Kontakt:

magda_girsztowt@wp.pl

wtorek, 7 listopada 2017

Drożdżowe babeczki z żurawiną. Idealne na śniadanie.

Nic bardziej nie kojarzy mi się z domem, jak zapach ddrożdżowego ciasta. Latem z rabarbarem i truskawkami, jesienią ze śliwkami i oczywiście makiem. Zapach świeżo upieczonej drożdżówki poprawi nastrój w nawet najbrzydszy poranek. Po prostu go kocham. Nieskromnie powiem, że drożdżowe ciasta zawsze mi wychodzą. I w rodzinie stałam się specjalistką, od tego typu wypieków. Nawet nie sądziłam, że mam w sobie tyle pokładów cierpliwości dla drożdżowego ciasta? Jak dla mnie jest ono wyjątkowo proste, i wdzięczne do produkcji. Ale wiem, że nie każdy uważa tak jak ja. I nie każdy swoją przygodę z samodzielnym pieczeniem, zaczyna  od upieczenia świątecznej babki, w zastępstwie za chorą mamę. Jako, że tamta babka wyszła mi znakomicie, i rodzina chwaliła mnie pod sam szczyt gwiazdki na choince, nie mogłam nie wracać do drożdżowych wypieków. Dziś proponuję coś dla tych zabieganych, jak i dla tych, co dopiero zaczynają przygodę z drożdżowym ciastem. Coś dla tych, którzy uważają, że to trudne ciasto, i drożdżowe im nie wychodzi. Gwarantuje, że te babeczki udadzą się nawet dziecku. A ich nieskomplikowanie sprawi, że chętnie będziecie sięgać po ten przepis, również w ciągu tygodnia. Czy jest coś milszego, niż jesienny poranek, ciepły koc, kubek kakao i taka babeczka?  Zaskoczcie swoich bliskich takimi babeczkami. Gwarantuję, że są one receptą na udany dzień.


Składniki:
70 gramów masła
1 duże jajko
200 ml mleka
350 gramów mąki p
1/3 opakowania świeżych drożdży
2 paczki cukru z prawdziwą wanilią
1/2 szklanki suszonej żurawiny


W garnuszku roztapiam masło, dodaję mleko, chwilę studzę.
Żurawinę zalewam wrzątkiem, namaczam, odcedzam.
W dużej misce łączę mąkę i  cukier waniliowy, wkruszam drożdże. Dodaję jedno jajko, żurawinę i mieszankę mleczną. Wyrabiam ciasto - trwa to około 3 minut. Ciasto przykrywam ściereczką, zostawiam na pół godziny w ciepłym miejscu do wyrośnięcia.

Po tym czasie z ciasta odrywam kulki, przekładam je do formy na muffinki wyłożonej papilotkami. Zostawiam na kwadrans.
Babeczki wkładam do rozgrzanego do 190 stopni piekarnika, piekę je 20 minut.

Moje rady:

1. Babeczki możecie podawać jak bułeczki, z dodatkiem konfitury, miodu czy czekoladowego kremu.
2. Możecie też potraktować je jak deser, posypać cukrem pudrem, polukrować, albo oblać czekoladą.
3. Żeby babeczki pozostały miękkie i delikatne, przechowujcie je koniecznie szczelnie zakryte - w pojemniku, albo pod czystą ściereczką.


44 komentarze:

  1. Mnie zapach drożdżowego ciasta przenosi do domu Babci, do lat dzieciństwa. Bardzo lubię wszelkie drożdżowce i również nie miałam nigdy problemu z ich pieczeniem. Zawsze się udawało. Zwykle piekę ciasto w dużej foremce, babeczki tylko na Wielkanoc. Z żurawiną uszą być pyszne:)

    OdpowiedzUsuń
  2. o kubek ciepłego mleka do tego poproszę!

    OdpowiedzUsuń
  3. Do tych niecierpliwych zaliczam się ja :D Babeczki idealne - dawno takich nie jadłam, a uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. spróbuj koniecznie, na pewno wyjdą:)

      Usuń
  4. wyglądają super - świetny przepis :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja po prostu uwielbiam drożdżowe na każdy z możliwych sposobów.
    Bardzo mi się podoba ten pomysł na muffinki.
    Chętnie bym spróbowała!
    Pozdrowionka :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Dawno nie piekłam żadnych drożdżowek, Twoje wyglądają pysznie. Jak wyjem zapasy ciasta, to może zrobię podobne :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ale pięknie wyrosły! Babeczki prezentują się rewelacyjnie! Uwielbiam żurawinę, więc na pewno przypadłyby mi do gustu!

    OdpowiedzUsuń
  8. U mnie drożdżowe gości bardzo często, dla mnie to również najprostsze i najpyszniejsze ciasto :) Babeczki muszą smakować super :)

    OdpowiedzUsuń
  9. zrobię na pewno, uwielbiam drożdżówki! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Oj tak, zapach drożdżowego ciasta to jest to...Uwielbiam

    OdpowiedzUsuń
  11. Drożdżowe wypieki uwielbiam :) Żurawina świetnie się w nich sprawdza :)

    OdpowiedzUsuń
  12. O mniam:) Chyba zrobię sobie takie:) Tylko muszę drożdże kupić:)

    OdpowiedzUsuń
  13. My rękę do drożdżowego ciasta mamy po naszej mamie :D Jej drożdżowe zawsze wychodzą takie pulchne i super wyrośnięte :D Co ciekawe ani jedna ani druga babcia niezbyt sobie radzi z ciastem drożdżowym i go nie pieką :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. moja mama też super robi drożdżowe, a babcia nie potrafi do dziś :)

      Usuń
  14. Drożdżowe to super ciasto, dla mnie świetne przez cały rok :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie jadłam nigdy drożdzowych babeczek, wyglądają bardzo smakowicie :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Wyglądają pysznie :) Zjadłabym je z kubkiem kakao lub gorącej czekolady :D

    OdpowiedzUsuń
  17. przyznam Ci się że kiedyś nie znosiłam drożdżowego... to było moje utrapienie....te klejące się ciasto do rąk i mdlejące ręce od wyrabiania mnie powalały...na szczęście dorosłam i pokochałam:") pysznie wyglądają Twoje drożdżóweczki, przepis wart wypróbowania:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Tak żurawina to idealny dodatek do takich bułeczek :-)

    OdpowiedzUsuń
  19. Powiem szczerze, że drożdżowe ciasto robię często na miarę swoich możliwości, a jeszcze nigdy nie dodałam do niego żurawiny. Chyba przemycę ten pomysł do takich drożdżowych bułeczek/babeczek :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...