Kontakt:

magda_girsztowt@wp.pl

niedziela, 14 czerwca 2015

Mięsne pierożki

Rok temu byłam na regionalnym jarmarku. Z wielu rzeczy najbardziej zaciekawił mnie wykrawacz do pierogów-produkt litewski. Oczywiście kupiłam, mając w planie setki pierogów tygodniowo. Minął rok,a  ja nie zrobiłam ani jednego pierożka. Troszkę wstyd. Wczoraj mama ugotowała rosół, mięso miało zostać przekształcone w potrawkę. Uznałam jednak,że czas zająć się nowym-starym nabytkiem i zrobić mięsne pierogi. Bałam się,że piękna pogoda pokrzyżuje moje plany, że będę wolała ruszyć nad wodę, a nie dzielnie lepić pierogi,ale jak na zawołanie lato wzięło wolne, a deszcz  i szare niebo zatrzymało mnie w domu. Produkcję pierogów mogłam więc zacząć. Mój pomocnik poradził sobie świetnie, w końcu wyszły mi równe pierogi. Poprzednie dzieła były połączeniem abstrakcji z surrealizmem, zdecydowanie polecane dla tych, co nie jedzą oczami. Teraz mam idealne pierogi, zarówno w wyglądzie, jak i w smaku.
   Ciasto:
600 g mąki pszennej
60 g masła
1,5 szklanki gorącej wody
szczypta soli
      Farsz:
3 uda z kurczaka-z rosołu
Kawałek wołowiny z rosołu(ewentualnie)
1 marchewka, z rosołu
średnia pietruszki, z rosołu
1 szklanka rosołu
1 cebula
2 łyżki masła
ząbek czosnku
sól, pieprz, słodka i ostra papryka, imbir i gałka muszkatołowa
garść posiekanej natki pietruszki

Mięso i warzywa wyjmuję z rosołu. Mięso oddzielam od kości,dzielę na małe kawałki, mielę w maszynce do mięsa razem z marchewką i pietruszką. Siekam cebulę, podsmażam ją na rozgrzanym maśle, dodaję czosnek. Cebulkę łączę z mięsem, dodaję przyprawy,zieloną pietrszukę i rosół, chwilę podsmażam i zostawiam na jakiś czas by wszystkie smaki się połączyły.

 Do dużej miski wsypuję mąkę z solą. Dodaję gorącą wodę i masło, zagniatam ciasto-najpierw łyżką, potem ręcznie. Gdy ciasto zrobi się jednolite stopniowo zaczynam je wałkować na cienkie placki. Ja wycinałam pierożki specjalną maszynką, ale można posłużyć się kieliszkiem, na środku kółka nakładamy porcję farszu, zlepiamy brzegi i odkładamy w chłodne miejsce-koniecznie należy przykryć gotowe pierogi ściereczką, w oczekiwaniu na gotowanie. 
Pierożki wkładam do gotującej się wody, i gotuję mniej więcej 5 minut od wypłynięcia na wierzch. Podaję ze skwarkami z cebulką



46 komentarzy:

  1. Generalnie nie przepadam za mięsnymi, a przynajmniej tak mi się wydawało do poprzedniej zimy, kiedy na spotkaniu mojej babci i jej sióstr poszły w ruch ciasto i mięso. Można było skosztować mięsnych pierożków przygotowanych przez 4 starsze panie - wrażenia bezcenne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To musiało być niezwykłe wydarzenie i doznanie smakowe:)

      Usuń
  2. Super wyglądają te pierożki i z pewnością są pyszne, a wiesz że ja takich rzeczy mam dużo :-) czasami kupię i leżą i leżą i czekają na swoją kolej :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam całą szufladę rzeczy niby niezbędnych, a potem leżących bezczynnie:)

      Usuń
  3. Nasze ulubione pierogi to te z serem na słodko :) Ale Twoje wyglądają też bardzo apetycznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A takich z samym serem na słodko nie jadłam nigdy. Muszę nadrobić zaległości :)

      Usuń
  4. Też mam wykrawacz do pierogów, ale używałam go raz w życiu :P
    A ja podobnie jak bliźniaczki wolę pierogi słodkie, najbardziej z serem albo wiśniami ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja na słodko niezbyt lubię, wolę makaron z owocami niż pierogi :)
      Mam nadzieję,że jeszcze użyję mojego pierogowego pomocnika kiedyś;)

      Usuń
  5. Bardzo lubię pierożki jeść, ale gorzej z ich robieniem:)) Twoje są cudne:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, jeść mogłabym codziennie, ale lepię raz na rok ;)

      Usuń
  6. Właśnie mi przypomniałaś że mam taki wykrawacz i też leży już z rok na pewno. Ostatnio chodziły za mną pierogi więc może wreszcie dorosłam do tego żeby zrobić je pierwszy raz sama a nie tylko żerowac na mamie i teściowej ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nigdy nie robiłam pierogów takim pomocnikiem. Kiedyś nawet już prawie miałam go kupić, ale jakoś koniec końców nie przemyciłam go do domu. Zawsze pierogi lepię sama. Uczyłam się tego procederu bardzo długo. Przydałby mi się taki przyrząd jak zaczynałam pierogowe podboje. Pierożki pierwsza klasa. A jakie ładniutkie, równiutkie. U mnie często też są mięsne z mięskiem z rosołu ;) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja kupiłam swój po nie mam cierpliwości do ładnego lepienia :) A wykrawacz jest super, do wszystkich litewskich pierożków. I naszych pierogów też;)

      Usuń
  8. Uwielbiam takie pierożki, to moje ulubione:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Dawno nie robiłam i nie jadłam pierogów z mięsem. A najlepsze są właśnie takie z mięsa z rosołu. Muszę zrobić :) Koniecznie.
    Mam też taki wykrawacz - foremkę do pierogów. Świetnie się sprawdza zwłaszcza kiedy tych pierogów robi się spora ilość :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, z rosołowym mięsem są najlepsze:)

      Usuń
  10. Ale narobiłaś mi ochoty na tak pyszne pierożki. Mniam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Piękne! Zdjęcie pomocnika poproszę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Postaram się zrobić ładniejsze zdjęcie następnym razem:)

      Usuń
  12. Wyglądają obłędnie. Z wielką chęcią zjadłabym dzisiaj taki obiadek:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Na wszystko musi przyjść odpowiedni czas. Wykrawacz czekała, czekał, ale się doczekał i to najważniejsze :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Smakowite pierożki, piękne ci wyszły :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Takie pierogi, przypominają mi moją babcię... ten smak nigdy go nie zapomnę ;-)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja pierożki to mogę jeść i te wyglądające pięknie i te wygladające mniej pięknie :) Choć Twoje zalczają się do tej pierwszej grupy :) Przepis też bardzo fajny

    OdpowiedzUsuń
  17. Ostatnio zakochałam się w pierogach. :>

    OdpowiedzUsuń
  18. A ja jeszcze w życiu ani jednego pieroga sama nie zrobiłam. Muszę w końcu spróbować. Choć motywacji brak, bo mam pod nosem świetną pierogarnię.

    OdpowiedzUsuń
  19. Ależ bym sobie zjadła takie pierogi. Uwielbiam je, ale niecierpię ich lepić :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Pierożki jak malowane z piękną falbanką i jakie równe. Farsz też bardzo mi się podoba . Oj zjadłoby się zjadło

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...