Kontakt:

magda_girsztowt@wp.pl

sobota, 6 stycznia 2018

Tiramisu. Sernik na zimno.

Kto nie lubi Tiramisu? Ja niespecjalnie przepadałam za tym smakiem. Nie był to ten smak, za który dałabym się pokroić. Dodatkowo zawsze przerażały mnie surowe jajka w składzie. Dlatego też oszukiwałam i szykowałam coś a'la tiramisu. Tym razem zrobiłam dokładnie tak samo, przygotowałam sernik na zimno jak słynny deser. Uwaga, ten smak uzależnia! Co ciekawe, uzależnił i mnie. Chociaż marna ze mnie fanka tiramisu i w ogóle nie przepadam za sernikami na zimno. Ale ten po prostu skradł moje serce. Ma wspaniałą konsystencję. Warstwa kawowa jest cięższa, konkretniejsza, bardziej kremowa. Warstwa migdałowa zaś lekka jak chmurka, niczym pianka, rozpływa się w ustach. Do tego chrupiący, ciasteczkowy spód i migdały na wierzchu. Jak dla mnie ten sernik mógłby nigdy się nie kończyć. Zdecydowanie dostarcza aż za wiele przyjemności! Mogłabym tylko usprawnić jedną rzecz, pomyśleć, żeby wyjąć blender. O tym, że śmietankę mogłabym ubić w minutę przy pomocy blendera, przypomniałam sobie po 10 minutach ręcznego ubijania śmietany. No cóż, od głupoty czasem bolą palce. Ale efekt końcowy zdecydowanie niweluje wszystkie niedogodności.


Składniki:
Spód:
200 gramów pełnoziarnistych herbatników
80 gramów masła
2 łyżki kakao

Masa kawowa:
200 ml śmietanki 36 %
500 gramów twarogu mielonego
5 łyżek cukru kokosowego
100 ml espresso
100 gramów gorzkiej czekolady
2 łyżki żelatyny
2 łyżeczki kakao

Masa migdałowo-śmietankowa
300 ml śmietany 36 %
500 gramów twarogu na sernik
3 łyżki cukru pudru
2 łyżki mielonych migdałów
Olejek migdałowy

Dodatkowo:
2 łyżki tartej gorzkiej czekolady
3 łyżki płatków migdałowych

W garnuszku roztapiam masło, ciasteczka kruszę-ja używam tłuczka do ziemniaków, łączę z masłem. Masą wylepiam dno tortownicy, posypuję kakao i chłodzę pół godziny.
W garnuszku podgrzewam śmietankę, dodaję czekoladę, podzieloną na kostki, mieszam do rozpuszczenia się czekolady. Odstawiam do przestudzenia. Żelatynę rozpuszczam w gorącym espresso, studzę. Zimna kawą dolewam do czekoladowej śmietanki, następnie dodaję cukier i twaróg. Mieszam całość bardzo dokładnie, wylewam na masę ciasteczkową, posypuję kakao i chłodzę minimum 90 minut w lodówce.
Czas na drugą warstwę. Ubijam na sztywno śmietankę razem z cukrem pudrem,dodaję twaróg, mielone migdały i olejek migdałowy. Delikatnie łączę masę. Wykładam ją na masę kawowo-czekoladową. Chłodzę minimum godzinę.
Na suchej patelni prażę migdały. Ciasto dekoruję tartą czekoladą i płatkami migdałów. Do podania trzymam w lodówce.

Moje rady:
Jeżeli ciasta nie będę jeść dzieci, dodajcie likier Amaretto,zamiast aromatu.
Do masy kawowej możecie dodać mleczną czekoladę, wtedy pomińcie cukier.

49 komentarzy:

  1. Uwielbiam za równo tiramisu (jednak z advocatem, a nie oryginalnie... z amaretto) jak i sernik :-) Dzisiaj na szczęście obie rzeczy u mnie :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Serniki na zimno uwielbiamy ale wszystko co z kawą już nam nie podchodzi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja nie lubię kawy, ale w deserach lubię ten aromat:)

      Usuń
  3. Zjadłabym taki sernik na zimno :) Prawdziwego tiramisu nie jadłam, ale sernik a'la tiramisu tak i mi baaaardzo smakował :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo lubię kawę, ale w postaci płynnej. Nie jadam cukierków, ciastek i ciast z jej dodatkiem, bo mi najzwyczajniej nie smakują. Jedyny wyjątek stanowi tiramisu. Smak kawy zupełnie nie przeszkadza mi w tym deserze. Ja również omijam szerokim łukiem surowe jaja w deserach:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeśli się lubi tiramisu, to koniecznie trzeba spróbować tego deseru :)

      Usuń
  5. Ja nie wiem czy lubię, czy nie lubię bo nie jadłam, ale surowe jajka do mnie nie przemawiają, więc raczej nie spróbuje. Co do kawy w deserach to jest "ale" - nie przepadam ale baton DK kawowy mi smakował ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na szczęście w moim serniku surowych jajek nie ma, bo bym nie zjadła :)

      Usuń
  6. Wygląda bardzo smakowicie :)
    Ja za tiramisu nie przepadam, głównie przez mascarpone i nasączanie alkoholem, a alkoholu w ciastach wybitnie nie lubię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też nie przepadam za alkoholem, dlatego choć dzieci ciasta nie jadła, nie dałam likieru :)

      Usuń
  7. Chyba ukradnę ten przepis ;) Tiramisu chodzi za mną od jakiegoś czasu :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nigdy nie spotkałam takiego ciasta 2 w 1, ale bardzo ciekawi mnie to połączenie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Lubię smak i zapach tiramisu :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Tiramisu to moja wielka słabość, ale ja uwielbiam wszystko z dodatkiem kawy :D Twój serniczek prezentuje się wybornie i z chęcią bym go skosztowała :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam wrażenie, że trochę z tym jest pracy, jednak smak rekompensuje trudy. Jeśli chodzi o moje tiramisu to jest ono zawsze kupowane, uwielbiam ten smak, zwłaszcza w postaci lodów z tiramisu.

    OdpowiedzUsuń
  12. pracy nie jest aż tak wiele, ale faktycznie, nie jest to ciasto ekspresowe, czekać trzeba parę godzin na zjedzenie :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Uwielbiam takue serniczki ,,pycha.

    OdpowiedzUsuń
  14. Lubię tiramisu, taka wersja też na pewno będzie mi smakować :)

    OdpowiedzUsuń
  15. O kochana poszalałaś, moje smaki jak nic :-)

    OdpowiedzUsuń
  16. Jako miłośniczka kawy przeogromna nie odmówiłabym sobie takiego ciacha.

    OdpowiedzUsuń
  17. To coś dla mnie, uwielbiam takie smakołyki :-)

    OdpowiedzUsuń
  18. Z chęcią teraz zjadłabym kawałek :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ale bym zjadła taki kawałeczek tej pyszności ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Dawno nie jadłam tiramisu. Pewnie mi się już przejadło. Twój przepis na taki sernik/tiramisu bardzo mi się podoba. Ciekawie musi smakować i rzeczywiście nie ma jajek a wszystko pysznie smakuje :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Mmm, to zdecydowanie coś dla mnie, bo ja za dobre tiramisu dałabym się pokroić ;)
    Kup pasteryzowane jajka, i po problemie ;)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...