Kontakt:

magda_girsztowt@wp.pl

poniedziałek, 30 grudnia 2019

Pijana babka

Na Sylwestra mam dla Was propozycję na niezwykłą babkę. Zrobimy bowiem pijaną babkę. Ja swoją babkę solidnie napoiłam piwem Guinness. A co będę jej żałować! Co z tego wyszło? Słodowa, lekko karmelowa i przepysznie wilgotna babka, która polana dwoma rodzajami czekolady, oraz imprezową posypką, zrobi wrażenie na każdym. Pachnie niesamowicie, dostarcza wiele przyjemności i nieważne, czy będziemy ją zajadać sami pod kocem, czy na rodzinnym powitaniu Nowego Roku, czy też na prywatce, doda tej chwili wyjątkowego smaku. Świetnie będzie też pasować na karnawałowe szaleństwa i małe spotkania. Ja nie planuję nic, bo z rana normalnie pracuję, całkiem możliwe więc,że Nowy Rok przegapię z powodu snu :)

Chciałam Wam życzyć Pięknego i Smacznego Nowego Roku!


Składniki:
125 gramów masła
Szklanka piwa Guinness
3 jajka
2 łyżeczki kakao
100 gramów cukru
300 gramów mąki pszennej
1 łyżeczka cukru z prawdziwą wanilią
100 ml mleka
1 łyżeczka proszku do pieczenia

Polewa:
2 łyżki mleka
50 gramów gorzkiej czekolady
50 gramów białej czekolady


W garnuszku podgrzewam piwo z masłem. Masa nie może się zagotować. Na koniec dodaję cukier waniliowy i kakao, odstawiam do przestudzenia. 
W osobnym naczyniu ubijam jajka z cukrem na jasny krem. Dodaję mleko oraz piwną mieszankę. Dosypuję mąkę przesianą proszkiem do pieczenia. Dokładnie łączę składniki. 
Babkę piekę 45 minut w 190 stopniach. Studzę. 
W garnuszkach rozpuszczam czekolady z łyżką mleka. Polewam  nimi fantazyjnie wypiek. Ja dodatkowo posypałam babkę kolorową posypką. 




Moja rada- jeżeli nie znajdziecie oryginalnego piwa Guinness, użyjcie ciemnego, karmelowego.

niedziela, 29 grudnia 2019

Pasta musztardowa

Zwykła kanapka. Czasem się nudzi. Ot, ser, szynka, jajko. Standard.Ale czasem zwykła kanapka się nudzi. I wtedy trzeba jakoś uatrakcyjnić tę zwykłą kanapkę. Dlatego dziś u mnie pasta musztardowa na kanapki. Robi się ją błyskawicznie i błyskawicznie, odmienia smak zwykłej bułeczki. Dodaje jej charakteru i wyrazu. Taka fajna kanapka jest miłą odmianą po świątecznym jedzeniu na śniadanie. Pieczone mięsiwa, sałatki i ryby po grecku. Fajnie zjeść troszkę inną kanapkę! A mnie dziś czeka poświęteczno-świąteczne, spotkanie z przyjaciółkami. Wymienimy się prezentami i posiedzimy nad grzanym cydrem. Już nie mogę się doczekać!



Składniki:
50 gramów serka topionego
1 łyżeczka masła
1 łyżka ostrej musztardy
Szczypta kurkumy
Szczypta granulowanego czosnku
Świeżo mielony pieprz

Pieczywo, rzodkiewki, szczypiorek

Serek ucieram z masłem i musztardą. Doprawiam pieprzem i kurkumą, dokładnie łączę składniki, odstawiam na kwadrans do lodówki.
Pastą smaruję wybrane pieczywo, podaję z rzodkiewkami i szczypiorkiem.

poniedziałek, 23 grudnia 2019

Świątecznie

Z okazji Zbliżających się Świąt Bożego Narodzenia, chciałam Wam życzyć zdrowia, spokoju, rodzinnej atmosfery, i oczywiście samych pyszności na stole. Dużo uśmiechu i radości. 
Pięknych Świąt. 



sobota, 21 grudnia 2019

Piernik z orzechami

Święta zbliżają się wielkimi krokami. Dziś przedstawiam Wam przepis na świąteczny piernik z orzechami. Nie wyobrażam sobie Świąt bez tego aromatu. Zapach pieczonego ciasta o tym miodowo-korzennym aromacie, to niechybny znak, że już za moment będzie piękny i magiczny czas Świąt. Ten piernik można upiec nawet w Wigilię. Dzięki dodatkowi powideł jest mięciutki i naprawdę długo świeży. Do tego jest banalnie prosty. A ten zapach i ten smak-kwintesencja Świąt! Ja ten piernik upiekłam przed Świętami, ale będę go też piec w poniedziałkowy poranek. To jeden z najlepszych pierników jakie miałam okazję jeść. I stworzyć. Zachęcam by go zrobić, jest wyjątkowo prosty, bardzo świąteczny i po prostu jest przepyszny. 


Składniki:
3 duże jajka
300 gramów mąki pszennej
125 gramów masła
1/2 szklanki miodu
2 łyżki kakao
2 czubate łyżki powideł śliwkowych
1 łyżeczka cynamonu
1 łyżka mieszanki mielonego imbiru, kardamonu, słodkiej papryki, mielonego pieprzu i mielonego anyżu
3 garście posiekanych orzechów włoskich
1 łyżeczka proszku do pieczenia

Lukier:
3 łyżki cukru pudru
1 łyżka soku z cytryny
Dodatkowo:
Orzechy do dekoracji, masło i bułka tarta do formy


W rondelku rozpuszczam masło z miodem, dodaję kakao i przyprawy. Chwilę studzę mieszankę. 
Jajka ubijam na jasny krem, powoli wlewam miodowo-maślaną mieszankę, a także powidła,cały czas dokładnie mieszając składniki. Czas na dosypanie mąki, ucieram ciasto. Na koniec dosypuję orzechy, 
Keksówkę smaruję masłem, wysypuję bułką tartą. Wylewam ciasto do formy i piekę je 40 minut w 185 stopniach. 





czwartek, 19 grudnia 2019

Risotto z tuńczykiem i suszonymi pomidorami

Co byście powiedzieli na risotto z tuńczykiem i suszonymi pomidorami? Wiem, brzmi dość oryginalnie, ale smakuje pysznie. Chociaż nie powiem,kiedy siostra dała mi ten przepis miałam nieco obaw, czy to może smakować. Ano może i smakuje naprawdę świetnie. Czasem warto zaryzykować i połączyć, to co z pozoru wydaje się dziwnym  połączeniem. Ja wiem, że to risotto zrobię jeszcze raz, i kolejny raz i kolejny raz. Bo warto przełamać schematy. Takie risotto polecam na szybki obiad przed Świętami. Robi się je naprawdę szybko, smakuje ciekawie. Miło się przy nim planuje ostatnie świąteczne zakupy.

Składniki:
200 gramów ryżu
1 puszka tuńczyka w sosie własnym
5-6 suszonych pomidorków
Mała czerwona cebulka
2 ząbki czosnku
300 ml bulionu warzywnego
1 lampka białego wina
Duża garść szczypiorku
Sól
Pieprz
Oliwa

Cebulę i czosnek drobno siekam, podsmażam na rozgrzanej oliwie na złoty kolor. Do warzyw dodaję ryż, smażę 3-4 minuty, zalewam całość 100 ml bulionu, często mieszając gotuję ryż, aż wchłonie cały płyn.Dodaję bulion, i wino, kiedy ryż wchłonie poprzednią porcję. W połowie gotowania kroję w paski suszone pomidory, dodaję do risotta. Na sam koniec dodaję tuńczyka, łączę go z risotto. Danie posypuję szczypiorkiem.



poniedziałek, 16 grudnia 2019

Kukurydziany poranek na odporność

Zapraszam na zdrowe śniadanie. Kasza kukurydziana z aronią, gorzką czekoladą i migdałami. Aronia, chociaż cierpka jest bardzo zdrowa, i zdecydowanie warto ją zajadać. A w takiej kaszce to sama przyjemność. Ostatnio kupiłam solidny zapas kaszki kukurydzianej, wyjątkowo ją lubię. Jest łatwa w przygotowaniu i bardzo delikatna w smaku. Świetnie pasują do niej różnorodne dodatki. Można więc bawić się smakiem porannej kaszki do woli! I ja bardzo lubię tak się bawić! A dodatkowo takie śniadanie doda nam porządnej dawki sił, której przed Świętami nigdy dość.


Składniki:
4 pełne łyżki kaszki kukurydzianej błyskawicznej
2 garście suszonej aronii
250 ml mleka migdałowego
Ekstrakt waniliowy
Garść migdałów
1 kostka gorzkiej czekolady
1 łyżka miodu
W garnuszku podgrzewam mleko migdałowe razem z wanilią i aronią. Gdy zacznie się gotować dosypuję kaszkę i cały czas mieszając, gotuję ją do zgęstnienia. Do gotowej kaszki dodaję miód, kaszkę podaję z migdałami, gorzką czekoladą i aronią. 

piątek, 13 grudnia 2019

Sernik pierniczkowy

Sernikożercy, łączmy się! Mam dla Was wspaniały przepis na Święta. Sernik piernikowy, ja robiłam go już dwa razy i z pewnością powtórzę z okazji Świąt. Inspiracja dla tego przepisu, była wizyta w kawiarni. Zjadłam tam wyśmienity sernik piernikowy. Był on naprawdę ciekawy, piernikowy dół, wyjątkowo delikatny środek, i mocno cynamonowy wierzch.I cóż, postanowiłam odtworzyć ten smak w domu. Stworzyłam tak samo kremowy i aksamitny środek. Po prostu ideał. Użyłam kombinacji twarogu, mascarpone i śmietanki kremówki. Chyba nigdy nie jadłam tak dobrego i idealnego sernika. Dosłownie rozpływał się w ustach. To jest najlepszy sernik, jaki można sobie wyobrazić na świątecznym stole. I któż by pomyślał, że do stworzenia tego sernika, popchnęła mnie wizyta w kawiarni i nadszarpnięta duma, bo rodzina uznała, że to wspaniały deser. Faktycznie. Był wspaniały. I wiecie co?  Nieskromnie powiem, wyszło lepiej! Zachwycił moją rodzinę. Smakował idealnie, niesamowicie świątecznie. Zróbcie koniecznie.


Składniki:
Spód:

200 gramów pierniczków ( kruche, bez czekolady i nadzienia)
80 gramów masła

Masa serowa:

1 kg twarogu ( ja używam śmietankowego ze Strzałkowa)
250 gramów mascarpone
250 ml śmietanki 36 %
3 duże jajka
80 gramów cukru
2 paczki budyniu śmietankowego
2 paczki cukru z prawdziwą wanilią
Duża szczypta kardamonu

Na wierzch:

4 łyżki cukru
2 łyżeczki cynamonu
Kilka pierniczków

Dodatkowo- masło do wysmarowania tortownicy


Tortownicę smaruję masłem. Piekarnik rozgrzewam do 190 stopni, na dnie wkładam naczynie z wodą.
Pierniczki rozgniatam- ja robię to przy pomocy tłuczka. Roztapiam masło, wlewam do ciasteczek, mieszam. Ciasteczkową masą wylepiam dno tortownicy, trzymam  w lodówce przez minimum kwadrans.
Szykuję masę serową. Twaróg należy zmielić minimum dwukrotnie- nie polecam sera z wiaderka. Do twarogu dodaję jajka i cukier, dokładnie ucieram wszystkie składniki. Następnie dodaję serek mascarpone oraz przyprawy, dalej ucieram. Do śmietanki wsypuję dwa proszki budyniowe, mieszam tak aby w śmietance nie było grudek budyniu-nie ubijam. Do masy serowej dolewam śmietankę, chwilę mieszam.
Z lodówki wyjmuję tortownicę, na ciasteczkowy spód wylewam masę serową. Sernik piekę 10 minut w 190 stopniach, następnie zmniejszam temperaturę i piekę ciasto 45-50 minut w 160 stopniach.
Po upieczeniu studzę w piekarniku przy uchylonych drzwiczkach. Wyjmuję go z piekarnika dopiero jak całkowicie ostygnie.
Łączę cukier z cynamonem, posypuję wierzch mieszanką przez sitko. Dekoruję pierniczkami.
Sernik należy przechowywać w lodówce, najlepiej zrobić go wieczorem i podać dnia następnego.


środa, 11 grudnia 2019

Placek jabłkowy i karmelowe orzechy

Niby zwykłe i proste ciasto, ale dzięki orzechom w karmelu smakuje zupełnie inaczej. Do tego wydaje mi się, że wygląda całkiem, całkiem i nie trzeba się wstydzić takiego placka przed gośćmi. Jabłka i orzechy to wyjątkowo jesienny duet. Takie typowe ciasto na deszczowe popołudnie. Pięknie pachnie i już podczas pieczenia przynosi ukojenie. Jak dla mnie zapach pieczonego ciasta, jest naturalną formą aromaterapii. Uwielbiam ten czas, gdy w piekarniku mam ciasto i już za moment, wiem, że go skosztuję. Ciasto jest lekkie, delikatne, wspaniale kontrastują z nim chrupiące i słodkie orzechy. A jabłka? Zobaczcie jak uroczo wyglądają!  Polecam taki placek, typowo jesienne aromaty, umilą każdy dzień!

Składniki:
3 jajka
250 gramów mąki pszennej
80 gramów cukru
125 gramów masła
4 średnie jabłka
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1 paczka cukru cukru z prawdziwą wanilią

Orzechy w  karmelu:
3 garście orzeszków ziemnych
4 łyżki cukru
1 łyżeczka masła
Odrobina cynamonu
1 łyżka wody

Masło i bułka tarta do formy
Ewentualnie cukier puder

Robię orzechy w karmelu. Na patelni roztapiam masło, dodaję cukier i wodę, co jakiś czas potrząsam patelnią i czekam aż cukier się rozpuści. Gdy karmel zacznie się gotować wrzucam orzechy i cynamon. Często mieszając smażę orzechu przez 2-3 minuty. Przekładam je na papier do pieczenia i odstawiam do ostudzenia.
Masło ucieram z cukrami na jasny krem. Dodaję jajka i ucieram dalej. Przesiewam mąkę z proszkiem do pieczenia i dodaję do ciasta, mieszam. Na koniec dolewam mleko. Ciasto wylewam do formy wysmarowanej masłem i posypanej bułką tartą.
Jabłka obieram, kroję na połówki, wycinam gniazda nasienne. Jabłka nacinam z wierzchu, nie rozcinając ich do końca. Jabłka wykładam na ciasto i lekko je wciskam w środek.Wierzch posypuję orzechami.
Placek piekę 45-50 minut w 185 stopniach.
Po wystudzeniu można posypać cukrem pudrem.








niedziela, 8 grudnia 2019

Kawowe placki poranne

Placki to mogłabym jeść codziennie. Co prawda codziennie to nie mam na to czasu, nie, nie na jedzenie, ale na smażenie. No, ale weekend to zupełnie inna para kaloszy. W weekend na śniadanie najczęściej szykuję sobie jakieś placki. Tym razem padło na energetyczną mieszankę. Tak, taki zastrzyk energii. Jako. że u mnie wieje, jest szaro i brzydko, to wiadomo, ciśnienie wariuje. Człowiek by się zakopał pod kołdrą i nie wyszedł z łóżka. Dlatego moje placki są dziś idealne na szary, jesienny poranek. Szybko dodaję energii i sił do stawienia czoła nowemu dniu. I wiecie co? Zamiast przesiedzieć ten dzień w domowych pieleszach, ruszam na jarmark świąteczny! Co prawda wiatr trochę studzi mój zapał, ale liczę,że chwilę uda mi się pospacerować i nie stracić głowy!


Składniki:
2 małe jajka
150 gramów mąki orkiszowej
2 czubate łyżki kawy rozpuszczalnej
1 mocno dojrzały banan
100 ml kefiru
Ekstrakt waniliowy

Masło do smażenia
Dodatkowo czipsy bananowe, kawa rozpuszczalna

W miseczce ubijam jajka z kawą. Rozgniatam banana, i dodaję do jajka. Dolewam kefir, dosypuję mąkę i wanilię. Dokładnie łączę wszystkie składniki. 
Rozgrzewam masło, łyżką formuję placki. Smażę je po 3 minuty z każdej strony. 
Placki podaję z czipsami bananowymi, i posypuję kawą. 

piątek, 6 grudnia 2019

Restauracja Tenisowa, Gdańsk


W pewien jesienny dzień wybraliśmy się do restauracji Tenisowej. Słyszałam, że można w niej zjeść świetne pierogi w ciekawych smakach. A jako, że pierogowy potwór ze mnie to nie trzeba mnie było dwa razy namawiać. Restauracja mieści się na Zaspie, jednej z gdańskich dzielnic, blisko do morza,  a obok pełno bloków. Restauracja mieści się w centrum tenisowym, stąd sportowe dekoracje i dominujący zielony kolor. Jedna ze ścian, jest całkowicie przeszklona, co wieczorem, przy rozświetlonej tysiącami świateł dzielnicy, daje naprawdę spektakularny widok. O wystroju nie da się za wiele powiedzieć. Różyczki w wazonie na stoliku, kącik dziecięcy, jest zielono, czysto, ale jakoś tak chłodno i surowo. Jest to raczej miejsce by zjeść i wyjść, a nie rozkoszować się ciepłą i przemiłą atmosferą. 

Karta nie jest za duża, taka w sam raz. Nas akurat interesowały pierogi, ale można też zamówić sałatki, tradycyjne dania obiadowe, oraz codzienny lunch. Mogę powiedzieć, że każdy znajdzie coś dla siebie. Zamówiliśmy 4 różne rodzaje pierogów, tak by każdy mógł spróbować kilku smaków. Były więc tradycyjne ruskie, te  z kaczką i sosem żurawinowym, z dzikiem marynowanym w winie oraz gęsiną w sosie borowikowym. Do tego żurek i domowy rosół. 
Po 5 minutach na stole pojawiły się zupy. Żurek był solidnie wypełniony, duża ilość ziemniaków, kiełbasy i jajek. Ciepły i sycący. Rosół faktycznie był domowy, delikatny i na pewno nie sztucznie doprawiony. 

Po kwadransie pojawiły się pierogi. 


Najlepsze wrażenie zrobiły te z kaczką, intensywne w smaku, z pysznym sosem, wyraziście doprawione, ciasto zaś w punkt, ani za grube, ani za cienkie. Drobny minusik, pierogi polane były masłem,a masło do pierogów nijak mi nie pasuje i zakłócało odbiór. Te z dziczyzną były bardzo ciekawe  w smaku, aczkolwiek pasuje do nich słowo dla konesera. Jak dla mnie były zbyt mocno winne, ale znalazły swoich fanów. Z gęsiną były smaczne, idealnie pasowały do tej pory roku, ja bym mocniej doprawiła sos. Ale to pewnie kwestia gustu. Ruskie, czyli tradycja, te były chyba najsłabsze. Owszem, były dobre, ale te miały akurat zbyt grube ciasto, przez co zginął w nim smak farszu, i czuć było głównie mączny posmak ciasta. Sam farsz w porządku, ale ciasto twardawe i zbyt grube, spowodowało, że nie była to najlepsza porcja ruskich w życiu. 
Obsługa była miła i na czas. Jedzenie generalnie jest dość dobre, wielkich wpadek nie było, ale nad ruskimi warto popracować. Ja wiem, że do Tenisowej wrócę na pierogi z kaczką.
Tenisowa, Gdańsk,. Meissnera 3




wtorek, 3 grudnia 2019

Popękane ciasteczka

W ten mroźny dzień- rano szłam do pracy przy minus 3 stopniach, zapraszam na wyjątkowo czekoladowe ciasteczka. Są nie tylko pyszne, ale i uroczo wyglądają. Do tego są jakby oprószone śniegiem! Ciasteczka szybko się robią, nie licząc czasu w lodówce. Są mięciutkie, delikatne i niezwykle czekoladowe. Będą miłym prezentem Mikołajkowym i myślę,że osłodzą ten dzień. Zróbcie je, zjedzcie sami, albo w towarzystwie. Lepcie kulki z dziećmi czy przyjaciółmi. Te ciasteczka dają wiele radości. A ja wracam do pracy. To nie tylko mroźny, ale i ciężki dzień!

Składniki:
150 gramów gorzkiej czekolady
3 jajka
200 gramów mąki pszennej
1 paczka cukru z prawdziwą wanilią
10 łyżek cukru pudru
1 łyżeczka proszku do pieczenia
Szczypta soli



Masło roztapiam razem z czekoladą, studzę masę. Oddzielam białka od żółtek. Białka ubijam z solą na sztywną pianę, dodaję żółtka, cukier waniliowy, następnie masę czekoladową, a na końcu mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia. Łyżką dokładnie łączę wszystkie składniki, wkładam ciasto do lodówki i chłodzę przez minimum dwie godziny.
Ręką odrywam z schłodzonego ciasta kuleczki, rozpłaszczam je, dokładnie obtaczam w cukrze pudrze. Ciasteczka piekę 12 minut. Mi z tych proporcji wyszło 40 ciasteczek.








piątek, 29 listopada 2019

Piaskowa zeberka

W końcu żegnamy listopad. To nie był taki zły miesiąc. W gruncie rzeczy. Ale ostatnie dni są pogodowe męczące. Męczy mnie wieczna szarość i porywy wiatru. Na takie dni nie ma nic lepszego niż kawałek domowego ciasta i kubek kakao. Dlatego dziś będę polecać babkę, zeberkę, dokładnie piaskową zeberkę. Miękką, delikatną i niezwykle aromatyczną. Niby prosta, zwyczajna, niezwykle łatwa w przygotowaniu, ale dająca wiele przyjemności. Polecam Wam ją na ten weekend. Będzie idealnym towarzyszem dla popołudniowej herbatki. Kawałek tego ciasta przynosi błogi stan relaksu i kojarzy się  z niedzielnym obiadem u babci....




Składniki:
125 gramów masła
3 jajka
80 gramów cukru
200 gramów mąki pszennej
4 łyżki mąki ziemniaczanej
1 opakowanie cukru z prawdziwą wanilią
2 łyżki kakao

Dodatkowo- masło i bułka tarta do formy, cukier puder



Masło ucieram z cukrami na jasny krem. Oddzielam białka od żółtek, żółtka dodaję do masy maślanej i dokładnie je ucieram. Białka ubijam na sztywną pianę.
Mąkę przesiewam z proszkiem do pieczenia i mąką ziemniaczaną, dodaję do reszty składników, dokładnie łączę w jedną masę. Ciasto dzielę na pół, do jednej dodaję kakao, mieszam dokładnie.
Keksówkę smaruję masłem i wysypuję bułką tartą. Na przemian wylewam ciasta, zaczynając od jasnego, następnie ciemnie i tak do wykończenia składników. Babkę piekę przez 50 minut w 175 stopniach. Po wystudzeniu posypuję bułką tartą.


wtorek, 26 listopada 2019

Owsianka z gruszką i czekoladą

Zimne poranki najlepiej rozgrzeje ciepłe śniadanie. Co powiecie na połączenie gruszki i czekolady? Taka owsianka smakuje niemal deserowo. Jest po prostu przepyszna. Do tego cudownie rozgrzewa. A ta kremowa gruszka, delikatnie czekoladowy smak i obfitość płatków owsianych... Ta owsianka, chociaż lekka, jest bardzo sycąca. Dodaje energii i nasyca na długi czas. W sam raz na te chłodne poranki, kiedy wieje i jest tak szaro. Jesienią czekolada to dla mnie obowiązkowy składnik codzienności. Już jedna kosteczka poprawia mi humor. Oczywiście najważniejsze, żeby czekolada była gorzka z jak największą ilością kakao, wtedy nie trzeba mieć wyrzutów sumienia. Z taką gruszkową owsianką fajnie zacząć dzień!


Składniki:
5 łyżek płatków owsianych 
3 kostki gorzkiej czekolady
200 ml mleka ( może być roślinne)
1 duża gruszka
Ekstrakt waniliowy
Szczypta soli
Odrobina surowego kakao

Płatki  przesypuję do garnuszka, dodaję sól, zalewam 100 ml wody, odstawiam na kwadrans.
Gruszkę myję, odkrajam plaster, resztę obieram i kroję w kostkę. Płatki przekładam na kuchenkę, zalewam mlekiem, dodaję kawałki gruszki i ekstrakt waniliowy. Gotuję owsiankę 5 minut, dodaję czekoladę, kilka razy mieszam całość, by czekolada się rozpuściła. 
Owsiankę posypuję surowy kakao, podaję z plastrem gruszki. 

niedziela, 24 listopada 2019

Lekka surówka z pora

Surówkę z pora wielbię. W ogóle bardzo pasuje mi wyrazisty porowy smak. Nie lubię jednak takich surówek, które kąpią się w majonezie, czy innym tłustym sosie. Dlatego dziś do obiadu podaję lekką surówkę z pora. Lekko, ale przecież wyrazistą w smaku. Pasuje do wielu potraw, u mnie akurat do mielonych i puree. Mam bardzo domowy weekend, więc niedzielny obiad jest wyjątkowo wręcz klasyczny. Moje weekendowe wyjścia miały miejsce w czwartek i piątek. Było kino, był i teatr, bardzo kulturalnie, nie ma to tamto. Dlatego też, teraz mogę poddać się bezkarnemu lenistwu. I celebruję ostatnie godziny leniwego weekendu...


Składniki:
1 duży por - biała część
1 jabłko (twarde i soczyste)
Duża garść koperku
Duża garść pietruszki
2 łyżki oliwy z oliwek
1 łyżka octu winnego
Sól
Pieprz
Łyżeczka cukru

Odcinam białą część pora. Dokładnie go myję. kroję w talarki, posypuję solą, odstawiam na 10 minut.
Myję i obieram jabłko ze skórki, ścieram na tarce o grubych oczkach, dodaję do pora. Siekam koperek i pietruszkę, dodaję do surówki.
Oliwę i ocet łączę ze wszystkimi przyprawami.Polecam sosem surówkę, dokładnie mieszam i podaję jako dodatek do dania głównego.

czwartek, 21 listopada 2019

Orkiszowa manna na zdrowy poranek

Jestem fanką kaszki manny. Ostatnio odkryłam jej zdrowszą wersję, mannę orkiszową. Jest tak samo smaczna jak klasyczna, ale ma więcej wartościowych składników. Jako, że jestem nerwusem, co niestety odbija się na moim żołądku i samopoczuciu, kaszka manna o poranku, szczególnie zimą bywa wybawieniem. Rozgrzewa, syci, pysznie smakuje i jest delikatna dla nerwuski. W zimny dzień nie ma nic lepszego! Manna orkiszowa to zdecydowanie moje odkrycie. Byłam zaskoczona, że kosztuje tylko 3 złote więcej, a daje mi tyle samo przyjemności,  oraz masę wartościowych składników. I od dnia zakupu robię ja na śniadanie bardzo często. Prezentowana poniżej wersja to połączenie proszku z Moringi, suszonej morwy i miechunki, oraz białej czekolady. Takie połączenie zamienia banalną dość kaszkę, w niezwykłe śniadanie. Przede mną dziś długi dzień. Ale będzie fajnie!


Składniki:
4 pełne łyżki kaszy manny orkiszowej
200 ml mleka
1 łyżka sproszkowanej Moringi
3 kostki białej czekolady
Po garści suszonej morwy i miechunki


W garnuszku podgrzewam mleko, dodaję moringę, wsypuję kaszę mannę i często mieszając, gotuję ją 4 minuty, na koniec dodaję białą czekoladę- 2 kostki .Dokładnie mieszam.
Wierzch kaszki posypuję suszonymi owocami i pokruszoną białą czekoladą.

poniedziałek, 18 listopada 2019

Klopsiki w sosie pieczarkowym

Klopsiki to ja lubię. Nawet bardzo. Lekkie,pyszne i mało angażujące. Ale jednak wyśmienite.Sycące, kolorowe i bezproblemowe. Taki obiad na powitanie nowego tygodnia. Czy tylko ja mam wrażenie, że te weekend znów minął zdecydowanie za szybko? Znalazłam w nim idealną równowagę, pomiędzy relaksem, domowymi obowiązkami a częścią kulturalną. Lubię takie weekendy. Nie padało zbyt wiele, nie był zimno, ani za ciepło jak na tę porę roku. Zdecydowanie odpoczęłam. Choć mogłabym nieco bardziej się wyspać. Ale to drobny szczegół. Najważniejsze, że w nowy tydzień wchodzę z pozytywną energią i dzielę przepisem na pyszne danie. Musicie spróbować takich klopsów i tego pysznego, lekkiego i bardzo pieczarkowego sosu.!


Składniki:
500 gramów mięsa mielonego ( u mnie z łopatki)
1 mała cebulka
2 ząbki czosnku
1 jajko
2 łyżki bułki tartej
Sól
Pieprz
Majeranek
1 łyżka oleju rzepakowego
Sos:
10 pieczarek
1 średnia cebula
2 ząbki czosnku
2 łyżki masła klarowanego
2 garście natki pietruszki
100 ml śmietanki kremówki
Sól
Pieprz

Do podania:
makaron rurki i pomidory

Zaczynam od przygotowania klopsów. Siekam czosnek i cebulkę, dodaję do mięsa, wbijam jajko, dodaję bułkę tartą i przyprawy. Dokładnie zagniatam masę, formuję z niej średniej wielkości klopsiki i smażę około 8 minut na rozgrzanym oleju. Zdejmuję klopsy z patelni. 
Pieczarki oczyszczam, kroję je w plastry, siekam czosnek i cebulkę. Rozgrzewam masło klarowane, podsmażam na złoto czosnek z cebulkę, wrzucam pieczarki i smażę 10 minut, następnie doprawiam warzywa solą i pieprzem, zalewam je śmietanką, duszę 2 minuty. Na patelnię z sosem wkładam klopsiki, dodaję natkę pietruszki, danie podgrzewam przez 10 minut, aż sos zgęstnieje. 
Klopsy podaję z ugotowanym al dente makaronem i pomidorami.






piątek, 15 listopada 2019

Brownie z gruszkami

Gruszki i czekolada. Taki to zestaw przyszedł mi do głowy w ostatnim  czasie. Wiecie, musiałam zjeść coś maksymalnie czekoladowego, a co może być bardziej czekoladowego niż brownie? W czekoladowym cieście zatopiłam gruszki, wyszło naprawdę ciekawe połączenie. Bardzo mocno czekoladowe ciacho i słodziutka gruszka. Ciasto grzechu warte. Typowo jesienne, odprężające. Wyjątkowe, tak bardzo czekoladowe... I ta słodka, delikatna, zatopiona w czekoladzie gruszka. Kto się by nie skusił? Kiedy jest mi źle, smutno,brakuje energii, to wiem, że jesienne smutki odpędzić może tylko czekolada. Już sam zapach jaki wydobywa się z piekarnika,podczas pieczenia, jest swoistą aromaterapią. A kawałek ciepłego jeszcze, gliniastego i ciężkiego brownie, rozprawia się z każdą porcją złego, jesiennego nastroju. Komu kawałek na jesienne smuteczki?

Składniki:
120 gramów gorzkiej czekolady
2 jajka
150 gramów mąki pszennej
5 dużych gruszek
2 łyżki kakao
80 gramów cukru
Szczypta soli
Ekstrakt waniliowy


Gruszki obieram, kroję na połówki, usuwam gniazda nasienne-ważne, należy zostawić ogonki.
W garnuszku roztapiam masło z czekoladą, dodaję cukier i sól. Studzę masę.
Ubijam jajka, dolewam wystudzoną masę czekoladową, dosypuję kakao i wanilię. Na koniec dodaję mąkę. Delikatnie mieszam masę.
Tortownicę wykładam papierem do pieczenia, wylewam masę czekoladową. Z wierzchu układam owoce-połówkami do siebie.
Brownie piekę 35 minut w 185 stopniach.



wtorek, 12 listopada 2019

Miks owoców pod kruszonką z pomarańczową nutą

Dziś zapraszam na deser pachnący latem. Coś, co przypomina słoneczne i ciepłe dni. Kiedy za oknem widzę tę szarość, to wiem, że ten deser jest antidotum na smutne chwile. Rozjaśni najbardziej szary dzień. A taki mamy dziś. W zasadzie od rana wiedziałam, że potrzebuję czegoś na rozjaśnienie tej szarości. Ten poniedziałko-wtorek, był wyjątkowo wręcz deszczowy i ponury. Słońca brak, energii brak, dobrego humoru tak samo. Zapragnęłam więc przypomnieć sobie lato. Owoce pod kruszonką. Do tego lody. Ale to było pyszne!



Składniki:
2 jabłka
1 duża pomarańcza
100 ml soku pomarańczowego
Szklanka truskawek
2 brzoskwinie
100 gramów masła
150 gramów mąki
4 łyżki wiórków kokosowych
80 gramów cukru
Cukier puder


Owoce dokładnie myję, obieram ze skórki. Jabłka kroję w półplasterki, pomarańczę  i brzoskwinie w kostkę,a  truskawki na połówki.Zalewam je sokiem pomarańczowym, i odstawiam na kwadrans.
W międzyczasie szykuję kruszonkę. Siekam masło z cukrem, dodaję mąkę  i wiórki kokosowe. Zagniatam luźna kruszonkę.
Owoce przekładam do naczynia żaroodpornego, posypuję kruszonką. Zapiekam je 30 minut w 185 stopniach, aż kruszonka zbrązowieje. Kruszonka jest najlepsza na ciepło, z lodami.

sobota, 9 listopada 2019

Makaron z fetą, szpinakiem i pomidorami

Ileż to razy mam ochotę na coś pysznego, ale po dniu pracy i załatwiania pilnych spraw, moja energia kończy się gdzieś w okolicy postawienia wody na makaron. I wymyślenia sosu do tego makaronu. Szybki przegląd lodówki i mam. Sos będzie ze szpinaku, pomidorów i fety. W sam raz na szybki obiad. Jest szybko, smacznie i sycąco. Czyli jak lubię. Ostatnio nie narzekam na nadmiar wolnego czasu na gotowanie. W ogóle na każdą życiową czynność. Już nie będę nigdy narzekać na nudę w pracy. Marzę o chwili nudy w świecie okuć! A na razie cieszę się kolejnym nieco przedłużonym weekendem. Niby jeden dzień, a ileż radości!


Składniki:
200 gramów makaronu świderki - u mnie 3 kolory
50 gramów sera Feta
6 garści szpinaku Baby
2 ząbki czosnku
1 mała cebulka
1 pomidor
1 łyżka klarowanego masła
Gałka muszkatołowa
Sól, pieprz
Gotuję makaron na półtwardo, 
Rozgrzewam masło klarowane, siekam czosnek z cebulką i podsmażam 3 minuty, dorzucam szpinak i duszę 2 minut. Dodaję pokrojonego w kostkę pomidora, doprawiam, podgrzewam około 2 minut. Na sam koniec dodaję pokruszoną fetę, dokładnie mieszam składniki sosu. 
Odcedzony makaron podaję z sosem. 

środa, 6 listopada 2019

Błogo. Słony Spichlerz

Dziś będzie śniadaniowo, ale nie domowo. Ruszamy na śniadanie z domowych pieleszy. Gdańska Wyspa Spichrzów zmieniła się diametralnie. Z miejsca pełnego ruin i śmieci, zmieniła się w miejsce tętniące życiem i kulinarnymi atrakcjami. Jednym z ciekawszych miejsc jest z pewnością Słony Spichlerz. Czyli miejsce, gdzie mamy kilka lokali do wyboru, i wspólną przestrzeń do spożywania posiłków. Taka lokalna Hala Koszyki w odpowiednio mniejszej skali. Ale wydaje mi się, że jednak położenie jest lepsze, każdy bowiem chciałby zjeść śniadanie, czy też obiad, albo spotkać się ze znajomymi na drinku, siedząc nad Motławą i podziwiając pocztówkowy widok po drugiej stronie. My wybraliśmy się na śniadanie. Takie późne, bo było już niemal południe. Nasze kroku skierowaliśmy do Błogo, gdzie śniadaniowa oferta wyjątkowo kusiła. Te placuszki, brioszki, napoje i desery. Po prostu niesamowicie smakowity wybór. A ten w końcu padł na brioszkę smażoną z malinami i jogurtem, oraz amerykańskie pankejki w wersji bardzo tradycyjnej, czyli z masłem i miodem. Do tego napar z imbiru i malinowa herbata- pogoda nie rozpieszczała tego dnia, najbardziej słoneczną pogodą na świecie. Ale co z tego, ważne było śniadanie.




Brioszka, a raczej dwa wielkie kawałki brioszki były pyszne, świeże, mięciutkie i ciepłe. Jak dla mnie porcja była odrobinę za duża, ale tylko odrobinę. Była za to przepyszna, do tego idealnie pasował jogurt i malinowa konfitura. Mówiąc szczerze taką delikatną chałkę, mogłabym jeść codziennie! Z pewnością wrócę po więcej rodzajów, mam ochotę wypróbować je wszystkie. Pankejki były idealne. Najbardziej tradycyjne, cieplutkie, puchate, lekko słone dzięki masłu i słodkie, przez klonowy syrop. Takie rozkosznie leniwe i słodkie śniadanie, jest idealne na jesienny, weekendowy poranek. Polecam, miejsce jest wspaniałe i warto tam wpadać!

Gdańsk, Chmielna 10, Błogo



poniedziałek, 4 listopada 2019

Brownie z malinami i podwójną czekoladą

I zaczął się listopad. Ja mawia moja siostra, listopad to zbiór wszystkich poniedziałków. Albo i piątków trzynastego. Do wyboru. O ile pierwszego dnia nowego miesiąca było całkiem przyjemnie, o tyle od soboty pada i leje. I nikt nie widział słońca! Mimo wszystko weekend, rodzinny weekend był bardzo udany. Ale nie zmienia to jednego. W listopadzie trzeba się ratować czekoladą. I to w hurtowej ilości. Dlatego też na te pierwsze listopadowe dni polecam niezwykłe brownie. Podwójna porcja czekolady i maliny. Brownie jest idealne, rozkosznie bagienne, kwaskowate maliny i słodycz czekolady. To ciasto poprawi humor, robi się je błyskawicznie, a jego zapach upaja. Musicie je zrobić i to jak najszybciej!


Składniki:
125 gramów masła
80 gramów deserowej czekolady
50 gramów cukru
80 gramów mąki pszennej
2 małe jajka
Szczypta soli
Ekstrakt waniliowy
3 garście malin
8 kostek  posiekanej mlecznej czekolady


Delikatnie przepłukuję maliny, osuszam.
W garnuszku roztapiam masło razem z czekoladą i cukrem, często mieszając. Odstawiam na 10 minut.
W międzyczasie ubijam jajka z wanilią i solą, dolewam do maślano-czekoladowej masy. Dosypuję mąkę, delikatnie  łączę składniki, na sam koniec do masy wrzucam 3/4 malin.
Ciasto wylewam do blaszki wyłożonej papierem do pieczenia, wierzch posypuję malinami i czekoladą mleczną, lekko wciskam je w ciasto. Brownie piekę 25 minut w 185 stopniach.
Można podawać na gorąco, albo na zimno.


czwartek, 31 października 2019

Jesienny placek z jabłkami

Ciasto z jabłkami i cynamonem to kwintesencja jesieni. Na ten najbliższy dłuższy i rodzinny weekend, polecam proste, jesienne ciasto z jabłkami. Jego wielką zaletą, jest to, że ciasto jest niezwykle wilgotne i delikatne. Charakteru dodają mu cynamonowe kleksy, masło, cukier i cynamon podczas pieczenia zamieniają się w coś na kształt cynamonowego karmelu. Dodają ciastu wyrazistości i dodatkowo nawilżają wypiek. To ciasto dosłownie rozpływa się w ustach. Jest w sam raz na powitanie listopada. Nie lubię tego miasta, muszę go sobie osłodzić, ciastem i aromatem cynamonu. Dzisiejszy dzień jest wyjątkowo intensywny, jutro będzie tak samo. Fajnie będzie więc znaleźć kilka chwil dla siebie. Ja, ciasto i zielona herbata z wanilią...


Składniki:
3 jabłka - najlepsze będą Koksy
200 ml maślanki
100 gramów cukru
3 jajka
300 gramów mąki pszennej
100 ml oleju rzepakowego
1 łyżka ekstraktu z wanilii
1 łyżka proszku do pieczenia

Masa cynamonowa:
1 łyżka cynamonu
3 łyżki masła
2 łyżki cukru

Dodatkowo:
Cukier puder

Jabłka myję, obieram i kroję w kostkę.
Jajka ucieram z cukrem i wanilią na krem. Dodaję maślankę oraz olej i łączę składniki.
Przesiewam mąkę z proszkiem do pieczenia, dodaję do mokrych składników, mieszam. Na końcu do ciasta dodaję jabłka, i łączę je z ciastem. Formę do pieczenia wykładam papierem, wylewam ciasto.
Szykuję masę cynamonową. Roztapiam masło w garnuszku, dodaję cukier i cynamon, podgrzewam przez 3 minuty. Chwilę studzę. Z masy cynamonowej robię kleksy na wierzchu ciasta. Placek piekę 50 minut w 190 stopniach.
Po przestudzeniu posypuję cukrem pudrem.






poniedziałek, 28 października 2019

Zacisze. Najlepsze schabowe w Trójmieście

Przyznaję, schabowy to jedno z moich ulubionych dań kuchni polskiej. Tradycyjny, dobrze wysmażony- na smalcu, tak, tak, na smalcu, a nie na żadnym zdrowym i egzotycznym tłuszczu, z odpowiednią ilością chrupiącej panierki. Znam parę miejsc, gdzie schabowy jest naprawdę dobry, ale jedno miejsce, jest nie dość, że blisko mnie, to jeszcze oferuje najlepsze schabowe w Trójmieście. Naprawdę!



Lokal ma status kultowego. Ma swój klimat i stałych gości. Panowie wpadają, popijają piwo i żywo komentują rzeczywistość. To co mnie tutaj zaskakuje, to z pewnością to, że przychodzą na obiad całe rodziny,a  z drugiej strony starsi panowie popiją złociste trunki i każdy czuje się tu dobrze. Z pewnością jest to miejsce specyficzne i nie dla każdego. Ale przyznam szczerze, warto się odważyć!
Na miejscu menu nie jest za bogate, ale to i dobrze. Codziennie danie dania, zupa i drugie, w niedzielę dodatkowo deser. Oczywiście są schabowe, do tego pierożki, które ponoć są najlepsze na świecie. Kilka zup ( są nawet opcje dla wegan). Babka ziemniaczana, mielone kotleciki, czy też naleśniki. Generalnie rządzi tradycyjna kuchnia.
W Zaciszu bywałam wiele razy. Próbowałam wielu rzeczy, ale zdecydowanie najbardziej smakował mi schabowy. Świeżo smażony i świeżo rozbity. O idealnych proporcjach mięsa w stosunku do panierki. Leciutko tylko doprawiony solą i pieprzem, z chrupiącą panierką. Do zestawu dostaniecie ziemniaki i zestaw surówek, domowych i pysznych. I faktycznie, schabowego jadłam tam wielokrotnie i naprawdę zawsze był idealny. Smaczne są pierogi, domowe, zupełnie jak u babci. A porcja jest naprawdę pokaźna! Co jeszcze polecam? Babka ziemniaczana wszystkim smakowała, i nawet ja skusiłam na mały kawałek. Pyszna jest "banalna" pierś po parysku. Delikatna i maślana. Generalnie jedzenie w Zaciszu jest domowe, tradycyjne, pełne smaku, jakbyście wpadli z wizytą do ukochanej babci czy cioci. Szczere, smaczne, do tego czekają spore porcje.
Do Zacisza zdecydowanie warto wpadać. I to nie tylko na schabowe, ale i po specyficzną, jedyną w swoim rodzaju atmosferę.



Bar Zacisze: Pruszcz Gdański, Powstańców Warszawy, 5

piątek, 25 października 2019

Sałatka z fetą i kuskusem

Na obiad czy na kolację? Wybór należy od Was. Ja to proste danie przygotowałam na szybki obiad. Szybki i lekki. Jechałam do przyjaciółki, a jak wiadomo nasze spotkania nie mogą odbyć się bez towarzystwa dużej porcji czekolady i karmelowej latte. Wolałam więc nie najadać się na zapas, ale musiałam zregenerować siły po pracy. Sałatka robi się błyskawicznie, można ją jeść zarówno na ciepło, zaraz po przygotowaniu, jak i na zimno. W wersji na zimno świetnie sprawdzi się jako drugie śniadanie w pracy. Ale już mniej ważne na ciepło, czy na zimno, na kolację, czy na śniadanie, ważne, że smacznie, szybko i zdrowo. To kto szykuje sobie taką sałatkę?


Składniki:
100 gramów kaszy kuskus
0,5 opakowania sera Feta
Pół dużego ogórka
1 pomidor malinowy
Sól
Pieprz
Słodka papryka
Łyżka oleju lnianego

Kaszę kuskus łączę z papryką i odrobiną soli, zalewam wrzątkiem, odstawiam na 10 minut, co jakiś czas mieszając by nie było grudek.
Pomidor i ogórek myję, obieram ze skórki, kroję w małe kawałki. Fetę kroję w kostkę. Kaszę łączę z resztą składników. Do oleju dodaję sól i pieprz, polewam sałatkę. Sałatkę warto odstawić na kwadrans, by smaki się przegryzły.

wtorek, 22 października 2019

Migdałowy kruszonkowiec z brzoskwiniami

Brzoskwinie bardzo, ale to bardzo lubię. I bardzo lubię wszystkie wypieki z tymi owocami, a im prostsze są to ciasta, tym lepiej. Wiadomo, czas nie jest z gumy! Taki kruszonkowiec to świetna opcja, jeżeli ma się ochotę na kruche ciasto, ale nie ma się ochoty na wałkowanie i zagniatanie. Robimy po prostu kruszonkę, dociskamy dół i gotowe. Mamy ciasto. Wyjątkowo owocowe i maksymalnie brzoskwiniowe. Z idealnie pasującymi płatkami migdałów. Ot, taka mocno rozbudowana wersja crumble. Zrobi wrażenie, poprawi humor i bardzo przyjemnie osłodzi popołudnie, albo wieczór z książką. Po chorobie potrzebowałam słodkości, domowej, pysznego wypieku. Więc musiałam zrobić to ciasto. I Wam też je polecam, jest naprawdę wspaniałe.


Składniki:
4 duże brzoskwinie
150 gramów masła
200 gramów mąki krupczatki
Pół szklanki płatków migdałowych
1 duże jajko
80 gramów cukru
Ekstrakt waniliowy
2 łyżki soku z cytryny
2 łyżki budyniu waniliowego


Brzoskwinie myję, obieram ze skórki. Owoce kroję w średniej wielkości kostkę, posypuję budyniem i polewam sokiem z cytryny, mieszam i odstawiam na bok.
Rozcieram masło z cukrem, dodaję mąkę, 3/4 płatków migdałowych i ekstrakt waniliowy. Kiedy masa przypomina kruszonkę, wbijam jajko, ciasto ucieram łyżką, ale niezbyt dokładnie, powinno być grudkowate.
Formę do pieczenia wykładam papierem, na nim kładę 3/4 porcji ciasta, ugniatam je palcami na jednolity spód, wykładam brzoskwinie. Wierzch posypuję resztą ciasta, tak jak kruszonką, posypuję resztą migdałów. Ciasto piekę 45 minut w 185 stopniach.








Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...