Kontakt:

magda_girsztowt@wp.pl

niedziela, 14 maja 2017

Kąski z kurczaka z pesto plus panierka.

10 lat minęło jak jeden dzień. Tak, dokładnie 10 lat temu byłam dumną,choć chyba bardziej niż dumną to przerażoną maturzystką. O tej porze czekały mnie jeszcze dwa poważne egzaminy, ustny z polskiego i rozszerzona historia. Byłam tym dziwnym rocznikiem co pisał dziwną maturę Pana Giertycha. W sumie to jakieś wyróżnienie. W każdym razie nie mogę uwierzyć, że od tych majowych dni minęło już 10 lat wiosennych majów. Maj mojej matury był piękny i kolorowy. Chociaż nie zawsze dostrzegałam jego piękno, o nie. Bywały chwile mocnego stresu i napięcia. Największym stresem był rozszerzony egzamin z języka polskiego. Oczywiście dlatego, że był pierwszym egzaminem, a także dlatego, że kiedy reszta szkoły pisała na wielkiej sali gimnastycznej, my z wersji rozszerzonej pisaliśmy w malutkiej, dusznej salce. Było nas ledwie 10 osób, i cztery panie w komisji. Panie jadły śliwki w czekoladzie i strasznie szeleściły papierkami. Pamiętam,że bardzo chciałam przeczytać Sklepy Cynamonowe Bruno Shultza, i żałowałam,że nigdy nie mam czasu. A tu proszę, na maturze dostaję temat związany z Bruno Shultzem. Może to i dobrze, że nie znalazły się tam owe Sklepy, a Republika Marzeń. Mój temat był piękny, o czym również może świadczyć ponad 80 % punktów zdobytych na maturze - Dwa obrazy prowincji. Porównaj sposoby ich kreacji w podanych fragmentach Pani Bovary Gustawa Flauberta i Republiki marzeń Brunona Schulza. Pisałam i nie mogłam przestać!
Potem był angielski, historia, wos, ustne egzaminy... Najciekawiej było na rozszerzonej historii, zdawały ją całe 2 osoby. Cała sala dla nas, 5 osobowa komisja, a i tak mój kolega chciał bym mu podyktowała wypracowanie. Ja pisałam o Traktacie Krakowskim z 1525, a on wybrał sobie temat - Problem Prus Wschodnich w XX wieku. I wiecie co? Płynnie żonglowałam  tematami. Co mogłam to podpowiedziałam. Kolega zdał maturę, reklamacji nie zgłaszał, chyba było ok. Miło wspominam ten czas. W ogóle cały czas liceum, miałam dość fajną klasę. Nie, naprawdę wspaniałą. A dlaczego o tym piszę? Bo wczoraj mieliśmy mieć rocznicowe spotkanie na 10 lecie matury. Sama w to nie mogłam uwierzyć. Już 10 lat minęło? Kiedy, gdzie? Pamiętam to jakby to było wczoraj. Pamiętam dosłownie wszystko, a tymczasem minęła cała dekada. Fajnie było odkurzyć wspomnienia, dowiedzieć się co słychać i wrócić na moment do czasów sprzed 10 lat. W myślach. Bo o ile kiedyś byliśmy nierozłączni, to z hucznych zapowiedzi zostało chętnych ledwie parę osób.
No dobrze, ale co wspólnego z maturą moją kąski kurczkowe? Pozornie nic. Ale po mojej pięknie zdanej maturze ustnej z polskiego mama przygotowała mi podobne kąski. A to już czyni je idealnie pasującymi do tematu. Ja do mojej wersji, 10 lat po maturze,dodałam pesto. Wtedy go nie znosiłam. Człowiek się jednak zmienia. O 180 stopni.


Składniki:
1 podwójna pierś z kurczaka
2 pełne łyżki pesto z bazylii
Szczypta pieprzu
Łyżka słodkiej papryki
1 jajko
2 łyżki mleka
2 łyżki bułki tartej razowej
Masło klarowane
Do podania ryż jaśminowy i surówka z pora

Mięso osuszam papierowym ręcznikiem, i kroję w mniejsze kawałki. Smaruję pesto i odstawiam na kwadrans.
Jajko roztrzepuję z mlekiem, dodaję pieprz . Bułkę tartą łączę z papryką.
Mięsne kąski panieruję w jajku, a następnie w paprykowej bułce. Kawałki kurczaka smażę na rozgrzanym maśle,przez 5 minut z każdej strony.
Podaję z ryżem i surówką.




68 komentarzy:

  1. Bardzo fajny pomysł na smaczny obiad lub przekąskę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Obiadek pycha :) Bardzo lubię pesto - bazyliowe, ale i roso :)
    10 lat od Twojej matury? To Ty młodziutka jesteś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No już prawie 30 -stka, ale nie powiem,nie czuję się poważnie :)

      Usuń
    2. U mnie prawie 40 :)
      Też nie czuję się na ,,swoje lata " :D

      Usuń
  3. Wprawdzie od mojej matury minął rok, ale w niektórych momentach czytając Twój wpis, czułam się jakbym czytała swoje słowa ;) Na polskim też miałam Schultza, także dobrze wspominam swoją klasę z liceum i także (niestety) zapowiedzi spotkań nie miały dużo wspólnego z rzeczywistością.
    Danie zawiera same składniki, które uwielbiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. O tak czas bardzo szybko mija, od mojej matury minęły w tym roku 4 lata ;o
    Oj zrobiłaś smaka na taki obiadek :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo ładniutki i pyszniutki obiad.
    Uwielbiam takie dania - proste i smaczne.
    Zjadłoby się.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. U mnie tych lat od matury minęło już sporo, ale również dobrze ją pamiętam. I choć czasy liceum były całkiem fajne, to nie chciałabym przeżywać ich jeszcze raz.
    Obiad - pychota, no może poza ryżem jaśminowym. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetny przepis :) Co do matury, to ja też już 7 lat po :)

    OdpowiedzUsuń
  8. My naszą maturę bardzo dobrze wspominamy i choć stres oczywiście też był to jednak wszystko poszło gładko ;) Szczególnie prawie na zawał umarłyśmy przed ustnym angielskim xD wypowiedź ustna po angielsku niestety do dzisiaj nas strasznie stresuje :/

    OdpowiedzUsuń
  9. U mnie od matur minęły co prawda 4 lata, ale też czuję się, jakby to było raptem rok temu ;) I że też ja nie pamiętam, co jadłam za tamtych czasów ;p Kąski wyglądają pysznie.

    OdpowiedzUsuń
  10. Muszę spróbować tak zamarynować mięso :)

    Z kolei ja maturę pisałam 2 lata temu - ach jak dobrze, że to za mną :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ostatnio też wspominałam matury, też już parę ładnych lat od tego czasu minęło.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja nawet nie pamiętam już, co miałam na maturze. Aż dziwne, bo pamięć mam świetną. A kąski wyglądają bardzo apetycznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja sobie zapisałam, pewnie inaczej bym nie pamiętała ;)

      Usuń
  13. Dobijasz mnie. Mi rozszerzenia kompletnie nie poszły. A jutro ostatnia matura, angielski ustny. Dam radę, angielski (kiedyś) łatwo mi szedł.
    Zjadłabym takiego kurczaka, kocham. <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzymam kciuki! Ja po maturze z historii byłam pewna,że nie zdam, a potem miałam 89 % i do dziś jestem zdziwiona ;)

      Usuń
  14. Pyszności, chętnie by spróbowała. :-) Zapraszam na konkurs na moim blogu, jeśli masz ochotę - są trzy zastawy nagród do wygrania. :-)

    Pozdrawiam,
    kosmetykiani.pl

    OdpowiedzUsuń
  15. nawet nie chcę podawać ile lat minęło od mojej matury... :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Proste i pyszne! Takie obiady lubię najbardziej!

    OdpowiedzUsuń
  17. o ile kąski z kurczaka mnie obecnie zbytnio nie interesują o tyle Twoją historię czytało mi się bardzo przyjemnie bo chyba jesteśmy tym samym rocznikiem (88?) z tym że ja pisałam maturę w 2008 roku bo chodziłam do technikum. Teraz na chwilę razem z Tobą przeniosłam się na mój polski ale ustny- przygotowywałam prezentację o 20 wieczorem a o 8 rano następnego dnia wchodziłam jako pierwsza:) i dostałam 19 punktów- myślę że ten 1 odjęli mi bo przez tak późne szykowanie plansz pomyliłam Van Gogha z Da Vincim xD Zamieniłam autorów dwóch obrazów:) Ale szczerze mówiąc u mnie bardziej męczące były egzaminy zawodowe-2 dni pod rząd po 3-4 godziny pisania i duma bo na 33 osoby z klasy zdało 5 i ja byłam w szczęśliwej mniejszości:)
    Aaaale 9-10 lat minęło, wspomnienia zostaną, kwitnące kasztany i białe bluzeczki, kopniaki na szczęście i poegzaminowe łasuchowanie gdy emocje już opadły:)
    Smacznego Mądra Główko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, rocznik ten sam :) Ja pisałam w 2007 roku, taką fajną maturę, co tylko pisałam wersję rozszerzoną, z podstawową mi pan Giertych sam obliczał :0 Z polskiego dostałam tak samo 19 punktów, ze stresu tak mnie rozpędziło,że pod koniec już mówiłam jedno zdanie 2 minuty byleby wyrobić czas ;) Pewnie stąd mi odjęły te panie punkty ;) Bo je zanudziłam przeciągiem,że hej ;)

      Usuń
  18. Smacznie i treściwie :), aż się głodna zrobiłam.

    OdpowiedzUsuń
  19. Bardzo lubię takie jedzonko :) U mnie w sobotę też gościły kąski z kurczaka ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Z pewnością zasmakowało by mi to danie :)

    OdpowiedzUsuń
  21. sometime it feels like time is still and it is we that are passing so quickly .
    looks yummy!

    OdpowiedzUsuń
  22. Piękne wspomnienia matury;) ja też pamiętam swoje egzaminy maturalne, echhh, kiedy to było...

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...