Kontakt:

magda_girsztowt@wp.pl

wtorek, 29 marca 2016

Soba, masło orzechowe, sezam i indyk

Po świątecznym obiedzie zostało mi nieco, nawet więcej niż nieco mięsa z indyka. Tym razem wzięciem bardziej cieszyło się ciemniejsze mięso z indyczych nóżek, aniżeli jego piersi.A największe uznanie zdobyła gęś. Indyka uwielbiam,ale jedzenie go w tej samej postaci przez 3 dni,mogłoby się znudzić. Stąd też postanowiłam kreatywnie wykorzystać resztki i przygotować z nich pyszne danie. Lekkie, bardzo aromatyczne, delikatne. Miła odmiana od stołu pachnącego żurem i bigosem. Moje danie pachnie masłem orzechowym,sezamem i nieco chilli. Ten sos jest przepyszny. I słodkawy, i wyraźny. I pikantny, i łagodny. Po prostu wspaniały. Do tego proponuję gryczany makaron,świeżo starta marchewkę i dużo zielonej pietruszki. No i najważniejsze, cały obiad gotowy jest w ledwie 15 minut. W podobny sposób możecie przygotować resztki kurczaka, czy też delikatne polędwiczki wieprzowe. Nic się nie zmarnuje, a smakiem zaskoczycie swoich bliskich i samych siebie.
Ja mogę cieszyć się dalej kolejnym wolnym dniem. W tym roku mam równo 7 wolnych dni, stąd też mogłam wyjątkowo odpocząć i spokojnie pospacerować nad morzem, pierwszy raz tej wiosny.

Składniki:
Sos:
Łyżka masła orzechowego
2 łyżki oleju sezamowego
Łyżka octu ryżowego
5 cm korzenia imbiru
2 ząbki czosnku
2 łyżki ziaren czarnego sezamu
Szczypta płatków chilli
Sól
Pieprz
4 łyżki gorącej wody
Dodatkowo:
Kawałki upieczonej piersi z indyka
2 marchewki
Makaron Soba
Łyżka oliwy
Sól
Świeżo mielony pieprz
Natka pietruszki

Szykuję sos. Ścieram imbir, miażdżę czosnek. W miseczce łączę masło orzechowe z olejem i chilli. Dodaję czosnek, imbir, sól i pieprz,oraz sezam. Zalewam całość wodą.
Indyka kroję w paski. Posypuję solą i pieprzem, przekładam na rozgrzaną oliwę, smażę 2 minuty. Po tym czasie dodaję do mięsa połowę sosu orzechowo-sojowego. Podsmażam całość, aż mięso będzie rumiane.
W międzyczasie gotuję makaron w lekko osolonej wodzie, ścieram marchewkę na tarce.
Do mięsa dodaję makaron, marchewkę i resztę sosu, chwilę podgrzewam całość i podaję, można posypać danie natką pietruszki.





35 komentarzy:

  1. pomysłowe i smakowite! Kreatywność przy kulinarnym "recyklingu" to podstawa:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pomysł jest rewelacyjny,dlatego muszę go wykorzystać ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale trafiłaś w mój gust - same składniki jakie lubię! :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mniam, to musiało być pyszne:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiamy masło orzechowe z brokułami ale z mięsem jeszcze nie próbowałyśmy i na pewno to jest ciekawe połączenie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja spróbowałam pierwszy raz i naprawdę jest to pyszne połączenie:)

      Usuń
  6. Zdecydowanie moje smaki. Połączenie sezamu i masła orzechowego należy do jednych z moich ulubionych. Super kreatywnie wybrnęłaś z nadmiaru indyka. U mnie jednak w święta było klasycznie i aż żałuję, że nie mogłam się cieszyć takimi wspaniałymi smakami. Pozdrowionka! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To mój dzisiejszy obiad, wczoraj jadłam świątecznie :) Ale trzeci dzień to byłaby przesada;)

      Usuń
  7. Mmmniam.... Brzmi baardzo apetycznie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. nigdy nie jadłam indyka. ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to spróbuj;)zdrowo i smacznie:)

      Usuń
  9. Jestem już po kolacji, ale narobiłaś mi apetytu xD

    OdpowiedzUsuń
  10. Miałaś mnie juz przy masle orzechowym :D Co mi przypomniało, że w pewnym sklepie na L miała być na nie teraz promocja :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Lubię takie pomysły na wykorzystanie pozostałości z obiadu. Indyk podany w ten sposób musi być przepyszny! :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Uwielbiam ten makaron. Pyszne danie kochana :-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Uwielbiam ten makaron. Pyszne danie kochana :-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Trudno mi było czytać do końca opis i przepis. Tak pysznie to wszystko ujęłaś i na koniec zdjęcie. Po prostu... wprosiłabym się do Ciebie na taki obiad :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Kolejny bardzo fajny przepis. Indyka lubię, ale w połączeniu z masłem orzechowym i sezamem nigdy jeszcze nie próbowałam. Prezentuje się bardzo apetycznie.

    OdpowiedzUsuń
  16. Ciekawe połączenie składników.

    OdpowiedzUsuń
  17. Mniam, pyszny obiadek :)
    To już wiem, dlaczego ja nie miałam ani jednego wolnego dnia; równowaga w przyrodzie musi być ;)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...