Kontakt:

magda_girsztowt@wp.pl

piątek, 27 września 2019

Placki Babci Stasi

Moja babcia wiedziała czym poprawić mi nastrój. Były to jej placki z jabłkami. Zawsze wychodziły po prostu idealne. Niezbyt słodkie, delikatne, chrupiące pełne jabłek, po prostu idealne. Uwielbiam przywoływać miłe wspomnienia, wtedy więc robię sobie talerz takich placków. Jesienne jabłka są do nich idealne! Ostatnio moja przyjaciółka prosiła mnie o przepis na proste placki, oczywiście podałam jej przepis na te proste, kefirowe placuchy. Jej dzieci były zachwycone, tak samo jak i ona. Nie da się zepsuć, są pyszne, jako słodki obiad, jako podwieczorek, smakują świetnie na śniadanie i na kolację. Ja je uwielbiam, od wielu, wielu lat, pojawiają się regularnie na moim stole. Najpierw robiła je babcia, potem mama, potem ja. Dziś mam nastrój sentymentalny, jak to bywa jesienią. Wyciągam więc rodzinny przepis i robię olbrzymią paterę placków. Jemy je wszyscy i od razu jest przyjemniej. I milej czeka się na weekend.



Składniki na 35  małych placków:
400 ml kefiru
2 duże jajka
300 gramów mąki pszennej
1 łyżeczka proszku do pieczenia
4 duże jabłka ( u mnie championy)
1 łyżka ekstraktu waniliowego
Olej rzepakowy
Cukier puder


Jabłka myję, obieram ze skórki i kroję w kostkę.
Do kefiru dodają całe jajka i wanilię, mieszam trzepaczką, aż wszystkie składniki się połączą. Dosypuję mąkę z proszkiem do pieczenia, mieszam tak aby nie było grudek, na końcu dodaję jabłka.
Rozgrzewam olej, smażę placki 3 minuty z jednej strony i 2 minuty z drugiej, aż będą ładnie złote.

wtorek, 24 września 2019

Omlet z serem i szynką

Szybkie śniadanie? Omlet. Zawsze się udaje i robi w kilka sekund. Nawet w te najbardziej zabiegane poranki. Ostatnio miałam mało czasu, pracowity dzień w  perspektywie i duży głód. Musiałam więc zjeść solidne, ale i szybkie śniadanie.Co dziwne, nie miałam ochoty na słodki poranek, ciągnęło mnie ku wytrawnemu omletowi. Ten wtorek był naprawdę dziwny, ciężki i wyjątkowo męczący. Ale dzięki udanemu porankowi, dzielnie zniosłam wszystkie wyzwania. Aczkolwiek nie będę udawać, marzy mi się już spokojny weekend i prawdziwe poranne lenistwo!



Składniki:
2 jajka
1 duży plaster szynki konserwowej
1 duży plaster sera
1 łyżka mąki
3 łyżki mleka
Sól
Pieprz
Szczypiorek
Masło klarowane

Rozbijam jajka, ubijam z mlekiem, solą i pieprzem. Dodaję mąkę i delikatnie mieszam całość.
Szynkę i ser kroję w drobną kosteczkę, siekam szczypiorek. Szynkę i szczypiorek dodaję do masy omletowej. Podgrzewam masło klarowane, wylewam masę jajeczną, smażę 2 minuty z jednej strony, przewracam na drugą stronę, posypuję serem i dosmażam minutę.
Podaję zaraz po przygotowaniu.

sobota, 21 września 2019

Ciastka czekoladowe z palonym masłem


Weekend. Dziś zapraszam na przepis, na niezwykle czekoladowe ciacha. Nie od dziś wiadomo, że jesień pachnie i smakuje czekoladą. Takie ciastka pasują więc idealnie. Są jesienne, poprawiają humor i dodają energii. Ostatnie były przedsmakiem jesieni, szarość i deszcze skutecznie zatrzymały mnie w domu. Nie miałam ochoty by rano wstawać,a  po pracy najchętniej od razu poszłabym spać. Prognozy na weekend były obiecujące, ale jak na razie sobota wita kolejną porcją szarości i lekkiego deszczu. Czyli mamy taki dzień, kiedy ciacho czekoladowe jest niezbędne. Do tego herbatka, u mnie imbirowa z dużą ilością pomarańczy. Po szybkim spacerze i porządkach, to idealny duet, na to sobotnie popołudnie. 

Składniki:
125 gramów masła
3 łyżki kakao
5 łyżek brązowego cukru
1 duże jajko
200 gramów mąki pszennej
50 gramów posiekanej czekolady
Ekstrakt waniliowy

Masło topię w garnuszku, trwa to około 8 minut, powinno zrobić się brązowe i zacząć orzechowo pachnieć. Lekko je studzę, dodaję ekstrakt waniliowy. 
Do masła dodaję jajka, kakao, cukier i mąkę, łyżką mieszam wszystkie składniki. Na końcu dosypuję czekoladę. 
Łyżką formuję ciastka, piekę je 12 minut w 190 stopniach. Po upieczeniu są dość miękkie, po wystudzeniu bardzo kruche. 




środa, 18 września 2019

Serniczek z patelni z morelami

Dzisiejszy poranek nie nastroił mnie optymistycznie. Za oknem szarość, deszcz i wichura. Z wielkim trudem wstałam z łóżka i zebrałam się by iść do pracy. Czułam, że to będzie ciężki dzień. A kiedy mam w perspektywie taki sobie dzień, to wiem, że muszę przygotować smaczne śniadanie, które mnie pozytywnie nastroi. Tym razem wybór padł na serniczki z patelni z morelami. Smak i zapach sernika o poranku od razu dodał mi wigoru. A słoneczny kolor moreli, choć na chwilę zamienił szarość na letnie słońce. Po takim śniadaniu, nawet ciężki dzień w pracy, nie jest taki zły. Aczkolwiek mam nadzieję, że prognozy się sprawdzą, i po tym pogodowym szaleństwie, przyjdzie spokój.




Składniki:
150 gramów twarożku
1 jajko
5 łyżek mąki pszennej
Ekstrakt waniliowy
3 morele
Masło klarowane

Morele myję i  obieram, kroję na kawałki.
Oddzielam biało od żółtka. Białko ubijam na lekką piankę, żółtko łączę z twarożkiem, dodaję wanilię, i mąkę, łączę składniki. Na koniec dodaję pianę i morele.Delikatnie mieszam. 
Rozgrzewam masło na patelni, z masy formuję placuszki,smażę je po 3 minuty z każdej strony. 
Można je podać z cukrem pudrem, i owocami. 





sobota, 14 września 2019

Keks z borówkami i czekoladą


Jestem chyba uzależniona od keksów. Po prostu uzależniona! Zawsze będą mi się kojarzyły z ciocią Klarcią. To ona nauczyła mnie je piec. I nauczyła eksperymentować ze smakami i dodatkami. Na ten weekend przygotowałam wersję z borówkami i czekoladową polewą. Takie lekkie, delikatne i pyszne ciasto z owocowym akcentem. Bardzo pasuje do pracowitej soboty. Ten dzień stoi pod znakiem prac porządkowych i zakupowych. Zakupy połączyłam z długim spacerem, nasyciłam się witaminą D, zaraz zabieram się za gotowanie rosołu, a potem czekają mnie przedjesienne prace balkonowe, czyli zmiana aranżacji, rządzą wrzosy. A na spokojniejsze popołudnie, usiądę w ulubionym fotelu, z książką i zjem ten pyszny keks!


Składniki:
150 gramów masła
3 jajka
250 gramów mąki pszennej
50 gramów mąki ziemniaczanej
80 gramów cukru
1 łyżka proszku do pieczenia
3 łyżki mleka
1/3 szklanki borówek
5 łyżek rozpuszczonej czekolady
1 łyżka ekstraktu waniliowego

Dodatkowo:
masło i bułka tarta do formy

|Owoce myję. 
Rozdzielam białka od żółtek. 
Masło ubijam z cukrem i wanilią na jasny krem. Dodaję żółtka i mleko, dokładnie ucieram. 
Przesiewam oba rodzaje mąki z proszkiem do pieczenia, dokładnie łączę z masą maślaną. 
Ubijam białka na sztywną pianę, delikatnie łączę z ciastem. 
Keksówkę smaruję masłem i posypuję bułką tartą, wylewam ciasto, wierzch posypuję borówkami, lekko je wciskam w ciasto. Keks piekę 45 minut w 190 stopniach, studzę. 
Przestudzone ciasto polewam roztopioną czekoladą i posypuję odrobiną borówek. 



czwartek, 12 września 2019

Budyń z masłem orzechowym


Masło orzechowe zjem zawsze i wszędzie. Tak samo jak budyń. Nie jadłam jednak nigdy budyniu z dodatkiem orzechowego masła, postanowiłam więc zrobić swoją wersję. Efekt? Świetny. Pyszny budyń o konkretnym smaku masła orzechowego z kawałkami orzeszków. Mi ten budyń umilił wtorkowe popołudnie. Takie nieco jesienne i deszczowe. Niezbyt miłe. Zimne i szare. Mam nadzieję,że weekend zaskoczy mnie nieco ładniejszą pogodą. A na razie testuję przepisy na wieczorne umilacze. Ten budyń z pewnością będzie się pojawiał się w mojej kuchni. 


Składniki:
300 ml mleka sojowego waniliowego
3 czubate  łyżki masła orzechowego
1 czubata łyżeczka mąki ziemniaczanej
1 łyżka syropu klonowego
Ziarna kawy w czekoladzie ( opcjonalnie)

200 ml mleka zagotowuję. W reszcie mleka rozrabiam mąkę i masło orzechowe, mieszam dokładnie składniki, mieszankę wlewam na mleko, i gotuję do zgęstnienia-około 5 minut. 
Na koniec dosładzam budyń syropem klonowym, podaję z ziarnami kawy w czekoladzie. 


poniedziałek, 9 września 2019

Placuszki jogurtowe z brzoskwiniami

Na placki nigdy nie trzeba mnie dwa razy namawiać. Placki kocham. Szczególnie te na słodko. Teraz, kiedy jest sezon na świeże brzoskwinie, mogłabym je jeść codziennie. Takie placki robi się kilka chwil, są lekkie, delikatne i bardzo owocowe. W sam raz na śniadanie! A takie śniadanie na ciężki dzień, to bajka. A ten tydzień zapowiada się dla mnie wyjątkowo wręcz pracowicie. Dlatego po tak pysznym śniadaniu, z dobrym nastawieniem, odpowiednio najedzona, idę stawić czoła wszystkim wyzwaniom. A już najbardziej tym pogodowym. Czy wspominałam, że deszczowe poranki, nie są tym co lubię najbardziej?


Składniki:
1 duże jajko
150 gramów jogurtu naturalnego
2 brzoskwinie
150 gramów mąki pszennej
Pół łyżeczki proszku do pieczenia
1 łyżka cukru waniliowego
Masło klarowane do smażenia

Owoce myję, obieram i kroję na plasterki, połowę kroję w kostkę.
Ubijam jajko z jogurtem, dodaję cukier waniliowy, mąkę i proszek do pieczenia. Masa powinna być dość gęsta. Do ciasta dodaję  owoce pokrojone w kostkę.
Rozgrzewam masło, smażę średniej wielkości placki po 3 minuty z każdej strony. Podaję je z resztą owoców.


sobota, 7 września 2019

Czekoladowy krem z malinami

Wiecie, że krem czekoladowy doczekał się swojej piosenki? Moja miłość do wszystkiego co w swoim składzie zawiera czekoladę, również zasługuje na osobną pieśń. Tę  miłość do czekoladowego smaku mam we krwi, po tacie. Ja i mój brat jesteśmy największymi wielbicielami czekoladzie na naszej planecie, kiedy więc znów wypadły urodziny mego brata, postanowiłam połączyć jego ukochany duet, maliny i czekoladę. Tym razem wyszedł mi taki oto krem. Na kokosowej śmietance, o mocno czekoladowym smaku. Prosty w przygotowaniu, lekki w konsystencji i o pysznym smaku! Idealny na weekend. A ten weekend, niestety nie przypomina tego sprzed tygodnia. Zamiast upałów i chwil nad wodą, rozgrzewam się żurawinową herbatką, i zanurzam w porządkach.



Puszka śmietanki kokosowej
100 gramów deserowej czekolady
1 łyżka ekstraktu waniliowego
Kilkanaście biszkoptów
Dwie garście malin
Kieliszek nalewki wiśniowej

Śmietankę chłodzę w lodówce, najlepiej wstawić ją na całą noc do lodówki, odlewam płyn, stałą cześć ubijam z ekstraktem waniliowy na puszysty krem.
Czekoladę topię w kąpieli wodnej, studzę, dodaję do śmietanki kokosowej, dokładnie łączę, odstawiam na minimum kwadrans do lodówki.
Biszkopty układam na dnie pucharków, polewam je odrobiną wiśniówki, wykładam krem, posypuję malinami.

wtorek, 3 września 2019

Brzoskwinie z kruszonką


Są takie momenty, że deseru pragnie się tu i teraz. Po prostu natychmiast. Nie tam za jakieś dwie czy trzy godziny. Są też takie chwile, kiedy w lodówce nie ma za wiele składników, by wyczarować choćby podstawowe ciasto. Bo tego za mało, a tego w ogóle nie ma. I co zrobić? Można posłużyć się gotowcem, ale przygotować brzoskwinie pod kruszonką z migdałami. Deser, który robi się po prostu błyskawicznie, a smakuje wspaniale. Lekki, owocowy, delikatny w smaku. Bardzo lekki. Łączy w sobie kruchość kruszonki, świeżość brzoskwini i kremowy smak migdałów. Ach, rozmarzyłam się i chyba zaraz znów przygotuję sobie taki deser. Wieczory coraz dłuższe, pieczone, gorące owoce smakują mi coraz bardziej i bardziej....


Składniki:
4 brzoskwinie
50 gramów masła
80 gramów mąki orkiszowej
4 łyżki brązowego cukru
1 łyżka cukru z prawdziwą wanilią
Kilkanaście migdałów


Owoce myję, kroję na połówki, usuwam pestki. W miejsce po pestkach wkładam migdały.
Topię masło, chwilę studzę. W misce łączę mąką z cukrami, dolewam masło, zagniatam kruszonkę, posypuję nią owoce.
Brzoskwinie piekę 25 minut w 190 stopniach. Najlepiej smakuje z  lodami .






Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...