Kontakt:

magda_girsztowt@wp.pl

środa, 24 sierpnia 2016

Śniadania w Krakowie

Pierwszą część wakacji spędzałam w uzdrowiskowym klimacie. Bardzo,bardzo spokojnie i nieco leniwie. Drugą część spędziłam zaś w Krakowie i nieco w górach. Równowaga musiała być zachowana i po spokojnym czasie z wielką chęcią rzuciłam się w wir miasta. Jako,że miałam apartament w samym centrum pięknego Kazimierza postanowiłam każdego ranka chodzić na śniadanie do lokalnych knajpek. Przygotowałam sobie listę miejsc, które chciałam odwiedzić. Skończyło się na tym,że odwiedziłam jedną z czterech. Powodem był fakt,że to miejsce mnie urzekło i celowo wróciłam tam za drugim razem. Za trzecim zaś musiałam,tylko ona była bowiem otwarta w świąteczny poniedziałek o 8 rano. Kiedy zaś szlam do pierwszej knajpki z listy po prostu się pogubiłam -celowo zresztą i odkryłam naprawdę wspaniałe miejsce. Tajemniczy Ogród to lokal znajdujący się w samym sercu Kazimierza. Nie jest to typowy lokal śniadaniowy,ale karta na dzień dobry robi przyjemne wrażenie. Jako , że tego ranka zjadłam porcję kaszy manny na szybko wybrałam śniadanie w wersji mini za jedyne 7 zł. W tej cenie dostałam sporą porcję pysznego twarożku,ogromną ilość rzodkiewek i 4 kawałki pieczywa. Śniadanie w wersji mini skutecznie zaspokoiło mój apetyt. Do wyboru mamy parę wersji ,więc każdy znajdzie coś dla siebie. Moja siostra skusiła się na tosty francuskie z jajkiem sadzonym i boczkiem. To było pyszne. Najpierw uznałam,że ten zestaw jest zbyt bogaty jak na śniadanie,ale po dwóch godzinach spędzonych na Wawelu zrozumiałam,że jej wybór miał sens. Czy wróciłabym do Tajemniczego Ogrodu? Tak. Obsługa jest miła,jedzenie naprawdę smaczne. Jedyne zastrzeżenie mam do wystroju. Nie sprawił,że mogłabym tam spędzić cały dzień i nie chciałam wychodzić.




Alchemię chciałam odwiedzić po przeczytaniu wielu pochlebnych opinii o tym miejscu,a że mieszkałam dosłownie 2 minuty od tego miejsca wiedziałam,że nic mnie nie powstrzyma od wizyty. Nie podejrzewałam,że zjemy tam aż trzy razy. Ale kiedy przekroczyłam próg Alchemii za pierwszym razem wiedziałam,że tam wrócę.Wystrój jest nowoczesny,biało czarny,ale przytulny,zachęca do rozmowy i leniwego początku dnia. Świetnie czuły się tam i rodziny z małymi dziećmi,i samotne osoby,i pary i przyjaciele. Menu śniadaniowe robi wrażenie, ja w ogóle nie mogłam się zdecydować co wybrać.Kusiło mnie po prostu wszystko! Bardzo miła obsługa chętnie polecała dania i dzięki niej nie tylko zjadłam smaczne śniadania ale i wypiłam wyjątkowo pyszną białą herbatę.No dobrze, to co jadłam? Na pierwszy ogień wybrałam amerykańskie placuszki z boczkiem i syropem klonowym. Wiecie, że pierwszy raz próbowałam tego połączenia? Nieco się go bałam,ale smakowało wybornie.  Idealnie usmażone placuszki, chrupiący boczek i duża porcja syropu klonowego. Mniam. Dnia następnego na śniadanie wybrałam zestaw składający się z tostów z kukiełki(dla mnie była to bagietka,ale nie znam się na lokalnych krakowskich produktach),do tego dwa jajka w koszulce,ser koryciński, sos holenderski i pomidory.Idealny zestaw na dzień,który zamierza spędzić się w górach, Solidna porcja energii. Moje ostatnie śniadanie musiałam zjeść bardzo szybko, byłam pierwszym gościem w lokalu, i długi czas jedynym:) Na śniadanie wybrałam amerykańskie placki w wersji na słodko,z borówkami i kremem mascarpone-krem był wspaniały. Na co dzień unikam takich kremowych cudowności,ale tutaj nie mogłam się oprzeć.  Jedyny minusik? Dałabym jeszcze z pół garści owoców. Ogólnie to miejsce mogę Wam szczerze polecić. Jak będę w Krakowie następnym razem wpadnę koniecznie, sałatka z superfoods na ciepło kusi mnie wyjątkowo. Ceny w Alchemii są naprawdę fajne. Jak na taką lokalizację, śniadanie za około 14 złotych nie zniszczy kieszeni.




 Tajemniczy Ogród, Plac Nowy 9, Kraków
Alchemia, Estery 5, Kraków



35 komentarzy:

  1. Znam te miejsca :) Mieszkam od nich może z 5 minutek piechotą. Szkoda, że nie wiedziałam, że byłaś w Krakowie i to tak blisko :) Uwielbiam ten Kazimierz i nie wyobrażam sobie mieszkać w Krakowie gdziekolwiek indziej. Niesamowicie klimatyczny, pełen małych knajpek, restauracyjek, zabytków.
    Koniecznie muszę się wybrać do Alchemii na śniadanko, nie byłam tam jeszcze na porannym menu :)
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak masz tak blizutko to koniecznie to wykorzystaj i wpadnij na pyszne śniadanie:)

      Usuń
  2. Jak będę kiedyś w Krakowie to może tam zajrzę ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jedzonko ze zdjęć wygląda faktycznie bardzo smakowicie :) Takie śniadanka mogłabym jadać codziennie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Placuszki z boczkiem i syropem klonowym? Dla nas kosmiczne wręcz połączenie :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajnie sie prezentuje to jedzonko :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak kiedyś zawitam do Krakowa, to na pewno zajrzę :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Kiedy natknęłam się na fragment o plackach z boczkiem i syropem klonowym...aż musiałam wrócić do początku zdania, bo myślałam że coś źle przeczytałam :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Jedzonko pysznie wyglada już bym chciała wrócić do Krakowa super się tam czułam ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. takich pychotów nie jadłam jeszcze w krakowie;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz będziesz wiedziała gdzie iść by dobrze jeść 😊

      Usuń
  10. Jeszcze kilka dni temu mogła mi się przydać informacja o śniadaniach w Warszawie.
    Pysznie.

    OdpowiedzUsuń
  11. niedawno byłam niedaleko Krakowa nawet miałyśmy zahaczyć ale niestety sie nie udało

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja bym chyba zbankrutowała przez takie śniadania codziennie. Raz tylko jadłam w Krakowie w "Bułkę przez bibułkę", mieli wegańskie opcje, więc polecam haha
    ❤ blog

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na szczęście to tylko 4 dni😊

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...