Kontakt:

magda_girsztowt@wp.pl

sobota, 31 sierpnia 2019

Jogurtowe muffiny z malinami i białą czekoladą

Maliny i biała czekolada, jak dla mnie to po prostu niezwykle smaczny duet. Takim muffinom nie można się oprzeć! Są leciutkie, idealne na upały, bo nic się nie topi, nie muszą leżeć w lodówce,. świetnie smakują jedzone na świeżym powietrzu, na przykład podczas długiego spaceru nad rzeką. Ostatnio to moje ulubione muffiny. Robią się błyskawicznie i niesamowicie poprawiają nastrój. Tego dziś potrzebowałam, naprawdę długiego spaceru w samotności i porcji słodkości. I od razu mi lepiej, sprawdźcie sami! 

Składniki:
50 gramów białej czekolady
4 garście malin
300 gramów jogurtu naturalnego
5 łyżek oleju rzepakowego
2 jajka
300 gramów mąki pszennej
1 łyżka proszku do pieczenia
6 łyżek cukru trzcinowego
Ekstrakt waniliowy


Siekam czekoladę, maliny przepłukuję. 
W misce ubijam jajka z cukrem i wanilią, dolewam jogurt i olej, łączę składniki. 
Przesiewam mąkę z proszkiem do pieczenia, dodaję do płynnych składników, mieszam tylko do połączenia się składników. Dodaję maliny i czekoladę, raz mieszam masą. 


Formę do muffinek, wykładam papilotkami, napełniam je ciastem do 3/4 wysokości. Babeczki piekę przez 25 minut w 185 stopniach. 


środa, 28 sierpnia 2019

Zielone orzeźwienie

Wróciły upały. Mam wrażenie, że codziennie jest coraz i coraz, to cieplej. Pogoda nas rozpieszcza. Co prawda wczorajszy powrót do domu, 450 km, w 35 stopniowym upale, był pewnym wyzwaniem, ale podróż minęła zaskakująco sprawnie. Jak tylko wróciłam do domu, przygotowałam sobie wielki dzbanek orzeźwiającego napoju. Zielona herbata z malinami, limonką i cytryną. Do tego suszona pigwa i mięta. Pysznie, lekko i orzeźwiająco!
Po 4 dniach rodzinnego imprezowania - przed i poweselenego, czuję się jakby przejechał po mnie czołg. Albo i ze dwa czołgi. Na szczęście ten tydzień jest taki krótki. Co prawda ciągle mam wrażenie, że mamy niedzielę, ale jeszcze moment i kolejny weekend. I chwila wytchnienia.



Składniki:
2 łyżki zielonej herbaty sypanej
1,5 litra wody
Garść suszonej pigwy
Pół limonki, pokrojonej w plastry
3 plastry cytryny
3 garście malin
Garść listków mięty
Łyżka miodu

Zieloną herbatę  i suszoną pigwę zalewam wrzątkiem, studzę 10 minut.
Do napoju dodaję plastry cytryny i limonki oraz maliny, dosładzam miodem, chłodzę napój w lodówce.

piątek, 23 sierpnia 2019

Ciasto cytrynowe z kruszonką

To jest naprawdę bardzo, ale to bardzo cytrynowe ciasto. Jego zapach jest urzekający! I ten aromat! Miękkie i intensywnie cytrynowe ciasto, wspaniale kontrastuje z chrupiącą kruszonką. To takie proste, codzienne niemal ciasto.  W sam raz na popołudnie. Pachnie wyjątkowo intensywnie, mocno cytrynowo, orzeźwia swoim kwaskowatym smakiem. Ten weekend ma być prawdziwie upalny, więc cytrynowe ciasto, z pewnością będzie pasować idealnie. Ja ruszam w podróż przez pół kraju. Celem będzie wielkie, rodzinne wesele. Co prawda nie jestem fanką wesel, raczej nie lubię weselnej muzyki, i żenujących zabaw, ale wesela, są okazją, gdzie można sprawić sobie nową kreację i nie mieć przy okazji wyrzutów sumienia. Moja, a jakże, rabarabarowa sukienka, czeka na jutrzejszą zabawę. A Wy  łapcie przepis na cytrynowe ciacho. Nasycona rodzinną atmosferą, wracam za kilka dni. 

Składniki:
2 cytryny
3 duże jajka
200 ml kefiru
100 gramów masła
350 gramów mąki pszennej
1 łyżeczka proszku do pieczenia
100 gramów cukru
Kruszonka:
50 gramów masła
1 cytryna
2 paczki cukru waniliowego
50 gramów mąki pszennej
Dodatkowo:
Cukier puder


Wszystkie cytryny dokładnie myję i parzę wrzątkiem. Ścieram skórkę, wyciskam sok. Zostawiam łyżkę skórki i 2 łyżki soku. 
Masło ucieram na jasny krem razem z cukrem. Dodaję sok i skórkę z cytryny, dolewam kefir i ucieram dalej. 
Przesiewam mąkę z proszkiem do pieczenia, dodaję partiami do ciasta i łączę składniki. 
Szykuję kruszonkę. Roztapiam masło razem z pozostałą skórką i sokiem z cytryny. Chwilę studzę, dodaję mąkę i cukier, zagniatam składniki palcami na luźną kruszonkę. 
Tortownicę wykładam papierem do pieczenia, wylewam ciasto, posypuję je kruszonką. Placek piekę 55 minut w 185 stopniach. Posypuję obficie cukrem pudrem. 



wtorek, 20 sierpnia 2019

Kąski z kurczaka w miodowo-imbirowym sosie

Długi weekend, miał być długi, wyszedł krótki! Sama nie wiem jak to zleciało? Pierwszego dnia leniłam się w rodzinnym gronie, no dobrze, zaliczyłam solidny spacer, zakończony jeszcze solidniejszą porcją lodów. Dzień drugi to uzupełnienie książkowych zapasów w bibliotece i kolejne leniwe domowe chwile. Sobota, trzeci wolny dzień. Zamiast lenistwa było aktywnie. Cały dzień poza domem, wykorzystałam wszystkie zalety swojego położenia na mapie. Był las, było jezioro, było morze. W niedzielę ciąg dalszy domowego lenistwa. A w poniedziałek wielkie zaskoczenie, że trzeba iść do pracy. I o dziwo, szef nie zamierza się lenić, a przy okazji nie pozwala lenić się mi. Ale za moment kolejny wyjazd i kolejnych kilka wolnych, ale tym razem zupełnie nieleniwych dni. A w międzyczasie zapraszam na obiad, taki obiad na zwalczenie lenistwa. Intensywne smaki dodają energii i pobudzają zmysły. Niby zwykły kurczak, ale podany w świetny i oryginalny sposób. Spróbujcie!



Składniki:
0.5 kg piersi z kurczaka
2 jajka
3 łyżki mąki ziemniaczanej
2 łyżki mąki orkiszowej
Po łyżeczce: czosnku granulowanego, słodkiej papryki i imbiru
Sól
Pieprz

Sos:
5  czubatych łyżek miodu
5 cm kawałek imbiru
3 ząbki czosnku
1 cytryna
2 łyżki octu ryżowego
1 czubata łyżka brązowego cukru
1 łyżka sosu Sriraha
Sól
Pieprz
Czubata łyżka oleju rzepakowego


Mięso przepłukuję i kroję w średniej wielkości kostkę.
Ubijam jajka z 2 łyżkami wody. W osobnej misce łączę oba rodzaje mąki i wszystkie przyprawy. Kawałki kurczaka zanurzam w jajku, a następnie w panierce. Przekładam je na blachę do pieczenia, wyłożoną papierem. Kąski piekę 20 minut w 190 stopniach, po 10 minut  z każdej strony.
Kiedy piecze się mięso, szykuję sos. Siekam bardzo drobno czosnek i imbir. Z cytryny ścieram skórę i wyciskam sok. Rozgrzewam olej, podsmażam czosnek z imbirem przez 3 minuty, następnie dodaję miód i skórkę z cytryny, podsmażam kolejną minutę. Do sosu dodaję sok z cytryny, ocet, brązowy cukier, sos Sriraha oraz sól i pieprz. Podgrzewam przez 5 minut. Sos powinien być lepki. Do garnka z sosem, przekładam upieczone kąski, kilka razy mieszam, tak aby sos oblepił mięso.
Podaję z ryżem i sałatą.

piątek, 16 sierpnia 2019

Najprostsze ciasto z nektarynkami

Wczoraj miałam leniwy i domowy dzień. Celebrowany bardzo powoli i bardzo dostojnie. Późne śniadanie, długi, długi spacer- w końcu nie padało, potrójnie czekoladowe lody i wieczorny maraton serialowy. Było naprawdę fajnie!
Dziś mam wolny dzień i obudziłam się ogromną ochotą na domowe ciasto. Ale byłam też w stanie rozleniwienia, musiałam więc upiec coś, co robi się raz i dwa, i nie zajmuje za dużo sił i energii. Tak powstało najprostsze ciasto z nektarynkami.To jedno z najprostszych ciast świata. Robi się błyskawicznie, smakuje zaś rewelacyjnie. Szczególnie na ciepło, z gałką lodów o smaku karmelowych. Sprawdzone! To ciasto idealne kiedy przychodzą niezapowiedziani gości, albo na tę chwilę, gdy niezapowiedzianie nachodzi nas ochota na coś słodkiego. A czy może być lepszego niż porcja domowego ciasta? Tak samo smaczna na ciepło, jak i zimno? Idealnie owocowa, ani krucha, ani babkowata, idealnie pomieszana w konsystencji. Po prostu świetna. I ta fantastyczna skorupka na wierzchu. Po prostu niebo w gębie. To co, obieracie nektarynki i pieczecie ciasto?


Składniki:
5 dużych nektarynek
200 gramów mąki orkiszowej
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1/2 szklanki cukru
100 gramów masła
1 paczka cukru z prawdziwą wanilią
200 gramów śmietany 18 %
1 łyżka cynamonu
Dodatkowo: masło, cukier puder


Nektarynki myję i obieram, kroję w półplasterki.
Siekam masło razem z cukrami , dodaję mąkę i proszek do pieczenia, na koniec wlewam śmietanę. Mieszam składniki ciasta.
Dno naczynia do zapiekania smaruję masłem, wykładam plastry nektarynek, posypuję je cynamonem. Wykładam ciasto na wierzch. Piekę deser przez 35 minut w 190 stopniach.
Posypuję cukrem pudrem.

środa, 14 sierpnia 2019

Schab w kremowym sosie z koperkiem i marchewką

Fajny ten tydzień. Taki krótki, niby środa, a jakby piątek. Co prawda w pracy, w związku z tym krótkim tygodniem, od poniedziałku każdy miał stan przedzawałowy z przepracowania, ale plan wyrobiony, za kilka chwil zacznie się długi weekend. Co prawda planów totalnie brak, no może poza jednym-wyspać się, ale te dwa wolne od pracy dni, bardzo mnie cieszą. Te dni zaplanuję spontanicznie, może wycieczka rowerowa? Spacer nad morzem? Domowe lenistwo? Wszystko w zależności od pogody i ochoty. A na razie zostawiam Wam przepis na pyszne danie obiadowe, dla tych, którym znudziły się zwykłe schabowe, polecam schab w sosie koperkowym z marchewką. Mięso jest niezwykle delikatnie, miękkie i aromatyczne. Sos jest kremowy i jakby idealnie stworzony do schabu. Musicie spróbować. 

Składniki:
2 kotlety schabowe bez kości
1 marchewka
1 mała cukrowa cebulka
1 ząbek czosnku
Garść koperku
100 ml śmietanki kremówki
1 łyżka oleju rzepakowego
100 ml bulionu 
Sól
Pieprz
Do podania:
tłuczone ziemniaki, mizeria
Mięso myję, kroję w średniej wielkości kostkę. 
Rozgrzewam olej, smażę mięso przez 2 minuty z każdej strony, następnie dodaję sól i pieprz. 
W międzyczasie kroję marchewkę w plastry, siekam drobno cebulkę i czosnek. Na patelnię wrzucam cebulę z czosnkiem, smażę 2 minuty i dodaję marchewkę. Podsmażam zawartość patelni przez 2-3 minuty. Zalewam całość bulionem, siekam koperek i wrzucam na patelnię, duszę potrawę przez 30 minut. Po tym czasie odlewam 2 łyżki sosu, dodaję do śmietanki i wlewam ją na patelnię, podgrzewam danie przez  5- 6 minut. Podaję z ziemniakami i mizerią. 

niedziela, 11 sierpnia 2019

Orkiszowe ciasteczka

Ciasteczka i kubek pysznej herbaty. Tym razem zielonej o smaku truskawek ze śmietaną. I czytam książkę i podjadam ciasteczka. Brzmi jak opis jesiennego dnia, ale taki to jesienny tydzień nam się trafił. Ci co przyjechali na wakacje, musieli być rozczarowani. Nikt chyba nie lubi odpoczywać w hotelowym pokoju, zamiast prażyć się na plaży, albo spacerować uroczymi uliczkami gdańskiej starówki. Ilość burz jaka nawiedziła Gdańsk wyjątkowo mnie zaskoczyła. Padało codziennie i prawie przez cały dzień. Ale dzięki temu mogłam z czystym sumieniem oddać się relaksującym chwilom przy pieczeniu nieco jesiennych ciastek. Cynamon, żurawina, kremowość wanilii. Do tego gorąca herbata. Te ciasteczka są wyśmienite, musicie je upiec i cieszyć ich smakiem.


Składniki:
1 szklanka mąki orkiszowej pełnoziarnistej
2 jajka
100 gramów masła
3 łyżki płatków orkiszowych pełnoziarnistych
4 łyżki miodu
2 garście rodzynek
Duża garść żurawiny
1 łyżeczka proszku do pieczenia
Ekstrakt waniliowy
Szczypta cynamonu


Rodzynki i żurawinę zalewam wrzątkiem i odstawiam na 10 minut.

Masło ucieram z miodem, wanilią i cynamonem, dodaję jajka i ucieram na jednolitą masę. Dosypuję mąkę, łączę składniki. Na koniec dodaję płatki orkiszowe i bakalie. Zagniatam ciasto, urywam z niego kulki, spłaszczam je.

Blachę do pieczenia wykładam papierem, układam ciasteczka, piekę je 20 minut w 185 stopniach.

środa, 7 sierpnia 2019

Mleczne brownie z czereśniami

Brownie. Moja wielka, wielka miłość. Czereśnie to zaś moja kolejna sympatia. Postanowiłam połączyć czekoladowość brownie, z przyjemnym smakiem czereśni. Wyszło mi ciasto pierwsza klasa. Czekoladowe, nieprzesłodzone, wilgotne i rozpływające się w ustach.  To ciasto zrobiłam zaraz po powrocie do domu z wakacji. 10 dni bez pieczenia- to było zdecydowanie za długo! Ale też nie chciało mi się tracić pół dnia na zabawy w kuchni, to ciasto robi się szybko. Słodycz, miesza się z cudownie orzeźwiającym smakiem czereśni. Jak dla mnie to ciasto idealne, na bardzo leniwe chwile. Na piknik, na plotki z przyjaciółką. Można też upiec je dla samego siebie. I poprawić nastrój czekoladową przyjemnością... To co, pieczemy?


Składniki:
100 gramów mlecznej czekolady
2 duże jajka
120 gramów masła
2 łyżki mleka
50 gramów brązowego cukru
200 gramów mąki pszennej
1 łyżka ekstraktu waniliowego
Kilkanaście czereśni
Cukier puder
Owoce myję i osuszam. Usuwam pestki,
W garnuszku topię masło razem z mlekiem i czekoladą. Chwilę studzę. 
Ubijam jajka na jasny krem z cukrem i wanilią. 
Do jajek dodaję masę czekoladową. Na koniec dodaję mąkę i delikatnie łączę składniki. 
Blachę do pieczenia wykładam papierem, wylewam ciasto, wciskam w wierch czereśnie, piekę brownie 30 minut w 190 stopniach. 
Posypuję cukrem pudrem.




poniedziałek, 5 sierpnia 2019

Jajecznica z łososiem


I w końcu w domu. Fajnie było wypocząć, oderwać od codzienności. Spacerować, lenić się, popijać lemoniadę i dni spędzać w zgodzie z naturą. Ale jeszcze fajniej jest wracać! No może niekoniecznie lubię rozpakowywanie. Zastanawiam się czy można kogoś wynająć do tej nudnej i męczącej czynności? Pakować się uwielbiam, ale rozpakowywanie zdecydowanie nie jest w moim guście. Ale już jestem na miejscu. Odpoczęłam i odpoczywam, bo cieszę się dodatkowym wolnym dniem. Na adaptację do codzienności.Byłam już w bibliotece i na obchodzie miasta. Stoi jak stało. Teraz czeka mnie pranie i mycie okien... Ale najpierw śniadanie. Jajecznica z łososiem. Solidna porcja pożywnego jedzenia, a siły mi dziś są wyjątkowo potrzebne.


Składniki:
2 średnie jajka
50 gramów wędzonego łososia
Pół małego pomidora
1 cebulka cukrowa
1 łyżka masła
Pieprz
Koperek
2 kromki chleba na zakwasie

Wędzonego łososia rwę na kawałki. Pomidora kroję w kostkę, siekam drobno cebulkę.
Rozgrzewam masło na patelni, wrzucam na nie cebulkę i smażę minutę, następnie dodaję pomidora i łososia ( zostawiam dwa kawałki do dekoracji), smażę 3 minuty.
Jajka lekko ubijam z solą i pieprzem, wlewam na patelnię, smażę jajecznicę aż jajka będzie średnio ścięte. Jajecznicę układam na kromkach chlebach, z wierzchu kładę łososia, dekoruję koperkiem.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...