Kontakt:

magda_girsztowt@wp.pl

wtorek, 29 grudnia 2015

Śleżyki-wileński deser

Pisałam przed Świętami o kulinarnych wspomnieniach związanych ze Świętami. Pisałam też wtedy,że  w moim domu najwięcej tradycji kulinarnych pochodzi z litewskiego stołu. Mojej mamie te dania tak posmakowały,że porzuciła wszystkie mazowieckie przysmaki-no poza ciasteczkami z masą makową, na rzecz tych potraw,jakie znał tata. Jedną z ciekawostek jest makowe mleczko z drożdżowymi ciasteczkami. Jako dziecko byłam pewna,że jest to deser powszechnie znany. Byłam zdziwiona,że  w innych domach nikt nie piecze śleżyków, ani nie stawia na stole makowego mleczka. U mnie musi być miejsce na tę potrawę. Na Litwie jada się ją raz do roku podczas Wigilii, u mnie w domu robi się ją również jedynie raz w roku. Ale tradycja jest po by ją łamać, czemuż nie ugościć gości takim oryginalnym przysmakiem? Na pewno zrobi wrażenie. Napój jest bardzo orzeźwiający, delikatny w smaku, a ciasteczka po prostu idealnie pasują do całości.


Składniki:
Śleżyki:
1/3 paczki drożdży świeżych
2 łyżki cukru
Szklanka mleka
1,5 szklanki mąki
3 łyżki maku

Mleko makowe:
1,5 szklanka maku
3 szklanki wody plus do namaczania
2 garści rodzynek
2 łyżki miodu
2 łyżki płatków migdałowych
1 cytryna



Zaczynamy od przygotowania śleżyków-zła wiadomość, należy je przygotować mniej więcej tydzień przed-tolerancja dwa dni. Prawda jest taka im dłużej śleżyki leżakują są smaczniejsze. Więc do pracy.
W misce rozcieram drożdże z cukrem, zostawiam na kwadrans. Do rozczynu dodaję mleko,mąkę i mak. Zagniatam ciasto-powinno wyjść dość twarde, zostawiam je na pół godziny. Gdy ładnie wyrośnie biorę kawałek ciasta, formuję wałeczki i nożem odkrajam małe kawałeczki. Na blasze wyłożonej papierem do pieczenia wysypuję śleżyki, piekę je w mocno rozgrzanym piekarniku przez 10 minut. Gdy ostygnie przesypuję je do misek i bez przykrycia przechowuję je w ciepłym miejscu. Jeżeli chcecie ten proces przyśpieszyć to warto położyć je na kaloryferze.


Mak zalewam wrzątkiem, zostawiam na noc. Rano odcedzam, i mielę dwukrotnie w maszynce. Do maku dodaję rodzynki, miód i migdały. Zalewam wrzątkiem, dodaję sok z jednej cytryny. Chłodzę przez minimum godzinę przed podaniem.
Do miseczek wlewam mleczko, dodaję śleżyki, ja pałaszuję od razu, ale są tacy co lubią jak ciasteczka zmiękną,więc zostawiają deser na minimum kwadrans.

Mój śleżykowy piesek ;)

50 komentarzy:

  1. Ale cudne! Trzeba by tu skombinować drożdże :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Akurat mam w domu drożdże, jak się złożyło. :')

    OdpowiedzUsuń
  3. O jakie fajne, ja nigdy takich nie jadłam :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Super, fajne:)) Taki deser z makowym mleczkiem to prawdziwy rarytas:))

    OdpowiedzUsuń
  5. Zaciekawiłaś mnie tym deserem. Muszę spróbować.

    OdpowiedzUsuń
  6. To jest jeden z nielicznych przepisów na święta, który nas bardzo zainteresował :D To mleczko z zamoczonymi śleżykami musi smakować niepowtarzalnie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Smakuje naprawdę pysznie-oczywiście jeżeli ktoś lubi mak i ma cierpliwość do przygotowań :)

      Usuń
  7. Małgorzata Sągajłło-Frączkiewicz29 grudnia 2015 20:35

    Wreszcie znalazłam przepis na śliżyli bo tak mówiła moja babcia. Moi rodzice pochodzili z Wilna i na wigilię zawsze były na stole , nie tylko śliżyli, ale też śledzie po litewski. Dzięki za przepis

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój tata jest Litwinem i on mówi śliżyki, babcia tak samo :) Ale to bardzo pyszna litewska potrawa :)

      Usuń
  8. Świetny pomysł :) Koniecznie musimy spróbować!
    Pozdrawiamy cieplutko!

    http://cieszsiechwila-ld.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Słyszałam o nich, ale nie próbowałam. Chętnie zrobię

    OdpowiedzUsuń
  10. u nas nigdy się nie jadło tego deseru, ale chętnie byśmy skosztowały :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bo to typowo litewski deser, mało znany:)

      Usuń
  11. To musi być pyszne! Niecierpliwie czekam na inne litewskie dania i przysmaki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę w końcu zmierzyć się z notatnikiem z przepisami od cioci Teci :)

      Usuń
  12. takie przepisy są na wagę złota :) niewiele osób wraca do korzeni.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo lubię kultywować takie rodzinne tradycje:)

      Usuń
  13. Nigdy nie jadłam takich śleżynek, wyglądają super :) Chętnie bym spróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto spróbować śleżyków, oryginalny i pyszny deser:)

      Usuń
  14. Nie słyszałam wcześniej o tych potrawach, ciekawe smaki. ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Zupełnie nie znany mi wcześniej przysmak, szkoda, ze dopiero dziś o nim przeczytałam, ale nic straconego-zrobię je w styczniu :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie znam takiego przysmaku, jak dla mnie nowośc, chętnie bym zjadła i wypróbowała

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja też nie znam takiego deseru, ciekawie się zapowiada ten smak :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Bardzo ciekawy przepis. Muszę kiedyś wypróbować:)
    Nazwa też fajna:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Jakie to fajne!!! A ja nigdy o tym wcześniej nie słyszałam! Super, że w końcu dowiedziałam się, że takie cudeńka istnieją! :)

    WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO W NOWYM 2016 ROKU!!! ZDROWIA, UŚMIECHU, RADOŚCI I WSZELKICH SPEŁNIEŃ! :)

    OdpowiedzUsuń
  20. nigdy nie jadłam takich ciasteczek, muszę koniecznie kiedyś wypróbować :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. naprawdę warto-koniecznie z mleczkiem :)

      Usuń
  21. Intrygujący pomysł :) Zapisałam przepis, zrobię z jakiejś innej okazji ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Pierwszy raz słyszę, ale ciekawe nie powiem :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...