Kontakt:

magda_girsztowt@wp.pl

niedziela, 10 września 2017

Restauracja Kania. Przodkowo.

Jest niedziela. Jest wycieczka. Tym razem zapraszam do Przodkowa. Miejsca oddalonego o 35 kilometrów od Gdańska. Przodkowo to całkiem spora kaszubska wieś, otoczona piękną przyrodą. Droga nie jest za długa, tak w sam raz na niedzielny obiad. A co przyciąga gości do Kani? Placki ziemniaczane, czyli tak zwane plince. Pierwszy raz próbowałam ich tutaj bardzo, bardzo dawno temu. Byłam wtedy drobnym bąblem. Miejsce się zmieniło, zdecydowanie się rozrosło, ale sentyment zdecydowanie pozostał. Zaraz sprawdzimy czy słusznie.


Miejsce na pewno nie każdemu się spodoba. Spodoba się tym, którzy nie szukają miejsc z oryginalnym, nowoczesnym i bardzo przemyślanym wyglądem. Kania to typowa restauracja. Na rodzinny obiad na pewno się sprawdzi. Jest sympatycznie, choć jeżeli ktoś lubi odwiedzać "piękne" restauracje to może poczuć się nieco rozczarowany. Na górze mamy pokoje hotele, na dole część restauracyjną. W niedzielę często odbywają się tutaj różne rodzinne imprezy. Jak byłam 4 razy w ciągu ostatnich 2 lat, to zawsze trafiałam a to na chrzciny,a to na poprawiny czy jakiś jubileusz. Ale sale są podzielone i oddzielone od siebie, więc nie przeszkadzamy sobie wzajemnie.
Dobrze, stolik zajęty. Obsługa jest niezwykle sympatyczna. Od razu można poczuć się jak w domu, na imieninach u cioci. Jeżeli macie nieco gorszy humor, to panie kelnerki od razu go poprawią. Uśmiechnięte, dowcipne i serdeczne. Aż się nie chce wychodzić!
Menu nie jest zbyt obszerne, co jest akurat sporym plusem. Nie trzeba godzinami go studiować i wybierać idealnej potrawy. Są typowe zupy, dania mięsne i coś na co tutaj przyjechałam  ostatnim razem - plince. W wielu wersjach. Solo, z gulaszem, albo na słodko. My zdecydowaliśmy się na rosół z domowym makaronem, żurek, plince po przodkowsku ( z gulaszem) i na słodko, z musem brzoskwiniowym. Czekanie umila chleb ze smalcem. Wiadomo, na dobre placki trzeba troszkę poczekać. ale po około 15-20 minutach, potrawy są już na stole. Wcześniej pojawiły się zupy. Fani żurku byli zadowoleni solidną porcją. Rosół był naprawdę domowy, nie z kostki,a drobiowy. Makaron zaś był delikatny i pyszny. Do tego zupy były ciepłe i przyjemnie umilały czekanie na danie główne. Placki nie zawiodły, solidna porcja, ładnie podana. Plince były cienkie i bardzo chrupiące, bliżej im do szwajcarskich Rosti, niż puchatych placków, gdzie dodaje się masę mąki. Te były świetnie usmażone, chrupiące, złociste, ale nie spalone. Gulasz był świeży i świetnie doprawiony. Do tego w cenie znajduje się spory zestaw surówek. Placki na słodko podane były ze sporą ilością brzoskwiniowego dżemu. Podejrzewam, że był to dżem ze słoika, ale nie przeszkadzało mi to, bo był dobry,a  placki po prostu idealne.


Jak więc widać, mimo upływu lat, restauracja Kania trzyma stały, wysoki poziom. Ich plince są najlepsze na całych Kaszubach. Do tego wspaniała obsługa i bardzo atrakcyjne ceny. I już mamy miejsce, gdzie warto wpaść na przyjemny rodzinny obiad.



46 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. na dobre placki zawsze warto się wybrać:)

      Usuń
  2. Jeszcze niedawno nie byłam głodna a teraz mam ochotę na taki ,,domowy" rosół i gulasz <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Placki ziemniaczane mogłabym jeść codziennie. Jadałam posypane cukrem, ale z dżemem jeszcze nie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja uwielbiam z cukrem, z dżemem jadłam po raz pierwszy;)

      Usuń
  4. Placki wyglądają fantastycznie, szkoda, że to tak daleko ode mnie, bo chętnie bym takie placki zjadła :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Widać, że potrawy domowe :) Nie ma nic gorszego niż odgrzewane placki ziemniaczane, "zleżały" gulasz i rosół z kostki - cieszę się, że w tej restauracji jest zupełnie inaczej :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie wiem, czy znalazłabym coś dla siebie, ale te surówki mnie zachęcają :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. placki na słodko śmiało można zjeść:)

      Usuń
  7. Bardzo lubię jak można czekając zjeść kromeczkę ze smalcem :) No i czas oczekiwania nie jest długi :) Super!

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo fajne miejsce i dania apetyczne :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. aj wybrałabym się do lokalu coś zjeść, jutro planuje na pierożki:)

    OdpowiedzUsuń
  10. To be honest I am entirely excited by these dishes.

    OdpowiedzUsuń
  11. ale wielkie porcje się wydają na zdjęciach:D

    OdpowiedzUsuń
  12. Powiem Ci, że takie miejsce by mi się chyba spodobało.
    Wygląda fajnie. A dania mnie kuszą!
    No i np. na taki gulasz bym się dziś wybrała.
    Pozdrawiam :)


    OdpowiedzUsuń
  13. Krótkie menu, domowe jedzenie i w miarę krótkie oczekiwanie na potrawy - podoba mi się :)

    OdpowiedzUsuń
  14. A kanie w tej Kani podają? xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niestety, choć obok lasy:)

      Usuń
    2. Może właściciel wyszedł z założenia, że samemu można sobie nazbierać xD

      Usuń
    3. w sumie kanie to raczej sezonowy przysmak, więc chyba lepiej postawić na klasykę przez cały rok ;)

      Usuń
  15. dobre porcje widzę na zdjęciach! z chęcią bym się wybrała <3
    http://czynnikipierwsze.com/

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie lubię potraw na słodko, dlatego wolałabym te placki zjeść w wersji wytrawnej, np. z jakimś sosem :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Dobry placek nie jest zły :D Jadłybyśmy i te na słodko i wytrawnie :D

    OdpowiedzUsuń
  18. O proszę, mieszkam jakieś 10 km od Przodkowa a w Kanii nigdy nie byłam :D a plince lubię, będę musiała Małżona namówić :D

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...