż wchłonie płyn, zalewam mlekiem, dodaję cukier waniliowy i gotuję do miękkości ryżu.Trzymam w cieple. W międzyczasie szykuję jabłka.

Owoce myję, obieram i kroję w kostkę. Przekładam do garnuszka. Zalewam wodą, dodaję sok z cytryny i miód, podgrzewam kilka minut, aż owoce zmiękną. 

Ryż przekładam do miseczek, układam na wierzchu jabłka, posypuję orzechową posypką. 

piątek, 20 listopada 2020

Kotlety jaglane z kalafiorem i sosem pieczarkowym


 Co byście powiedzieli na wegetariańskie kotleciki, które kuszą swoim smakiem?  A podane z pieczarkowym sosem, są naprawdę genialne! Takie kotlety to smakowity zamiennik tradycyjnych, mięsnych kotletów. Są zdrowsze ale tak samo pyszne! Chrupiące, z serem w środku. I do tego smakowity sosik. A we wszystkim skrywa się kalafior! Takie kotleciki są więc sprytnym sposobem na przemycenie warzyw, można użyć również brokuła, który nada kotlecikom apetyczny kolor. Mam nadzieję, że czujecie się skuszeni i spróbujcie tych kotlecików, już w ten weekend. Ja będę trochę zwolniona z gotowania i już bardzo mnie to cieszy. 



Składniki:

1 kalafior

300 gramów kaszy jaglanej

1 duże jajko

5 plastrów żółtego sera

6 łyżek bułki tartej plus jedna

1 łyżeczka pieprzu

1 łyżka przyprawy curry

1 łyżeczka suszonego czosnku

Sól

2 łyżki oleju rzepakowego

Sos:

6 dużych pieczarek

1 mała cebulka

2 ząbki czosnku

5 łyżek śmietanki kremówki

1 łyżeczka mąki ziemniaczanej

1 czubata łyżka klarowanego masła

Sól i pieprz


Zaczynam od przygotowania sosu pieczarkowego. Pieczarki opłukuję, dokładnie suszę, kroję w półplasterki. Cebulę i czosnek drobno siekam, podsmażam na klarowanym maśle na rumiano, dodaję pieczarki i podsmażam około 7 minut. Śmietanę łączę z mąką, delikatnie dodaję do pieczarek, mieszam, zdejmuję patelnię z kuchenki.Doprawiam solą i pieprzem.

Gotuję kaszę do miękkości.Na ostatnie 10 minut gotowania dodaję różyczki kalafiora, kaszę i kalafiora miksuję na jednolitą masę, odstawiam na kwadrans do wystudzenia. Do masy wbijam jajko, dodaję bułkę tartą, posiekany ser i wszystkie przyprawy, mieszam aż masa będzie idealnie gładka. 

Z masy formuję kotlety, panieruję w bułce tartej. Smażę na rozgrzanym oleju na złoto po 5 minut  z każdej strony. 

Podaję z sosem pieczarkowym.

środa, 18 listopada 2020

Rosół z trzech mięs

Domowy rosół to kwintesencja niedzieli. Powolnie bulgocący rosół uspokaja i przypomina beztroskie czasy dzieciństwa. Intensywny, wyjątkowo aromatyczny, pachnący i bajecznie żółty. Taki jest domowy rosół. Z wołowiny, indyka i kurczaka.  Tak jak robi mama, najbardziej domowy i klasyczny. Jesienią i zimą taki rosół rozgrzewa, przyjemnie otula w szary i zimny dzień. I magicznie przenosi w beztroski świat dzieciństwa. Gdy za oknem brzydka jesień, talerz zupy i od razu milej! Mi ta zupa zdecydowanie kojarzy się z domem, z weekendem, ze spokojem. Polecam! Owszem, wymaga odrobiny cierpliwości, ale nagrodzi pysznym, głębokim i tradycyjnym smakiem. Do tego porcja drobnego jajecznego makaronu i jest jak u babci. A i za co lubię jeszcze rosół? Bo robiąc jedną zupę mam kilka obiadów. Zupę przerabiam na pomidorówkę, wołowinę podaję z sosem chrzanowym, a mięso drobiowe posypuję przyprawami i zapiekam a'la gyros!




 Składniki:

1 duża ćwiartka z kurczaka- około 40 dg

1 duże skrzydło z indyka- 40 dg

60 dg szpondru

1 duża cebula

4 marchewki

2 średnie pietruszki

Ćwiartka selera

Biała część pora

4 suszone grzybki

2 ząbki czosnku

Kilka liści selera

2 liście laurowe

6 ziarenek ziela angielskiego

5 ziarenek pieprzu

1 łyżeczka soli

Szczypta kurkumy

1 łyżka suszonej włoszczyzny

Dwie garście posiekanej natki pietruszki








Mięso przepłukuję, przekładam do garnka i zalewam 1 litrem wody, szybko gotuję. Kiedy woda się zagotuję, odlewam ją. Mięso zalewam 3 litrami wody, ustawiam na małym gazie i gotuję godzinę. często usuwając z wierzchu tworzące się szumowiny. Cebulę i czosnek obieram, cebulę kroję na połówki przypiekam oba warzywa na suchej patelni około 7 minut. Wkładam do rosołu i gotuję 20 minut. W międzyczasie szykuję włoszczyznę, myję i obieram warzywa, kroję je na mniejsze kawałki, dorzucam do zupy, dodaję też wszystkie przyprawy oraz suszone grzybki. Rosół gotuję do miękkości warzyw - około 1,5 godziny.

Z rosołu wyjmuję marchewkę, siekam drobno, wykładam na talerz z rosołem, zupę podaję z dużą ilością natki pietruszki.

poniedziałek, 16 listopada 2020

Ciasto jabłkowo-kokosowe

Ciasta z jabłkami mają to do siebie, że wspaniale smakują o każdej porze roku. Do tego bez problemu przygotujemy je czy to lato, czy zima. Połączenie jabłka z kokosem to smaczny miks. Ciasto jest wyjątkowo miękkie i delikatne. Cynamonowe, z intensywnym smakiem kokosa. To ciasto jest rozkosznie wręcz pyszne! Do tego naprawdę ma moc! Wczoraj zrobiłam wiele, wiele kilometrów po lesie i kiedy wróciłam do domu, porcja tego wypieku postawiła mnie do pionu. Dodała sił i ukoiła zmęczone ciało. Swoim kokosowym aromatem przeniosła mnie na tropikalne plaże. Spróbujcie i dajcie się skusić temu ciastu!



 Składniki:

2 jabłka

2 duże jajka

100 ml mleka

150 gramów masła

80 gramów cukru

1 paczka cukru z wanilią

250 gramów mąki pszennej

1 paczka budyniu kokosowego

1 łyżeczka proszku do pieczenia 


Posypka:

6 łyżek wiórków kokosowych

3 łyżki masła

2 łyżki cukru


Dodatkowo:

masło i kasza manna do formy






Ucieram mikserem masło z cukrami na jasny krem. Następnie dodaję mleko i jajka, dalej miksuję. Do masy przesiewam mąkę z proszkiem do pieczenia, oraz budyniem. Miksuję na jednolite, dość gęste ciasto. 

Tortownicę smaruję masłem, posypuję kaszą. 

Obiera jabłka, kroję na półplasterki, wciskam na wierzch ciasta, posypuję cynamonem. Ciasto piekę 55 minut w 185 stopniach. 

Na patelni roztapiam masło, wsypuję cukier, oraz wiórki kokosowe, podsmażam, aż masa będzie delikatnie złota, smaruję na lekko ciepłym cieście. Odstawiam do wystudzenia.


czwartek, 12 listopada 2020

Kurczak w kremowym sosie ziołowym

Makaron i sos. To jeden z moich ukochanych duetów na obiad. Do tego kurczak i pyszny sos.Wyjątkowo wręcz kremowy i bardzo ziołowy. Do tego robi się go bardzo szybko. Najlepiej zaś smakuje z makaronem. Coś w sam raz na zabiegany dzień. Na taki dzień po wolnym dniu. Dziwny to tydzień, dwa dni w pracy, dzień wolny i znów dwa dni w pracy. Dziś i jutro będzie ciężko, bo już się rozleniwiłam, trudno było mi wstać i zebrać się do pracy. Wczoraj miałam dzień wypełniony nauką, spacerem i dobrym jedzeniem. Był też czas na małe spa i oglądanie seriali. Taka mała sobota w środku tygodnia. Mi się podobało!



Składniki:
300 gramów makaronu świderki
1 pierś z kurczaka
150 ml śmietanki 36 %
Duża łyżeczka suszonego koperku
2 łyżeczki suszonej pietruszki
Duża szczypta suszonego tymianku
Olej rzepakowy
Sól
Pieprz


Makaron gotuję al dente, zostawiam dwie łyżki wody z gotowania. 
Mięso przepłukuję, osuszam, kroję w kostkę. Rozgrzewam olej, mięso podsmażam 6 -7 minut, posypuję solą i pieprzem, zalewam śmietanką, dodaję zioła, duszę 5 minut, do sosu dodaję wodę z gotowania makaronu, podgrzewam minutę. 
Makaron wykładam na talerze, podaję z mięsem i sosem.








poniedziałek, 9 listopada 2020

Ciasto migdałowo-cytrynowe

No dobra, zapraszam Was na najbardziej migdałowe i najlepsze ciasto na świecie. Naprawdę. To najlepsze ciasto jakie jadłam. Z migdałami w roli głównej. Lekkie, niezwykle aromatyczne, delikatne, o cudownej wręcz konsystencji. To wilgotne ciasto, które swoim zapachem skusi każdego. Idealnie komponuje się z cytrynową nutką. Takie połączenie orzeźwiającej cytryny i migdałów, sprawia, że ciasto nie jest zbyt słodkie i przytłaczające. Wprost idealne by spędzić z nim rozkoszne i leniwe popołudnie! Zawsze wiedziałam, że Nigella Lawson ma dobre przepisy na słodkości, ale to ciasto naprawdę jest przepyszne. Ten migdałowy aromat, który roznosi się po całym domu, jest wyjątkowo kojący. Uspokaja, chociaż w środku trochę się denerwujemy- kiedy się w końcu upiecze? Może jakoś przyśpieszyć ten proces? W skrócie, koniecznie go spróbujcie i oceńcie sami. To ciasto dla wszystkich miłośników migdałów!


Składniki:

3 jajka

200 gramów mielonych migdałów

150 gramów masła

Sok i skórka z 1 cytryny

80 gramów cukru

120 gramów mąki pszennej

Aromat mogdałowy

1 płaska łyżeczka proszku do pieczenia


Dodatkowo:

Kasza manna, masło do formy

Cukier puder



Zaczynam od utarcia masła z cukrem i aromatem na jasny krem. Dodaję pojedyńczo jajka, cały czas miksując, na końcu dodaję sok i skórkę z cytryny. 

Do mślanej masy dodaję migdały, oraz mąkę z proszkiem do pieczenia. Miksuję do połączenia się składników. 

Rozgrzewam piekarnik do 190 stopni, keksówkę smaruję masłem i wysypuję bułką tartą. Wylewam ciasto, robię nacięcie przez środek, można posypać wierzch migdałami. Piekę 50 minut. 

Po wystudzeniu posypuję cukrem pudrem.


piątek, 6 listopada 2020

Gulasz z indyka z warzywami

 Jest jesień, czyli czas na aromatyczne dania. Na długo gotowane mięsiwa. Na gulasze. Na taki gulasz w aksamitnym sosie, pełnym warzyw. Im dłużej gotowany tym lepiej, najlepszy na drugi dzień. Wspaniały z kaszą, albo z wiejskim pieczywem. No i jak najbardziej jest to danie na weekend. Bo można dłużej gotować i czekać cierpliwie na efekt swojej pracy. Taki gulasz przyjemnie rozgrzewa, wręcz otula. Rozjaśnia trudne chwile.A tych jak wiadomo, ostatnio nam nie brakuje. Wszystkie prace kuchenne, mają na mnie kojący wpływ. Uwielbiam gotować i to gotowanie zdecydowanie poprawia mi nastrój. A jak jest u Was? Co planujecie na weekendowy obiad? Może skusicie się na taki gulasz? Ja tymczasem odliczam czas do końca tygodnia pracy. Jeszcze moment, jeszcze chwila i upragniony piątkowy relaks przede mną!




Składniki:

0,7 kg mięsa z udźca indyka

2 marchewki

2 małe cebule

1 duża czerwona papryka

7 małych pieczarek

3 ząbki czosnku

Kieliszek czerwonego wina

2 łyżki koncentratu pomidorowego

200 ml bulionu

1 czubata łyżka mąki

2 łyżki oleju rzepakowego

Łyżeczka słodkiej papryki

Pół łyżeczki ostrej papryki

1 suszonej włoszczyzny

2 listki laurowe

4 ziela angielskie

Sól

Pieprz


Do podania:

kasza bulgur, natka pietruszki, ogórki kiszone


Zaczynam od pokrojenia mięsa w kostkę, doprawienia solą i pieprzem, posypania mąką. Przekładam kawałki mięsa na rozgrzaną patelnię- z jedną łyżką oleju, smażę mięso przez 4 minuty, często mieszając. Zdejmuję je z patelni. 

Kroję w plastry cebulę i czosnek, podsmażam na kolejnej rozgrzanej łyżce oleju. Po 2 minutach dodaję marchewkę pokrojoną w talarki, następnie posiekane w plastry pieczarki, oraz pokrojoną w paski paprykę. Warzywa smażę przez 8-10  minut. 

Mięso i warzywa przekładam do dużego garnka, zalewam je bulionem winem , doprawiam. Duszę przez 45 minut. Po tym czasie do gulaszu dodaję koncentrat pomidory, i duszę przez pół godziny. 

Gotowy gulasz podaję z kaszą, obficie posypany natką pietruszki, polecam zajadać go z ogórkami.


środa, 4 listopada 2020

Soczysty kurczak w paprykowej marynacie

Kurczak.  Tym razem bardzo prosty przepis. Mięso zamarynowałam w wędzonej papryce.Bardzo prosto i wyjątkowo smacznie. Mięso wyszło soczyste i apetycznie pachnące. I do tego jest to błyskawiczny obiad. Przygotowanie marynaty zajmuje tylko chwilę. Potem leżakuje w lodówce, i bach, na patelnię. Wyjątkowo bezproblemowo na zabiegane chwile. Nie wiem czemu, ale ostatnio nie mogę się ogarniać. Czas przecieka mi przez palce, nim zacznę coś robić mija mi cały wolny czas. Jeżeli ktoś dałby mi w prezencie dodatkowe dwie godziny byłabym mocno wdzięczna. 


Składniki:
1 podwójna pierś z kurczaka
200 ml jogurtu
2 łyżeczki słodkiej papryki
1 płaska łyżeczka ostrej papryki
2 ząbki czosnku
Sól
Pieprz
1 łyżka oliwy

Dodatki:
kuskus i pomidory

W misce łączę jogurt z przyprawami. Mięso przepłukuję, kroję na 4 części. Wkładam do marynaty, odstawiam do lodówki na 2 godziny, można na całą noc.
Mięso wyjmuję z marynaty, smażę po 4 minuty z każdej strony na rozgrzanej patelni. Podaję z kuskusem i pomidorami.



poniedziałek, 2 listopada 2020

Czeskie knedliki

Co zrobić z czerstwymi bułkami? Knedliki! To pyszny dodatek do obiadu.  W sam raz do gulaszu czy grzybowego sosu. Knedliki robi się szybko, są niekłopotliwe i smakują wybornie. I są w modnym duchu zero waste. Wykorzystujemy czerstwe pieczywo, składniki najczęściej mamy w kuchni, trochę taka kryzowa, ale i pyszna kuchnia. Gdyby nie czas oczekiwania na wyrośnięcie knedli, byłoby to też szybkie danie. Ale wolny czas, czy też czas oczekiwania na wyrośnięcie knedelków, możecie poświęcić na czytanie książek, albo zrobienie maseczki. Trzeba o siebie dbać, nie tylko od wewnątrz, ale i od zewnątrz. Musimy sprawiać sobie drobne przyjemności, w tym całym chaosie!



Składniki:
2 duże czerstwe kajzerki
25 gramów świeżych drożdży
Łyżeczka cukru
2 szklanki mąki pszennej
1 duże jajko
Szklanka mąki
Sól do smaku


Szykuję rozczyn. Drożdże ucieram z cukrem, 2 łyżkami mleka i łyżką mąki. Odstawiam na kwadrans w ciepłe miejsce. 
Bułki kroję w drobną kostkę, przekładam je do dużej miski. Dodaję do niej też resztę mleka, mąkę, jako i sól. Dodaję rozczyn. Zagniatam ciasto, przykrywam ściereczką zostawiam na 45 minut w ciepłe miejsce. 
Gotuję duży garnek wody, solę. Z ciasta odrywam po kawałku, formuję knedle, wrzucam do wrzątku., gotuję około 20 minut.Gotowe knedle podaję z duszonymi pieczarkami.


czwartek, 29 października 2020

Drożdżówka z brzoskwiniami i kokosem

Ach to drożdżowe ciacho! Ja je po prostu uwielbiam miłością niemal bezgraniczną. Tym razem postanowiłam upiec niby tradycyjną drożdżówkę, ale z mniej tradycyjnym dodatkiem. Padło na brzoskwinie, które obtoczyłam  w kokosowych wiórkach. Wyszło nieco egzotycznie, po prostu przepysznie! Soczyste brzoskwinie i kuszący kokos. Do tego masa kruszonki. Lekkie i puszyste ciasto, i od razu świat staje się piękniejszy.  I ten fantastyczny smak wakacji! Ciasto jest puchate i mięciutkie, do tego niekłopotliwe w wykonaniu. Powiedziałabym nawet, że dość leniwe, jak na ciasto drożdżowe oczywiście. I bardzo owocowe. Kokos i brzoskwinie wprowadzają wakacyjny nastrój. Bardzo wakacyjny. Myślę, że  w tych coraz trudniejszych czasach, chwila słodkiego zapomnienia, każdemu się przysluży!





Składniki:
25 gramów świeżych drożdży
2 jajka
150 gramów masła
1/2 szklanki cukru
200 ml mleka
Puszka brzoskwiń
1/3 szklanki wiórków kokosowych

Kruszonka:
80 gramów masła
50 gramów cukru
4 łyżki wiórków kokosowych
1/2 szklanki mąki pszennej

Dodatkowo:
Cukier puder




Zaczynam od przygotowania zaczynu. Drożdże rozcieram z łyżką mąki, dwoma łyżkami mleka i łyżką cukru. Odstawiam na kwadrans. 
W garnuszku rozpuszczam masło, dodaję cukier i mleko. Studzę. Do miski przesiewam mąkę, dodaję mleczny płyn, wbijam jajka i dodaję drożdżowy zaczyn. Zagniatam gładkie ciasto, odstawiam je na godzinę w ciepłe miejsce. Po godzinie znów zagniatam ciasto. 
Blachę do pieczenia wykładam papierem, dokładnie przekładam ciasto. Na wierzchu układam połówki brzoskwiń, w środku po pestce kładę kokosowe wiórki. Odstawiam na pół godziny. 
W międzyczasie z podanych składników robię luźną kruszonkę, posypuję nią ciasto. 
Piekarnik rozgrzewam do 185 stopni, placek piekę 45 minut. Po ostudzeniu posypuję cukrem pudrem. 





wtorek, 27 października 2020

Piegusek ze śliwkami

Czas  na wypiek ze śliwkami. Ale nie taki zwykły, to będzie piegusek ze śliwkami. Mak i śliwki, do tego proste ucierane ciasto. Całość jest lekka, delikatna i bardzo smaczna. I robi się naprawdę szybko. Ot, taki codzienny, smakowity placek. Po sezonie śmiało użyjcie mrożonych owoców.Połączenie maku i śliwek, z lekkim ucieranym ciastem, jest naprawdę smakowitym pomysłem. Ciasto jest miękkie, wilgotne i wyjątkowo aromatyczne . Bardzo je polubiłam. I wam polecam. W sam raz na ciasto, które można upiec w środku tygodnia. Zupełnie niekłopotliwe, dla niezapowiedzianych gości, na plotki z przyjaciółką, albo rodzinne popołudnie. To kto dziś piecze?





Składniki:
3 jajka
100 gramów cukru
80 ml oleju
200 ml mleka
2 szklanki  mąki pszennej
5 łyżek suchego maku
1 łyżeczka proszku do pieczenia
Ekstrakt waniliowy
8-10 śliwek

Dodatkowo:
Cukier puder




Jajka ucieram z cukrem i wanilią na jasny krem. Dodaję mleko i olej, ucieram.
Przesiewam mąkę z proszkiem do pieczenia, dodaję mak i łączę z płynnymi składnikami.
Formę do pieczenia wykładam papierem, wylewam ciasto.
Śliwki myję, kroję na połówki, układam na cieście skórką do dołu. Placek piekę 45 minut w 185 stopniach.
Po wystudzeniu posypuję placek cukrem pudrem.

















niedziela, 25 października 2020

Sałatka z ryżu, warzyw i fety

 Dziś przepis na błyskawiczną sałatkę, która może zastąpić obiad. Można też zabrać ją z sobą do pracy i zjeść jako lunch. Albo podać na smakowitą kolację. Jak widać pełna dowolność. Ryż, warzywa i pyszna dodająca charakteru feta. Któż by się nie skusił na taki obiadowy miks? Lekko, prosto i błyskawicznie! W sam raz na dobry początek tygodnia, kiedy nie chce się gotować. Albo kiedy zostanie Wam troszkę mięsa z niedzielnego obiadu. Taki smakowity posiłek do kotleta, albo kawałka pieczeni. Spróbujcie i sami oceńcie. A ja dziś korzystając ze słonecznej aury, jadę nabrać odrobiny dystansu do lasu. Liczę na samotny, zdrowy spacer i uspokojenie myśli,przed kolejnym trudnym tygodniem!


Składniki:

150 gramów ryżu porboiled

3/4 kostki fety

1 czerwona papryka

6 rzodkiewek

2 garście posiekanego szczypiorku

2 łyżki oliwy z oliwek

1 łyżeczka soku z cytryny

Niepełna łyżeczka ziół prowansalskich

Sól 

Pieprz


Gotuję ryż,odcedzam. 

Warzywa myję, rzodkiewki kroję w plastry, paprykę w paski. Fetę kroję w kostkę. Ryż łączę z warzywami, posypuję fetą i szczypiorkiem. Mieszam. Z oliwy, soku z cytryny i przypraw robię sos. Polewam nim sałatkę. Smakuje dobrze zarówno na zimno, jak i na ciepło.

piątek, 23 października 2020

Zupa jarzynowa z makaronem


Nie jestem pewnie największą fanką zup na świecie, ale coś mnie naszło, jakiś impuls. Zachciało mi się zupy na obiad. Ale takiej sycącej, takiej, która wystarczy za cały obiad. Zrobiłam więc zupę jarzynową z dużą ilością makaronu. Smacznie, rozgrzewająco i zdrowo. W sam raz na jesień! Na długie popołudnia, kiedy to wraca się z pracy i marzy o porcji zupy. Ta zupa jest pyszna, zdrowa, dość szybka  w przygotowaniu, do tego jest gęsta i bardzo pożywna. Jedna solidna miseczka wystarcza za cały obiad. Gęsta, kremowa,  mocno jarzynowa, nic tylko zajadać! Sprawdzi się również podczas weekendu, możecie ugotować ją już dziś i na dwa dni zapomnieć o gotowaniu. Mnie jutro czeka akcja szafa i porządki! Zamierzam pół dnia sprzątać i potem cieszyć efektem. W nagrodę zjem pyszną zupę!


Składniki:
2 marchewki
5 ziemniaków
Pół kalafiora
1 mała cukinia
1 mały por
3 garście mrożonego groszku
3 garście mrożonej fasolki szparagowej
3 ząbki czosnku
2 łyżki masła
1,3 litra warzywnego bulionu
200 gramów serka topionego śmietankowego
200 gramów drobnego  makaronu
Sól
Pieprz
Suszona włoszczyzna
2 liście laurowe
4 ziela angielskie


 Myję i obieram marchewki, cukinię, czosnek, cebulę i ziemniaki. Siekam czosnek i cebulkę, na patelni rozpuszczam masło, podsmażam czosnek z cebulką. W międzyczasie kroję w kostkę ziemniaki, cukinię w półplasterki, a marchewki w plastry, również wrzucam na patelnię. Smażę 5 minut. Kalafiora myję, dzielę na różyczki, pora kroję w krążki, również wrzucam na patelnię, chwilę smażę. Warzywa doprawiam suszoną włoszczyzną, solą i pieprzem, zalewam bulionem, dodaję groszek i fasolkę. Doprawiam zielem i liściem laurowym, gotuję zupę 30 minut. Po tym czasie dodaję suchy makaron i serki topione, dokładnie mieszam, ustawiam kuchenkę na minimalną moc i gotuję do miękkości makaronu. Zupę podaję z dużą porcją natki pietruszki.


środa, 21 października 2020

Naleśniki ze szpinakiem zapiekane w sosie pomidorowym

To, że lubię szpinak nie będzie zaskoczeniem. Niczym Poppey wierzyłam, w jego moc. Ot, zjem i będę taka zdrowa i silna. I nigdy, nigdy nie miałam problemu ze szpinakiem w posiłku. Bardzo go lubiłam, nawet w postaci tej papki, którą pluje 99, 9 % dzieci. Często szpinak kupuję i robię z niego coś dobrego. Na przykład takie naleśniki. Dość szybkie i wyjątkowo smaczne danie. Dużo szpinaku, dużo pysznego pomidorowego sosu. Coś co chce się jeść z wielką przyjemnością! Jakoś tak ostatnio mi smutno i nijako. No i cóż, humor poprawiam sobie podczas gotowania. Wymyślam, trochę się bawię. Cóż, nerwowy czas, ale mam nadzieję,że razem damy sobie radę, a pyszne obiady, skutecznie poprawią stan ducha!




 Składniki:

Naleśniki:

2 jajka

300 gramów mąki razowej

100 ml mleka

100 ml wody gazowej

2 łyżki oleju

Nadzienie:

500 gramów szpinaku

250 gramów Fety

2 ząbki czosnku

2 łyżki masła

Gałka muszktałowa

Pieprz

Sos:

Puszka pomidorów bez skórki

2 cm papryczki chilli

1 łyżeczka cukru

Sól

Pieprz










W wysokiej misce szykuję ciasto na naleśniki, łączę wszystkie składniki płynne, dodaję powoli mąkę i sól. Miksuję ciasto, odstawiam na 20 minut. Po tym czasie smażę naleśniki. 

Rozgrzewam masło, podsmażam posiekany czosnek, wrzucam na patelnię szpinak i duszę aż zmniejszy objętość o połowę. Dodaję porwaną w ręku w fetę. Doprawiam. 

Pomidory przekładam do garnka, doprawiam solą, pieprzem, posiekaną papryczką chilli i cukrem. Duszę 5 minut, miksuję.

Naleśniki faszeruję nadzieniem, zwijam w roladki, przekładam do naczynia do zapiekania, na dnie wylewam 2 łyżki sosu. Następnie wykładam naleśniki, zalewam resztą sosu, posypuję fetą. 

Naleśniki zapiekam 30 minut w 180 stopniach.

poniedziałek, 19 października 2020

Owsiankowa czeko-wiśnia

Co powiecie na pyszny poranek? Poranek o smaku wiśni i czekolady? Takie śniadanie idealnie wprowadzi w nowy tydzień i rozweseli ponury poranek. O tej porze roku, kiedy poranki są szare, często deszczowe i zimne, ciepłe śniadanie to coś, co uwielbiam. Kiedyś nie byłam wielką fanką owsianek, wolałam kaszki, ale jednak solidna miseczki owsianki kilka razy w miesiącu, musi się pojawić na moim śniadaniowym stole. Dziś będzie mała wariacja na temat tortu Czarny Las, mamy wiśnie, czekoladę, a zamiast bitej śmietanki, serek wiejski. Dobrego tygodnia, mimo różnych przeciwności!










Składniki:
6 łyżek płatków owsianych
300 ml mleka 
2 łyżki kakao
2 kostki gorzkiej czekolady
Ekstrakt waniliowy
2 łyżki serka wiejskiego
2 łyżki wiśniowej konfitury





W garnuszku podgrzewam mleko razem z wanilią, dodaję płatki owsiane i kakao. Owsiankę gotuję aż płatki zmiękną i wchłoną większość mleka-około 7-8 minut. Do ciepłych płatków dodaję czekoladę i dokładnie mieszam, owsiankę przekładam do miseczki. Wierzch owsianki to miejsce na serek wiejski. a  nim kładę wiśniową konfiturę. 




piątek, 16 października 2020

Bliny ziemniaczane

 Co się stanie kiedy połączymy bliny z plackami ziemniaczanymi? Powstaną ziemniaczane bliny. Taki mój wymysł, coś nowego i zaskakującego. Niby znana rzecz, placki ziemniaczane, ale zupełnie inne w smaku i konsystencji. Jako, że uwielbiam zarówno placki, jak i bliny, taki obiad posmakował mi wyjątkowo. W zasadzie smakował wszystkim w domu. Polecam Wam na weekend. Ja nie mam żadnych planów. Moje dodatkowe studia będę wymagały trochę zainteresowania. Pewnie upiekę coś dobrego, obejrzę fajny film. Kupiłam domowy dres, czuję, że czekają nas bardzo domowe, leniwe weekendy. Oby zdrowe i pogodne na duszy! A mam nadzieję,że ziemniaczanych blin spróbujecie i będziecie nimi zachwyceni, tak jak ja!




Składniki:

4 duże ziemniaki

1 łyżka suszonych drożdży

100 ml mleka

200 gramów mąki pszennej

1 jajko

1 łyżeczka cukru

Sól

Pieprz

Olej do smażenia


Drożdże rozcieram z 2 łyżkami letniego mleka, 2 łyżkami mąki i cukrem. Odstawiam na kwadrans. 

Ścieram na tarce ziemniaki. Dodaję do nich resztę mleka, mąki i jajko. Doprawiam, a na koniec dodaję zaczyn. Dokładnie mieszam i odstawiam na godzinę, aby ciasto podrosło. 

Rozgrzewam olej, smażę średniej wielkości bliny, na złoto z obu stron. Podaję z ulubionymi dodatkami, u mnie była to mocno śmietanowa mizeria. 







środa, 14 października 2020

Placek jogurtowy z malinami i kruszonką

 Kiedyś naprawdę bałam się ciasta jogurtowego. No cóż, bywało, że zamiast pysznego placka, powstawał zakalec. I co prawda moja siostra kocha zakalce, to jednak reszta rodziny kręciła nosem. Ja też niezbyt lubiłam te zakalce, kwestia gustu. Ale w końcu zrobiłam idealne jogurtowe. Puszyste, lekkie, malinowe z dużą ilością kruszonki. Poprawia humor. Co prawda dopiero październik, ale pogoda iście listopadowa. Pada, a raczej leje. Wieje,a  raczej mamy sztorm i jest szaro. Zaprosiłam czapkę, szalik i rękawiczki do współpracy. Z pogodą nie ma żartów. Na takie markotne jesienne dni pełne słoty, kawałek ciasta, dobra herbata i miła książka zdecydowanie są wskazane. Trzymajmy się ciepło, zdrowo i smacznie!



Składniki:
150 gramów jogurtu naturalnego
100 ml oleju rzepakowego
300 gramów mąki pszennej
3 duże jajka
100 gramów cukru
Skórka z jednej cytryny
1 łyżeczka proszku do pieczenia
3 garście malin
Kruszonka:

50 gramów masła
30 gramów cukru
80 gramów mąki pszennej

Dodatkowo:

Cukier puder




Jogurt i jajka wyjmuję z lodówki na pół godziny przed pieczeniem. 
W misce ubijam jajka z cukrem na jasny krem, dodaję olej i jogurt, dokładnie łączę składniki. Do płynnych składników dodaję mąkę, przesianą z proszkiem do pieczenia, oraz skórkę z cytryny. Delikatnie mieszam.
Przepłukuję maliny. 
Z podanych składników zagniatam luźną kruszonkę. 
Tortownicę wykładam papierem do pieczenia, przekładam do niej ciasto. Z wierzchu wciskam maliny. Posypuję kruszonką. Placem piekę 55-60 minut w 180 stopniach. Po przestudzeniu posypuję cukrem pudrem. 


poniedziałek, 12 października 2020

Jaglane kotleciki z serem

 Co powiecie na kotleciki z kaszy jaglanej z mozzarellą? Mam nadzieję, że będziecie zaciekawieni, co takiego dobrego można zrobić z kaszy jaglanej. Tak, kaszę jaglaną najczęściej jem w formie porannej jaglanki. Ale lubię próbować czegoś nowego, czegoś czego jeszcze nie jadłam. Efektem takich poszukiwań są właśnie te kotleciki. Jarski pomysł na szybki obiad. Takie kotleciki to świetny pomysł na poniedziałkowy obiad. Delikatny, sycący i banalnie prosty w przygotowaniu. Dziś wypada mi zabiegany dzień, dużo pracy, i aktywności po pracy. Po miesiącu szukania, w końcu znalazłam idealne lampy. Brawo ja! Kotleciki w nagrodę? A czemu by nie!



Składniki:

250 gramów kaszy jaglanej

1 duże jajko

4 łyżki bułki tartej

150 gramów sera Mozzarella

2 garście posiekanej natki pietruszki

Słodka papryka

Ostra papryka

Sól

Pieprz

Dodatkowo bułka tarta do obtoczenia, olej do smażenia

Sos pomidorowy, kalafior



Kaszę gotuję z solą. Studzę. 

Kroję ser na kawałki. Zimą kaszę doprawiam solidną porcją przypraw, dodaję jajko, bułkę tartą i pietruszkę. Dokładnie mieszam. Na koniec dodaję pokrojony ser, łączę z kaszą. 

Z masy formuję kotlety, panieruję je w bułce tartej i smażę na rozgrzanym oleju po 4 minuty z każdej strony. 

Kotlety pysznie smakują z sosem pomidorowym i dodatkiem kalafiora. 



sobota, 10 października 2020

Szybki deser na śmietance

 Pyszny, prosty bardzo kremowy i aksamitny deser.  Delikatny, rozkoszny, i do tego błyskawiczny, że bardziej nie można. Ja przygotowałam je na leniwe popołudnie z  siostrą. My dwie, gazetki o modzie, dużo plotek i wymiana refleksji. Dziwne, kiedy razem mieszkałyśmy byłyśmy jak dwie osy wobec siebie, ciągle się drażniłyśmy, męczyłyśmy się sobą. A teraz jest tak, że nie możemy się nagadać, a czas podczas spotkań pędzi zdecydowanie zbyt szybko. Dziś też sobotę spędzamy razem. Będziemy gotować, oglądać seriale, i cieszyć, że jesteśmy zdrowe i możemy się spotkać. Niepokoi mnie ten czas, liczę,że szybko się skończy.... A na poprawę humoru będzie ten deser! 



Składniki:

300 ml śmietanki 36 %

4 łyżki Nutelli

Ekstrakt waniliowy

Szklanka borówek

8 podłużnych biszkoptów



W misce ubijam śmietankę na sztywną masę, dodaję wanilię oraz krem czekoladowy, raz jeszcze mieszam. Masę chłodzę przez pół godziny w lodówce. 

Borówki myję, połowę biszkoptów kruszę. W pucharkach układam warstwy-pokruszone biszkopty, krem, borówki, czynność powtarzam. Dekoruję całymi biszkoptami. 


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...