Kontakt:

magda_girsztowt@wp.pl

środa, 27 stycznia 2016

Rozgrzewający kisiel pomarańczowy

Parę dni było mroźnych i śnieżnych. Zostało po nich wspomnienie. Pogoda jest marcowa. Ale to wciąż zima i wciąż można rozkoszować się rozgrzewającymi przysmakami. Co powiecie na kisiel pomarańczowy z przyprawami? Nie będę udawać,że jestem fanką kisieli. Nie i już. Ostatnio jednak moja siostra non stop kupuje gotowce i robi rozgrzewające słodkości w kubeczku. Kiedy zobaczyłam skład takiego "cuda" postanowiłam zrobić domową, śmiem rzecz milion razy lepszą i zdrowszą wersję. Jak się robi taki kisiel? Wyjątkowo prosto, wystarczy wycisnąć sok z pomarańczy-można również użyć gotowego soku,ale koniecznie świeżego, nie z kartonu. Potem parę zimowych przypraw i gotowe. Zero cukru, zero sztucznych dodatków. W parę chwil mamy domowy, pyszny kisiel. Wspaniały na podwieczorek,pyszną kolację, zdrowy deser. Sama nie mogłam się oprzeć, Spróbujcie i Wy.


Składniki:
Szklanka soku pomarańczowego-świeżo wyciśniętego
Łyżka mąki ziemniaczanej
3 plasterki imbiru
Laska cynamonu
2 gwiazdki anyżu
Szczypta kardamonu


Sok przelewam do garnuszka,dodaję przyprawy, podgrzewam przez parę minut. Do kubeczka wsypuję mąkę, łączę z 2 łyżkami soku, dokładnie mieszam i delikatnie łączę z sokiem. Gotuję ciągle mieszając do zgęstnienia. Wyławiam kawałki przypraw i gotowe. Kisiel jest wspaniały jedzony od razu na ciepło. Jak  i po lekkim przestudzeniu.



51 komentarzy:

  1. Właśnie dzisiaj miałam robić kisiel... :) Wygląda na przepyszny :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wygląda ciekawie i bardzo smacznie, ale chyba wolałabym truskawkowy :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Kisiel tak prosto zrobić, po co kupować saszetki :) Smaczny przepis :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Aromatyczny ten kisiel. Masz rację, że łatwo...ale czasem się nie chce;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Najlepsze bo najzszdrowsze są domowe kisiele i budynie:)) Całkowicie kontrolowany skład:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Pomarańczowego nigdy nie próbowałam ,chyba czas najwyższy;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wolę budyń, ale na zimę to nawet kisiel zjem. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też wolę budyń, ale ten kisiel wyjątkowo mi posmakował :)

      Usuń
  8. My za to uwielbiamy kisiel marchewkowy z korzennymi przyprawami ale to na mące konjak :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Masz rację, domowy 100% lepszy od tego sztucznego z torebki :)

    OdpowiedzUsuń
  10. My próbowaliśmy kiedyś zrobić galaretkę z kawy. Przepis podany był w jakieś gazecie. Po kompletnie nieudanym eksperymencie kulinarnym, w kwestii galaretek, kisieli i budyni, jesteśmy wierni torebkom.

    OdpowiedzUsuń
  11. O u nas też kisiel, ale ten musiał roztaczać aromat w domu. Pozazdrościć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pachnie rzeczywiście obłędnie:)

      Usuń
  12. Ja kisiel robiłam zawsze z proszku i to tylko wtedy, kiedy nie miałam co jeść :P

    OdpowiedzUsuń
  13. No niestety, to co można kupić w saszetkach zawiera zwykle całą tablicę Mendelejewa :p Bardzo fajny przepis, koniecznie muszę go zapisać. Dziękuję za pomysł :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak, tutaj ledwie sok i przyprawy, a kisiel z torebki ma 6 linijek składników...

      Usuń
  14. Chętnie bym taki teraz zjadła :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Idealny na zimę, muszę w końcu taki zrobić:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Oj na moje choróbsko przydałby mi się taki kisiel :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Taki kisiel musi zniewalac podnoebienie:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Przyznaję, że to genialny i jakże szybki w przygotowaniu deser, no a ja jaki pyszny... I można eksperymentować z sokami :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...