Kontakt:

magda_girsztowt@wp.pl

piątek, 5 czerwca 2020

Chińska patelnia

I jakoś udało nam się przetrwać ten tydzień. Intensywny to był czas. I całkiem udany. A przede mną jeszcze całkiem ciekawy weekend. Ale o tym na razie cicho sza, bo większa część weekendu jest wielką niespodzianką. Blogować lubię, nie tylko ze względu na samo pisanie, ale i ze względu na możliwość nawiązania relacji. I uwielbiam kiedy znajomość wirtualna przeradza się w znajomość realną. Już dziś tak się stanie. Nie mogę się doczekać! I w tym oczekiwaniu zostawiam Wam przepis na pyszne i szybkie danie na obiad. Makaron, kurczak i warzywa. Chińskie smaki, które błyskawicznie trafią na Wasz stół. I sprawią prawdziwą kulinarną przyjemność!



Składniki:

200 gramów jajecznego makaronu tagliatelle
1 czerwona papryka
1 czerwona cebula
1 pojedyncza pierś z kurczaka
2 łyżki oleju rzepakowego
Pędy bambuda
1 łyżka przyprawy chińskiej 5 smaków
Sól
Pieprz
5-6 łyżek bulionu



Gotuję makaron minutę krócej, niż podano na opakowaniu, odcedzam. 
Mięso osuszam, kroję w kostkę, posypuję solą i pieprzem, wrzucam na rozgrzaną patelnię z olejem. 
Cebulę kroję  w paski, tak jak paprykę. Kiedy mięso lekko się zarumieni, dodaję przyprawę chińską i warzywa. Podsmażam 3-4 minut, następnie zalewam całość bulionem, dodaję pędy bambusa. Duszę całość 2-3 minuty. Na koniec dodaję makaron na patelnię, chwilę podgrzewam całość. Przed podaniem posypuję kolendrą. 

wtorek, 2 czerwca 2020

Kaszka kukurydziana i borówki

I znów  zapraszam na pyszne śniadanie. Tym razem będzie to kaszka kukurydziana z dodatkiem sosu z borówek. Zdrowo, kolorowo i oczywiście bardzo smacznie! Borówki to bardzo zdrowe owoce, a do tego przepyszne. No i ten kolor ! W połączeniu z naturalnie żółtą kaszką ten miks kolorów zachęca do zjedzenia solidnego śniadania. W sam raz na taki dzień jak dziś. Kiedy tyle się dzieje, że nie w co włożyć ręce. Myślałam,że ten tydzień będzie nieco lżejszy, ale cóż, marzyć to ja mogę. Na szczęście jest pogoda, to i jest energia. Dam radę!




Składniki:
5 łyżek kaszy kukurydzianej
250 ml mleka
3 garście borówek
Łyżka miodu
Szczypta cynamonu
1 łyżeczka cukru waniliowego




 W garnuszku podgrzewam mleko razem z wanilią, na gotujące się mleko wsypuję kaszkę. Gotuję aż kasza wchłonie cały płyn- trwa to około 8 minut. 
W osobnym garnuszku umyte borówki zalewam 3 łyżkami wody, dodaję cynamon, duszę 5 minut. Dodaję miód. 
Kaszę przekładam do miseczki, na wierzchu układa borówki, polewam sosem. 

sobota, 30 maja 2020

Ciasto z rabarbarem, kruszonką i białą czekoladą

Rabarbar. Jako posiadaczka rabarbarowego bloga w sezonie wiosennym, nie mogę nie podzielić się przepisem na rabarbarowe ciacho. Tym razem to ciasto wyjątkowo delikatne, o pysznej kombinacji słodkiej białej czekolady i kwaśnego rabarbaru. Ciasto dosłownie rozpływa się w ustach. Jest bardzo weekendowe, czas przy nim wolno płynie, cudownie czyta się z jego dodatkiem książki i relaksuje przy herbacie z owocami mango. Po takim szalonym tygodniu, takie rozkoszne ciasto było mi po prostu potrzebne. Zróbcie je koniecznie, to ciasto to czysta przyjemność i kwintesencja wiosennej radości. Wam zostawiam przepis,a  sama wracam do ciasta i książki!

środa, 27 maja 2020

Dorsz pod kruszonką

Kto z nas nie lubi chrupiącej ryby? Ryby w pysznej panierce? Chyba każdy. Do tego frytki, i można oszaleć ze szczęścia.Ja bardzo lubię zestawienie. Przyznaję, że chociaż lubię ryby w panierce, to ich smażenie zawsze było dla mnie swoistym wyzwaniem. Panierka odpadała od ryby i jadłam ją osobno,  a rybę osobno. No cóż, postanowiłam dostosować się do swoich możliwości i zrobić chrupiącą rybę na miarę swoich możliwości. Nie jestem niestety moim wujkiem Januszem. Wujek Janusz miał stawy rybne i hodował pstrągi. I w swojej smażalni potrafił z ryby zrobić cudowne danie! Jego pstrąg w magiczny sposób nie miał ości, za to świeży smak ryby uzupełniała niezwykle chrupiąca panierka. Wujek robił najlepsze ryby pod słońcem! Ja chcąc zjeść chrupiącą rybkę,zrobiłam dorsza z pyszną chrupiącą, ziołową kruszonką. Spróbujcie i Wy! Wystarczy mieć rybę, pasuje tutaj każdy rodzaj ryby, a resztę składników z pewnością macie w w kuchennych szafkach.





Składniki:
4 polędwiczki z dorsza ( świeże, bądź mrożone)
4 łyżki bułki tartej
3 łyżki masła
Łyżka suszonej pietruszki i koperku
Połówka cytryny
Świeżo mielony pieprz
Świeżo mielona sól himalajska


Polędwiczki myję ( mrożone wcześniej rozmrażam).
Ścieram skórkę z cytryny, rybę nacieram solą i pieprzem, oraz posypuję skórką z cytryny.
Topię 2 łyżki masła, dodaję zioła i bułkę tartą, mieszam. Masa powinna mieć konsystencję mokrego piasku.
Rybę przekładam do naczynia żaroodpornego, na każdym kawałku polędwiczki równomiernie rozkładam po łyżce kruszonki. Resztę masło drobno siekam  i posypuję kruszonkę. Rybę zapiekam  25 minut w 185 stopniach.
Podaję na gorąco, najlepiej smakuje z frytkami i sałatą. 

poniedziałek, 25 maja 2020

Czekoladowiec z suszonymi śliwkami

Już jutro Dzień Matki. Piękne święto, naszych kochanych mam. Wiadomo, w taki dzień pędzimy do niej z kwiatami, upominkami, uściskami i oczywiście dobrym ciastem. Ja proponuję pyszne czekoladę ciasto z suszonymi śliwkami. Ciasto jest bardzo czekoladowe i bardzo pyszne. Puchate, apetyczne, i bardzo proste do przygotowania. Smakuje nieco jak słynne śliwki w czekoladzie, jest to więc efektowna forma bombonierki! Myślę,że to ciasto posmakuje każdej mamie i każdemu dziecku swojej mamy. Generalnie połączenie gorzkiej i białej czekolady,z dodatkiem śliwek nie może nie smakować. Kto się skusi na kawałek ciacha?



Składniki:
4 duże jajka
350 gramów mąki pszennej
100 ml oleju rzepakowego
50 gramów startej na tarce gorzkiej czekolady
4 łyżki gorzkiego kakao
80 gramów cukru
100 ml mleka
Ekstrakt waniliowy
100 gramów suszonych śliwek
1 łyżeczka proszku do pieczenia

Polewa:
50 gramów białej czekolady
4 łyżki śmietanki kremówki
Kilka suszonych śliwek

Dodatkowo:
Masło i bułka tarta do formy






Suszone śliwki kroję na paseczki. Rozgrzewam piekarnik do 180 stopni, bez termoobiegu.
Ubijam mikserem jajka z cukrem na jasny krem, dodaję wanilię i olej, dalej miksuję. Do miski z masą jajeczną, przesiewam mąkę z proszkiem do pieczenia i kakao. Mieszam. Na sam koniec dodaję startą gorzką czekoladę oraz śliwki. Delikatnie mieszam.
Formę smaruję masłem, posypuję bułką tartą, wylewam ciasto. Piekę 45 minut do suchego patyczka, studzę.
Czekoladę roztapiam razem ze śmietanką, polewam ciasto, dekoruję kawałkami suszonych śliwek.

czwartek, 21 maja 2020

Krem z manny i banana

I znów moja ukochana kaszka! Tym razem w bardzo delikatnej wersji bananowej. Lekko i smacznie.Tę kaszkę zjadłam na kolację. Wspaniale relaksuje przed snem! To zasługa bananowego musu i oczywiście porcji mleka. Odrobina miodu i mamy naturalną miksturę na smaczną kolację i dobry sen przy okazji. To bardzo delikatne, kojące danie. Dobre i dla maluchów, i tych dużych dzieci, które miały ciężki dzień i potrzebują posiłku, które relaksuje i koi duszę. Taka kaszka mi bardzo pomaga w nerwowe dni. A raczej w trudne wieczory! Uwierzcie mi, wczoraj miałam koszmarny dzień w pracy, taka wieczorna kaszka, była naprawdę miłym zakończeniem nieciekawego dnia!



Składniki:
1     banan
6 łyżek kaszy manny
200 ml mleka
Łyżeczka cynamonu
1 łyżeczka miodu

Banana kroję w plasterki, kilka zostawiam do dekoracji. 
W garnuszku podgrzewam mleko, wsypuję kaszę, gdy kasza robi się gęsta dodaję banana i gotuję 2 minuty. Do kaszy dodaję miód i odrobinę cynamonu, miksuję na jednolity krem. Przekładam go do miseczki, dekoruję bananem i cynamonem. 

poniedziałek, 18 maja 2020

Tarta z matchą i czekoladą


Tarta. Ach jakie to banalne określenie. To najlepsza tarta na świecie i wcale nie przesadzam w zachwycie nad nią. Sekretem jest cudowny krem. Ani zbyt słodki, ani kwaśny. Po prostu idealny. Uroczo zielony i bardzo prosty! Krem marzenie! Mi posmakował do tego stopnia, że chociaż nie przepadam za kremami, to ten wylizałam z garnka podczas przygotowania do cna! Lekki, intrygujący, o przyjemnym, wiosennym kolorze. Inspirację na tę wyjątkową tartę znalazłam u Kasi Tusk. I cóż, jak tylko ją zobaczyłam, od razu zamarzyłam by ją zrobić. I bach, poczekałam do weekendu i pojawiła się tarta. Zrobiła furorę w domowym zaciszu. Zniknęła błyskawicznie i to jej jedyna wada. Ten deszczowy weekend, dzięki niej był pyszny! Wniosek jest prosty? Róbcie ją jak najszybciej. 



                                           

czwartek, 14 maja 2020

Murzynek z bananami

Za oknem pochmurno, brzydko. Wiem, że deszcz jest na wagę złota, jest potrzebny naturze i z tym nie dyskutuję. Ale też tak już mam, że kiedy pada, to czuję się trochę gorzej. No i humor jakby trochę słabszy.... Wtedy na pomoc wzywam moc czekolady. Dziś polecam więc pyszne ciacho, murzynek z bananami. Czekolada, banan, taki miks dodaje energii i poprawia humor! Dodatkowo ciasto robi się szybko. To taki wypiek idealny na okres przejściowy. Czekam na truskawki, a to oczekiwania umilam sobie ciastem. Dziś po pracy idę kraść bez, o ile przestanie padać! Trzymanie kciuków wskazane!



Składniki:
3 jajka
150 gramów masła
2 szklanki mąki pszennej
5 łyżek mleka
3 łyżki gorzkiego kakao
10 kostek gorzkiej czekolady
80 gramów cukru
2 duże, dojrzałe banany
2 paczki cukru z prawdziwą wanilią
1 łyżka proszku do pieczenia
Szczypta soli

Polewa:
6 kostek gorzkiej czekolady
1 łyżka kakao
3 łyżki mleka

Dodatkowo:
masło i bułka tarta do formy


W garnuszku podgrzewam razem masło, kakao, cukier i cukier waniliowy, oraz mleko i pół szklanki wody. Gdy masło się roztopi, odstawiam masę do wystudzenia. Siekam czekoladę.
Oddzielam białka od żółtek. Białka ubijam z mąką na sztywną pianę, a żółtka dodaję do masy kakaowej, dokładnie mieszam. Do masy dodaję mąkę przesianą z proszkiem do pieczenia, posiekaną czekoladę, a na samym końcu pianę z białek, delikatne łączę wszystkie składniki.
Formę do pieczenia smaruję masłem, wysypuję bułką tartą, wylewam ciasto. Banany kroję wzdłuż na pół, a połówki wzdłuż na 3 części. Układam kawałki banana na wierzchu. Placek piekę 45 minut w 190 stopniach.
Rozpuszczam czekoladę z mlekiem, dodaję kakao. Dokładnie mieszam, polewą dekoruję ciasto. 

poniedziałek, 11 maja 2020

Najlepsze kopytka

Mączna i glutenowa ze mnie osóbka. No i jeszcze ziemniaczana! Kluski, kluchy czy kluseczki, nie ma to większego znaczenia, zjem prawie wszystko.I zawsze mam na nie ochotę. I nie żartuję kiedy to mówię. Uwielbiam kopytka, z sosem, albo solo, z okrasą z cebulki i słoniny. Kopytka to takie danie, które pozwala się w kuchni nieco wyżyć, tłuczenie czy ugniatanie  ziemniaków jak żadna inna czynność redukuje stres. Także polecam to danie wszystkim zestresowanym osóbkom, jeżeli mieliście ciężki dzień i nie wiecie co zrobić ze złością, to zróbcie kopytka! Mi pomogło, a stresów w pracy mam ostatnio po same łokcie. Kopytka, nie tylko dobrze wpływają na duszę, ale i zadowalają kubki smakowe. Kto ma ochotę na pyszny obiad?


Składniki:
1 kg kartofli
1 duże jajko
200 gramów mąki pszennej
Sól

Do podania:
Okrasa, pomidory

Kartofle obieram , gotuję do miękkości w osolonej wodzie, odcedzam. Kiedy kartofle będą już zimne, przeciskam je przez praskę do kartofli. Dodaję do nich jajko i mąkę, dokładnie wyrabiam jednolite i gładkie ciasto. Formuję z niego wałeczki i kroję ostrym nożem lekko po skosie kopytka. 
Gotuję wodę z solą, gdy zacznie wrzeć wrzucam kopytka, gotuję je 2 minuty od wypłynięcia. 
Kopytka podaję z okrasą ze słoninki, oraz pomidorami z zieleniną. 


piątek, 8 maja 2020

Bulgur, kurczak i warzywa. Obiad z piekarnika


Dziś będzie obiadowo. Kasza bulgur, do tego masa warzyw i mięso z piersi z kurczaka. Szybko i naprawdę smacznie. Wszystko robi się błyskawicznie, kilka minut i obiad ląduje w piecu. Kiedy w środku tygodnia nie mamy czasu albo ochoty na długie gotowanie, to ten przepis będzie po prostu idealny. Ostatnio jem bardzo dużo kasz, wiadomo, człowiek w czasach pandemii zrobił zapasy, teraz trzeba to zjeść. Żeby nie było nudno, zamiast zwykłego gulaszu, powstało takie właśnie danie. Zużyłam też kolejną zachowaną puszkę pomidorów, tak jakby w zamknięciu jeść tylko pomidorową z makaronem, albo kaszę z olejem. Co ciekawe, to proste danie zachwyciło wszystkich domowników, nawet tych, którzy nie przepadają za kaszą. Pełnowartościowy posiłek, który nie wymaga za wiele zachodu? Ja jestem na tak. Mam nadzieję, że i Wy również. Pogoda nam sprzyja, zróbmy więc szybki obiad i ruszajmy na spacery, albo i na rowery. 


Składniki:
1 podwójna pierś z kurczaka
250 gramów kaszy bulgur ( waga suchej kaszy)
1 puszka pomidorów bez skóry
1 mała cukinia
1 pełna łyżka oleju rzepakowego
Słodka papryka-łyżeczka
Szczypta ostrej papryki
Suszony koperek
Czosnek granulowany-łyżczeka
Sól
Pieprz
Dodatkowo:
200 ml wody, woreczek do pieczenia

Mięso kroję w kostkę. Cukinię obieraj, kroję w grubsze plastry. 
Mięso wkładam do woreczka do pieczenia, posypuję przyprawami, dodaję olej, kilka razy potrząsam,. tak by mięso obtoczyło się w mieszance przypraw. Następnie dodaję cukinię, kaszę bulgur oraz puszkę posiekanych pomidorów wraz z zalewą. Dolewam wodę, dokładnie zamykam woreczek. Wkładam woreczek z obiadem do żaroodpornej brytfanki i piekę 45-50 minut w 190 stopniach. Podaję zaraz po przygotowaniu na ciepło.








wtorek, 5 maja 2020

Keks z bakaliami cioci Klary


Keks od zawsze kojarzył mi się z  ciocią Klarcią. A raczej z Heleną Klarą, która nie lubiła imienia Helena i kazała sobie mówić drugim imieniem. Przyznam szczerze, że faktycznie imię Klara pasowało do cioci idealnie. Ciocia była mistrzynią keksów. Piekła je hurtowo. Uczyła mnie jak robić keks idealny, pamiętam jak babcia wracała od cioci z Giżycka z siatkami pełnymi keksu. Dokładnie 5 lat temu byłam w Giżycku, ciocia niedługo potem zachorowała i nic już nie piekła. A ja miałam okazję zjeść jeden z ostatnich cioci wypieków. Keks idealny. Z bakaliami, polany dużą porcją czekolady. To najbardziej tradycyjny przepis cioci Klarci. Keks wychodzi idealny, smakuje wszystkim, jest prosty, tradycyjny i smakuje wyjątkowymi, rodzinnymi chwilami! Spróbujcie sami. 

Składniki:
4 jajka
150 gramów masła
300 gramów mąki pszennej
100 gramów cukru
Pół szklanki rodzynek 
2 łyżki kandyzowanej skórki pomarańczowej
1 łyżka skórki cytrynowej
3 łyżki spirytusu
Ekstrakt waniliowy
1 łyżeczka proszku do pieczenia
80 gramów deserowej czekolady
5 łyżek mleka
1 łyżka oleju rzepakowego
Wiórki kokosowe
Dodatkowo:
Bułka tarta i masła do formy


Bakalie zalewam wrzątkiem, odcedzam. Następnie dodaję do nich spirytus, odstawiam. 
Rozgrzewam piekarnik do 190 stopni. 
Białka oddzielam od żółtek, ubijam je na sztywną pianę. 
Masło ucieram razem z cukrem i wanilią na jasny krem, partiami dodaję żółtka, nie przerywając ucierania. Do jajecznej masy delikatnie dodaję mąkę z proszkiem do pieczenia, miksuję. Na koniec dodaję ubitą pianę, oraz namoczone bakalie. Bardzo delikatnie mieszam. 
Keksówkę smaruję masłem, wysypuję bułką tartą, wylewam ciasto, przecinam z wierzchu nożem=dzięki temu nie popęka. 
Keks piekę 45-50 minut w 190 stopniach z termobiegiem. 
Rozpuszczam czekoladę z razem z mlekiem i olejem, smaruję nią wystudzone ciasto. Posypuję wierzch wiórkami. 







sobota, 2 maja 2020

Piernikowy torcik omletowy z powidłami


Brzydki dzień, początek maja powitał nas deszczem. Może nie jest to moja wymarzona majówka, ale nie musi być taka zła! Rok temu byłam na Litwie i na Łotwie. W tym roku planowałam wyjazd na Węgry. No i proszę, kiedy w końcu zdecydowałam się na kierunek majowego urlopu, okazało się, że nie można nigdzie wyjeżdżać. Oczywiście, trochę mi jest przykro, ale pewnych spraw się nie przeskoczy. W domu też może być miło. Szczególnie jeżeli mieszka się nad morzem i w te krótkie chwile lepszej pogody, mogę pojechać nad morze, na plażę, czy do lasu. To naprawdę dużo daje! A teraz zapraszam Was na pyszny podwieczorek, ale w zasadzie możecie go zjeść i na śniadanie i na kolację. Torcik omletowy o smaku piernikowym przełożony powidłami. Takie korzenne smaki wyjątkowo pasują do pogody i uspokajają umysł. Spróbujcie!


Składniki:
2 jajka
2 łyżki mąki pszennej
4 łyżki mleka
Łyżeczka przyprawy do piernika
Masło klarowane
4 łyżki powideł śliwkowych 


Jajka ubijam z mlekiem i mąką. Dodaję przyprawę piernikową i dokładnie mieszam. 
Rozgrzewam masło, smażę omlet po 2 minuty z każdej strony. Omlet dzielę na 4 części, każdy trójkąt przekładam łyżką powideł. 



środa, 29 kwietnia 2020

Kostka Bounty

Jak byłam mała, to mój tata prowadził stacje paliw. Wiadomo, sprzedawano na nich nie tylko paliwo, ale i różne artykuły potrzebne dla kierowców. Od olejów silnikowych, po płyny hamulcowe i oczywiście słodkie przekąski. Jako, że byłam wyjątkowo chudym i wątłym dzieckiem, tacy pracownicy- a już szczególnie mój dziadek, który tam sobie dorabiał, dawali mi owe słodkości. Tata się złościł, a ja korzystałam. Z każdej wizyty u taty w pracy wracałam bogatsza o kilka batoników. Najbardziej kochałam Bounty! Pamiętam tę reklamę, rajska wyspa, pani w białym kostiumie co zajada się pod kokosową palmą batonikiem! Ten kokos i ta czekolada, to był prawdziwy smak raju! Zrobiłam więc domowe ciacho o smaku rajskiego batonika. Proste, efektowne i cóż, przepyszne. Kokos i czekolada. Same pyszności! Zdecydowanie polecam ten wypiek na majówkę!


Składniki:
Ciasto:
4 jajka
80 gramów cukru
2 łyżeczki ekstraktu z wanilii
150 gramów mąki
100 ml oleju rzepakowego
3 łyżki kakao
1 łyżeczka proszku do pieczenia
Szczypta soli

Krem kokosowy:
500 ml mleka
150 gramów wiórków kokosowych
100 gramów masła
2 paczki cukru z prawdziwą wanilią
1 paczka budyniu waniliowego

Polewa:
80 gramów gorzkiej czekolady
5 łyżek śmietanki 36 %
Wiórki kokosowe

Dodatkowo
 4 łyżki wody
2 łyżki soki z cytryny



Rozgrzewam piekarnik do 180 stopni
Szykuję ciasto. Oddzielam białka od żółtek. Białka ubijam z solą na sztywną pianę, stopniowo dodaję cukier. Do piany dodaję partiami żółtka, cały czas mocno miksując. Na końcu dolewam olej i wanilię. Do masy jajecznej przesiewam mąkę z proszkiem do pieczenia i kakao. Dokładnie mieszam. Formę z wyjmowanym dnem, albo tortownicę wykładam papierem. Wylewam ciasto. Biszkopt piekę przez 35 minut w 180 stopniach z termoobiegiem, do suchego patyczka. Studzę.
Biszkopt następnie nasączam wodą z sokiem z cytryny.

Czas na przygotowanie kremu. Do garnka wlewam 400 ml mleka i cukier. Wsypuję wiórki, masę podgrzewam aż zacznie się gotować. Wtedy dodaję masło, zmniejszam ogień i gotuję kilka minut, aż masa wyraźnie zgęstnieje. W pozostałym mleku rozrabiam budyń, wlewam do kremu, gotuję 2 minuty. Ciepły krem wylewam na biszkopt. Odstawiam do ostudzenia.
Roztapiam czekoladę razem ze śmietanką. Smaruję nią wierzch ciasta, posypuję wiórkami. Deser przechowuję w lodówce. Najlepszy jest po nocy w lodówce.




poniedziałek, 27 kwietnia 2020

Pasta jajeczna z ogórkiem kiszonym

Kanapka i jajko, to duet, który mój tata je kilka razy w tygodniu. Jemu to się nie nudzi nic a nic. Mi by się przejadło. Nie jadam jakoś często jajek na twardo, czy na miękko, a jak już jem, to najchętniej w formie pasty. A jako, że nie lubię nudy, to przygotowałam bardzo prostą pastę jajeczną z kiszonym ogórkiem. Przyznaję, pierwszy raz jadłam taki miks i wyjątkowo mi posmakował. A jakąś wielką fanką kiszonych ogórków nie jestem, ale w połączeniu z delikatnym jajkiem wyszło naprawdę smakowicie. Takie śniadanie na nowy tydzień, wyjątkowo polecam! Dodaje energii na cały aktywny dzień!



Składniki:
2 jajka
1 łyżka majonezu
2 ogórki kiszone
Sól
Pieprz
Czosnek granulowany
Dodatkowo: Razowe pieczywo, sałata, ogórki kiszone

Jajka gotuję na twardo, około 5 minut od zagotowania się wody. Obieram ze skorupek, rozgniatam widelcem.
Drobno siekam ogórki, dodaję do jajek, łączę z majonezem i przyprawami. Dokładnie mieszam. Pastę podaję na pieczywie z sałatą i plastrami ogórków.


piątek, 24 kwietnia 2020

Placek porzeczkowy z migdałami

Ale dawno nie robiłam kruchego ciasta! Naszła mnie na mnie ogromna ochota. I jakaś taka tęsknota. Koncepcja tego ciasta jest odrobina podobna do pleśniaka, dobrze znanego ciasta. Niby podobna a jednak zupełnie inna. Bazą jest kruche ciasto, porzeczkowa galaretka z domowej spiżarni, piana z białek i dużo, dużo migdałów. Ot, niby takie zwykłe ciasto, ale smakuje naprawdę wybornie. Kwaskowate porzeczki od razu przywodzą na myśl letnie popołudnia. Albo taką niedzielę, kiedy kilka godzin oddzielałam owoce od gałązek, by zrobić tę wyjątkową galaretkę. I pamiętam dokładnie jak wtedy narzekałam, stałam w tej kuchni i mówiłam sobie, a po co kupowałaś 3 kilogramy porzeczek? Ano właśnie po to! By przygotować takie ciasto i cieszyć się jego wyjątkowym smakiem. I to niezależnie od pogody za oknem! Jakie plany na weekend? Kto idzie na spacer?



Składniki:

4 jajka
150 gramów masła
150 gramów cukru
300 gramów mąki pszennej
Esktrakt wanilowy
Pół szklanki płatków migdałowych
1 słoiczek konfitury z czarnej porzeczki (najlepiej domowej)
Szczypta soli


Zaczynam od przygotowania kruchego ciasta. Oddzielam białka od żółtek. Na stolnicę wysypuję mąkę, masło, dodaję żółtka, cukier  i wanilię. Zagniatam gładkie kruche ciasto. Formuję kulę i wsadzam ją na godzinę do lodówki. 
Ubijam pianę z białek , dodaję połowę porcji migdałów, mieszam raz. Piekarnik rozgrzewam do 190 stopni. 


Kruche ciasto wyjmuję z lodówki, dzielę na dwie nierówne części. Większą rozwałkowuję i przenoszę do formy wyłożonej papierem do pieczenia. Spód smaruję dżemem, na nim wykładam pianę z białek. Na wierzchu układam resztę kruchego ciasta-ja rwę je palcami na kawałeczki. Placek piekę 20 minut . Po tym czasie wierzch posypuję migdałami i piekę kolejne 20 minut. 
Po ostudzeniu można posypać cukrem pudrem. 






środa, 22 kwietnia 2020

Spaghetti Carbonara

Co jak co, ale makaron ma wyjątkowe miejsce w mojej kuchni. Uwielbiam go w każdej możliwej postaci! A w takiej to już szczególnie. Carbonara. Za pierwszym razem jej nie polubiłam. Dlaczego? Ano by była to carbonara po polsku, z masą śmietanki.A jak wiadomo, ja i śmietanka to kiepski duet. Dlatego też niespecjalnie przypadła mi do gustu. Aż do czasu kiedy to wzięłam sprawy w swoje kulinarne ręce. Sama zaczęłam robić perfekcyjną carbonarrę! Jest po prostu idealna.Bardzo kremowy i delikatny sos, cudownie wysmażony boczek, i ten dodatek  Parmezanu! Pamiętajcie, ten makaron uda się tylko z tym serem. Żadnym innym. A jak Wy robicie Carbonarrę? Drużyna śmietanki, czy strzeżecie tradycyjnego przepisu?
Smacznego dnia!


Składniki:
Makaron spaghetti - ilość dowolna, ja na 2 osoby dałam 200 gramów
3 żółtka
50 gramów wędzonego boczku
3 ząbki czosnku
1/3 szklanki tartego Parmezanu
Sól
Pieprz

Makaron gotuję al dente.
Kroję boczek w bardzo drobną kostkę, siekam czosnek.. Na  rozgrzanej oliwie podsmażam boczek 3 minut, dodaję czosnek i smażę całość razem 5-6 minut.
W osobnej miseczce ubijam jajka razem z większością sera-2 łyżeczki zostawiam na wierzch, solę i pieprzę. Na patelnię przekładam makaron, zalewam jajecznym sosem, podgrzewam kilka sekund, następnie wyłączam grzanie i mieszam całość 2 -3 minuty, tak aby sos idealnie połączył się z makaronem, a ciepło uwolniło cały aromat sera. Danie posypuję odłożonym serem. Natychmiast podaję.

niedziela, 19 kwietnia 2020

Ciasto marchewkowe z białą czekoladą i orzechami


Uwielbiam to ciasto. Po prostu je uwielbiam. Jest mięciutkie i wyjątkowo aromatyczne. Korzenne przyprawy, orzechy i biała czekolada na wierzchu. I jest pysznie!Kiedy pierwszy raz je zrobiłam, wszyscy myśleli, że to piernik. A teraz nikt już się nie pomyli. Aromat ciasta marchewkowego jest naprawdę wspaniały. Moja dzisiejsza wersja jest mocno orzechowa, i czekoladowa. Ale tak biało-czekoladowa. Pyszna  polewa z białej czekolady, z odrobiną cynamonu i dodatkową porcją orzechów. Kombinacja, która na pewno poprawi humor! Mnie powitała słoneczna niedziela, żałuję, że muszę zostać w domu, ale nie będę się nudzić. Zarządzam dzień czytania,z  dobrym ciachem u boku!

Składniki:
4 starte marchewki-średniej wielkości
1,5 szklanki mąki orkiszowej tortowej
3 duże jajka
1 szklanka oleju rzepakowego
120 gramów cukru
15 orzechów włoskich
1 płaska łyżeczka proszku do pieczenia
1 łyżeczka mielonego cynamonu
Szczypta gałki muszkatołowej
Szczypta mielonego imbiru

Polewa:
80 gramów białej czekolady
3 łyżki śmietanki kremówki
Pół łyżeczki cynamonu mielonego
Kilka włoskich orzechów


Siekam orzechy.
Jajka ubijam z cukrem na jasny krem, następnie dodaję olej i dalej miksuję. Do masy jajecznej przesiewam mąkę z proszkiem do pieczenia i przyprawami, delikatnie mieszam. Na końcu do masy dodaję marchewkę i orzechy, dokładnie łączę wszystkie składniki. 
Tortownicę wykładam papierem do pieczenia, wylewam ciasto, piekę placek przez 50-55 minut w 185 stopniach. 
Kiedy placek się studzi szykuję polewę. Czekoladę rozpuszczam razem z kremówką i cynamonem. Ciepłą polewą smaruję ciasto, na wierzchu układam orzechy. 



piątek, 17 kwietnia 2020

Owsiane racuchy z jabłkami

Ha, jestem szczęśliwą posiadaczką zapasu drożdży. Dlatego też na szybki obiad w czasach kwarantanny zrobiłam racuchy. I to nie byle jakie,a  z mąki owsianej. Mąkę zrobiłam sama, w młynku do mielenia kawy, zmieliłam płatki owsiane. A tych też mam spory zapas, racuchy wyszły więcej zdrowsze i naprawdę smaczne. Do tego konfitura z czarnego bzu. Szybko, prosto i bardzo smacznie. Ostatnie tygodnie nie sprzyjają wielkiej kreatywności w kuchni, bo chociaż mamy więcej czasu na gotowanie, to równocześnie nie możemy swobodnie chodzić do sklepów i kupować poszczególne składniki. Ale ze składników, które mamy w domu, też można przygotować coś ciekawego, jak na przykład te racuchy. Spokojnego piątkowego wieczoru Wam życzę. U mnie dziś rządzi Spisek przeciwko Ameryce!



Składniki:
1/3 kostki drożdży
1 jajko
350 ml letniego mleka
400 gramów mąki owsianej
2 jabłka
1 łyżka cukru z prawdziwą wanilią
4 łyżki konfitury z bzu
Cukier puder
Masło klarowane do smażenia


W kubeczku ucieram drożdże z 5 łyżkami mleka, łyżka cukru i łyżką mąki. Odstawiam na kwadrans. 
W międzyczasie obieram jabłka i ścieram je na tarce. Do dużej miski wsypuję mąkę, wbijam jajko, dodaję zaczyn i resztę mleka. Mieszam składniki, na końcu dodaję jabłka. Ciasto będzie dość luźne, odstawiam je na pół godziny. 
Rozgrzewam masło, łyżką nabieram porcje ciasta, smażę placki przez 3 minuty z każdej strony. Podaję z konfiturą i cukrem pudrem.


środa, 15 kwietnia 2020

Makaron i tuńczyk

Obiad kryzysowy. Taki, który powstaje z zapasów. Jest tu makaron, puszka tuńczyka i puszka pomidorów. Z niczego powstało naprawdę świetne i sycące danie. Idealne na szybki obiad. Taki na ten trudny czas i na zwykły również. Taki kiedy to chwilami mamy dość nadmiaru czasu i nie chce nam się gotować. Bo to i fakt, bywają takie chwile, że nie z nadmiaru wolnego czasu nic nie chce się nam robić. Oczywiście nie mam na myśli, że każdy z nas wypoczywa całe dnie, ale brak możliwości spędzenia czasu po pracy w jakiś sensowny sposób, powoduje, że siedzę w domu i czuję się czasami zmęczona tym siedzeniem. Też tak macie? Czy można w ogóle zmęczyć się relaksem? Normalnie byłabym w siódmym niebie, ot, siedzenie  z książką i herbatką to ja lubię i lubuję się w tym. Ale co za dużo to niezdrowo. Czuję przesyt. Na szczęście to mija. Ale to co mi nie mija, to apetyt na ten makaron z tuńczykiem!


Składniki:
Makaron papardele
1 puszka tuńczyka w sosie własnym
1 puszka pomidorów-krojone bez skórki
1 średnia cebula
3 ząbki czosnku
Sól
Świeżo mielony pieprz
Olej rzepakowy

Gotuję makaron al dente. 
Siekam drobno czosnek i cebulkę. Podsmażam  na rozgrzanym oleju na złoto. Na patelnię przekładam pomidory razem z sokiem, chwilę podgrzewam, doprawiam, dodaję tuńczyka. Sos podgrzewam przez 5 minut. Makron przekładam na talerz, polewam sosem. 


sobota, 11 kwietnia 2020

Wesołych Świąt

Kochani, na ten trudny czas życzenia zdrowia, miłości i dużo nadziei. Pamiętajcie, by choć daleko być blisko siebie i celebrować radość!


czwartek, 9 kwietnia 2020

Manna. Maliny. Migdały.

Jak ja lubię te maliny. Nic na to nie poradzę, po truskawkach to moje drugie ulubione owoce! A jeszcze w miksie z kaszą manną.... Smak dzieciństwa. Uroczy smak dzieciństwa. Popołudnie jak u babci podczas letniego weekendu. Moja babcia ciągle częstowała mnie kaszką manną i zupą mleczną. Mama wolała mannę jako wersję na bolący brzuch, na wodzie z koperkiem i masełkiem. Ja zaś zdecydowanie wolałam słodką wersję. I takie śniadanko sobie zrobiłam. Na poprawę humoru! Manna, gorzka czekolada i migdały. Ale to było pyszne! Słodki, kojący smak dzieciństwa. I żadne wichury za oknem nie są mi straszne. Choć na moment czuję się jak szczęśliwe dziecko!


Składniki:
5 łyżek kaszy manny orkiszowej
2 garście malin
200 ml mleka migdałowego 
Duża garść płatków migdałowych
1 łyżeczka miodu
1 kostka gorzkiej czekolady

Podgrzewam mleko w garnuszku, dodaję kaszkę i garść malin, gotuję do zgęstnienia około 5 minut., ciągle mieszając. Słodzę kaszę miodem. Podaję z migdałami, malinami i czekoladą. 

wtorek, 7 kwietnia 2020

Kanapki owieczki

Jak zacząć dobrze nowy tydzień? Zabawnym śniadaniem. Na przykład przedświąteczną kanapką owieczkową. W sam raz dla małych i dużych łasuchów. Wystarczy kilka składników i najzwyklejsza kanapka staje się czymś oryginalnym. I co z tego, że maluchem już nie jestem? Ta kanapka poprawiła mi humor i przypomniała, że całkiem za niedługo będą święta! No i co z tego, że mówili nam nie bawcie się jedzeniem? Bawmy się nim od samego rana!



Składniki:
2 kromki ulubionego pieczywa
4 łyżki serka wiejskiego
Odrobina masła
Ząbek czosnku
Rzodkiewka
Liście bazylii

Siekam czosnek i łączę z masłem.
Chleb podgrzewam na suchej patelni z obu stron po minucie.
Ciepłe pieczywo smaruję masłem. Układam na nim serek, z rzodkiewki robię oczy owieczek. Paluszki łamię na pół i robię z nich nogi owieczek, z listków bazylii robię trawkę. I gotowe!




piątek, 3 kwietnia 2020

Chałwowo-bakaliowy tort

Nie jestem  zbyt mocna w tortach. Niestety nie jestem. Wychodzą mi tak sobie. Nie potrafiłam zrobić idealnego biszkoptu, takiego, który rozpływałby się w ustach. Kremy nie smakowały mi tak jak powinny. Zawsze były albo zbyt tłuste, albo zbyt słodkie i nijakie. Ale od  czego jest wyobraźnia! Wymyśliłam sobie tort idealny dla mnie. Leciutki biszkopt i wspaniały krem. Krem nie krem. Jogurt, chałwa i masa bakalii. Taki tort proponuję przygotować na najbliższe Święta. Będzie elegancką i smakowitą ozdobą stołu. Krem jest delikatny, lekki, nie zasłodzi nikogo, a zostawi raczej z poczuciem- nigdy nie jadłam/nie jadłem, lepszego tortu! Ja się w nim zakochałam. Zobaczcie jak prosto można przygotować zupełnie inny tort. Dekoracja jest dowolna, ja użyłam tego co miałam pod ręką i tego co odzwierciedla wnętrze tego ciasta. To co, kto chciałby zjeść kawałek takiego tortu?


Składniki: 
Biszkopt:
5 jajek
5 paczek budyniu śmietankowego
1/2 szklanki cukru
Pół łyżeczki proszku do pieczenia
Szczypta soli

Krem:
300 gramów chałwy
450 gramów jogurtu greckiego
3 łyżki cukru pudru
3 pełne garście mieszanki studenckiej
3 duże mandarynki

Poncz:
3 łyżki wody
Sok z połowy cytryny

Dekoracja:
1 mandarynka
8 kostek czekolady
Duża garść bakalii
Dodatkowo:
masło i bułka tarta do formy


Oddzielam białka od żółtek. Białka ubijam na sztywną pianę z solą, partiami dodaję cukier. Gdy piana jest lśniąca i sztywna dodaję pojedynczo żółtka cały czas miksując masę. Następnie dodaję partiami budyń z  proszkiem do pieczenia, cały czas miksuję składniki ciasta. 
Dno tortownicy smaruję masłem i posypuję bułką- boki tortownicy mają pozostać czyste. Wylewam ciasto, piekę biszkopt 35 minut w 180 stopniach. Studzę. 
Siekam chałwę, miksuję mikserem. Dodaję partiami jogurt grecki i cukier puder, miksuję przez chwilę. Obieram mandarynki, dzielę na cząstki, a te na połówki. Siekam bakalie, dodaję je z owocami do kremu. 
Biszkopt dzielę na pół. Lekko nasączam połową ponczu, smaruję blat połową porcji kremu, przykrywam drugim biszkoptem, lekko dociskam. Wierzch smaruję resztą kremu. Dowolnie dekoruję bakaliami, mandarynkami i czekoladą. 


poniedziałek, 30 marca 2020

Szwedzkie ciasto z jabłkami

Takie proste, nawet banalne ciasto. Ciasto z jabłkami, bez miksera, bez kłopotu. Ale, ale, jest zupełnie inne. Wszystko to zasługa kardamonu! Ten cudowny aromat sprawia, że ciasto pięknie pachnie, jest takie rozgrzewające, kojące, wyjątkowo apetyczne. Lekko korzenny aromat, idealnie pasuje do jabłek. Kawałek takiego ciasta, przenosi w zupełnie inny wymiar przyjemności.A jak wiadomo, teraz potrzebujemy jak najwięcej chwil, które przyniosą nam radość, ukojenie i odprężenie. Dla mnie najprzyjemniejszy moment dnia, to wczesny wieczór, ja, książka, kubek dobrej herbaty-obecnie rabarbarowy sorbet i kawałek ciasta. Jestem prawie pewna, że wszystkie składniki macie w domu i możecie upiec ten pyszny placek. Spróbujcie i wpuście trochę magii w nowy tydzień. Dużo zdrowia i pyszności na ten czas!




Składniki:
150 gramów masła
2 duże jajka
3 małe jabłka-najlepsza jest szara reneta
250 gramów mąki pszennej
2 łyżki mleka
1 łyżeczka proszku do pieczenia
80 gramów cukru
4 łyżki brązowego cukru
2 łyżeczki kardamonu

Dodatkowo bułka tarta i masło do tortownicy


Jabłka obieram, kroję w plastry, Posypuję owoce  2 łyżkami brązowego cukru i  cynamonem. Odstawiam na bok.
W garnuszku topię masło razem z karadmonem i cukrem. Odstawiam na kilka minut. Do masy dodaję jajka i ubijam na jednolitą masę. Następnie przesiewam mąkę z proszkiem do pieczenia.
Tortownicę smaruję masłem i wysypuję bułką tartą. Wylewam ciasto. Na wierzchu układam plasterki jabłek, posypuję odrobiną kardamonu i resztą brązowego cukru. Ciasto piekę 45 minut w 190 stopniach. Podaję po ostudzeniu.






sobota, 28 marca 2020

Babka bananowo-czekoladowa z kruszonką

To ciasto w zasadzie jest ciastem ratunkowym. Banan i czekolada od razu dodadzą energii i obudzą do życia! No i nie oszukujmy się, ta babka naprawdę każdym swoim składnikiem poprawia nastrój, a czego jak czego, ale obecnie potrzebujemy dobrego humoru! Zróbcie ją dla rodziny, zróbcie z dziećmi, zróbcie dla samego siebie. Babka jest prosta do zrobienia, wyjątkowo czekoladowa i pysznie bananowa. Miękka, z bardzo chrupiącą górą i aksamitnie czekoladowym wnętrzem. Idealna na regenerację po sobotnich porządkach, wiem, że słońce kusi, wiem, że chce się wyjść, ja jednak zakopałam się w porządkach, a potem mam babkę, i zjem z czystym sumieniem kilka kawałków tego wypieku. A może tak Wam posmakuje, że zrobicie ją również na Święta? Koniecznie spróbujcie! I pamiętajcie, zostajemy w domu, pieczemy, sprzątamy, gramy w gry. Co kto lubi.


Składniki:
2 duże, bardzo dojrzałe banany
150 gramów masła
80 gramów gorzkiej czekolady
2 duże jajka
6 łyżek cukru
1 paczka cukru z prawdziwą wanilią
200 gramów mąki pszennej
2 czubate łyżki kakao
1 łyżeczka proszku do pieczenia
Szczypta soli

Kruszonka:
50 gramów masła
5 łyżek mąki pszennej
3 łyżki cukru z wanilią
Dwie garście płatków migdałowych

Dodatkowo: masło i bułka tarta do formy


Banany rozgniatam na puree.
W garnuszku roztapiam czekoladę z mlekiem, chwilę studzę.
Przy pomocy miksera ubijam masło z cukrami na jasny krem. Następnie kolejno dodaję jajka. Dalej ubijam aż składniki się połączą. Do masy dolewam roztopioną czekoladę, dokładnie miksuję. Przesiewam mąkę z proszkiem do pieczenia i kakao, wprost do maślanej masy, delikatnie mieszam. Na sam koniec dodaję puree z bananów, bardzo delikatnie łączę je z ciastem.
Keksówkę smaruję masłem i wysypuję bułką tartą, przelewam ciasto do formy- będzie dość gęste. Rozgrzewam piekarnik do 185 stopni. W międzyczasie szykuję kruszonkę. Wszystkie składniki na kruszonkę łączę i grubą kruszonką posypuję wierzch ciasta.
Babkę piekę 55 minut 185 stopniach.

środa, 25 marca 2020

Zdrowa Pina Colada

Dziś zapraszam na pyszny napój. Z powodzeniem zastąpi deser, albo i śniadanie. Jego lekki, orzeźwiający smak, dodaje energii i syci.A dot tego to porcja witamin i składników, które są ważne dla organizmu. Można go wypić zamiast śniadania, albo potraktować jako zdrowy i pyszny deser. Napój jest naprawdę sycący i wyjątkowo tropikalny! Poprawia humor i dodaje porcji zdrowej i energii. Umilmy sobie taki dzień jak dziś, słodkim i zdrowym napojem. Nie wiem jak Wam, ale mi już troszkę brakuje cierpliwości,a  jeszcze tyle przed nami!


Składniki:
4 krążki ananasa
200 ml mleczka kokosowego
100 ml świeżo wyciśniętego soku z pomarańczy
100 ml wody mineralnej
Ewentualnie łyżeczka miodu


Ananasa umieszczam w kielichu blendera, razem w mleczkiem kokosowym miksuję na gęstą masę, dodaję sok pomarańczowy i wodę mineralną. Napój można dosłodzić odrobiną miodu. Najlepiej smakuje schłodzony.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...