Kontakt:

magda_girsztowt@wp.pl

poniedziałek, 11 maja 2015

Żytnie ciasteczka z dynią

Zawsze lubiłam ciastka z dynią jakie kupowałam w piekarni. Postanowiłam jednak, że zamiast kupować, zacznę je piec. Nie wiem czemu, ale za pieczenie zabrałam się akurat w dniu majówkowego wyjazdu. Uznałam,że porcja domowych ciasteczek, będzie idealnym towarzyszem podróży. Pierwszą partię spaliłam, niestety moja wielozadaniowość nie zdała egzaminu i jednoczesne pieczenie oraz prasowanie i czytanie gazety nie przyniosło dobrych skutków. Druga partia wyszła zaś bezbłędnie. Idealnie kruche, delikatne w smaku, pełne pestek dyni. Zjedzone zostały błyskawicznie, słyszałam tylko-czemu tak mało, chcemy więcej? Głupio było mi przyznać,że część wylądowała w śmietniku-uff, na szczęście nikt nie widział. Przyjęłam więc taktykę-no jakoś tak, zabrakło mi pestek, tak, brakło mi pestek. Koniecznie muszę zrobić powtórkę i tym razem siedzieć w kuchni i dzielnie towarzyszyć ciasteczkom w pieczeniu.
Składniki:
 Szklanka mąki żytniej 2000
5 łyżek pestek z dyni
4 łyżki płynnego miodu
75 g masła
1 duże jajko lub dwa małe
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1 łyżeczka cynamonu
Suche składniki mieszam z sobą. Masło ucieram z miodem, dodaję jajko.  Łączę dwie masy i wyrabiam ciasto. Wałkuję masę przez papier do pieczenia-może się kleić, wałkuję niezbyt cienko. Wykrajam dowolne kształty- u mnie były to kwadraty. Ciasteczka wykładam na blachę wyłożoną papierem do pieczenia, piekę około 15 minut. 

64 komentarze:

  1. Ile razy ja tak coś spalę, też nigdy się nie przyznaję :) Zapraszam serdecznie do mnie na KONKURS

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jestem jedyna -ulżyło mi :)

      Usuń
  2. Z chęcią zrobię te ciasteczka, bo na szczęście mam w domu mąkę żytnią 2000 ♥

    http://poranny-talerz.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Prezentują się bajecznie :D My nawet te spalone byśmy zjadły u nas rzadko co ląduje w śmieciach no chyba, że to był już węgiel xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te były dziwne-od dołu nieupieczone, od góry całe czarne, chyba źle piekarnik musiałam ustawić, cóż, ptaki miały ucztę:)

      Usuń
  4. Super pomysł na zdrowe słodkości :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Od dawna chodzą za mną takie ciasteczka...chrup :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Najważniejsze, że się udały i wyszły smaczne. Lubię pochrupać takie ciasteczka :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie jadłam nigdy ciastek z mąki żytniej, ale jestem pewna, że smakowały wspaniale :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Fajne ciastka do pochrupania :)

    OdpowiedzUsuń
  9. też zawsze kupowałam te ciasteczka, teraz mogę zrobić w domu :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Domowe dużo lepsze-te nieprzypalone oczywiście:)

      Usuń
  10. Mi całe mnóstwo wypieków nie wychodzi i ląduję w koszu, jak robię coś pierwszy raz to staram się żeby nikt nie wiedział co robię dopóki nie wyciągnę z piekarnika i nie stwierdzę, że nadaje się do spożycia.;))
    Twoje ciasteczka wyglądają mega apetycznie, a że pierwsze spalone, no cóż każdemu może się zdarzyć:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak moja siostra pyta się co gotujesz-mówię jak skończę powiem co mi wyszło :)
      Dobrze,że druga partia wyszła bez zarzutu, za dobre były by je ta stracić;)

      Usuń
  11. Masło, miód, dynia, cynamon- same wartościowe części składowe. No i oczywiście mąka żytnia. Takich ciasteczek z pewnością bym sobie nie odmówiła. Tym bardziej, że naprawdę wyglądają tak smakowicie, że aż w brzuchu burczy ;) Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, samo zdrowie i można chrupać bez wyrzutów sumienia:)

      Usuń
  12. Prosty, smakowity deser - w sam raz dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie ma to jak udane eksperymentowanie w kuchni:))

    OdpowiedzUsuń
  14. Haha, ja ostatnio przez tę wielozadaniowość omal nie spiekłam granoli, ale w ostatniej chwili udało się ja uratować:) A ciasteczka na pewno pyszne:)

    OdpowiedzUsuń
  15. wcale się nie dziwię, że domownicy domagali się więcej:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Jakie fajne te ciasteczka! Zapisuję przepis :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Uwielbiam dynię, chętnie wypróbuję ten przepis :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Samo zdrowie takie ciacha, kiedyś jadłam głownie mąkę żytnią szkoda że wtedy nie wiedziałam o takich ciachach.

    OdpowiedzUsuń
  19. Samo zdrowie i jak apetycznie wyglądają!

    OdpowiedzUsuń
  20. ha ha ja też ostatnio spaliłam pierwszą turę ciastek :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja też palę heee za każdym razem zwalam na piekarnik :) i już nawet mam obiecany :). Ciasteczka mniamusne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Biedny ten piekarnik, ale cóż, na kogoś musi paść;)

      Usuń
  22. Zrobię na pewno!! Takie do pochrupania w sam raz :)

    OdpowiedzUsuń
  23. bardzo apetyczne i zachęcające, chętnie bym schrupała :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Bardzo apetyczne:) I z razowej mąki. :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Moja córeczka uwielbia ciasteczka z dynią ;) Znaczy zjada samą dynię :P Może jej takie posmakują, chyba, że będzie wydłubywać je ze środka ^^

    OdpowiedzUsuń
  26. Nie ma jak domowe ciasteczka, zawsze znikają w błyskawicznym tempie :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...