Kontakt:

magda_girsztowt@wp.pl

poniedziałek, 20 marca 2017

Drożdżówka z czekoladą i cynamonem

Niedzielny poranek. Zamiast wiosny jest nijako, brzydko, ponuro, znów deszczowo i wietrznie. Od rana w gramofonie grają piosenki Depeche Mode z ich nowej płyty. Wspaniałej, chociaż ciężkiej i mrocznej. Idealnie pasującej do pogody za oknem. Jest bardzo wcześnie, dom jeszcze śpi. Ja mam jednak swój plan. Drożdżowy plan. Chyba żadne ciasto nie przynosi takiego ukojenia jak drożdżówka. Bardzo domowa, żadne tam wymyślne składniki, niezwykłe dodatki i egzotyczne smaki. Po prostu prosta, klasyczna drożdżówka z dużą, bardzo dużą ilością kruszonki. W środku czekolada, ta gorzka i cynamon. Małe urozmaicenie, mała niespodzianka. Bardzo miękkie ciasto, delikatne w smaku, pachnące domem i spokojem. To coś czego było mi trzeba tego ranka. Duży kawałek ciasta, spory kubek kakao, i można zdobywać świat. Choćby to zdobywanie miało być tylko spacerkiem dookoła domu, bo na moment ( mam nadzieję,że jedynie na moment) wróciła zima. Wróciłam na moment ( mam nadzieję) do bardzo zimowej kurtki. Przedwiośnie czuję już całą sobą, przesilenie oczywiście. Tymczasem pogoda jak nie chce zmienić się na lepsze, to się nie zmienia. Chyba powoli zacznę tracić nadzieję na wiosnę przed majem.  Kolejny tydzień zaczął się bowiem deszczem,zimnem i szarością.



Składniki:
Ciasto:
150 gramów masła
250 ml mleka
500 gramów mąki pszennej
1 paczka suchych drożdży
2 duże jajka
Ekstrakt waniliowy
3 łyżki cukru
Nadzienie:
80 gramów gorzkiej czekolady
łyżka masła
Łyżka cynamonu
Kruszonka:
40 gramów masła
4 łyżki brązowego cukru
6 łyżek mąki
Szczypta cynamonu
Dodatkowo 2 łyżki mleka


Roztapiam masło, łączę  z mlekiem, chwilę studzę. Mąkę przesiewam, dosypuję do niej drożdże, wbijam jajka, dolewam mleczno-maślaną mieszankę, cukier i wanilię. Zagniatam ciasto, do momentu aż przestanie kleić się do rąk. Formuję kule i zostawiam na godzinę by wyrosło.
Siekam tabliczkę czekolady, dodaję masło i cynamon, łączę składniki-najlepiej przemieszać rękoma.
Szykuję kruszonkę-zagniatam składniki na kruszonkę, powinna być dość drobna.


Znów ugniatam przez chwilę drożdżowe ciasto, wałkuję je na prostokąt, pośrodku układam nadzienie. Zwijam ciasto w roladę, kroję na połówkę i przeplatam, zlepiam końce. Roladę smaruję mlekiem, posypuję kruszonką. Zostawiam na 20 minut do wyrośnięcia. Nagrzewam piekarnik do 200 stopni. Drożdżówkę piekę w 185 stopniach ( z termoobiegiem), około 45 minut.




Moje rady:
Możecie użyć tradycyjnych drożdży, wtedy należy przygotować zaczyn. 
Do nadzienia możecie użyć mlecznej czekolady.


75 komentarzy:

  1. kochana dziękuję za te polecone miejsca w Gdańsku:) Pierogarnia Mandu - wow i mega i omomomm! a bar turystyczny - kolejki niczym za mięsem w PRL ale warto było:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cieszę się,że smakowało ;) Ten bar mleczny zrobił po Euro wielką furorę w Europie;)
      A na co w Mandu się skusiłaś? ;)

      Usuń
    2. ojej w Mandu to rozwaliliśmy system:D jedliśmy takie drożdżowe zapiekane aż 3 rodzaje: ze szpinakiem, na ostro i coś z mięsem z barbeque.

      Usuń
    3. a w barze żurek jedliśmy:) choć brakowało tam kiełbaski i jajka;p

      Usuń
    4. w mlecznym to najlepsze są naleśniki z twarogiem:)
      A w Mandu wszystkie są pyszne, ja zawsze próbuję pierogów miesiąca ;)

      Usuń
  2. W Warszawie dzisiaj rano też była na dachach cienka warstwa śniegu - dobrze, że już stopniał i ma iść poprawa pogody :) A niedzielna domowa drożdżówka to super sprawa, która na pewno umiliła dzień. Kilka dni temu jadłam taką domową drożdżówkę z kruszonką - z kubkiem kakao - rewelacja!

    OdpowiedzUsuń
  3. no no to nie do końca zwykła drożdżówka:) taka wypasiona bym powiedziała! zwykła-niezwykła:) narobiłaś ochoty:) a wiosna jeszcze będzie...ponoć od czwartku!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam nadzieję,że będzie od czwartku,oby,bo cały marzec był bez słońca:(

      Usuń
  4. Oj dobrze wiesz, że kruszonką można nas kupić :D

    OdpowiedzUsuń
  5. taka drożdżówka to ma moc przeganiania szarości :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Chociaż nie przepadam za kruszonką, Twoja drożdżówka bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Od poniedziałku kusisz takimi wspaniałymi pysznościami. Ach! Chciałoby się spróbować tej drożdżówy. Tym bardziej, że ostatnio ciągle za mną chodzi cynamon! :D
    Pozdrowionka serdeczne! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. W taką pogodę, iście jesienną - kołderka, dobra książka, kawa lub czekolada do picia, no i Twoja drożdżówka. Serdecznie pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  9. Prawdziwe mistrzostwo! Ja bym tylko zrezygnowała z cynamonu, bo wyjątkowo go nie lubię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. można pominąć, i dodać wanilię:)

      Usuń
  10. Świetny wypiek. Ja lubię sporo kruszonki. No i połączenie ciasta z czekoladą!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kruszonki im więcej tym lepiej:)

      Usuń
  11. Pogoda Nas nie rozpieszcza :( Za to Twoje wypieki na pewno :) Niebo w gębie:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ależ pychota! Dodaje do swojej listy do zrobienia, czuję że będzie moja ulubiona :) :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Proszę o kawałek :) taka drożdżówka na pewno cudnie pachnie.

    OdpowiedzUsuń
  14. Ach, ale kusisz takimi smakołykami ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Uwielbiam drożdżowe wypieki. :-) Pysznie wygląda :-)

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo lubię takie wypieki :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Do kubka kawy z mlekiem idealna!

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja już nie mogę się doczekać tych ciepłych słonecznych wiosennych dni, ale mam nadzieje że to jeszcze tylko troszkę. Oh ile ja bym dała żeby wrąbać taka drożdżówkę:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Cynamon i czekolada - to dla mnie idealne połączenie. Uwielbiam smak czekolady i zapach cynamonu :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Mniam, uwielbiam tak sobie umilać poniedziałki :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Pychotka :)
    Lenko mam problem żeby dodać Tobie komentarz na tamtym blogu.. nie mam konta na wordpress, a tam tylko dla zalogowanych..
    jestem z bloga zycie-na-polnocy , aktualnie http://woman-in-the-morning.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  22. Też już traciłam nadzieję, ale powoli promyki słońca zaczynają się ujawniać :) Co ja bym dała za smak takiej domowej drożdżówki!

    OdpowiedzUsuń
  23. Nie wiem dlaczego ale drozdzowe ciasto zawsze mnie wzrusza.... Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  24. U nas słonko świeci, ale wieje tak, że o wiosennym płaszczu mowy być nie może. Brr!
    Drożdżówka zdecydowanie jest lekiem na całe pogodowe zło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja mam nadzieję,że w końcu przyjdzie mi pożegnać zimowy płaszcz,mam go dość;)

      Usuń
  25. domowe wypieki to najlepsze co może być ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. kuuurkaaa...!! <3
    Po opisie widzę, że ty też mnie rozumiesz <3 <3
    ja uwielbiam tak rano wstawać i coś tworzyć ciepłego na śniadanie.. aaa! Piona zatem! :D
    Drożdżowe naaajlepsze :D
    Mmmm.. aż tutaj czuje ten zapach :)

    OdpowiedzUsuń
  27. pysznie wygląda, muszę taką upiec :-) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...