Kontakt:

magda_girsztowt@wp.pl

niedziela, 31 lipca 2016

Jagodowa owsianka sernikowa

Zaczęłam swój urlop. Zaczęłam go pysznym śniadaniem. Pysznym i zdrowym. Owsianka, pieczona, sernikowa z jagodami. Gdybym mogła owsiankę jadłabym codziennie. Niestety nie mogę. I nieco mnie smuci fakt, że ci z mojej rodziny co mogą, nie chcą jej jeść z wielkim apetytem. Dlatego też postanowiłam przygotować śniadanie, które musiało skusić każdego. I skusiło skutecznie. Ni to sernik, ni to owsianka. Ni deser, ni śniadanie. Po prostu potrawa na każdą okazję. Zawsze będzie smakować i cieszyć wyjątkowym smakiem. Wyjątkowo pysznym. to moja pierwsza pieczona owsianka, wybrałam wersję sernikową i już wiem,że będę ją robić częściej. Delikatna w smaku, bardzo kremowa, mało owsiankowa, ale oryginalna w smaku. I do tego jaka zdrowa.




Składniki na 4 śniadaniowe porcje:
3/4 szklanki płatków owsianych
250 gramów twarogu
1 duże jajko
150 ml mleka
Łyżeczka cukru waniliowego
1/2 szklanki jagód


Płatki zalewam mlekiem. Bardzo dokładanie myję jagody, zostawiam do przeschnięcia.
Ucieram twaróg z jajkiem, następnie dodaję płatki owsiane z mlekiem, masę mieszam i przekładam do naczynia do zapiekania. Wierzch posypuję jagodami-lekko je wciskam. Posypuję całość cukrem z wanilią. Owsiankę piekę 20 minut w 180 stopniach. Można zajadać zarówno na ciepło, jak i na zimno.








czwartek, 28 lipca 2016

Kokosowe naleśniki z twarogiemi truskawkami

Po chwilowej obniżce cen truskawek znów skoczyły w górę, ale są. A ja się nimi cieszę. Chyba nigdy w życiu nie cieszyły mnie aż tak truskawki i nigdy aż tylu tych czerwonych owoców nie skonsumowałam. Miałam ochotę na słodki obiad, naleśnikowy obiad. Aby nieco uatrakcyjnić smak placków zrobiłam je z  dodatkiem mąki kokosowej. Do farszu dodałam również kokosowe wiórki, do tego truskawki i już, letnie danie na obiad gotowe. W końcu bowiem lato zagościło nad morzem. Turyści zadowoleni, ci co niestety muszą pracować nieco mniej. Ale spokojnie, ja już odliczam dni do swojego urlopu. Raczej już godziny. A po pracy rozkoszuję się słońcem i wyjątkowo słonecznymi naleśnikami.


Składniki:
100 gramów mąki kokosowej
250 gramów mąki pszennej 750
2 jajka
100 ml mleka
100 ml wody gazowanej
2 łyżki roztopionego masła

Farsz:
2 żółtka
350 gramów twarogu
3 łyżki wiórków kokosowych
Esencja waniliowa
300 gramów truskawek

Masło klarowane do smażenia


Ubijam jajka z mlekiem i wodą. Stopniowo dodaję obie mąki,masło i esencję waniliową. Gdy ciasto ma gładką konsystencję odstawiam je na minimum kwadrans. Następnie smażę dość cienkie naleśniki bez tłuszczu, odkładam je  na bok.
Truskawki myję, usuwam szypułki, kroję na plasterki.
Żółtka ucieram z wanilią, dodaję twaróg i wiórki kokosowe, dobrze ucieram. Na koniec dodaję połowę plasterków truskawek.
Naleśniki nadziewam farszem, składam, podsmażam na maśle klarowanym na rumiano. Podaję z pozostałymi truskawkami.






poniedziałek, 25 lipca 2016

Bitki wieprzowe z białym winem i cebulką

Po pracowitym weekendzie czas na poniedziałkowy obiad. Zdecydowanie taki obiad powinien być prosty w przygotowaniu, ale nie musi być to makaron z sosem ze słoika czy kupne pierogi. Poniedziałkowy obiad może być smakowity i dość wykwintny. Choć dalej bardzo, bardzo prosty i szybki w przygotowaniu. Miałam kawałek schabu, naprawdę ładny i kusiło mnie by go upiec. Ale doszłam do wniosku,że nie mam na to czasu. Schabowe? Za ciężkie na letnią porę. Wymyśliłam więc bitki. Takie duszone kotlety są pyszne, delikatne, po prostu rozpływają się w ustach. Do tego są idealne na smakowity początek tygodnia. Wczoraj miałam na obiad pierogi Oreo, więc dziś porcja wytrawnego obiadu będzie po prostu idealna.



Składniki:
4 plastry schabu bez kości
2 małe cebulki
2 łyżki mąki
Masło klarowane-2 łyżki
Słodka papryka
Sól
Pieprz
2 ziela angielskie
Listek laurowy
Kieliszek białego wina
50 ml domowego bulionu
ewentualnie łyżka mąki

Do podania kasza gryczana niepalona i sałata


Mięso opłukuję, nacieram solą i pieprzem, odstawiam na parę chwil. W międzyczasie kroję cebulę i rozgrzewam masło. Oprószam schab mąką i podsmażam po 1,5 minuty z każdej strony, następnie dodaję cebulę i smażę około 2 minut. Zmniejszam ogień, dodaję bulion, wino,paprykę, ziele angielskie i liść laurowy. Duszę potrawę 10 minut. Gdyby sos był zbyt rzadki można zagęścić go mąką. Gotowe bitki podaję z kaszą gryczaną niepaloną i sałatą.





sobota, 23 lipca 2016

Szwarcwaldzka konfitura wiśniowa

Wiśnie. Kocham je w formie konfitur, nie jem ich na surowo. Nie wiem czemu, ale nie przepadam za nimi w tej formie. Za to jeżeli chodzi o konfitury, to jem je po prostu namiętnie. A jeszcze chętniej szykuję. Co prawda z przygotowaniem konfitur jest nieco zabawy-zawsze pod sam koniec orientuję się, że:
a) założyłam bardzo jasną bluzkę
b) zapomniałam znów iść do piwnicy po drylownicę
Dopiero na sam koniec zakładam fartuszek i obiecuję sobie,że następnym razem to już na pewno skorzystam z pomocy drylownicy. Ale do przepisu może wróćmy. W magazynie Sielska kuchnia znalazłam przepis na szwarcwaldzką galaretkę wiśniową. Galaretka ma to do siebie, że najpierw trzeba by zrobić sok, albo skorzystać z jakiegoś gotowego soku. I tutaj uznałam, że mi ten przepis nie do końca pasuje. Bo ja uwielbiam konfitury  z całymi wiśniami. Owszem,mam sentyment do babcinej porzeczkowej galaretki, ale jeżeli chodzi o wiśnie, to te muszą być całe. Żadne tam galaretki. Dlatego, że zmieniłam przepis po swojemu. Zamiast galaretki uzyskałam fantastyczną po prostu konfiturę. Wyjątkowo aromatyczną, o głębokim smaku,bogatym w kakao. Ta konfitura z miejsca stała się hitem w moim domu. Spróbujecie? Zobaczcie jakie są proste, i jakie apetyczne!

Składniki:
1,5 kilograma wiśni
3 łyżki gorzkiego kakao
sok z jednej limonki
250 gramów cukru
1 opakowanie cukru żelującego ( 40 gramów)
opcjonalnie 2 łyżki Kirschu


Wiśnie myję i pestkuję. Owoce przekładam do garnka z grubym dnem i zasypuję cukrem żelującym. Podgrzewam owoce przez 2 minuty. Następnie dodaję cukier, sok i skórkę z limonki oraz przesiane kakao(jeżeli dodajemy Kirsch to właśnie teraz). Całość należy smażyć około 5 minut. Wyparzone słoiki napełniam konfiturą i dokładnie zakręcam. Tak przygotowanych przetworów nie trzeba pasteryzować, ale ja dla pewności i tak 10 minut gotuję słoiki - zalecenie babci :)








czwartek, 21 lipca 2016

Jogurtowe lody z kakao i truskawkami

Lody nigdy nie były na szczycie listy moich ukochanych deserów. No chyba,że mówimy o mrożonym jogurcie. Ten uwielbiam. Ale ostatnio przeczytałam,że te lody nie są tak dobre jak smakują. Czyli,że ten jogurt nie jest tak dobry jak go przedstawiają. No cóż, lody musiałam zrobić sama. Wybrałam proste zestawienie, jogurt , kakao i truskawki. Kiedyś robiłam lody, ale było to dość dawno, dlatego też bałam się dość mocno o efekt końcowy. Zupełnie niepotrzebnie. Sam przepis jest niezwykle wręcz prosty. Warto uzbroić się w nieco cierpliwości i regularnie mieszać masę, dzięki czemu zachowa idealnie kremową konsystencję. Warto spróbować takich domowych lodów, są przepyszne. A do tego potrzebujemy tylko 4 składników, 5 minut pracy, odrobinki cierpliwości i domowe lody jogurtowe są gotowe.



Składniki:

500 gramów jogurtu kremowego
3 łyżki dobrej jakości kakao
15 truskawek
2 łyżki miodu



Jogurt przekładam do wysokiego naczynia, dodaję miód i przesiane kakao. Dokładnie ubijam całość przy pomocy miksera bądź trzepaczki. Truskawki myję, kroję na małe kawałki, dodaję do masy jogurtowej. Dokładnie mieszam całość i przekładam do płaskiego naczynia. Lody chłodzę minimum 6 godzin, co 45 -60 minut należy je przemieszać by zachowały gładką konsystencję. Przed podaniem najlepiej jest je wyjąć 5 minut wcześniej.






wtorek, 19 lipca 2016

Serowe kopytka z malinami

Dla mnie zawsze i wszędzie było jasne-pierogi leniwe są tylko z twarogu, nie może się tam znaleźć ani gram ziemniaka. Koniec i kropka. Aż do wczoraj. Zaczęłam obierać kartofle machinalnie, kiedy byłam w połowie zorientowałam się, że dziś w planie jest makaron z klopsikami-powtórka tego pysznego dania. No cóż, jako,że kartofle leżały już w garnku postanowiłam je ugotować i przygotować z nich coś na kolację. Nie było ich bardzo dużo, więc musiałam nieco pomyśleć. I wtedy zorientowałam się, że mam w lodówce twaróg, który miał być podany ze szczypiorkiem na kolację. Zamiast jednak pasty twarożkowej przygotowałam kopytka z twarogiem. Skoro tyle osób je robi, zrobię i ja. Takie kopytka z twarogiem robi się naprawdę szybko, i są naprawdę smaczne. Owszem, nie będę udawać,że są to pierożki leniwe, ale takie serowe kopytka na pewno zrobię jeszcze raz, z innymi dodatkami. Malinowy sos, lekkie, ale pożywne kopytka, taka kolacja jest sycąca i naprawdę smaczna.


Składniki:
400 gramów ugotowanych kartofli
250 gramów twarogu śmietankowego
1 duże jajko(miałam podwójne)
Szczypta cukru waniliowego
2 łyżki kaszy manny

Sos:
200 gramów malin
Łyżka brązowego cukru
Szczypta kardamonu
Parę kropli esencji waniliowej

Kartofle dokładnie tłuczę, albo przepuszczam przez praskę. Dodaję jajko i twaróg, zagniatam ciasto. Teraz dodaję cukier waniliowy i kaszę mannę. Ciasto powinno nie kleić się do rąk.
Z masy formuję wałki, kroję ukośnie średniej wielkości kopytka. Wkładam porcje na gotującą się wodę i gotuję około 4-5 minut.
W międzyczasie szykuję sos. Maliny zasypuję cukrem, dodaję przyprawy, gdy puszczą sok chwilę podgrzewam.
Kopytka polewam sosem.


















niedziela, 17 lipca 2016

Kostka morelowa

Ciasto na aktywny weekend  musi być pyszne,ale i proste, takie, które zachwyci smakiem,ale i nie zajmie więcej niż dwóch kwadransów pracy.  Trafiłam na wspaniałe morele, słodkie, żółciutkie, po prostu idealne. Od razu zachciało mi się ciasta z morelami w roli głównej. Pracy przy nim nie ma w nadmiarze, ciasto jest śmiesznie łatwe, bez problemu przygotuje go każdy, nawet dziecko. Ten weekend mam bardzo, bardzo intensywny. Dwa ciekawe spotkania,jedno z ulubioną kuzynką, drugie z przyjaciółką z dzieciństwa. No i wizyty w marketach meblowych i budowlanych. Remont zacznie się już za 10 dni. Niestety,będzie to remont kapitalny. Moja wymarzona kuchnia stanie się faktem. Wszystko już wybrane i mam nadzieję idealnie dobrane. W przerwie między kolejnymi wizytami i debatowaniem nad wyborem oświetlenia chętnie zjem i ja, i rodzina po kawałku tego świetnego ciasta. Jest idealne do zabrania go z sobą, na piknik, na podróż, na plażę, na zakupy. Taka mała przyjemność w środku zabieganego dnia-bezcenna chwila smaku. Polecam i pędzę dalej.

Składniki:
Około 6-7 moreli
3 jajka
300 gramów mąki pszennej
80 gramów cukru
Łyżeczka ekstraktu z wanilii
150 gramów stopionego masła
3 łyżki jogurtu naturalnego
Łyżeczka proszku do pieczenia
Cukier puder do posypania

Masło i bułka tarta do formy


Morele myję, kroję na połówki.
Masło ucieram z cukrem i wanilią. Lekko ubijam jajka i dodaję do masy maślanej. Przesiewam mąkę z proszkiem do pieczenia, łączę z ciastem. Na końcu dodaję jogurt, całość szybko mieszam.
Blaszkę do pieczenia smaruję masłem, wysypuję bułką tartą, wylewam ciasto. Wciskam  w nie połówki moreli. Placek piekę przez 40 minut w 175 stopniach. Posypuję cukrem pudrem.







piątek, 15 lipca 2016

Ciasto cytrynowe z miętą i truskawkami

Truskawki zniknęły z moich dwóch warzywniaków, ale na szczęście jest rynek i są tam truskawki. Są, kaszubskie. Nieco już mniejsze, ale są. Zrobiłam więc szybkie i bardzo orzeźwiające ciasto z truskawkami, cytryną i miętą. Połączenie może nie tak popularne jak na przykład truskawki z rabarbarem, ale za to przynoszące maksimum przyjemności. Proste ciasto, jest miękkie, delikatne a przy tym mocno aromatyczne. Mięta z cytryną to takie typowe letnie połączenie, a jak dodamy do tego truskawki to wyjdzie pyszne ciacho. Do tego nie użyłam do niego zwykłego cukru, zamiast niezbyt zdrowego cukru moje ciasto słodzone jest erytrolem. Dzięki temu rodzice mogą zjeść to ciasto i nawet skusić na dokładkę bez większych wyrzutów sumienia. Do tego ten orzeźwiający smak jest zaklinaniem lata-po tym  co wczoraj wydarzyło się w Gdańsku nieco słońca nam się przyda.


Składniki:
5 jajek
150 gramów erytrolu
200 gramów mąki pszennej 750
100 gramów mąki owsianej
100 ml oleju rzepakowego
1,5 cytryny
około 15 truskawek
Garść mięty
Łyżeczka proszku do pieczenia

Dodatkowo:masło i kasza manna



Jajka ucieram z cukrem na jasny krem. Z cytryny ścieram skórkę, wyciskam sok. Cały sok i połowę skórki dodaję do ciasta. Przesiewam mąki  z proszkiem do pieczenia, dodaję do ciasta. Na końcu wlewam olej. Dokładnie mieszam. Tortownicę smaruję masłem, wysypuję kaszą manną, wylewam ciasto.

Truskawki myję, usuwam szypułki, kroję na połówki, dodaję porwane listki mięty i większość skórki, układam na cieście.
Piekę placek przez 45 minut w 180 stopniach.
Po ostudzeniu mogę posypać cukrem pudrem i posypuję resztą skórki z cytryny.







wtorek, 12 lipca 2016

Indyk w sosie miodowo-cytrynowym

Nie samymi truskawkami człowiek żyję. Oczywiście znam wiele dań obiadowych, gdzie te pyszne owoce można przemycić. Ja jednak miałam ochotę na danie z indykiem i koniecznie z ryżem. Pozostała tylko kwestia dodatków, a raczej sosu. Do głowy wpadł mi pomysł na słodkie-kwaśne połączenie cytryny z miodem. Indyk jest wspaniałym i wartościowym mięsem,ale potrzebuje wyraźnych dodatków by smakować wspaniale. Ten sos, lekko kremowy o zdecydowanym smaku i wyjątkowym aromacie idealnie pasuje do delikatnego mięsa. Oczywiście całość robi się prawie błyskawicznie, nie wymaga za wiele zachodu, wymyślnych składników i godzin pracy. Latem, szczególnie kiedy pogoda dopisuje lubię przygotować takie proste i szybkie dania. A resztę czasu poświęcić na spacer i letnie spotkania. Na przykład z  przyjaciółką, nasze ploteczki przy truskawkowej lemoniadzie na gdańskiej Starówce mogą trwać godzinami. A wtedy wiadomo, nie ma czasu na długie czarowanie w kuchni. Ale ten przepis na pewno oczaruje Waszych bliskich.


1 pierś z indyka
2 cytryny
3 łyżki miodu
2 łyżki sosu sojowego
200 ml bulionu drobiowego
1 łyżka mąki ziemniaczanej
Łyżeczka słodkiej papryki
1 łyżka oleju rzepakowego
Łyżka klarowanego masła
Pieprz
Do podania ryż jaśminowy


Mięso myję, kroję w sporą kostkę, przekładam do miseczki. Miód łączę z sosem sojowym, słodką papryką i olejem. Zalewam marynatą mięso, odstawiam na minimum kwadrans-można przygotować mięso wieczorem, albo rano.
Rozgrzewam masło, dodaję osączone z marynaty mięso i podsmażam je 3-4 minuty.
Do reszty marynaty dodaję sok i skórkę z 2 cytryn, bulion oraz pieprz. Na końcu dodaję ostrożnie mąkę ziemniaczaną i mieszam całość dokładnie by nie było grudek. Zalewam mięso sosem i duszę 12-15 minut.
Podaję z ryżem.







niedziela, 10 lipca 2016

Jogurtowiec truskawkowo-poziomkowy

Nie mogę odczepić się od truskawek. Póki są będę je zajadać bez opamiętania. I w ogóle się nie wstydzę swojej słabości do truskawek. Na nowo polubiłam się ciastami z lodówki,bez pieczenia. Po domowym sukcesie   wymyśliłam sobie jogurtowiec. I to był świetny pomysł. Fantastycznie orzeźwiające ciasto, które wymaga minimum pracy, a daje maksimum satysfakcji z jedzenia. Oczywiście na efekt trzeba nieco poczekać, ale jakie to przyjemne, przygotować rano ciasto i popołudniu zajadać się nim bez opamiętania. Ciasto jest lekkie, delikatne jak chmurka. Mogłabym jeść go cały dzień, zamiast dowolnego posiłku. Ukochany jogurt, ukochane truskawki, aromat poziomek. Czegóż chcieć więcej? Jedynie kolejnego kawałka, który osłodzi tę niezbyt słoneczną i ciepłą niedzielę.



Składniki:
Paczka okrągłych biszkoptów
2 duże opakowania jogurtu naturalnego-gęstego po 390 gramów
2 galaretki poziomkowe
2 galaretki truskawkowe
350 gramów truskawek



Rozpuszczam we wrzątku poziomkowe galaretki.
Tortownicę wykładam papierem do pieczenia, układam biszkopty.

Jogurty łączę z przestudzoną galaretką-dokładnie mieszam trzepaczką by nie było grudek, zostawiam masę na kwadrans, po czym wylewam ją na biszkopty, odkładam na pół godziny do lodówki.
Rozpuszczam dwie galaretki truskawkowe, zostawiam do wystudzenia. W międzyczasie myję truskawki i kroję je na plasterki. Owoce układam na cieście, zalewam galaretką truskawkową. Wstawiam ciasto na godzinę do lodówki, podaję mocno schłodzone.







piątek, 8 lipca 2016

Jogurtowe ciasto z truskawkami i czekoladą

Teraz kaszubskie truskawki są najlepsze. Najsłodsze,najbardziej czerwone i najpyszniejsze pod słońcem. Po prostu truskawki idealne. Ostatnio naszła mnie ochota na ciacho w środku tygodnia. Musiało być więc szybkie, proste, ale pyszne. I w ten oto sposób wracając z pracy wymyśliłam sobie to połączenie. Miękkie,jogurtowe ciasto, dużo kawałków czekolady i truskawki. Ciasto nie wymaga za dużo pracy, co jest bardzo ważne w ciągu tygodnia. A do tego przepysznie smakuje. Po prostu idealnie pasuje do popołudniowej herbatki, jaką raczę się po ciężkim dniu w towarzystwie książki. Bardzo delikatne w smaku, łączy wszystko co najbardziej o tej porze roku. Lekko kwaskowatą nutę dzięki jogurtowi, wspaniałą słodycz truskawek i wytrawną nutę gorzkiej czekolady. Naprawdę warto przygotować to ciasto i rozkoszować się powoli każdym kęsem....


Składniki:
80 gramów masła
250 gramów jogurtu naturalnego
2 łyżki mleka
300 gramów mąki pszennej 750
3 małe jajka
50 gramów cukru kokosowego
1/2 tabliczki gorzkiej czekolady 70 %
Łyżeczka ekstraktu z wanilii
Łyżeczka proszku do pieczenia
około 15-20 truskawek

Cukier puder do posypania


Wszystkie składniki wyjmuję z lodówki na kwadrans przed pieczeniem by miały taką samą temperaturę pokojową.
Truskawki myję, kroję na połówki.
Masło ucieram z cukrem i wanilią. Dodają po kolei jajka, i łączę z masłem.
Przesiewam mąkę z proszkiem do pieczenia, dodaję do masy jajeczno-maślanej. Na końcu dodaję jogurt i mleko. Dokładnie,ale szybko całość mieszam.

Siekam czekoladę-dość grubo, dodaję 3/4 do ciasta. Tortownicę wykładam papierem do pieczenia, wylewam ciasto. Układam z wierzchu połówki truskawek, posypuję czekoladą. Piekę ciasto przez 45 minut w 175 stopniach.
Po wystudzeniu posypuję cukrem pudrem.






środa, 6 lipca 2016

Klopsiki z białej kiełbasy w sosie paprykowo-pomidorowym

Jakiś czas temu obejrzałam program o gotowaniu. Jedna pani gotowała bardzo zdrowo, pan zaś lubił poszaleć w kuchni i niekoniecznie zwracał szczególną uwagę na ilość tłuszczu i kalorii w swoim posiłku. Oboje szykowali przepisy na makaron w wersji obiadowej. Ona z jarmużem i tofu, on z klopsikami z białej kiełbasy. Ta wersja jakoś tak bardziej wpadła mi do głowy i serca i dnia następnego popędziłam do mięsnego, najlepszego w mieście, po białą kiełbasę. Nie oszukujmy się, smak tego dania zależy od użytej kiełbasy. Musicie wybrać najlepiej doprawioną i najbardziej naturalną. Supermarketowe kiełbasy z góry odrzućcie. Cały przepis jest bardzo prostym, przygotowanie zaś banalnie łatwe. Wystarczy 10 minut pracy, do tego półtorej kwadransa oczekiwania i cały obiad po prostu jest gotowy. Do tego błyskawicznie znika z talerzy. Na pewno niebawem zrobię to danie po raz kolejny i kolejny i kolejny.



Składniki:
200 gramów makaronu rurki
4 białe surowe kiełbasy dobrej jakości
1 czerwona cebula
2  czerwone papryki
3 średnie pomidory
2 ząbki czosnku
1 papryczka chilli
Dwie garście pietruszki
Garść bazylii
Łyżka ziół prowansalskich
Szczypta słodkiej papryki
Pieprz
Sól
2 łyżki oleju rzepakowego
1 łyżka masła

Gotuję makaron według wskazówek na opakowaniu.
Cebulkę kroję w piórka, drobno siekam czosnek. Na rozgrzanym oleju podsmażam cebulkę z czosnkiem. Kroję  obie papryki w nierówną kostkę, dodaję do cebuli gdy ta się zeszkli. Czas na kiełbasę, wyciskam z osłonki mięso-klopsiki praktycznie same się uformują. Podsmażam całość aż mięso stanie się szarawe, dodaję wtedy zioła, pieprz i słodką paprykę. Kroję pomidory w ósemki, dodaję do mięsa. Duszę całość około 10 minut.
W międzyczasie odcedzam makaron, dodaję do niego masło, oraz posiekaną pietruszkę i bazylię. Dodaję do mięsa i chwilę podgrzewam całość. Przekładam na talerze.

poniedziałek, 4 lipca 2016

Cynamonowy kruszonkowiec z rabarbarem

W mojej kuchni obowiązkowo musi być miejsce dla rabarbaru. Rabarbarowe ciasta szczerze wręcz wielbię. Najczęściej robię kruchy placek z rabarbarem i kruszonką. Tym razem postanowiłam zrobić ciasto nieco inaczej. Miękki spód połączyłam z bardzo chrupiącą cynamonową kruszonką. Wyszło naprawdę pyszne ciasto, od którego ciężko się oderwać.Miękki, bardzo miękki spód, następnie kawałki kwaskowatego rabarbaru i masa pysznej kruszonki. nie wiem jak Wy, ale ja jestem uzależniona od kruszonki. To bardzo miłe uzależnienie. To ciasto umilało mi niedzielny wieczór po wizycie w teatrze. Nie ma nic przyjemnego niż po wspaniale spędzonej niedzieli usiąść z kawałkiem ciasta i zatopić w książce. Magiczne chwile. I jakoś łatwiej znieść poniedziałkowy deszcz.


Składniki:
100 gramów masła
5 łyżek cukru kokosowego
250 ml śmietany 18 %
100 ml mleka
1,5 szklanki mąki pszennej 750
1duże jajko
Aromat śmietankowy
Łyżeczka proszku do pieczenia
 2 laski rabarbaru

Kruszonka
80 gramów masła
120 gramów mąki pszennej 750
4 łyżki cukru kokosowego
Łyżka cynamonu


Ucieram jajko z 4 łyżkami cukru kokosowego, dodaję masło i ucieram na krem. Śmietanę łączę z mlekiem i olejkiem śmietankowym, dodaję do masy jajeczno-maślanej.
Przesiewam mąkę z proszkiem do pieczenia, dodaję do reszty składników, ucieram ciasto.
Blaszkę wykładam papierem do pieczenia, wylewam ciasto.
Rabarbar myję, usuwam zdrewniałe części, kroję na kawałki, układam na cieście i posypuję łyżką cukru.

Masło roztapiam. Mąkę mieszam z cukrem i cynamonem, dodaję masło i zagniatam kruszonkę. Posypuję nią wierzch ciasta, piekę placek przez 40 minut w 175 stopniach.







sobota, 2 lipca 2016

Kanapki z blin i truskawek

O tym,że lubię, ba uwielbiam nawet wszelkie placki i placuszki wiedzą już chyba wszyscy. Szczególną sympatię pałam do blin. Od dziecka je uwielbiam, najbardziej ukochałam sobie wersję z duszonymi jabłkami. Co tydzień jadłam bliny z jabłkami w pewnej gdańskiej restauracji rosyjskiej. Jako, że moja rodzina ma wschodnie korzenie to bliny jakoś wyjątkowo mi smakują. Zarówno te w oryginalnej wersji gryczanej, jak i wersji mieszanej, czy też pszennej. Dziś proponuję kanapki z blin na śniadanie. Do tego te kanapeczki mają szczególne znaczenie w kontekście czwartkowego meczu-są biało czerwone, mogą więc dodać otuchy wszystkim zawiedzionym wynikiem. Ja te kanapeczki przygotowałam sobie na sobotnie śniadanie. Rano na rynku kupiłam truskawki, i spokojnie przygotowałam sobie weekendowe, nieco późniejsze niż zwykle śniadanie. Bliny robi się dość szybko, aczkolwiek ciasto przygotowałam przed wyjściem na rynek, tak by po powrocie móc przygotować przepyszne bliny. Kwaskowate placuszki idealnie połączyły się z wyjątkowo słodkimi kaszubskimi truskawkami i kremowym serkiem. Weekendowe śniadanie idealne w kolejnej odsłonie.



Składniki:
1/3 kostki drożdży
3 łyżki mąki gryczanej
200 gramów szklanki mąki pszennej
2 jajka
1/2 szklanki mleka
2 łyżki masła
Łyżeczka cukru
Szczypta skórki z cytryny
Łyżka klarowanego masła
Dodatkowo:

Serek kremowy śmietankowy
Truskawki


Podgrzewam mleko, chwilę studzę. Ciepłym mlekiem zalewam drożdże, dodaję 2 łyżki mąki pszennej i cukier, ucieram całość na pastę i zostawiam na kwadrans.
Roztapiam masło, łączę ze skórką cytrynową. Oddzielam białka od żółtek. Do drożdżowego zaczynu dodaję resztę mąki i mleka, mieszam. Dodaję żółtka i delikatnie łączę składniki. Ubijam białka na pianę, dodaję do ciasta i bardzo delikatnie łączę ją z ciastem.
Rozgrzewam masło klarowane, łyżką formuję okrągłe bliny-mają być cienkie, smażę dość szybko z dwóch stron.
Truskawki myję i kroję w plasterki. Bliny smaruję serkiem, przekładam truskawkami, składam po dwa w kanapeczkę. I gotowe.



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...