Kontakt:

magda_girsztowt@wp.pl

poniedziałek, 2 października 2017

Z wizytą w ... Oliwa do ognia.

Nie lubię pizzy. Nie znoszę. Do tego stopnia, że nie mogę wysiedzieć w pizzerii. Bardzo często nawet przejście w okolicy pizzowego przybytku, gdzie używa się produktów seropodobnych jest dla mnie męczący. Po prostu nie znoszę zapachu tego czegoś przypieczonego do granic możliwości. Nie lubię puszystego ciasta, masy dodatków w stylu - kiełbasa, kabanos, groszek,jajko, i jeszcze sos czosnkowy na majonezie. A fuj. Ostatni raz pizzę jadłam z 20 lat wstecz. Tak, dokładnie tyle lat temu. To był pieróg, nawet dobry był. Ale kiedy zamknęli tę pizzerię, po prostu każda inna odstraszała mnie zapachem taniego sera. I nigdy nie miałam w planie odwiedzin w pizzeriach. Tym razem było dokładnie tak samo. W planie miałam moją ukochaną pierogarnię i pierogi miesiąca. Nie przewidziałam jednak, że podobny plan będzie miało pół miasta. Byłam szczerze zdziwiona tym, że o 17.30 w dzień powszedni tłum wylewa się na zewnątrz i czeka na stolik. Jako, że czekania było na co najmniej 90 minut, zrezygnowałam i ruszyłam w poszukiwaniu innej knajpy. Do wyboru najbliżej były burgery albo pizza. Były też drinki, ale kiepsko można się nimi najeść. Burgery czy pizza? Średnio obie wersje mi pasowały, brat wybrał pizzerię, więc poszłam. Poszłam ze świętym przekonaniem, że zamówię jedynie herbatę i skończę w jakiejś piekarni z obiadowym pączkiem.


Po wejściu zaskoczył mnie zapach. A raczej jego brak. Nie czuć było sera. a przyjemny aromat pieczonego ciasta. Aż miło było usiąść. No właśnie usiąść, Oliwa do ognia to malutka knajpka. Owszem, z dużym klimatem, fajnie urządzona, ale bardzo mała. Gdyby nie to, że jedna pani postanowiła oddać nam swój stolik i iść na spacer w oczekiwaniu na przyjaciółki, musielibyśmy wyjść i szukać szczęścia dalej. Ale się udało. Wybór pizz nie jest za duży, ale to i dobrze. Szczerze mówiąc powiedziałam panu co robi włoskie placki, że pizzy nie lubię i nie wiem co wybrać . Polecił mi pan wersję wegetariańską i taką wybrałam. Dodatkowo wybrano, salami picante i pizzę dnia. Po niespełna 10 minutach wszystkie pizze były na stole.
To co zaskakuje to ciasto. Jest cienkie jak podpłomyk, idealne, kruche, delikatne, przepyszne, Wersja wegetariańska  w oryginale zawiera mozzarellę, pomidorki cherry, czerwoną cebulę i pieczarki, ja nie chciałam pieczarek, wybrałam rukolę. Dodatków nie było za dużo, i to jest plus. Warzywa były świeże, soczyste, i moim zdaniem całą robotę zrobiła tutaj orzechowa i lekko pikantna rukola. Pizza dnia to szynka, mozzarella i papryka. Całość była leciutko pikantna i również pyszna. Salami picante była ostra, wyrazista i dość męska. Dodatkowo do wyboru mamy wielki wybór oliw smakowych, którymi warto polać placek. Ja wybrałam oliwę truflową, która genialnie podkreśliła smak pizzy. Generalnie, to była najlepsza pizza, jaką jadłam w życiu, a mam w rodzinie Włocha, kucharza, właściciela restauracji!

Ceny, biorąc pod uwagę lokalizację - samo centrum Gdańska, smak, i jakość składników bez zarzutów. Wszystkie pizze są w tym samym rozmiarze i kosztują od 14 do 22 złotych. Ja wiem, że na pewno wrócę do Oliwy do ognia. Muszę spróbować pizzy z truflami i serem mascarpone.
Jeżeli lubicie tradycyjną włoską pizzę, na cieniutkim spodzie, z małą ilością dodatków, bez keczupu i majonezowego sosu, z prawdziwą mozzarellą, to miejsce dla Was. Jeżeli lubicie drożdżową bułę z przypalonym serem i toną byle jakiego salami, to nie wchodźcie. Nie będzie wam smakować. Ja wrócę z pewnością.




Oliwa do ognia, Garncarska 10/16 a, Gdańsk

42 komentarze:

  1. To mi teraz ochoty na pizze narobiłaś :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie dolewa się oliwy do ognia :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Lubię pizze, lubię je jeść i robić i siedzieć w pizzerii :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawe ,ale najlepoza pizza włoska to w Kopenhadze obok Tivoli ☺

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie byłam, nie oceniam, dla mnie ta jest najlepsza;)

      Usuń
  5. Ale mi narobiłaś chęci na pizzę :) Pycha :)

    OdpowiedzUsuń
  6. A ja pizzę bardzo lubię, choć nie jada jej zbyt często. Najsmaczniejszą jaką próbowałam to zamówiona w małej pizzerii w Asyżu. Placek posypany był tylko rucolą i polany jakimś sosikiem. To była uczta dla podniebienia. Z przyjemnością zjadłabym tę z truflami i mascarpone. Może kiedyś przy okazji pobytu w Gdańsku...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. polecam serdecznie, jest smaczny powód by odwiedzić Gdańsk ;)

      Usuń
  7. Świetny pomysł na restaurację.
    Bardzo piękną i pyszną kuchnię włoską! :)
    Pizza też mi się spodobała.
    Pozdrawiam popołudniowo :)

    OdpowiedzUsuń
  8. O i widzisz - nie watro się zamykać na smaki :) pizza też może być dobra, a u mnie w mieście jest jedna przepyszna pizzeria! Jak mnie odwiedzisz to Cię tam zabiorę :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Lubię pizzę na cienkim cieście z dużą ilością warzyw, jednak pizza nigdy nie była moim ulubionym daniem. Bardzo smakują mi wegańskie pizze z Leonaro verde - też mają cienkie ciasto ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. moim też nie jest, ale ta była naprawdę ok:)

      Usuń
  10. No i przez Ciebie mam wielką ochotę na pizzę!

    OdpowiedzUsuń
  11. Podzielam Twoje zdanie - seropodobne wynalazki to nie do pizzy!
    Ale widać, że są miejsca, gdzie wszystko jest jak trzeba.

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo lubię włoskie pizze na cienkim cieście. Te które tu prezentujesz wyglądają bosko

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja wolę pizze "po polsku" - na grubszym, drożdżowym cieście, z duuużą ilością dodatków. Taką, jaką robi moja mama :) Ale ciekawa jestem tego ciasta. Wyglądają mega apetycznie.

    OdpowiedzUsuń
  14. czekałam na to;) Gdy kiedyś napisałaś, ze nie lubisz pizzy, pomyślałam, że nie trafiłaś po prostu na taką, która chce się jeść. Pizza na cienkim cieście i z małą ilością dodatków jest najlepsza!

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja kiedyś uwielbiałam pizzę, ale teraz jakoś nie przepadam. I nie umiem powiedzieć dlaczego.

    OdpowiedzUsuń
  16. Można powiedzieć, że my pizzę lubimy ale nie jemy jej xD Jakoś nas tak ani parzy ani ziębi jednak na widok takiej pizzy zrobiłyśmy się głodne :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Moja mina po przeczytaniu pierwszego zdania: :O

    Moja kuzynka twierdziła, że nie lubi pierogów ruskich - póki nie spróbowała pierogów mojej mamy ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Rzadko się spotyka osoby, które nie lubią pizzy. Do tej pory jesteś drugą, o której wiem ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Muszę się tam wybrać bo ja pizzę uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...