Kontakt:

magda_girsztowt@wp.pl

niedziela, 12 lutego 2017

Wafelkowy deser a'la Tiramisu

Jeżeli ktoś zapyta się mnie jaki jest mój ukochany film o miłości podam mu dwa tytuły. Blue Valentine i W kręgu miłości. Tak wiem, nie są to filmy na które idzie się trzymając za rączki, a z kina czy też sprzed telewizora odchodzi widząc wszystko w różowych barwach. Nie fruwają wokół motylki, nie ma waty cukrowej zamiast drzew, a druga osoba nie skacze z radości dookoła niczym trzylatek po zjedzeniu 6 rogalików z czekoladą. To są moje najpiękniejsze filmy o miłości. Chociaż niekoniecznie tej najbardziej romantycznej, ale doświadczonej przez los, a przez to tak bardzo prawdziwej.
Nie obchodzę w żaden sposób Walentynek. Pewnie czuć to na kilometr skoro panie w cukierni pomijają wobec mnie pytanie - a na wiśniowe serduszko dla ukochanego skusi się pani? Pomijając już fakt, że jestem samodzielną damą,bez przyległości, to nawet gdybym te przyległości posiadała, to i tak 14 lutego nie  robiłby na mnie dosłownie żadnego wrażenia.
Ale na niektórych ten dzień robi wrażenie. Jeżeli więc planujecie spędzić ten dzień, czy też wieczór w jakichś romantycznych okolicznościach, albo celebrować własne uwielbienie do samego siebie, polecam ten deser. Tiramisu po mojemu. Bez jajek. Bo surowych jaj,nigdy nie pokocham żadnym rodzajem miłości. Delikatny i pyszny krem. Korzenna kawa, granat-owoc miłości, oraz pokruszone wafelki o smaku cappuccino. Czy można nie pokochać tego deseru?



Składniki:
250 gramów serka Mascarpone
150 gramów jogurtu naturalnego (kremowego)
Sok i skórka z jednej cytryny
2 łyżki miodu wielokwiatowego
1 granat
około 15 biszkoptów "kocich języczków"
2 łyżeczki kawy świeżo mielonej
Po łyżeczce cynamonu, kardamonu,mielonego imbiru i mielonych goździków


W ekspresie parzę kawę z przyprawami. Chwilę studzę.
Serek mascorpone lekko ubijam trzepaczką z jogurtem,sokiem i skórką z cytryny oraz miodem. Wkładam do lodówki na parę minut,
Biszkopty maczam w kawie, układam połowę na dnie 3 pucharków. Na biszkopty wykładam po czubatej łyżce kremu. Na tarce do ścierania czekolady trę wafelki, posypuję nimi krem. I powtarzam warstwy-biszkopty, krem i wafelki. Na wierzchu układam pestki granatu. Deser przed podaniem chłodzę przez minimum pół godziny.




Odkryj swoją słodką przyjemność z wafelkami Lusette

74 komentarze:

  1. Deser raczej nie dla mnie i wolałabym zjeść wszystkie składniki oddzielnie :P
    A tego wafelka jeszcze nie jadłam...

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja niestety w Walentynki nie będę mogła zobaczyć się z ukochanym, ale deser wygląda przepysznie! Mniam, mniam!:) Z pewnością przurządze go przy innej okazji:) Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  3. Wspaniały deser ! Kocham własnie tak pięknie podane no i granat dużo robi, deser cudowny !

    OdpowiedzUsuń
  4. My też nie mamy z kim tego święta celebrować ale uwielbiamy każdą okazję aby zrobić i zjeść jakieś tematyczne ciacho xD Deser prosty i pyszny zarazem :D

    OdpowiedzUsuń
  5. już sobie wyobrażam te chrupiące kawałki otulone lekkim kremem...

    OdpowiedzUsuń
  6. Wspaniały deser. :-) Wygląda bardzo apetycznie i zachęcająco. :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mi zawsze te wafelki będą się kojarzyły z moją pierwszą "pracą" - praktykami. Agencja reklamowa, w której miałam okazję się szkolić promowała właśnie te wafelki i było ich tam mnóstwo :)
    Pozdrawiam. Miłego wieczoru! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wafelka nie jadlam, ale taki deser chetnie bym skosztowala :) Wspomnianych filmow tez nie ogladalam.

    OdpowiedzUsuń
  9. Super, mam już pomysł na jedzonko na walentynki :*

    OdpowiedzUsuń
  10. brzmi pysznie! ja tegoroczne Walentynki też spędzę zupełnie nieromantycznie, bo w domu nad książkami... :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja pewnie też z książką się zaszyję w kąciku:)

      Usuń
  11. Ba uwielbiam tiramisu granata również, więc ten deser na pewno jest przepyszny i w sam raz na różne okazje:-)

    OdpowiedzUsuń
  12. W tym roku Walentynki wypadają we wtorek więc nic specjalnego przygotowywać nie będziemy. pewnie gdyby były w sobotę lub w niedzielę mogłabym liczyć na jakiś romantyczny spacerek hehe a tak to lipa ale myślałam właśnie o przygotowaniu jakiegoś dobrego deserku. nie mam serka mascarpone i nie będę ściemniać że pobiegnę kupić bo nie jem nabiału więc tiramisu nie będzie ale wymyślę coś innego:) w każdym razie zainspiruję się i przyozdobię granatem cokolwiek to będzie bo granat mi akurat pasuje do wszystkiego:) Ale karteczek, serduszek i innych czerwono sercowych akcentów tego dnia nie będzie:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja tez tiramisu nie robiłam z żółtkami, bo jakoś nie mogłam się przekonać. Robiłam dawno temu ze śmietaną i mascarpone, było pyszne. Ale Twoja wersja nieco odchudzona też musi być super :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Pyszny deser, bardzo podoba mi się dodatek granatu, musi świetnie smakować :)

    OdpowiedzUsuń
  15. deser własnej roboty i to tak ładnie podany to zawsze świetny pomysł ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Faktycznie bardzo fajny deserek :)

    OdpowiedzUsuń
  17. podoba mi się ten deser :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie wpadłabym na taki pomysł użycia wafelków. Super! :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Piękny deserek :) Chętnie bym zjadła taki słoiczek, bez żadnej okazji :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Muszę co z granatem chętnie wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja nie wiem skad ty bierzesz te inspiracje ale zawsze z ciekawoscia cie odwiedzam bo jestem pewna ze zaskoczysz mnie czym No i się nie pomyliłam Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  22. Często robi się desery pod nazwą "wypasiony" ale ten Twój "odchudzony" bardzo mi się podoba. Chętnie wypróbuję, bo... lubię Tiramisu tradycyjne, ale lubię też wyzwania :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Oj tiramisu to ja chętnie :-)

    OdpowiedzUsuń
  24. O kurcze , a ja jestem na diecie. Pyszności!!!

    OdpowiedzUsuń
  25. Bez jaj! To jest to! Apetycznie wygląda. I pewnie wybornie smakuje. Tiramisu bardzo lubię, ale jadam tylko to przygotowane przez siebie lub członków rodziny. Muszę mieć pewność, że deser nie zawiera surowych żółtek. Obawiam się problemów pokarmowych, bo kilka lat temu doświadczyłam paskudnego zatrucia.

    OdpowiedzUsuń
  26. Nie mogę sobie wyobrazić smaku tego deseru;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pewnie wiesz jak smakuje tiramisu :)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...