Kontakt:

magda_girsztowt@wp.pl

niedziela, 20 września 2015

Konfitura z zielonych pomidorów

Smażone zielone pomidory każdy zna. Jak nie znamy filmu, to znamy książkę. Ja znam i książkę, i film i smak  konfitury ze smażonych zielonych pomidorów. Ten rodzaj przetworów robiła babcia Jadzia, mojej mamie tak smakowały,że robiła je również w domu, a teraz robię ja. Nasza technika smażenia polega na przygotowaniu cukrowego syropu, w którym powoli-przez trzy dni z rzędu po mniej więcej godzinie dokonuje się przemiana pomidorów w konfiturę. Smakują one jak figowe konfitury, słodkie, aromatyczne i wyraziste. Są idealnym dodatkiem do serów czy pieczonych mięs. A także do śniadaniowych rogalików, naleśników i twarożku. Jeżeli dostaniecie zielone pomidory, koniecznie spróbujcie przygotować takie konfitury, wspaniały efekt gwarantowany.

Składniki:
1,5 kilograma zielonych pomidorów
75 dg cukru
1,5 szklanki wody
2 cytryny
2-3 gwiazdki anyżu

Z wody i cukru należy przygotować syrop.
Pomidory myję pod wrzącą wodą, kroję na plastry. Tak samo postępuję  z cytryną. Plastry pomidorów wrzucam do syropu, dodaję cytrynę i anyż, smażę przez godzinę dziennie, przez trzy dni-pomidory mają być szkliste.
Gorącą konfiturą napełniam wyparzone słoiki i pasteryzuję.

57 komentarzy:

  1. Ja również nigdy nie jadłam, może kiedyś się skuszę:))

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeszcze nigdy takiej nie jadłam. A zachęca do zrobienia! ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Genialny przepis. Z chęcią skorzystam, bo nigdy nie robiłam sama :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nawet sobie tego smaku nie potrafię wyobrazić :P

    OdpowiedzUsuń
  5. Pysznie :-) miałam okazję kiedyś taką jeść :-) ale nigdy nie robiłam :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Musimy przyznać, że takiej konfitury to my jeszcze nigdy nie jadłyśmy :D Interesująca :)

    OdpowiedzUsuń
  7. u mnie z zielonych pomidorów to tylko sałata w zalewie octowej na zimę ;o pierwsze słyszę, ale ciekawe połączenie!

    OdpowiedzUsuń
  8. słyszałam o niej, ale nie wiedziałam jak się robi... teraz już wiem, dziękuję! może się pokuszę o zrobienie:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nigdy nie robiłam , muszę spróbować

    OdpowiedzUsuń
  10. Przyzna, że nigdy takich nie jadłem :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Interesujący przepis! :) Ciekawa jestem smaku takiej konfitury! :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Smażone zielone pomidory znam z tytułu książki, ale jeszcze nie jadłam. Chyba czas najwyższy bo wszyscy chwalą, że są dobre. :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  13. Smażone zielone pomidory znam z tytułu książki, ale jeszcze nie jadłam. Chyba czas najwyższy bo wszyscy chwalą, że są dobre. :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie znam ani książki, ani filmu, ani nawet konfitur. A na wszystko mam ogromną ochotę! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nadrób wszystko, na filmie i przy książce można się popłakać, ale konfitura łagodzi smutek;)

      Usuń
  15. Tak dokładnie opisałaś smak tej konfitury, że poczułam jakbym ją spróbowała. Już mam na nią ochotę :)

    OdpowiedzUsuń
  16. No nie, z warzyw? To musi być... ciekawe?! Wow, szacun za odwagę!



    http://worshipingmornings.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  17. Znam książkę i film i smak. A z dzieciństwa zielone pomidory w occie :) Ale podobno te mają coś niezdrowego:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zielone na surowo są niezdrowo, trzeba je poddać obróbce, wtedy znika to coś złego:)

      Usuń
  18. Nie jadłam i chyba nie jestem ciekawa czy dobre:P

    OdpowiedzUsuń
  19. Uwierzysz, że nigdy nie jadłam zielonych pomidorów? Jakoś nigdy nie wpadły mi w ręce!

    OdpowiedzUsuń
  20. Pyszności, wzroku nie mogę oderwać :)
    Zapraszam:
    http://nackany-zeszycik.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja nie robię, ale moja mama tak i jest pyszna :))

    OdpowiedzUsuń
  22. właśnie robię :) ta konfitura gęstnieje nieco? bo dzisiaj (dzień pierwszy) wyszła mega wodnista... Cytryny też ładujesz z konfiturą do słoiczków, czy wyciągasz razem z anyżem?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cytrynę zostawiam,a konfitura wyjdzie gęsta, syrop powinien być dość gęsty na początku,a na koniec konfitura będzie taka-plastry pomidorów w gęstym syropie, nie w galaretce, stałe nie będzie, ale w syropie dość gęstym:)

      Usuń
    2. Ok, dziękuję :) Mi gdy pomidory puściły sok zrobiło się to dość wodniste. Dzisiaj i jutro jeszcze w planach przesmażanie, pewnie część wody jeszcze odparuje. Już nie mogę się doczekać smakowania :)

      Usuń
    3. Tak, po przesmażeniu będą gęste i pyszne:)

      Usuń
    4. konfitura rewelacja! Szkoda, że zrobiłam tylko z 1/3 pomidorów, które dostałam (testowałam różne przepisy). Ale i tak wyszło 6 słoiczków, więc nie jest źle :) Wyciągnęłam jednak część cytryn, bałam się goryczki (miały dużo tej białej "pianko-błonki" w skórce...). Dodatek anyżu jest genialny, nie czuć go bardzo, ale podkręca smak. Dziękuję bardzo za ten przepis i zapisuję w przepiśniku na za rok :)

      Usuń
    5. Bardzo się cieszę że konfitura wyszła :) Moja mama robiła pierwotną wersję bez anyżu, a jak kiedyś dodałam to uznała,że bez tej przyprawy konfitura dużo traci, fajnie podkręca smak. Koniecznie zrób za rok i miłego jedzenia:)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...