Kontakt:

magda_girsztowt@wp.pl

wtorek, 25 kwietnia 2017

Mielone z tuńczyka

Pogodę mamy rybną. Deszczową oczywiście. Sama nie wiem, z jednej strony całkiem normalną rzeczą wydaje się deszcz wiosną. Deszcz w kwietniu i chłodne dni. Tyle, że kiedy patrzę na ostatni miesiąc wstecz na palcach jednej ręki mogę wymienić dni pogodne, bez deszczu, zimna szarości i przeraźliwego wiatru. I te dni kiedy termometr pokazywał szalone 10 stopni. Jak byk stoi, trochę zimy trochę lata. Czyli pół na pół. Tymczasem zima wyparła wiosnę i dominuje. Na szczęście ominęły nas śnieżyce. Jakiś plus.
Także mamy rybną pogodę. I rybny obiad. Po świętach zostały mi trzy puszki tuńczyka. Co prawda nie jest to produkt, który trzeba było spożyć natychmiast, bo by się zepsuł,ale niepotrzebnie zabierał miejsce w szafce. Jedna puszka w zapasie w zupełności wystarczy. Jako, że staram się być ostatnio oszczędną ( wyłączając oczywiście niedzielne babskie, spontaniczne zakupy, które zakończyły się załamaniem rąk-naprawdę tyle musiałam wydać?), ale nie o tym. Składniki na ten obiad miałam więc w szafce. Odpadły zakupy. Dodatkowo zyskałam zaś fajny przepis na szybki posiłek. Te kotleciki skradły moje serce. O ile tuńczyka uwielbiam, to z reguły jadam go w formie pasty kanapkowej z jajkami, albo jako składnik sałaty. No i z makaronem. Takie kotleciki zrobiłam pierwszy, ale na pewno nie ostatni raz. Są bowiem wyjątkowo smaczne. Polecam na szybkie i ekonomiczne obiady.



Składniki na 10 kotlecików.
2 puszki tuńczyka w sosie własnym
1 duże jajko
1 grahamka ( czerstwa )
Pół pęczka koperku
2 małe ząbki czosnku
Słodka papryka w proszku
Pieprz

Do podania kartofle i ogórki

Tuńczyka odcedzam, przekładam do większej miski, rozgniatam widelcem.
Bułkę namaczam we wrzątku,siekam koperek,czosnek przeciskam przez praskę. Dodaję składniki do tuńczyka, wbijam jajko, doprawiam. Z masy formuję kotleciki średniej wielkości. Smażę na patelni teflonowej, na rumiano,bez tłuszczu.
Podaję z ziemniakami i ogórkiem.

Moje rady:
1. Masę przed dodaniem jajka koniecznie spróbujcie, tuńczyk bywa naprawdę słony i nie trzeba dosalać masy.
2. Kotleciki można opanierować, tradycyjnie w bułce, albo w płatkach owsianych czy otrębach.





44 komentarze:

  1. Uwielbiam tuńczyka.
    Bardzo pomysłowe.
    Sądzę, że nawet przemyciłabym tym sposobem tuńczyka w jadłospisie mojego chłopaka, który za mielonymi przepada, jednak za tuńczykiem... niekoniecznie ;)
    Zrobię na pewno!
    Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nas też na szczęście ominęły śnieżyce :D
    Też zawsze mamy puszkę rybki w zapasie ;)
    Bardzo fajny sposób na kotleciki :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Rewelacyjna propozycja :) Mielone wyglądają bardzo smacznie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajne, muszę tez spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Super, świetna alternatywa dla tradycyjnych mielonych :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Chyba zapiszę sobie ten przepis, bo pierwszy raz czytam o mielonych z tuńczyka! :O

    Pozdrawiam, Sylwia :)
    Dziękuję za odwiedziny :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetny pomysł :) Proste i smaczne :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo ciekawe kotleciki, takich jeszcze nie jadłam :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. U mnie tuńczyk był do tej pory tylko składnikiem sałatek. Kotlety wyglądają bardzo apetycznie, więc przepis wędruje do mojej książki kucharskiej:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Przyznam, że nie lubię tuńczyka ale ogólnie pomysł wydaje się ciekawy :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Oooooooooooooooooooooch! czytasz mi normalnie w myślach! Jestem uzależniona od tuńczyka i mogłabym go jeść tonami, a takie kotlety to idealna alternatywa na obiad dla takiego tuńczykożercy jak ja! *.*

    OdpowiedzUsuń
  12. Widziałam już kiedyś przepis na takie kotleciki, ale nigdy ich nie robiłam :) Ciekawa jestem smaku.

    OdpowiedzUsuń
  13. Widziałam właśnie zdjęcie u Ciebie na instagramie - zrobię na pewno, bo pysznie wyglądają, taki inne wydanie mielonych :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Kiedyś robiłam kotleciki z tuńczyka. Cóż, w smaku były dość dziwne dlatego wolę o nich zapomnieć. Może Twój przepis mi na to pozwoli. Kotleciki wyglądają przekonująco ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Fajny pomysł, może wypróbuję, bo jestem ciekawa, jak smakują :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ale mnie zaskoczyłaś!!! :) Świetny pomysł. Mam świeżego tuńczyka w lodówce - może zrobię milone???

    OdpowiedzUsuń
  17. Uwielbiam tuńczyka... Twój przepis aż z ciekawości wypróbuję :-) Zobaczymy czy mi zaskakuje ;-)

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie jadłam jeszcze takich kotlecików. A mnie śnieżyce nie ominęły, ale cóż uroki gór, gdzie indziej pada deszcz u mnie śnieg

    OdpowiedzUsuń
  19. świetny pomysł na kotleciki :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...