Kontakt:

magda_girsztowt@wp.pl

sobota, 2 lipca 2016

Kanapki z blin i truskawek

O tym,że lubię, ba uwielbiam nawet wszelkie placki i placuszki wiedzą już chyba wszyscy. Szczególną sympatię pałam do blin. Od dziecka je uwielbiam, najbardziej ukochałam sobie wersję z duszonymi jabłkami. Co tydzień jadłam bliny z jabłkami w pewnej gdańskiej restauracji rosyjskiej. Jako, że moja rodzina ma wschodnie korzenie to bliny jakoś wyjątkowo mi smakują. Zarówno te w oryginalnej wersji gryczanej, jak i wersji mieszanej, czy też pszennej. Dziś proponuję kanapki z blin na śniadanie. Do tego te kanapeczki mają szczególne znaczenie w kontekście czwartkowego meczu-są biało czerwone, mogą więc dodać otuchy wszystkim zawiedzionym wynikiem. Ja te kanapeczki przygotowałam sobie na sobotnie śniadanie. Rano na rynku kupiłam truskawki, i spokojnie przygotowałam sobie weekendowe, nieco późniejsze niż zwykle śniadanie. Bliny robi się dość szybko, aczkolwiek ciasto przygotowałam przed wyjściem na rynek, tak by po powrocie móc przygotować przepyszne bliny. Kwaskowate placuszki idealnie połączyły się z wyjątkowo słodkimi kaszubskimi truskawkami i kremowym serkiem. Weekendowe śniadanie idealne w kolejnej odsłonie.



Składniki:
1/3 kostki drożdży
3 łyżki mąki gryczanej
200 gramów szklanki mąki pszennej
2 jajka
1/2 szklanki mleka
2 łyżki masła
Łyżeczka cukru
Szczypta skórki z cytryny
Łyżka klarowanego masła
Dodatkowo:

Serek kremowy śmietankowy
Truskawki


Podgrzewam mleko, chwilę studzę. Ciepłym mlekiem zalewam drożdże, dodaję 2 łyżki mąki pszennej i cukier, ucieram całość na pastę i zostawiam na kwadrans.
Roztapiam masło, łączę ze skórką cytrynową. Oddzielam białka od żółtek. Do drożdżowego zaczynu dodaję resztę mąki i mleka, mieszam. Dodaję żółtka i delikatnie łączę składniki. Ubijam białka na pianę, dodaję do ciasta i bardzo delikatnie łączę ją z ciastem.
Rozgrzewam masło klarowane, łyżką formuję okrągłe bliny-mają być cienkie, smażę dość szybko z dwóch stron.
Truskawki myję i kroję w plasterki. Bliny smaruję serkiem, przekładam truskawkami, składam po dwa w kanapeczkę. I gotowe.



36 komentarzy:

  1. Świetne placuszki, ja też uwielbiam takie różnego rodzaju na śniadanie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Chyba nigdy nie jadłam prawdziwych blin, ale te Twoje placki wyglądają bardzo zachęcająco :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Placuszki palce lizać! Zjadłabym z ogromną przyjemnością :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wygląda naprawdę smakowicie! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. świetny pomysł na placuszki :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciekawy pomysł. Chętnie wypróbuję

    OdpowiedzUsuń
  7. Wyglądają przepysznie! :)
    pozdrawiam, mikrouszkodzenia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Jest się czym zachwycać, wspaniałe śniadanie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. O jakie to dobre...o jaaa...o matko. Moja dieta idzie daleko ://

    OdpowiedzUsuń
  10. Bliny zazwyczaj jadam na słono, ale ten pomysł również bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jak dla mnie śniadanie idealne :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Jak dla mnie śniadanie idealne :-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Super, niestety ja w tym roku musze się obejść bez truskawek, bo karmie piersią a mała ma alergie:( Trudno za rok będą jeszcze pyszniejsze:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja tak miałam,ale o dziwo sama się odczuliłam ustalając limit truskawek i się go trzymam;)

      Usuń
  14. Chyba nigdy nie jadłam czegoś takiego...

    OdpowiedzUsuń
  15. Takie śniadania to ja mogę jeść :)) Super :))

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...