Kontakt:

magda_girsztowt@wp.pl

poniedziałek, 9 kwietnia 2018

Ceppeliny

Najlepsze ceppeliny robi moja ciocia Tecia. Są po prostu mistrzowskie. Niestety, ciocia mieszka w Kownie. Nie ma więc mowy by spontanicznie zadzwonić i bezczelnie wprosić się na obiad. Niestety. Pamiętam, że podczas majówki na Litwie parę lat wstecz ciocia przygotowała 100  ceppelinów. Część zapakowała do słoików i przywieźliśmy je do domu. Były idealne. Wtedy też dowiedziałam się, że poza wersją mięsną, istnieje też wegetariańska, z twarogiem. Najpierw nie byłam przekonana, ale zupełnie niepotrzebnie. Twarogowe ceppeliny są tak samo pyszne, jak wersja klasyczna. Sama nie wiem, które są lepsze i bardziej mi smakują? Nie potrafię wybrać. I na szczęście nie muszę. Mój brat bardzo często testuje w różnych miejscach ceppeliny. I niestety nie są to próby udane, o ile ciasto jakoś udaje się zrobić bliskie oryginałowi, to jednak wszyscy legną w starciu z nadzieniem. Nadzienie to ceppelinów to surowe mięso wołowe. Nie zaś farsz pierogowy. Niestety, jakoś ta wiedza nie potrafi dobić się do drzwi kuchni, wielu, naprawdę wielu lokali. Dlatego też kiedy usłyszałam, że już czas na domowe ceppeliny, nie mogłam z tym głosem walczyć. Tym bardziej, że sama z wielką chęcią miałam ochotę na porządną porcję tej bomby kalorycznej. Co prawda zawsze kiedy zabieramy się za produkcję ceppelinów dochodzi do wielkiego konfliktu. Na miarę wybuchu bomby atomowej. Na sam koniec każdy jest zły na każdego. A zaczyna się banalnie, za dużo kartofli, za luźne ciasto, daj więcej czosnku, jak ty to zlepiasz, nic beze mnie się nie udaje, babcia to inaczej robiła, przecież ta woda nie wrze, mówiłem 30 minut, a minęło dopiero 27 i tak dalej... Na szczęście łączy nas smak. Smak ceppelinów, a ten jest niezmiennie idealny. I godzi wszystkie pokolenia.
Nie będę Was oszukiwać, szykowanie ceppelinów to spora porcja pracy, ale zapewnia, że ten smak jest tego wart.


Składniki :
2 kg ziemniaków
2 duże jajka
Sól
Pieprz
4 łyżki mąki ziemniaczanej
3 tabletki witaminy C



Nadzienie mięsne:
500 gramów mięsa mielonego wołowego
3 ząbki czosnku
Średnia cebula
Czubata łyżka majeranku
Łyżka oleju
Sól
Pieprz
3-4 łyżki bulionu wołowego



Nadzienie twarogowe:
400 gramów tłustego twarogu
1 jajko
Pół cebuli
2 ząbki czosnku
Sól
Pieprz
Olej



Do podania :
                                                                  okrasa, surówka


Ziemniaki obieram, 3/4 odkładam, resztę gotuję na miękko.
Pozostałe ziemniaki trę na tarce ( ja używam specjalnej maszynki do mielenia ziemniaków na ceppeliny),następnie przy pomocy gazy odcedzam ziemniaki z nadmiaru płynu. Trzeba to zrobić bardzo dokładnie, tak by ziemniaki były całkowicie suche. Płynu po odcedzeniu nie wylewam, odstawiamy na minimum kwadrans, aż oddzieli się skrobia. Skrobię zbieram z dna miseczki i dodaję do ziemniaków. Ugotowane kartofle rozgniatam przy pomocy praski, przestudzam i dodaję do surowych ziemniaków. Wbijam jajka, doprawiam i zagniatam ciasto, dodając mąkę ziemniaczaną, dodaję też pokruszone tabletki witaminy(ziemniaki nie będą szare) Jej ilość zależy do gatunku ziemniaków, końcowo masa powinna mieć zwartą konsystencję i pozwolić formować ceppeliny.
Szykuję nadzienie mięsne. Na rozgrzanym oleju podsmażam posiekaną w kostkę cebulkę i czosnek. Dodaję do mięsa razem ze wszystkimi przyprawami i bulionem, dokładnie łączę składniki farszu.
Nadzienie twarogowe. Na rozgrzanym oleju podsmażam  posiekany czosnek z cebulką. Dodają do twarogu, wbijam jajko, doprawiam na pikantnie. Dokładnie łączę  wszystkie składniki.
Z ciasta urywam średniej wielkości kawałki, rozpłaszczam je w dłoni, nadziewam sporą ilością wybranego farszu. Formuję podłużne kluski - w kształcie Zeppelina. Warto przy formowaniu podsypać sobie ręce mąką ziemniaczaną.
Ceppeliny wkładam na osoloną, wrzącą wodę i gotuję 30-35  minut. Podaję z podsmażoną cebulką i skwarkami.



55 komentarzy:

  1. Powiem Ci szczerze, że nie mam pojęcia czym jest ta potrawa. Nigdy się z nią nie spotkałam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w zasadzie to ono jest dość popularne, jest jeszcze bardziej znane jako kartacze ;)

      Usuń
  2. Nigdy nie jadłam ale znam z nazwy, kiedyś myślalam aby zrobić w wersji wege ale ciągle to odkładam ;)

    Tecia? To pełne imię, czy skrót? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nie jest polskie imię, tylko litewskie :) Tak, to jest pełne imię :)

      Usuń
    2. Tam w ogóle mają oryginalne imiona, mam kuzynkę Ausrę, wujka Ditisa, kuzyna Donatasa, Aivarasa itp ;)

      Usuń
  3. Pierwszy raz takie coś widzę i muszę przyznać, że ta wersja mięsna wygląda dla mnie trochę przerażająco :P Z kolei ta twarogowa brzmi ciekawie ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nigdy jeszcze nie robiłam i nie jadłam ceppelinów. Ale po takiej recenzji grzech będzie nie spróbować.

    OdpowiedzUsuń
  5. A to jest to samo co pyzy z mięsem? :D Bo takowe uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie, to nie są pyzy :) Pyzy są z gotowanym mięsem. I ceppeliny są tylko z wołowiny :)

      Usuń
    2. Aaaa, rozumiem już różnicę :) To takich nigdy nie jadłam.

      Usuń
  6. Ja chyba raz jadłam u cioci i bardzo mi smakowały, ale nie wiedziałam, że też są inne wersję, a nie tylko z mięsem.

    OdpowiedzUsuń
  7. Jeszcze nie miałam przyjemności skosztować tego cuda. CHyba czas najwyższy :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Tak czy siak danie zrobione przez siebie na pewno nie posmakuje tak jak cioci - czyli od osoby, która po raz pierwszy nam je dała do jedzenia:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pierwsze robiła babcia nie ciocia, bo ona mieszka na Litwie, a tam byłam raz w życiu ;) Babci były takie sobie;)

      Usuń
  9. Tez robię, mają inną nazwę ale z wit.C???? Zaskoczyłaś mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nigdy nie jadłam, ale nabrałam na nie ochoty po tym jak patrzę na zdjęcia i czytam przepis :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Przyznam, że nigdy nie jadłam. Muszą być pyszne.

    OdpowiedzUsuń
  12. Po raz pierwszy ceppeliny jadłam na Litwie. Podobnie jak i czebureki. Choć wielokrotnie je przygotowywałam i wszystkim bardzo smakowały, to ja mam świadomość, że do tych oryginalnych litewskich im daleko.
    Zaskoczyłaś mnie dodatkiem witaminy C. Przepis notuję:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to trik cioci Teci, polecam, nie są szare po ugotowaniu :)

      Usuń
  13. Odpowiedzi
    1. nie, pyzy są z gotowanym mięsem ;)

      Usuń
    2. Nawet nie znam na nie przepisu ;D W każdym razie wyglądają podobnie ;D

      Usuń
  14. Ale mi narobiłaś smaka. To moje ulubione danie. Co prawda, jest trochę pracy przy nich, ale warto.
    Żeby wyszły doskonałe trzeba zachować odpowiednie proporcje i mieć dobry przepis.
    Zaskoczyłaś mnie tą maszynką do mielenia ziemniaków na ceppeliny.
    Pyzy, kartacze, ceppeliny... mają w sobie coś wspólnego, podobnego. Jak ja to lubię :)
    Miłego, słonecznego dnia Ci życzę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. babcia z Litwy przywiozła dla nas takie maszynki, wyrób chałupniczy, ale bardzo ułatwia życie ;)

      Usuń
  15. Nigdy nie jadłam i raczej nie podejmę się robienia tak od razu, ale jakby mnie ktoś poczęstował to chętnie :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Pracochłonne, ale na pewno warto się pomęczyć :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Pierwszy raz spotykam się z tą potrawą :) Wygląda bardzo smakowicie, a jednocześnie jest dla mnie egzotyczna! Chętnie zapiszę przepis, bo może się przydać, kiedy już skończę dietę owocowo-warzywną :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Takie konflikty przy pichceniu mogą nadać charakteru daniu :D Ceppeliny wyglądają znajomo, tylko pierwszy raz słyszę tę nazwę ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Pycha. Sama też robię, choć nie przepadam za tą zabawą.

    OdpowiedzUsuń
  20. zastanawiam się czy jadłam kiedyś tą potrawę

    OdpowiedzUsuń
  21. To troche jak pyzy z mięsem. Jadłam !! Kolezanka litwinka raz u mnie zrobiła cos takiego i na góre polała podsmazonym boczkiem, cebulą i smietaną, były pyszne !!!

    OdpowiedzUsuń
  22. Z chęcią byśmy spróbowały szczególnie te z nadzieniem twarogowym :D

    OdpowiedzUsuń
  23. Cioci Teci nie znam...ale wierzę na słowo, że jest mistrzem. Uwielbiam takie mączno mięsne dania :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...