Kontakt:

magda_girsztowt@wp.pl

niedziela, 8 lutego 2015

Pad Thai

Moja mama po spróbowaniu tego dania w Berlinie zakochała się w nim bez pamięci. Do tego stopnia się w nim zakochała, że kazała siostrze zdobyć przepis od pary właścicieli tak by rodzina mogła cieszyć się tym smakiem w domu. Przepis  przetłumaczony dostałam od siostry. Niestety moja 6 letnia nauka języka niemieckiego poszła w głąb lasu. Okazałam się szalenie oporna i mimo samych piątek ze sprawdzianów dziś potrafię jedynie się przedstawić i poprosić o strudel z jabłkiem. I tyle. Nie, potrafię jeszcze poprosić o różową bluzeczkę w stylu Paris Hilton. Ale wracamy do dania. Pad Thai robiłam 3 razy. Za pierwszym razem użyłam trzech łyżeczek pasty tamaryndowej, i to był błąd. Pasta okazała się bardzo słaba w smaku, tak słaba, że całość wyszła dość nijaka-jedynie tatko nie lubiący ostrych dań wyrażał zachwyt. Następnym razem użyłam nowej pasty, i dobrze, że spróbowałam sosu przed dodaniem do potrawy, ostrość biła po kubkach smakowych. Zrobiłam więc sos raz jeszcze, tym razem z mniejszą ilością pasty, i całość wyszła genialna-morał sos należy zawsze spróbować bo pasta paście nierówna. W ostatnich dniach znów powtórzyłam tę świetną kombinację ryżowego makaronu, kurczaka, wędzonego tofu i aromatycznego sosu. Świetnie danie dla wszystkich szukających nowych, zaskakujących smaków. Ja się w nim zakochałam.



Składniki:
Sos:
Sos rybny-3 łyżki
Cukier-3 łyżki
Pasta tamaryndowa- 2 łyżki
Suszone chilli-duża szczypta
Sok z małej limonki
Makaron ryżowy-250 gramów
Pierś  z kurczaka
Czosnek-3 ząbki
Tofu wędzone
3 jajka
Szczypiorek - pęczek
Olej ryżowy-2 łyżki
Orzechy ziemne do podania

Zaczynam od przygotowania sosu-wszystkie składniki mieszam w miseczce i dokładnie rozcieram, aby cukier przestał być wyczuwalny. Odkładam na bok.
Makaron ryżowy zalewam wrzątkiem i zostawiam na 3-4 minuty, następnie odcedzam i odkładam na bok.
W woku rozgrzewam olej, dodaje posiekane ząbki czosnku, podsmażam minutę, dodaję kurczaka pokrojonego w kostkę. W międzyczasie w kostkę kroję wędzone tofu-można dodać zwykłe, ale wędzone nadaje daniu dużo ciekawszy smak.  Gdy kurczak się podsmaży-trwa to około 4-5 minut, dodaję tofu i całość podsmażam dosłownie minutę i wbijam do woka jajka, całość dokładnie roztrzepuję i podsmażam przez minutę. Teraz czas na makaron-przekładam go na patelnię, smażę go przez minutę, po czym dodaję połowę szczypiorku i sos. Mieszam dokładnie całość i smażę około dwóch minut. Na talerzu posypuję pad thai szczypiorkiem i garścią orzechów.


52 komentarze:

  1. Całość brzmi i wygląda bardzo smakowicie, szkoda że z podanych składników posiadam aktualnie tylko cukier, czosnek i jajka:) hihi

    OdpowiedzUsuń
  2. Takiej potrawy jeszcze nie miałam okazji zjeść :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mniam!!! Bardzo lubię, pożyczam przepis :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawa jest ta pasta tamaryndowa :) Jak widać czasem trzeba zrobić coś parę razy i za każdym razem ulepszać przepis :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze? Sama pasta pachnie i smakuje specyficznie, nie wiem czy podgrzewanie coś z nią robi, ale całość jest pyszna, natomiast sama pasta odrzuca ;)

      Usuń
    2. No to chyba najpierw musiałybyśmy spróbować ją w jakimś daniu a dopiero potem same używać ;)

      Usuń
    3. Muszę teraz wymyślić jakieś inne dania z tą pastą co by się nie zmarnowała ;)

      Usuń
  5. Super danie, nie słyszałam o takim. Z chęcią bym zjadła.

    OdpowiedzUsuń
  6. Już mi to danie smakuje :-) i to bardzo :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Lubię takie propozycje dań-wygląda pysznie.Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Pasta tamaryndowa też mnie zaciekawiła. Danie zapowiada się ciekawie, tylko gdzie tą pastę można dostać?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kupiłam przez internet, na miejscu niestety nie mogłam znaleźć.

      Usuń
  9. Wygląda bardzo niecodziennie, ale z sosem rybnym i piersią z kurczaka to nie dla mnie...Ale całość z pewnością smakuje ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można zrobić z samym tofu, a sos rybny zastąpić sojowym :)

      Usuń
  10. Pad thai to nie jest moje ulubione tajskie danie, ale czasem mam i na nie ochotę :-) fajnie, że użyłaś oryginalnych składników :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bez tych dziwnych składników pewnie nie byłoby tego smaku ;)

      Usuń
  11. musze spróbowac nie robiłam nigdy:)

    OdpowiedzUsuń
  12. To danie to dla mnie całkowita nowość. Ale jestem otwarta na takie nowinki. Kiedy skompletuję składniki chętnie coś takie zrobię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niedawno też dopiero odkryłam to połączenie i naprawdę warto zrobić:)

      Usuń
  13. Moje smaki, koniecznie muszę zrobić wg Twojego przepisu :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie jadłam ale bardzo lubię takie smaki, po składnikach widzę ze to dobre

    OdpowiedzUsuń
  15. Ciekawie połączyłaś smaki, ślinka cieknie :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Tradycyjne tajskie danie uliczne :) Lubię, ale raczej robię je z krewetkami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zaś krewetek niezbyt lubię, więc wybrałam wersję z kurczakiem ;)

      Usuń
  17. Z przyjemnością bym zjadła :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Mniam, ależ aromatyczne danie, z chęcią bym posmakowała, musi być pyszne:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Pierwszy raz słyszę o takim daniu, wygląda smakowicie :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Bardzo ciekawe danie, to coś nowego dla mnie! :) Jeśli chodzi o języki obce, to najważniejsze - dużo mówić. Uebung macht den Meister! Praktyka czyni mistrza! Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja już nie potrafiłabym nic powiedzieć, musiałabym raz jeszcze się wszystkiego uczyć. Niestety. Za to świetnie znam łacinę, ale nikt nie chce ze mną w niej gadać ;)

      Usuń
  21. Nie jadłam, ale wiele dobrego słyszałam o tym daniu. Trzeba będzie skosztować :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie miałam okazji jeść jeszcze, ale na pewno by mi smakowała ta potrawa :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Pad Thai jeszcze nie jadłam, ale mam na niego chętkę!

    OdpowiedzUsuń
  24. O rany, ale to musi być dobre!

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...