Kontakt:

magda_girsztowt@wp.pl

poniedziałek, 4 maja 2015

Czekolada, banan i powidła w służbie studentowi

Powroty zawsze są bolesne. Nie lubię rozpakowywania, ba nie znoszę. 10 godzinna podróż potrafi wymęczyć, powiem szczerze dziś mój obiad sponsorować będzie garmaż i gotowe pierogi. Nie ma to jak 3 godziny po powrocie udać się do pracy. Ale koniec marudzenia, przejdźmy do jedzenia. Dziś nie gotuję, ale jeszcze przed wyjazdem, w zasadzie moment przed, piekłam brownie. Takie trochę inne brownie. Bez jajek za to z bananami, z mąką owsianą, masą kakao i powidłami na wierzchu. To brownie miało specjalną misję- wspomóc szykującego się całą noc do egzaminu brata. Spełniło swoje zadanie, dodało sił i energii do nauki. Egzamin zaliczony. Maturzystom też pomoże. A tym, którzy do egzaminów już podchodzić nie muszą, po prostu bardzo smakowało. Bardzo wilgotne, mocno czekoladowe, świetnie współgrało z powidłami. Pyszne, słodkie i ożywiające mózg. Oj, przydałby mi się kawałek dzisiaj...


Składniki:
4 dojrzałe banany
100 gramów gorzkiej czekolady min 70 % kakao
100 gramów masła
Szklanka mąki owsianej
4 łyżki mąki pszennej
2 łyżki kakao
3 łyżki cukru z prawdziwą wanilią
Powidła śliwkowe
Bułka tarta i masło do formy
  Roztapiam  masło razem z czekoladą. Rozgniatam banany, dolewam masę czekoladową.  Obie mąki, cukier i kakao mieszam i łączę z bananową masą. Ciasto przelewam do wysmarowanej masłem i wysypanej bułką tortownicy. Piekę około 30 minut w 170 stopniach. Po upieczeniu smaruję ciasto powidłami śliwkowymi.

64 komentarze:

  1. o to takie ciacho będę robić przed obroną magisterki, wtedy napewno będe miała dużo energii do nauki :) pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Mmm, jakie pyszne brownie :) Ciekawie przygotowane :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ach, ile w nim słodyczy;)) ale ˆ„power” po zjedzeniu na 100% gwarantowany:))

    OdpowiedzUsuń
  4. Jeśli efekt gwarantowany na energię to właśnie go potrzebuję . :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo przyjemne wspomożenie studenta :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak ja dawno piekłam brownie! Już o nim zapomniałam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam brownie, a takie z dodatkami, pycha :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Oj dawno nie robiłam tego ciasta a go uwielbiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Dawno nie było u mnie.Misja była szczytna i zadanie spełniła:)

    OdpowiedzUsuń
  10. No brawo, Kochana! Myślałam, że nic mnie dzisiaj nie zmusi do upieczenia ciasta, ale Twoje wygląda tak apetycznie, że się skuszę!!! Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, ciasto naprawdę kusi by pokonać lenistwo :)

      Usuń
  11. Oj i ja tyle podróżowałam, no trochę więcej, dopiero po 2 dniach się odkopałam z walizki. Ale ty masz co jeść, a ja muszę robić;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja już jestem mistrzynią, w 15 minut i się spakuję, i rozpakuję :)

      Usuń
  12. Jak udał się wyjazd? :)
    Jejku, ale kusisz mnie tym brownie. Ja za wszelkimi brownie poszłabym jak w ogień. Uwielbiam, absolutnie uwielbiam, zachwycam się i jadłabym bez końca, nigdy mi mało :D
    W trakcie sesji jak znalazł... na ożywienie mózgu taka wersja :) Ale mi smaka narobiłaś, a w lodówce jak na złość nic słodkiego :(
    Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W trakcie sesji bardzo polecam, gwarantuję dużo przyjemniejszą naukę:)

      Usuń
  13. Wilgotne, zbite, słodkie i czekoladowe ciacho to coś co kochamy bezwarunkowo :D Racja, przyda się na stresy przed egzaminami :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Ciekawie dobrałaś składniki, można się opychać, nie tylko przed sesją :)

    OdpowiedzUsuń
  15. poproszę o kawałek! przecież to musiało być nieziemskie! :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Brat zadowolony to musiało być pyszne :-) sama bym się rzuciła :-)

    OdpowiedzUsuń
  17. O super! Z bananem musi być przepyszne :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Nasuwa mi się tylko jedno słowo: mniam!

    OdpowiedzUsuń
  19. super! muszę spróbować :D

    Humora

    OdpowiedzUsuń
  20. dla takiego ciasta zgodziłabym się jeszcze raz zdawać matmę;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Pysznie i zdrowo. Na szczęście egzaminy już dawno za mną, ale ciacho można przekąsić na przykład po bieganiu :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Mnie matura czeka za rok. Z chęcią przygotuję sobie wtedy takie wspomagacze. :>

    OdpowiedzUsuń
  23. Nam zawsze przydałby się kawałek takiego ciasta :) oj zjadłybyśmy

    OdpowiedzUsuń
  24. Mmmm... brzmi i wygląda pysznie! :) Ostatnio sycę się tylko zdjęciami :P Jakoś nie łatwo mi zrzucić poświątecznych dodatkowych kilogramów ;) A w naszym przypadku to ciężko zaprzestać robić deserów :D

    OdpowiedzUsuń
  25. Mniam, zjadłabym kawałeczek:)

    OdpowiedzUsuń
  26. Brownie... ummm mniam. Uwielbiam. Zjem zawsze. Nie odmówię. Rzeczywiście to ciasto uszczęśliwia :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Zdziwiłabym się, gdyby to brownie mu nie pomogło ;)
    Wygląda fantastycznie ♥

    http://poranny-talerz.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  28. mnie na szczęście egzaminy już nie czekają, ale ciacho na wzmocnienie bym zjadła :-))

    OdpowiedzUsuń
  29. Wygląda przepysznie. Zdecydowanie kiedyś chętnie spróbuje, tym bardziej, że przepis wygląda na dość prosty ;)

    niutta.blogspot.com
    -Niuta.

    OdpowiedzUsuń
  30. Mniam, znakomicie to ciacho wygląda :)
    Też nie lubię się rozpakowywać (pakować zresztą też nie bardzo), a 10-12 godzin podróży to naprawdę nic przyjemnego... Na szczęście nie musimy tego robić zbyt często ;)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...