Kontakt:

magda_girsztowt@wp.pl

środa, 30 września 2015

Ryżowy budyń z gorącymi malinami

W dzieciństwie kochałam budyń. Zawsze kiedy atmosfera między rodzeństwem gęstniała jedno magiczne słowo wypowiedziane przez mamę łagodziło wszystkie spory. Tym słowem było- budyń. Najlepszą częścią, niemal zaszczytem było zjadanie budyniu prosto z garnka. Dużo budyniu, dużo soku malinowego i życie było takie piękne. Ostatnio zachciało mi się takiej porcji dzieciństwa. Słodki budyń chodził mi po głowie, aż wychodził drogę do sklepu po potrzebne składniki. Tym razem zainspirowana przez Maniusię pokusiłam o ryżowy budyń. Dla mnie nowość. Zrobiłam inaczej, nieco po swojemu, ale efekt mnie zaskoczył. Przepyszny pożywny budyń, obowiązkowo z malinowym akcentem. Jako,że mamy sezon na maliny zamiast soku dodałam sos z całych owoców. 

Składniki na 4 porcje:
Budyń
1,5 szklanki mleka 3,2 %
2 żółtka
2 łyżeczki(niepełne) mąki ziemniaczanej
2 łyżki cukru
Ekstrakt waniliowy
Odrobina masła
3-4 łyżki płatków ryżowych błyskawicznych

Sos
Szklanka malin
Łyżka miodu
Szczypta cynamonu i kardamonu
Łyżka wody

Szklankę mleka gotuję z cukrem, wanilią i masłem i płatkami ryżowymi. Do pozostałego mleka dodaję żółtka i mąkę-bardzo dokładnie roztrzepuję by nie było grudek. Do gorącego mleka dodaję masę z żółtkami, bardzo dokładnie mieszam całość, chwilę podgrzewam i odstawiam do ostudzenia.
Gdy budyń się studzi szykuję sos. Maliny płuczę, przekładam do garnuszka, dodaję miód i przyprawy oraz wodę. Całość duszę aż maliny zaczną puszczać sok.
Wystudzony budyń podaję z sosem malinowym.


71 komentarzy:

  1. Ja jako dziecko zdecydowanie bardziej lubiłam kisiel. Teraz po równo. Domowe budynie i kisiele są jednak zdecydowanie lepsze niż te sklepowe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie kisiel niezbyt kusił, za to budyń domowy-pychota:)

      Usuń
  2. Jak ja dziś potrzebowałam takiego deseru... :)

    OdpowiedzUsuń
  3. mmm pycha, a chodzi za mną ostatnio budyń :D

    OdpowiedzUsuń
  4. na twoim drugim blogu pisałam ci że mam problem z wchodzeniem na twojego bloga już wykminiłam wszystko naprawione wiec sorki za panike ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja pamiętam budyń z takich paskudnych, szarych deszczowych dni. Czyli w sam raz na jesień ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale pięknie wygląda,chętnie bym zjadła,uwielbiam budy:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Z racji tego, że mój trzyletni synuś uwielbia budyń, gotuję go średnio raz w tygodniu. Często dodaję tak jak Ty płatki ryżowe, jest pyszny! W którym momencie dodajesz płatki ryżowe, bo nie dopisałaś?
    Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak to jest gdy piszę w przeziębieniu i słabo kojarzę ;) Dodaję na początku do mleka-już dopisałam:)

      Usuń
  8. Domowy budyń, pycha. Zawsze będzie mi się kojarzył z dzieciństwem

    OdpowiedzUsuń
  9. Z przyjemnością bym zjadła, nie tylko na śniadanie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. powiem Ci, że ja kochałam budyń, ale właśnie bez soku malinowego.. ale ten ryżowy byłby cudowny z dodatkiem tych owoców.. oj tak <3 albo z duszonymi śliwkami <3

    OdpowiedzUsuń
  11. Domowe budynie uwielbiam. Masz świetne LOGO!:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Dziękuje. Prawda że jest pyszny :-) super ci wyszedł :-)

    OdpowiedzUsuń
  13. heheh.. wiesz, że u mnie było podobnie z tym budyniem :)
    Kuurczę ale mi smaka narobiłaś :D a ja malin nie mam :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Co za pychotka! :) Z malinami na gorąco - ekstra! :)

    OdpowiedzUsuń
  15. pyszny na śniadanie, albo na podwieczorek.

    OdpowiedzUsuń
  16. a zdażyłam powiedzieć "mam ochotę na budyń":p pożyczam przepis!:D
    Sandicious

    OdpowiedzUsuń
  17. My zawsze kochałyśmy kożuszek, który na budyniu się robił :D Bardzo fajne połączenie smaków :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też go lubię, chociaż wszyscy się dziwią,a to jest pyszne:)

      Usuń
  18. To musi być pyszne :) Uwielbiam budyń, w takim wydaniu na pewno smakuje wspaniale:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Też uwielbiam budyń :)
    U nas w domu Mama i ja za budyniem właśnie przepadałyśmy, Tato i Siostra byli we frakcji kisielowej ;) Jak Mama zabierała się za przygotowywanie deseru, zawsze była wojna ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie wszyscy zgodnie byliśmy za budyniem:)

      Usuń
  20. uwielbiam takie desery! i te gorące maliny!

    OdpowiedzUsuń
  21. Muszę zrobić dla córki, bo uwielbia budyń. Ana widok budyniu z malinami chyba oszaleje;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja już bardzo dawno nie jadłam budyniu, za to często jem budyniową owsiankę :p Ale najbardziej lubię go jeść właśnie z garnka :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  24. Nie pamiętam kiedy ostatnio budyń jadłam :( Narobiłaś mi ochoty :)))

    OdpowiedzUsuń
  25. Pysznie wygląda!
    Wiesz, dawno już nie robiłam budyniu, a to taki dobry i szybki deser :)
    czas nadrobić te braki.

    OdpowiedzUsuń
  26. Pysznie wygląda!
    Wiesz, dawno już nie robiłam budyniu, a to taki dobry i szybki deser :)
    czas nadrobić te braki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nadrób koniecznie, bo szybko się robi, a jaki smak:)

      Usuń
  27. Wspaniały deser. Sprawdziłby się o każdej porze dnia (:

    OdpowiedzUsuń
  28. Wygląda świetnie, wspaniały na śniadanie i deser :)

    OdpowiedzUsuń
  29. rewelacja- az slinka cieknie ;) bardzo podobaja mi sie te sloiczki, w ktorych podajesz takie dania :D

    OdpowiedzUsuń
  30. Szczerze? Nigdy nie jadłam takiego budyniu :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Mmm niesamowicie wygląda:) Nigdy nie jadłam takiego budyniu.

    OdpowiedzUsuń
  32. Budyń ryżowy brzmi wspaniale :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Ale pyszności taki domowy budyń z malinami mniam. Fajnie to wymyśliłaś :-)

    OdpowiedzUsuń
  34. Budyń najlepszy! I to połączenie z malinami, już czuję ten smak w buzi ;)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...