Kontakt:

magda_girsztowt@wp.pl

wtorek, 29 listopada 2016

Komosanka z bananem


Dziś poranna, śniadaniowa inspiracja. Zamiast owsianki proponuję płatki komosy ryżowej na mleku z dodatkiem banana, czekolady i rozgrzewających przypraw. Pachnie cudownie. Smakuje jeszcze lepiej. Płatki z komosy ryżowej mają delikatny, lekko orzechowy smak, który wspaniałe łączy się z delikatnym bananem. Taka miseczka na śniadanie to potężna porcja biała, a także dawka magnezu,wapnia i żelaza. Do tego komosa ryżowa nie podnosi gwałtownie poziomu cukru we krwi, stąd po takim śniadaniu długo nie będziecie sięgać po przekąski. Warto urozmaicać swoje śniadania, i skusić się na takie pożywne i pyszne śniadanie. Ja byłam nim zachwycona i na pewno w zimowe poranki będę zajadała się nim częściej. Zimowe, bo na Pomorzu zrobiło się biało i zimno. Uwielbiam zimę, nie znoszę listopadowej szarości. Byłoby cudownie gdyby nie sztormowy wiatr. On zdecydowanie nie pozwala mi cieszyć się zimą za oknem. 





Składniki:
3 łyżki płatków z komosy ryżowej
1 szklanka mleka
1 banan
3 kostki mlecznej czekolady
Duża szczypta cynamonu
Szczypta kardamonu
Parę kropli ekstraktu z wanilii


W garnuszku podgrzewam mleko z przyprawami, dodaję płatki z komosy i gotuję około 3 minut. Kroję banana na plasterki, połowę wrzucam do płatków i gotuję około 5 minut na gęsto. 
Komosankę przekładam do miseczki,podaję z resztą banana i posiekaną czekoladą. 







niedziela, 27 listopada 2016

Aksamitny sernik cytrynowy

Nie wyobrażam sobie już chyba miesiąca bez sernika. To ciasto zawsze będzie w mojej trójce najlepszych ciast pod słońcem. Kiedyś robiłam tylko jeden rodzaj, i tylko dwa razy do roku. Jak łatwo zgadnąć, na Wielkanoc i Boże Narodzenie. Robiłam wtedy sernik bez spodu, bardzo solidny w swojej sernikowości, dostojny i przepyszny. Ale postanowiłam częściej zapraszać sernik na swój stół. I zaczęłam eksperymentować. Robiłam sernik z mango, z zieloną herbatą, sernik kawowy, albo genialny sernik z przyprawami i ganache. Teraz przyszedł czas na niezwykle kremowy i delikatny sernik cytrynowy. Co tu dużo mówić, po prostu jest wspaniały. Wyraźnie cytrynowy, idealnie kremowy. Słodki, ale dzięki cytrynie orzeźwiający i zaskakująco lekki w smaku. Do tego jest naprawdę prosty w przygotowaniu, wystarczy odrobina chęci i składniki najwyższej jakości. Niezmiennie uważam,że wiejski twaróg jest najlepszy do sernika. Warto kupić dobry ser, by cieszyć się sernikiem idealnym. Ten taki jest.
Sernikowej niedzieli Wam życzę.



Składniki:
Spód:
150 gramów ciasteczek w polewie czekoladowej
60 gramów masła

Sernik:
kilogram twarogu
6 łyżek cukru
2 cytryny
2 duże jajka
250 gramów śmietany 18%
1,5 paczki budyniu śmietankowego




Ciasteczka kruszę na pył. Topię masło i dodaję do ciasteczek. Masą wylepiam spód tortownicy i podpiekam go przez 10 minut w 175 stopniach.
Twaróg mielę 3 krotnie. Ucieram jajka z cukrem, dodaję twaróg i dokładanie mieszam całość.
Z cytryn ścieram skórkę, wyciskam sok, dodaję do masy sernikowej. Budyń rozprowadzam w śmietanie, delikatnie dodaję do reszty składników.


Sernik wylewam na podpieczony spód, wkładam do piekarnika rozgrzanego do 185 stopni i piekę sernik przez 50 minut. Na dolnej półce piekarnika kładę żaroodporne naczynie, które wypełniam wodą. Parująca woda sprawi,że sernik będzie idealnie kremowy i nie popęka. Po upieczeniu zostawiam sernik do całkowitego wystudzenia w piekarniku.






piątek, 25 listopada 2016

Czosnkowe mielone

Tradycyjne kotlety mielone,szybkie, tanie, sycące i bardzo domowe. Taki obiad pewnie wielu kojarzy z dzieciństwem. Przyznaję, bardzo lubię kotlety mielone. I cieszę się kiedy je szykuję. Mielone to fajne danie kiedy nie wiemy co przygotować na obiad, zawsze będą smakować. A,że robi się je szybko są wspaniałe w te dni kiedy nie chce się nam zbyt długo szykować obiadu.Moje kotleciki są mocno czosnkowe, idealne na jesień.
 Dziś zdecydowanie miałam taki dzień. Przesadziłam z porannym spacerem do pracy, nie planowałam go. Po prostu wsiadłam do złego autobusu. W pracy ledwo zdążyłam przygotować wszystkie oferty. A po pracy byłam bardziej zakręcona niż przed. Jak nigdy potrzebuję spokojnego wieczoru. Na szczęście jutro sobota. Mam nadzieję,że się odkręcę i znajdę równowagę.
Przepis dodaję do akcji Błyskawiczny piątek


Składniki:
600 dg mięsa z łopatki 
1 cebulka
4 duże ząbki czosnku
1 jajko
Czubata łyżka bułki tartej plus łyżka
Sól
Pieprz
Duża szczypta majeranku
Olej do smażenia- łyżka
Masło-łyżka



Mięso myję i mielę. Można użyć gotowego mielonego,ale najlepiej by mięso było zmielone w sklepie bezpośrednio przed zakupem.
Czosnek i cebulkę siekam, lekko podsmażam na maśle, dodaję majeranek. Mięso łączę z jajkiem, cebulką, bułką tartą i przyprawami. Wyrabiam dokładnie. 
Formuję wilgotnymi dłońmi kotlety, obtaczam delikatnie w bułce tartej.
Rozgrzewam niewielką ilość oleju, kotlety smażę na małym ogniu na rumiano z dwóch stron-około 10-12 minut. 
Podaję z ziemniakami z wody i ulubionymi surówkami.






czwartek, 24 listopada 2016

Ryż na mleku z jabłkiem

Od dziecka bardzo,bardzo lubiłam ryż na mleku. To zdecydowanie jedno z moich comfort food. Kiedy je robię czuję się lepiej, milej, przyjemniej,spokojniej. Ostatnio odwiedziła mnie przyjaciółka z małą córeczką. Jako,że mała słodycze jada tylko w weekendy nie chciałam podać jej typowego ciasta,czy też ciastka. Przygotowałam ryż na mleku z jabłkiem. Naturalnie słodki,chociaż bez grama cukru. Do tego deser idealny dla małych dziewczynek. No dla tych dużych też. Zniknął błyskawicznie, do ostatniego ziarenka ryżu. Polecam, nie tylko dla dzieci.
A ja tymczasem wracam do ciężkiej pracy. Nie wiem czy dzień wolny w środku tygodnia to dobry pomysł? Bardzo ciężko potem wraca się do normalnych obowiązków....
\


Składniki:
200 gramów ryżu jaśminowego
400 ml mleka
3 jabłka
2 garście żurawiny
Duża szczypta cynamonu
Łyżeczka masła
Pół laski wanilii

W garnuszku podgrzewam mleko z masłem i wanilią. Dodaję ryż, gotuję na najmniejszym ogniu przez 10 minut.
Obieram jabłka i kroję w  średnią kostkę. Namaczam żurawinę, odcedzam. Do ryżu dodaję owoce, żurawinę i cynamon. Gotuję całość przez około 15 minut, często mieszając,aby ryż nie przywarł do garnka. Kiedy ryż wchłonie całe mleko, przekładam deser do miseczek i podaję na ciepło.





środa, 23 listopada 2016

Omlet z suszonymi pomidorami i szczypiorkiem

Nie wiem czemu omlety jadam głównie na słodko? Najprościej z cukrem pudrem, konfiturą, albo miodem. No i oczywiście z kremem czekoladowym. Zdarzają się wersje bardziej wymyślne, ale rzadziej. Bardzo rzadko zdarzały mi się omlety wytrawne, ale kiedy zaczęłam szykować omlet dostrzegłam słoiczek z pomidorkami, w środku pływały ostatnie 4 pomidorki. Szkoda mi ich się zrobiło i zmieniłam plany.  Do pomidorków dodałam szczypiorkiem, sporą ilość pieprzu i gotowe. Bardzo smaczny omlet gotowy. Robi się go bardzo szybko,smakuje przepysznie i coś czuję,że z panem wytrawnym omletem zaprzyjaźnię się na nieco dłużej. I Wam polecam go spróbować. Na pewno się polubicie i powtórzycie niejeden raz.



Składniki:
2 duże jajka
3 łyżki mleka
Czubata łyżka mąki
4 suszone pomidorki
2 garście posiekanego szczypiorku
Sól
Pieprz
Klarowane masło-łyżka

Siekam pomidorki w drobną kostkę. Roztrzepuję jajka z solą i pieprzem. Delikatnie dodaję mleko i mąkę, mieszam masę,ale delikatnie. Dodaję szczypiorek i pomidorki.
Rozgrzewam masło, wlewam masę omletową, smażę placek z jednej strony aż wierzch zacznie się ścinać. Delikatnie przewracam na drugą stronę, i dosmażam minutę. Podaję na gorąco.




niedziela, 20 listopada 2016

Jesienne ciasto z jabłkami i orzechami

Weekend bez ciasta to zdecydowanie weekend stracony. A jako,że mamy jesień, piękną,czy też nie,rzecz dyskusyjna, postanowiłam przygotować bardzo jesienne ciasto. Jabłka, orzechy, żurawina, cynamon, gałka muszkatołowa, szczypta kakao... Smaki jesieni. Ciasto jest wilgotne, bogate w smaku,ale bardzo proste do przygotowania. Idealnie pasuje do niedzielnego popołudnia. Ja swoją aktywną część weekendu już zakończyłam. Teraz czeka mnie lenistwo pod kocem w towarzystwie książki. A potem mam ochotę na mały maraton z Żoną Idealną. Moim zdaniem Alicia Florrick przy pomocy tego ciasta wygrałaby niejedną sądową sprawę. Bo któż by się nie skusił?


Składniki:
3 średnie jabłka (twarde i kwaskowate)
4 jajka
5 łyżek cukru z  prawdziwą wanilią
1/2 szklanki oleju
200 ml mleka
350 gramów mąki pszennej
4 łyżki płatki owsianych
2 garście suszonej żurawiny
2 garście posiekanych orzechów włoskich
Łyżka kakao
Łyżeczka proszku do pieczenia
Łyżeczka cynamonu
Szczypta gałki muszkatołowej
Polewa:
2 łyżki masła
Łyżka kokosowego cukru
4 łyżki kakao
Łyżka mleka




Obieram jabłka i kroję je w kostkę. Namaczam żurawinę we wrzątku.
Jajka ucieram z cukrem na jasny krem, dodaję olej ,mleko i dalej mieszam.


Przesiewam mąkę z proszkiem do pieczenia, kakao i przyprawami, dodaję do masy jajecznej i delikatnie mieszam całość. Teraz czas na dodanie jabłek, żurawiny,płatków owsianych i orzechów. Łączę wszystkie składniki razem. Formę na babkę smaruję masłem, wysypuję kaszą manną, wylewam ciasto. Piekę babkę 45 minut w 190 stopniach. Lekko studzę.
Szykuję polewę, zagotowuję masło z mlekiem i cukrem, dodaję kakao i dokładnie roztrzepuję. Polewę rozsmarowuję nieregularnie na cieście.




piątek, 18 listopada 2016

Wegańskie ciasteczka pełne zdrowia

Ciasteczka o nazwie=czyścimy szafki. Nie tylko wyjątkowo proste, ale również wyjątkowo zdrowe i po prostu przepyszne. Miałam za dużo bakalii, zaczęły szukać nawet drogi ucieczki i przy próbie otwarcia szafki delikatnie próbowały opuścić półeczkę. A ja im jeszcze przyniosłam towarzystwo. Rozum wygrał, w 3 minuty przygotowałam ciastka znacząco zmniejszając liczbę produktów w szafce. Potem kwadrans w piecu i gotowe. Bardzo pyszne ciasteczka gotowe, wspaniałe na piątkowe popołudnie. Jeżeli ja je zrobiłam,  a robiłam je po szalenie męczącym tygodniu, praktycznie śpiąc na stojąco, to zrobi je każdy.
Chrupać je będę z kubkiem kakao.,czeka wieczór z książką. Zastanawiam się ile razy można przeczytać tę samą książkę Fannie Flagg i jeszcze nie mieć dość? Zaczęłam 4 raz Dogonić Tęczę. W połowie znów tęsknię za początkiem....
Przepis dodaję do akcji Błyskawiczny piątek







Składniki:
6 łyżek mąki owsianej
4 łyżki mąki jaglanej
2 łyżki mąki orkiszowej
2 łyżki płatków owsianych
1/3 szklanki oleju kokosowego
100 ml mleka kokosowego
2 garście migdałów
2 garście rodzynek
2 garście żurawiny
Dwie garście ziaren słonecznika
3 łyżki wiórków kokosowych
2 łyżki miodu
Ekstrakt z wanilii

W garnuszku podgrzewam olej i mleko kokosowe,dodaję wszystkie płatki,zostawiam na 5 minut.
Namaczam rodzynki, żurawinę i migdały.
W misce mieszam mąkę ze wszystkimi bakaliami. Dodaję płatki i wanilię. Gdyby masa była zbyt rzadka dodaję więcej mąki, jak zbyt gęsta,więcej mleka.
Z masy formuję dłońmi kulki, spłaszczam je i piekę około 15 minut w 185 stopniach.
Zaraz po upieczeniu są bardzo kruche, po wystudzeniu nieco miękną.


środa, 16 listopada 2016

Drożdżowe pikantne bułeczki z orkiszem

Remont pozbawił mnie mojego piekarnika, który naprawdę bardzo lubiłam. Dobrze się już znaliśmy, potrafiliśmy bez problemu porozumieć się bez słów. Sernik zawsze wychodził wysoki i dobrze upieczony, biszkopt nie był suchy, a drożdżowe. Ach, ono było idealne. Ale cóż,pożegnałam swój piekarnik i musiałam wybrać nowy. Wybrałam taki, który kusił zapowiedziami idealnych wypieków i magicznym działaniem. Do piekarnika dołączono kamień do pieczenia chleba i bułeczek. I nadszedł ten moment by go wypróbować. 
Robiłam już podobne bułeczki, tyle,że nadziewane. Tym razem do ciasta dodałam suszone pomidory, fetę,pestki dyni i dużo ziół. Bułeczki wyszły bardzo miękkie, wyraziste w smaku , po prostu pyszne.
Wspaniałe zarówno solo, jak i z dodatkami. U mnie były dodatkiem do gorącej zupy, a na kolację zajadano się nimi jak zwykłymi bułeczkami. Do tego robi się je bardzo szybko, i w ogóle są bardzo proste.


Składniki:
1/3 paczki świeżych drożdży
150 gramów masła
450 gramów mąki orkiszowej
2 jajka plus żółtko
150 ml mleka
2 kulki Mozzarelli
Około 10 suszonych pomidorków
2 łyżki pestek dyni
Czubata łyżka ziół prowansalskich
Kawałek papryczki chilli
Pieprz
Sól
Łyżka cukru
Drożdże rozcieram z cukrem, łyżką mąki i mleka. Zostawiam na kwadrans.
Lekko podgrzewam mleko. Kroję mozzarellę na małe kawałki, pomidorki siekam, a pestki dyni lekko prażę. Chilli bardzo drobno siekam. 
Do zaczynu dodaję dwa  jajka, mleko, mąkę oraz posiekane masło. Dokładnie wyrabiam ciasto, zostawiam na 20 minut.


Do wyrośniętego ciasta dodaję pozostałe składniki, odrywam kawałki ciasta, formuję bułeczki, układam je na kamieniu do pieczenia, bądź na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Zostawiam na 10 minut.Następnie smaruję bułeczki roztrzepanym żółtkiem  Piekę bułeczki około 25 minut w 185 stopniach, na dnie piekarnika warto położyć naczynie wypełnione wodą, dzięki temu bułeczki będą bardzo miękkie. 




wtorek, 15 listopada 2016

Ryżowa śniadaniowa miseczka z kawą zbożową, rodzynkami i czekoladą

Śniadania na ciepło, ciąg dalszy. Dziś przygotowałam płatki ryżowe na mleku z kawą zbożową. Lubię poranki kiedy wstaję nieco wcześniej niż nastawiony budzik. Wtedy jestem pewna,że przygotuję coś pysznego. Coś innego niż zjedzona na szybko miseczka jogurtu z płatkami. Są pewne rzeczy z których rankiem nie potrafię zrezygnować. Joga, czytanie książki, powolne picie herbaty, spacer do piekarni... Lubię rano szykować sobie kanapki na cały dzień. Ale jako,że jestem pedantką do kwadratu nie mam codziennie czasu by szykować sobie poranne miseczki pełne pyszności. Bo u mnie wszystko musi być wysprzątane, równo ułożone i zrobione o odpowiedniej porze. Dziś dzięki dodatkowym 10 minutom mogłam nie tylko podziwiać super księżyc, ale i podziwiałam go jedząc miks ryżu, zbożowej kawy, banana, rodzynek i mlecznej czekolady. Na ten bardzo stresujący dzień takie śniadanie bardzo się przydało.



Składniki:
5 łyżek płatków ryżowych
150 ml mleka
Czubata łyżka kawy zbożowej
Ekstrakt z wanilii
1 mały banana
Duża garść rodzynek
3 kostki mlecznej czekolady

W garnuszku podgrzewam mleko razem z wanilią, dodaję płatki ryżowe,i kawę. Na koniec dodaję kostkę czekolady. Gotuję aż masa będzie gęsta, miksuję.
Rodzynki namaczam, banana kroję w kostkę. Na ryżowej kaszce układam banana, posypuję całość rodzynkami, podaję z czekoladą.





niedziela, 13 listopada 2016

Niedzielna jajecznica, wersja z awokado i pomidorami

W każdą niedzielę mój tata smażył swoim dzieciom jajecznicę. Z duża ilością szczypiorku, na jeszcze większej ilości masła. Dla mnie bardziej ścięta,dla siostry mniej. Tata jadł taką pośrednią. Potem każdy zaczął jeść śniadania sam. Bo jedno woli to, a kto inny woli tamto.  Jedno je zaraz po wstaniu z łóżka, drugie w niedzielę śpi do oporu, a trzecie dzień zaczyna od obiadu. Ale jedno zostało, w niedzielę bardzo lubię szykować jajecznicę. Tym razem do klasycznej wersji dodałam awokado i pomidory. Mała zmiana a efekt wielki. Nie muszę mówić o tym jak zdrowe jest awokado, a kiedy zjemy je razem z przygotowaną na parze jajecznicą zyskamy wartościowy i naprawdę pyszny posiłek.
Czy tylko ja mam wrażenie,że tego długiego weekendu jakby nie było? Ot, niby trzy dni,ale przeminęły jak jeden.


Składniki:
2 jajka
Łyżka mleka
Łyżeczka klarowanego masła
Połowa awokado
1 średni pomidor
Szczypta soli
Szczypta kolorowego czosnku
Pieprz
Zielona pietruszka

W garnku zagrzewam wodę, na nim układa patelnię-nie może dotykać wody. Na patelni topię masło.
Awokado i pomidora obieram, kroję w  kostkę,połowę wrzucam na rozgrzane masło. Drugą część łączę z kolorowym czosnkiem i natką pietruszki.
Rozbijam jajka i łączę z mlekiem, delikatnie solę i pieprzę. Wlewam masę jajeczną na patelnię. Smażę jajecznicę aż do pożądanej konsystencji.\
Podaję z pieczywem.


piątek, 11 listopada 2016

Cytrynowa babka piaskowa

Dłuższy weekend. Niby jeden dzień a robi różnicę. Miło jest wstać w piątkowy poranek całą godzinę później, spokojnie sprawdzić informację, poćwiczyć jogę, poczytać książkę, zjeść leniwe śniadanie  i pomyśleć o deserze. Dziś tradycyjnie zajada się rogale marcińskie. Ja je jem od ponad tygodnia,no od dwóch, odkąd tylko w pewnej piekarni się pojawiły. Wczoraj więc zrobiłam przekornie ciasto, zupełnie niezwiązane ze świętem. Nie mam w nim  maku, bakalii i tony tłuszczu. W zasadzie jest w nim mało rzeczy. Ale to  nie jest żaden zarzut, wręcz przeciwnie. Ta babka piaskowa robi się błyskawicznie i prawie zawsze można ją przygotować. Wystarczy tylko mąka, nieco cukru, olej, cytryny i jajka. Czyli prawie zawsze mamy te składniki w domu, odpowiednio je łącząc uzyskamy wspaniałe ciasto. Za moim bratem chodziła ostatnio babka cytrynowa, taka jak w cukierni. Prosta, bardzo zwykła i codzienna. Nie mogłam się za nią zbytnio zabrać, ale się zabrałam. Zaskoczyło mnie to jak szybko zniknęła ze stołu. Parę chwil i babka została zjedzona do ostatniego okruszka. Piaskowa, z chrupiącą skórką, przyjemnie cytrynowa, idealna do herbaty. Wspaniale umili każdą wolną chwilę. I robi się tę babkę po prostu błyskawicznie. Na wolny piątek nie mam planów, a raczej mam-nie planować, odpoczywać. I zajadać pyszności.
Przepis dodaję do akcji Błyskawiczne Piątki


Składniki:
3 duże jajka
300 gramów mąki pszennej 650
Sok i skórka z 1 dużej cytryny
100 gramów kokosowego cukru
80 ml oleju rzepakowego
1 łyżka proszku do pieczenia
1 łyżka mleka

Lukier
1 cytryna
6 łyżek cukru pudru

Dodatkowo:
kasza manna i masło



Ucieram jajka z cukrem na puch. Jajeczna masa powinna być jasna i wyraźnie powinna zwiększyć objętość. Dodaję olej,sok i skórkę z cytryny i dokładnie łączę składniki.
Przesiewam mąkę z proszkiem do pieczenia,dodaję do ciasta i mieszam do połączenia się składników.
Formę na babkę smaruję masłem, wysypuję bułką tartą, wylewam ciasto. Babkę piekę około 35 minut w 185 stopniach-do suchego patyczka.
Cukier puder łączę z sokiem i ze skórką z cytryny, lukrem polewam wystudzone ciasto.



środa, 9 listopada 2016

Czekoladowa manna z masłem orzechowym i bananem



Ostatnio mam wrażenie,że rządzi mną kasza manna. Jak nie na śniadanie,to na kolację, albo na deser. Nic tylko manna, ta manna za mną chodzi i kiedy ostatnio myślałam o pysznej kolacji, pomyślałam o porcji kaszy. Tym razem wybrałam wersję z czekoladą mleczną, masłem orzechowym i bananami. Już w trakcie gotowania trudno było mi się opanować i nie zjeść całości prosto z garnka. Czekolada, mleko kokosowe nadały tak wyjątkowy aromat tej kaszce,że moje zmysły dosłownie oszalały. A przecież dodałam jeszcze masło orzechowe i banana. Takie kolacje, śniadania, desery czy też podwieczorki, są zarezerwowane na te chwile,kiedy potrzebujemy wsparcia. Słodkiego wsparcia i naprawdę pysznego. Ja kompletnie przepadłam. Tę wersję manny będę robić chyba co drugi dzień. Znudzi mi się? Nie ma takiej opcji.Nigdy.
Przypadkiem się zorientowałam,że jutro o tej porze, i ze 4 godziny dalej, będzie kolejny dłuższy weekend.


Składniki:
6 łyżek kaszy manny razowej
100 ml mleka
2 łyżki mleka kokosowego
3 kostki mlecznej czekolady
Parę kropli ekstraktu z wanilii
Czubata łyżka masła orzechowego
1 mały banan

Podgrzewam mleko z wanilią, dodaję kaszę mannę i mleko kokosowe. Gotuję do zgęstnienia, około 5-6 minut, w połowie czasu gotowania dodaję posiekaną czekoladę.
Kaszkę przekładam do miseczki, podaję z masłem orzechowym i plasterkami banana.





poniedziałek, 7 listopada 2016

Śniadaniowy twarożek

Ostatnio do kanapek zajadam tylko i wyłącznie twaróg. Okoliczne mleczarnie mogą być zadowolone, kupuję ogromne ilości twarożku i nie zamierzam przestać. Widocznie brakuje mi białka. A jako,że za oknem pogoda ponura,brakuje mi również kolorów i witamin. Stąd też przygotowałam szybki i pyszny śniadaniowy twarożek. Lekki, smaczny, zdrowy, kolorowy i nadający się na każdą porę dnia. Chociaż ja bardzo polubiłam poranki w jego towarzystwie. Lubię ten twarożek zajadać z bułką paryską, tak trochę po dziecinnemu. Ale jesienią wolno wszystko. To moje zdanie. I nie zamierzam go zmieniać. 

Składniki:
200 gramów twarogu półtłustego
Łyżka jogurtu
Łyżka oleju lnianego
1 duży pomidor
Pół ogórka
Mała czerwona cebulka
Garść pietruszki
Pieprz
Sól
Suszony czosnek


Twaróg ucieram z jogurtem i olejem lniany, doprawiam solą, pieprzem i czosnkiem. 
Ogórka kroję w półplasterki, pomidora kroję na ćwiartki, a cebulkę w piórka. Dodaję do twarożku, mieszam. Posypuję pietruszką. Najlepiej smakuje po krótkim pobycie w lodówce. 





sobota, 5 listopada 2016

Kruchy sernikowiec z jabłkami

Moja mama chciała zjeść szarlotkę. A mi marzył się sernik. Jako,że kompromis to podstawa rodzinnego szczęścia postanowiłam połączyć tradycyjną szarlotkę na kruchym cieście z masą serową w środku. Ciasto wyszło naprawdę pyszne. Tu kruche, tu kremowe. Tu jabłkowe,tu serowe. I jeszcze kakaowy smaczek. Takie ciasto, które ma moc jednoczesnego uszczęśliwiania paru osób w rodzinie. Smakowało wszystkim. I tym co wolą szarlotki, i fanon sernika. Uniwersalne ciasto? Z pewnością.
Nie wiem czemu,ale wyjątkowo czekałam na ten weekend. A przecież w ciągu ostatnich dwóch tygodni przepracowałam zaledwie 3 dni. Nie wiem skąd moje zmęczenie i kompletny brak weny? Do tego ta pogoda. Zaskakujące jest to,że tylko kalendarz pokazał 1 listopada moje samopoczucie drastycznie powędrowało w dolne rejony, najniższe na skali. Rano wstaję zmęczona bardziej niż wieczorem kładę się spać. Sama nie wiem skąd to wynika? Może ja po prostu jestem uczulona na listopad?
Na szczęście w weekend można poprawić sobie humor piekąc ciasto. To ciasto polecam, nie dość,że szykuje się je naprawdę szybko i prosto, to smakuje pysznie. Po prostu pysznie.


Składniki:
Ciasto:
300 gramów mąki krupczatki
2 jajka
100 gram cukru pudru
100 gramów masła
4 łyżki kakao
Nadzienie:
0,5 kilograma twarogu na sernik
2 małe jajka
2 duże jabłka
2 łyżki cukru kokosowego
1 paczka budyniu waniliowego
Pół łyżeczki cynamonu
Skórka starta z połowy cytryny


Dodatkowo:
Masło i bułka tarta do formy
Cukier puder


Z podanych składników zagniatam szybko kruche ciasto, chłodzę je przez pół godziny.
Obieram jabłka, kroję je w kostkę i posypuję cynamonem i skórką z cytryny.
Ucieram jajka z cukrem, dodaję twaróg i dokładnie łączę całość. Dodaję cukier i budyń, mieszam trzepaczką by nie było grudek.

Schłodzone ciasto ścieram na blaszkę-nieco więcej niż połowę, wysmarowaną masłem i posypaną bułką tartą. Na ciasto wylewam masę serową, układam równo jabłka,ścieram kolejną część ciasta.
Placek piekę około 45 minut w 190 stopniach.
Po wystudzeniu posypuję cukrem pudrem.



piątek, 4 listopada 2016

Budyń z manny z mango

Chyba jestem poważnie uzależniona-od kaszy manny. Dziś kolejna, śniadaniowa wersja tego przysmaku. Budyń z kaszy i do tego złociste mango, doprawione kurkumą-dla zdrowia i kardamonem, dla smaku. Bardzo proste, bardzo szybkie i bardzo smakowite połączenie. No i bardzo słoneczne. W sam raz na taki ponury i męczący piątek. Słoiczek takiej pyszności na pewno poprawia nastrój-sprawdziłam na sobie. Mimo niezbyt dobrego humoru od rana, wystarczyła porcja pysznego mango i od razu świat zaczął wyglądać lepiej. Dużo lepiej. Mam nadzieję,że piątek minie szybko i w miarę spokojnie w pracy. Tak by początku weekendu nie zacząć od zadyszki. Moje zaległości w pracy mnie przeraziły. Potrzebowałabym co najmniej 32 godzinnej doby by wszystko ogarnąć. Na szczęście są pyszne sposoby na milszy poranek. A ja tymczasem wracam do papierów. 
Przepis dodaję do akcji Błyskawiczne Piątki



Składniki:
200 ml mleka
6 łyżek kaszy manny
Łyżka mleka kokosowego
Łyżeczka cukru z prawdziwą wanilią
Połowa mango
Szczypta kurkumy
Szczypta kardamonu
Gotuję mleko z łyżeczką cukru, wsypuję kaszę, gotuję na gęsto, miksuję z mlekiem kokosowym., chwilę chłodzę.
Mango obieram, kroję na kawałki, rozgniatam widelcem z kardamonem i kurkumą. 
Na budyniu z manny kładę mango. I gotowe. Ja dodatkowo posypałam je płatkami czekoladowymi. 

środa, 2 listopada 2016

Kurczak i łagodny sos curry

Obiadowa propozycja na dziś-kurczak w łagodnym sosie curry. Moje gardło wciąż się regeneruje,stąd też pożądana łagodność i lekkość smaku. Dużo przypraw,dużo aromatu, niezwykle mało pracy i powstał wyjątkowo aromatyczny kurczak, który zajada się z dużą przyjemnością. Kiedy mamy takie dni jak te-ponure, chłodne i typowo jesienne, a teraz już typowo listopadowe, solidny obiad jest koniecznością. Ten taki jest. Pyszne i delikatne mięso. Mi i mojej rodzinie tak przygotowany kurczak smakował wyjątkowo pysznie. Na pewno go będę powtarzać, i to niejeden raz. 
A tymczasem trzeba mierzyć się z trudną rzeczywistością, powrotu do pracy. Oj,jest ciężko. Nawet bardzo ciężko. Mam syndrom pracownika po wakacjach. Tyle,że na wakacjach  mogłam odpocząć, a przy anginie niekoniecznie. Do tego walczę z nadmierną sennością i osłabieniem po antybiotykach. Czy dużym nietaktem będzie jeżeli powiem,że już  z utęsknieniem czekam na piątek i marzę o końcu pracy na dziś?




Składniki:
4 ćwiartki z kurczaka
Pół szklanki śmietanki słodkiej 18 %
2 ząbki czosnku
Łyżeczka słodkiej papryki
Szczypta ostrej papryki
Pół łyżeczki cynamonu
Pół łyżeczki mielonej kolendry
Pół łyżeczki suszonego imbiru
Duża szczypta kminu 
Sól
Pieprz
Mała cebulka
1 łyżka oliwy
Do podania ryż basmati i surówka z marchewki na słodko
Mięso myję,suszę, nacieram solą i pieprzem. Cebulkę i czosnek bardzo drobno siekam, łączę z oliwą i dokładnie rozcieram. Mieszam wszystkie przyprawy z  oliwą czosnkowo-cebulową. Do marynaty wkładam mięso, zalewam całość śmietanką. Dokładnie mieszam całość,by ćwiartki były dokładnie obtoczone marynatą. Mięso wkładam do lodówki i zostawiam na godzinę.
Kurczaka,razem z marynatą, przekładam do brytfanki. Piekę około godziny w 195 stopniach. 
Podaję z ryżem i surówką z marchewki. 







Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...