Kontakt:

magda_girsztowt@wp.pl

piątek, 5 lutego 2016

Chałwowy keks z żurawiną i czekoladą

Wszyscy biegną piec pączki,faworki i oponki. Ci bardziej zabiegani,bądź mniej wprawni w pieczeniu kupują gotowce. A ja się wyłamuje. Nie ma u mnie pączków i zapachu oleju. Ale i ja godnie żegnam karnawał. Żegnam go z keksem. Ale nie byle jakim, wypasionym keksem. Mamy tutaj chałwę, orzechy, suszoną żurawinę i czekoladowy wierzch. Porzuciłam na jeden wieczór dietetyczne przepisy na słodkości. Nie znajdziecie tutaj mąki pełnoziarnistej i zdrowszego zamiennika cukru. Jest słodko i grzesznie. Ale wybaczam sobie. To ciasto jest obłędne. Zrobiłam je na święta i od tego czasu chodził za mną ten smak wyjątkowo. Postanowiłam więc upiec je kolejny raz, na ostatkowy weekend. Jak się raz spróbuje to się można uzależnić. Pyszne, chałwowe, czekoladowe, z chrupiącymi orzechami i kwaskowatą żurawiną. Ten keks uzależnia, jeżeli lubicie chałwę i orzechy koniecznie musicie go spróbować. Ja pędzę po kolejny kawałek, nie powiem który,bo nie wypada.



Składniki:
3 jajka
120 gramów chałwy
5 łyżek cukru
300 gramów mąki pszennej
Paczka cukru z prawdziwą wanilią
150 ml mleka
Łyżka proszku do pieczenia
2 łyżki rumu
4 garści suszonej żurawiny
20 orzechów włoskich-obranych

Polewa:
1 tabliczka deserowej czekolady
2 łyżki mleka
Łyżka
Dodatkowo masło i bułka tarta do formy


Żurawinę zalewam wrzątkiem, zostawiam na minimum kwadrans.
Ucieram 3 duże jajka z 5 łyżkami cukru i cukrem waniliowym, dodaję skórkę z cytryny. Gdy masa będzie jasna,dodaję mąkę przesianą z proszkiem do pieczenia.  Do ciasta dodaję mleko i rum,dokładnie całość ucieram.
Kruszę chałwę, odsączam żurawinę,15 orzechów siekam na kawałki i dodaję je do keksu,i bardzo delikatnie  łączę z ciastem.

Keksówkę smaruję masłem, posypuję bułką tartą, wylewam ciasto, wkładam je na kwadrans do lodówki, w międzyczasie rozgrzewam piekarnik. Piekę ciasto przez  65 minut w 180 stopniach,do suchego patyczka.
Gdy ciasto się studzi, szykuję polewę. Roztapiam na parze czekoladę z mlekiem i olejem. Ciepłą czekoladą smaruję ciasto, wierz posypuję orzechami włoskimi.




33 komentarze:

  1. Z chałwą nie odmówię, pychotka :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pyszny! Takiego keksa też bym przygarnęła :)))

    OdpowiedzUsuń
  3. Pominęłabym rum i wypiek by mnie zachwycił :P

    OdpowiedzUsuń
  4. Keks pierwsza klasa. Poproszę kawałeczek.

    OdpowiedzUsuń
  5. chałwa, a więc już nie dla mnie. ;p

    OdpowiedzUsuń
  6. Tyle dobroci a jak jeszcze z chałwą to już w ogóle słodkie cudo :D

    OdpowiedzUsuń
  7. trochę mnie przeraża - keks zawsze gdy robiła babcia to było coś czego nie jadłam :D ale wygląda ciekawie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. keks to pyszne ciasto,trochę niedocenione:)

      Usuń
  8. ale u Ciebie smaczniutki ten keks :)

    OdpowiedzUsuń
  9. To zaraz po kisielu kolejny nieznany nak ale ciekawy przepis z Twojego bloga.

    OdpowiedzUsuń
  10. rewelacyjny! :) ten dodatek chałwy mnie kusi :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo fajnie połączyłaś smaki :-) podoba mi się to ciacho :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Taki keksik to i mój mąż by zjadł :) Wielbiciel wszelakiej chałwy ;) :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Chałwa uwielbiam:)) Fajny keks:) Ja też nie robiłam żadnych pączków, faworków ani oponek:)) Natomiast ciasto marchewkowe owszem aż 2 razy pod rząd (niedługo na blogu):))

    OdpowiedzUsuń
  14. Wypasiony keks i fajnie, że chałwowy :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Jeszcze keksa z chałwą nie jadłam, ale chałwę to uwielbiam ;)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...