Kontakt:

magda_girsztowt@wp.pl

sobota, 3 października 2015

Odwrócone knedle ze śliwkowym sosem

Zmienna pogoda, zimne kaloryfery i katar gotowy. Swój wolny dzień postanowiłam wykorzystać nie tylko na wylegiwanie się pod kocem, rozgrzewanie imbirową herbatką i maraton z Żoną Idealną. Poczłapałam do kuchni i wymyśliłam sobie knedle. Miałam śliwki, sięgnęłam więc po kartofle i zonk. Kartofle miały dojechać dopiero wieczorem, czyli po obiadowej porze. Ochota na knedle nie przechodziła, więc cóż robić, albo kupić gotowe, albo zrobić je inaczej. W lodówce leżały drożdże, zrobiłam więc knedle drożdżowe ze śliwkowym sosem o lekko korzennym smaku. Nie wiem co mnie pokusiło by zrobić drożdżowe knedle, był to skok na głęboką wodę. Bardzo głęboką biorąc pod uwagę,że trzy poprzednie próby były średnio udane. Pierwsze były niesmaczne i nieładne. Drugie smaczniejsze, ale bardzo brzydkie. Kolejne ładne,ale wyjątkowo twardawe. A te widoczne uznały,że należy mi się w zaziębieniu odrobina litości i po prostu wyszły. Każdy prosił o dokładkę, więc bardzo je polecam.

Składniki:
Knedle

Mąka pszenna-500 gramów
2 jajka
Mleko-1,5 szklanki
Drożdże-1/3 opakowania
Cukier z prawdziwą wanilią-duża łyżka
Sól - szczypta

Sos
Ćwierć kilograma śliwek
80 gramów cukru
Po dużej szczypcie cynamonu i kardamonu
Kawałek startego imbiru
Ekstrakt wanilii
2 goździki
2 łyżki wody

Podgrzewam mleko-pól szklanki przez około minutę, dodaję do niego drożdże, cukier i 2 łyżki mąki. Zostawiam na kwadrans by drożdże zaczęły pracować. Do reszty mąki dodaję jajka, odrobinę mąki, wlewam zaczyn. Zagniatam gładkie ciasto, zostawiam je na 45 minut w ciepłym miejscu. Po tym czasie formuję okrągłe knedle, ważne-ciasto powinno być idealnie wyrobione, tak by nie podsypywać go mąką podczas wyrabiania, bo knedle będą twarde i suche. Gotowe knedle przykrywam ściereczkę i zostawiam na kwadrans. Po tym czasie kroję knedle na połowę.
Gdy knedle odpoczywają robię sos. Śliwki myję, kroję na połówki, przekładam do garnka. Zasypuję cukrem i przyprawami, Dodaję 2 łyżki wody, duszę śliwki aż będą miękkie.
W garnku gotuję wodę z solą, wkładam do wrzącej wody  i gotuję knedle około 10 minut.
Podaję je z sosem.





Czas na śliwki

54 komentarze:

  1. Wygladaja niezwykle apetycznie ! zycze powrotu do zdrowia :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja też wyleguje się pod kocem z herbatką i z Bones :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zaskoczyłaś mnie tym przepisem, jeszcze takich klusek nie próbowałam. Cudne Ci wyszły, takie okrąglutkie, idealne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, tym razem miałam dużo czasu i się postarałam :)

      Usuń
  4. Witaj w klubie. Niestety mnie też dopadło przeziębienie. Zdrówka życzę:)
    A knedle widać udana wersja i ładne a że smaczne to wierze. Niedawno zrobiłam tradycyjne i znów mam na nie ochotę :) Trzeba jeść śliwki, bo niebawem się skończą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Śliwki świetnie się sprawdzają, i na obiad i do deserów, szczególnie węgierki-korzystajmy póki są:)
      I zdrówka dużo:)

      Usuń
  5. Podziwiamy, że nie zaprzestałaś dalszych prób :D Wyglądają super i też pewnie wzięłybyśmy dokładkę :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Smakowicie wyglądają, takie... pulchniutkie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wspaniałe ci wyszły, oj wieki nie jadłam knedli :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jeszcze nigdy nie robiłam knedli w domu, ale jak ktoś zrobi to zjadam chętnie :) Tymi Twoimi także bym nie pogardziła, a powiem nawet, że chciałabym na pewno dokładkę :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też wolę jak ktoś je robi,ale jedzenie knedli jest taką przyjemnością,że czasem się pomęczę z gotowaniem:)

      Usuń
  9. jakie dostojne wyszły;) nic, tylko jeść!!
    zdrowia życzę!!!!

    OdpowiedzUsuń
  10. Idealnie wyglądają :) dawno już knedli nie jadłam :p
    Ja też się dziś dużo wylegiwałam i nabierałam siły przed tygodniem :p
    Dużo zdrowia Ci życzę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdrówko się przyda, bo przeziębienie nie chce ustąpić. Ale chociaż można było się wylegiwać:)

      Usuń
  11. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  12. Pysznie wygląda! Mnie ostatnio też przeziębienie złapało, zdrówka! :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Złe przeziębienie grasuje, oby szybko nam przeszło:)

      Usuń
  13. Dużo zdrówka. Lubię takie kluchy

    OdpowiedzUsuń
  14. Dużo zdrówka. Lubię takie kluchy

    OdpowiedzUsuń
  15. Och tak! Bez domowych knedli sezon na śliwki by nie istniał :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Wyglądają idealnie, też bym prosiła o dokładkę :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Wyglądają naprawdę zachęcająco :)

    OdpowiedzUsuń
  18. NIGDY nie robiłam samodzielnie knedli. Aż wstyd się przyznać :) Twoje wyglądają obłędnie a ja wiem, że moje Bąki (wielbiciele klusek wszelakich ) z pewnością by je pokochali ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie są takie trudne,więc warto je zrobić:)

      Usuń
  19. Fantastycznie wyglądają! Knedle chodzą za mną już od paru dni...

    OdpowiedzUsuń
  20. Mega apetycznie wyglądają :))

    OdpowiedzUsuń
  21. nie jadłam całe wieki , muszę koniecznie je zrobić:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ale pyszności, porywam talerz, tylko dla mnie dołóż jeszcze kilka ha ha, głodomór jestem. A serial jest wart uwagi ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie wart spędzenia z nim paru godzin pod rząd:)

      Usuń
  23. Bardzo oryginalny pomysł :)
    Jak ja już dawno knedli nie jadłam...

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...