Kontakt:

magda_girsztowt@wp.pl

czwartek, 1 września 2016

Obiad i deser w Nowym Targu.

Dziś wakacyjne wspomnienie. Kulinarne oczywiście. Odwiedzimy Nowy Targ, górskie okolice i zajrzymy do dwóch miejsc. Pierwsza rzecz jaka uderza zaraz po przyjeździe na miejsce,to nie tylko fakt,że miasteczko jest naprawdę urocze,ale i same włoskie knajpki. A jak człowiek wyrusza w góry to chciałby zjeść coś góralskiego,a nie tradycyjną-mniej lub bardziej pizzę,czy też makaron. Byłam zawiedziona. W końcu trafiliśmy na karczmę. Dacie wiarę,że w weekendy nie oferują oni obiadów?Nic,tylko piwo.Dużo piwa i jak się ładnie poprosi to może pani rozmrozi frytki. Trzeba było obejść ryneczek dwa razy by trafić do Restauracji Kuchnia Polska, na szczęście w środku można zjeść lokalnie i tradycyjnie. Ciekawostką jest fakt,że obsługujemy się sami,płacimy nie za danie z karty,a za ilość jedzenia jaką nałożymy na talerz. 100 gramów to 3,9. Możemy nałożyć dokładnie tyle ile chcemy i co chcemy. Ja wybrałam rosół, tradycyjnie,a co. Zupa węgierska wydała mi się zbyt konkretna jak na upał. Rosół był domowy, dobrze doprawiony,ciepły,naprawdę smaczny. No i miał w sobie dużo makaronu. Następnie nałożyłam sobie udko z kurczaka, bo kusiło przypieczoną skórką,porcję ryżu i duszoną mini marchewkę. Całość była smaczna,a kurczak miał wspaniale doprawioną skórkę.Tak jak lubię. Spróbowałam typowo góralskich placuszków ziemniaczanych, z gotowanych ziemniaków z dużą ilością boczku, były smaczne i sycące. Góralska zapiekanka z kiełbasą,kapustą i ziemniakami była moim zdaniem męska. Nieco za tłusta i ciężkawa. Ale panom smakowała. Bardzo smaczny był również schab po góralsku, oczywiście wersja z kiszoną kapustą. Klasyczny kotlet z piersi kurczaka też smakował jak powinien. Obiad dla całej rodziny w tej restauracji nie zrujnuje portfela. Ceny są przyjemne, a bierzemy dokładnie tyle na ile mamy ochotę,nie przepłacamy więc. Wystrój jest nieco góralski,dużo drewna,kolorowe obrazy. Miło się tu je obiad, chociaż jest to miejsce by zjeść i wyjść.Nie ma tutaj atmosfery,która sprawia,że ciężko wyjść. Ale jako miejsce na szybki obiad w oczekiwaniu na dalsze zwiedzanie sprawdza się po prostu idealnie.
Restauracja Polska Kuchnia, Rynek 39,Nowy Targ



A po obiedzie czas na deser.U mnie będą to lody. Nowotarskie lody tradycyjne u Żarneckich. O niezwykłości tych lodów słyszałam od dziecka. Mój tato mając lat 17 wybył z przyjacielem na autostopową wycieczkę po całej Polsce. W Nowym Targu spędzili parę dni podczas których jedli tylko te lody. Zostały nazwane genialnymi i żadne nie mogły się z nimi równać. Trzeba więc było sprawdzić czy tatowe zachwyty miały jakieś podstawy. Kolejka sugeruje,że lody są dobre.Ludzi tłum, po 20 minutach czekania można wejść do środka lodziarni,która jest bardzo tradycyjna w wystroju. W oczekiwaniu na złożenie zamówienia możemy poczytać o walorach lodowych przysmaków i zobaczyć dyplomy firmy.Do wyboru mamy kilka smaków,także ten kto liczy na te o smaku bazylii i trawy cytrynowej,oraz biszkoptu z czerwoną porzeczką będzie zawiedziony. Do wyboru była śmietanka,czekolada,jagoda,banan i jabłko. Teraz ciekawostka nie kupujemy tu lodów na gałki,a na wagę. Panie ładują lody do wafelków przy pomocy dziwnych narzędzi, następnie ważą nam wafelek i ewentualnie dokładają lody. Ciekawe prawda?Ja wybrałam małą porcję czekoladowych,które były naprawdę smaczne. Bardziej kakaowe,smakowały tak naprawdę jak kakao maminej roboty.Takie domowe,słodkie,mleczne,smak dzieciństwa.Jabłkowe były niesmaczne,jakieś takie sztuczne,nieco jak odświeżacz do toalety zielone jabłuszko. Za to bananowe mnie zaskoczyły. Smakowały jak banany,świeżutkie banany. Były pyszne. Smaczne były też jagodowe, intensywne w smaku,niezbyt słodkie. No i śmietanka, taka prawdziwa i bardzo naturalna. Lody można kupić od 1,5 zł za porcję odpowiadającą jednej małej gałce. Czy warto było tam zajrzeć? Tak. Czy zgodnie z taty obietnicą były to najlepsze lody świata?Gdybym nie spróbowała jabłkowych pewnie bym się zgodziła,ale sztuczne jabłko zmieniło moją opinię na minus. Będąc na miejscu warto je zjeść.Ale specjalnie jechać 650 kilometrów?Mam jabłkowe wątpliwości.
Żarneccy, Rynek 26, Nowy Targ


43 komentarze:

  1. Jak tato poleca to faktycznie warto spróbować :) Może przy jabłkowych ktoś majstrował i dodał jakiegoś kiepskiego aromatu ale resztę faktycznie zrobiono pysznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ciekawe czemu dali sztuczny aromat,skoro bananowe były naprawdę naturalne,takie jak mrożony banan?Widać zabrakło jabłek:)

      Usuń
    2. Widocznie jabłka są droższe od bananów xD

      Usuń
  2. Lody Żarneckich jem zawsze w Zakopanem :) Nie są to na pewno moje ulubione lody, ale w deserach które zazwyczaj biorę, podoba mi się duża ilość naturalnej bitej śmietanki :)

    OdpowiedzUsuń
  3. deser mnie bardziej zaciekawił:D

    OdpowiedzUsuń
  4. W centrum Chorzowa mamy taką sokarnię, gdzie robią lody na bieżąco z mrożonego jogurtu i owoców ^^ i chyba za Twoją sprawą dzisiaj się tam wybiorę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Niedługo się tam wybieram, adresy spisałam i sama sprawdzę jak tam jest :)

    OdpowiedzUsuń
  6. No właśnie, jak się jest w górach, to ma się ochotę jednak na tego oscypka, kwaśnicę, placki ziemniaczane, a nie pizzę, hamburgera i spaghetti :P
    O lodziarni Żarneckich nigdy nie słyszałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. polecam ją poznać, poza jabłkowym smakiem:)

      Usuń
  7. Nie przepadam za lokalami z jedzeniem na wagę tak samo jak za rosołem. Z ryżem ujdzie.
    Dziwne, żeby w weekend mieli tylko piwo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ważne,że smaczne,a rosół to najlepsza zupa świata:)

      Usuń
  8. Tak to można wypoczywać. Tradycyjne jedzonko, a do tego na deser pyszne lody. Te bananowe z chęcią bym zjadła. Smak nietypowy. Mało jadłam dobrych bananowych lodów w życiu. Pozdrawiam serdecznie i życzę miłego weekendu :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Obiad wygląda przepysznie, a z lodami to polecam kiedyś w domu zrobić swoje własne, są o wiele lepsze niż te z lodziarni. Przepisów na lody w internecie pełno.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Robiłam swoje:) Ale ciężko robić własne lody 600 km od domu na wakacjach,kiedy człowiek raczej zwiedza,a nie gotuje:)

      Usuń
  10. widzę, że nie tylko ja lubię odkrywać nowe smaki!

    OdpowiedzUsuń
  11. Mniam pysznie :-) też lubię poznawać nowe smaki i odkrywać ciekawe miejsca :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Mniam pysznie :-) też lubię poznawać nowe smaki i odkrywać ciekawe miejsca :-)

    OdpowiedzUsuń
  13. podzielam Twoje spostrzeżenia, że w górach chciałoby się rozkoszować lokalną kuchnią. W Lublinie mamy dobre lody - zapraszam;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem,byłam,jadłam:) Ale to było dawno,odświeżyć wspomnienia muszę:)

      Usuń
  14. Same pyszności :) Jak miło wracać do wspomnień wakacyjnych :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Jeszcze mnie tam nie było, ale to kolejny cel na mapie :)

    OdpowiedzUsuń
  16. W takim razie muszę się wybrać do Nowego Targu i spróbować tych bananowych lodów :)

    OdpowiedzUsuń
  17. ja ogólnie jestem zawiedziona większością knajp, ciężko trafić na dobrą, w której podają jedzenie w miarę sprawnie, smaczne i zdrowe

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...