Kontakt:

magda_girsztowt@wp.pl

wtorek, 17 maja 2016

Tort Zuzi, czy róż w natarciu

Pewnego dnia dostałam telefon, zaczynał się od słów- Magda ratuj!
Autorką była moja serdeczna przyjaciółka. W pierwszej chwili pomyślałam,że stało się coś złego. Zaczęłam więc wyliczać- porwali dziecko dla okupu? Mąż poszedł w tango z blondynką o idealnych kształtach i zostawił Ciebie z długami? Wzięłaś samochód męża i bach, stłuczka?
Nie, gorzej. - gorzej, to może być gorzej, tak sobie pomyślałam?
Tak, musisz mi pomóc, zaraz urodziny Zuzy, a ja nie mam tortu. Stoję przed cukiernią, która zgubiła nasze zamówienie. Teściowa zapadła na dyplomatyczną migrenę , mama wyjechała, a ja nie zbliżam się do piekarnika bo nic mi nie wychodzi. Uratuj urodziny Zuzi i upiecz nam ciasto!
Tutaj nastąpiła seria tysiąca powtórzeń słowa proszę, proszę, proszę....
Nie mogłam odmówić, zgodziłam się dość chętnie. Choć po chwili do mnie dotarło czego się podjęłam. Miałam zrobić tort, którego nie znoszę. Nie lubię tortów, unikam i w ogóle moje talenty dekoracyjne są mniej więcej na takim samym poziomie na jakim jest Zuzia. Sama się dziwię jakim cudem udało mi się wygrać 5 konkursów plastycznych. Naprawdę, wygrywałam seriami miejskie konkursy. Domyślam się,że moje prace brały na litość jury i stąd te wyróżnienia. Ale nie o tym. Miałam zrobić tort dla uroczej dwulatki, miłośniczki różu i słodkości. Na wymyślenie smaku miałam może z kwadrans. Na szybko wymyśliłam tort składający się z biszkoptu waniliowego, musu z białej czekolady i truskawek na wierzchu. Po czym w sklepie całkiem zmieniłam koncepcję. Zrobiłam tęczowy biszkopt, malinowy krem z borówkami, a na wierzchu zostały truskawki- w założeniu motylki, wyszły robaczki, disco robaczki. Ciasto wyszło pyszne, miękkie, delikatne, o cytrynowym aromacie. Krem nie był zbyt słodki, bardzo malinowy, i smakował wszystkim. Zniknął w jeden kwadrans. No i bardzo podobał się malej Zuzi. Przyjęcie urodzinowe bardzo się udało, a tort był główną atrakcją.


Ciasto:
6 jajek
80 gramów roztopionego masła
250 ml gorącej wody
250 gramów mąki tortowej
100 gramów mąki ziemniaczanej
Łyżeczka proszku do pieczenia
150 gramów cukru
Skórka z  1 cytryny
Różowy i zielony barwnik spożywczy
Bułka tarta i masło do tortownicy

Krem:
750 ml śmietany 36 %
250 gramów malin
150 gramów cukru pudru
2 opakowania zagęstnika do śmietany
3/4 szklanki borówek

Do nasączenia:
4 łyżki wody z sokiem z połowy cytryny

Na wierzch:
Truskawki, cukrowe ozdoby



Jajka ucieram z cukrem na jasny krem. Dodaję przestudzone masło, sok z cytryny i wodę, bardzo dokładnie ucieram całość. Przesiewam mąki, dodaję proszek do pieczeni i delikatnie łączę z ciastem. Ciasto dzielę na trzy części, jedną zostawiam bez dodatków, do drugiej dodaję parę kropli różowego barwnika, do trzeciej zielony-dokładnie mieszam. Tortownicę smaruję masłem i wysypuję bułką tartą. Przelewam na dno jasne ciasto, i na wierzchu robię kleksy z kolorowego ciasta. Biszkopt piekę przez 30 minut w 180 stopniach. Przestudzony przekrajam na połowę.


Maliny miksuję razem z cukrem.
Schłodzoną śmietankę ubijam , pod koniec dodaję mus malinowy i usztywniacz do śmietany, delikatnie miksuję całość aż śmietana połączy się z  malinowym musem.
Biszkopt nasączam wodą z cytryną, wykładam niecałą połowę kremu, posypuję borówkami-większe owoce warto przekroić na połowę. Przykrywam drugim blatem biszkoptowym, i smaruję wierzch i boki resztą kremu. Układam na wierzchu truskawki i inne dekoracje.
Tort przed podaniem chłodzę minimum dwie godziny.








62 komentarze:

  1. Naprawdę świetny pomysł na tort. Podziwiam. Nie lubię piec pod presją czasu. Podjęłaś się nie lada wyczynu i wybrnęłaś z niego obronną ręką. Zuzia miała prześliczny urodzinowy tort. Dekoracja jest zachwycająca. Fajny pomysł na wykorzystanie truskawek. Bomba :) Teraz już wiem kogo poprosić o tort na specjalną okazję :D Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  2. Wspaniały tort! I ten róż, uwielbiam takie kolory :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Disco robaczki mnie rozłożyły na łopatki! :)
    Tort wyszedł Ci fantastycznie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wyglądał pięknie, więc solenizantka i jej mama na pewno zadowolone. :))

    OdpowiedzUsuń
  5. U mnie tez niedawno była okazja do upieczenia tortu :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciekawe ciasto z tymi kleksami ;) A całość prezentuje się super :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo fajniutki torcik :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Śliczny torcik - idealny dla małej księżniczki :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Fajny dziewczęcy torcik :) Dziecko szczęśliwe, tort był, ładny, różowy z motylkami i przyjęcie się udało :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Piękny ten tort! Takie domowe, pieczone z sercem smakują najlepiej.
    A i motylki też mają swój urok;))

    OdpowiedzUsuń
  11. Wygląda bardzo smacznie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Tort dla małej księżniczki ;D My za to kochamy dekorowanie tortów a Twój wyszedł naprawdę ładnie i z pomysłem ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Fajnie opisane, a torcik super :) Uratowałaś imprezę małej księżniczki :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie dość, że piękny to jeszcze pewnie niesamowicie smaczny. :-)

    OdpowiedzUsuń
  15. wygląda rewelacyjnie - idealny tort dla dziewczynki :)

    OdpowiedzUsuń
  16. This post is absolutely beautiful!


    ** Join Love, Beauty Bloggers on facebook. A place for beauty and fashion bloggers from all over the world to promote their latest posts!

    OdpowiedzUsuń
  17. Wspaniały, dziewczynka musiała być zachwycona:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Uroczy torcik, idealny dla małej księżniczki.

    OdpowiedzUsuń
  19. Cudowny tort. Dobra z Ciebie osóbka. Świetnie, że mogłaś uratować urodziny Zuzi :) Ach jak to czasami fale nieszczęśliwych zdarzeń lubią się nakładać i powodować takie katastrofy.

    OdpowiedzUsuń
  20. Tort piękny! Dobrze mieć kogoś, kto uratuje w potrzebie:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Świetnie, że uratowałaś imprezę urodzinową, bo tort jest akcentem szczególnym! Piękne "motylki";)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...